Gość: anma Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.02, 13:50 Ale bardziej od kogo? bardziej niż córkę czy bardziej niż męża? Nie mam córki więc nie wiem czy bardziej, ale na pewno bardzo kocham mojego synka, bardziej niz siebie, to na pewno. A czy bardziej niż męza? Męża się kocha inaczej. A nie mniej lub bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 Re: czy matki bardziej kochają synów? 25.10.02, 14:04 No, właśnie - ja też bardzo kocham mojego synka, ale nie mam córki, więc nie mam porównania. Mogę natomiast na podstawie wieloletnich obserwacji powiedzieć,że matki bardziej rozpieszczają synów niż córki i są z nimi mocniej związane emocjonalnie. Ale kochają pewnie tak samo. Ja nie przypuszczałam, że mogę mieć z synkiem tak dobry kontakt - ale to raczej chodzi oto, że jak się nie ma dzieci, to człowiek sobie nie zdaje sprawy, jak bardzo można je kochać i co można chcieć dla nich zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dana Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: *.dip.t-dialin.net 25.10.02, 22:07 Mam syna i corke w wieku nastoletnim. Trudno powiedziec, czy bardziej kocham syna. Na pewno kazde dziecko kocha sie inaczej, ale czy jedno bardziej, czy mniej, tego bym nie powiedziala. Kontakt z corka mam na innej plaszczyznie niz z synem. To chyba normalne. Ale zaobserwowalam, ze w przypadkach samotnych matek, milosc do syna jest chyba intensywniejsza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: czy matki bardziej kochają synów? 26.10.02, 17:12 inaczej , ale na pewno nie bardziej.inny czlowiek inna relacja.M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.10.02, 23:20 Cóz mam dwie córki - nie mam syna... Ale - ja byłam córeczka tatusia (mam dwóch starszych braci) - i zawsze miałam wrażenie (teraz myślę że mylne - po latach gdy sama jestem mama) że najstarszy brat jest dla mamy najnaj. A teraz widze jak nas wszystkich bardzo zawsze kochała. Za to widziałam i słyszałąm od mojej tesciowej że ona bardziej zawsze była zwiazana ze swoim synem a moim mężem. Wiem że kocha córkę - ale... Ale w jakiś sposób i ja odczuwam że on był dla niej chyba ważniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: 80.51.254.* 27.10.02, 17:12 Ja tak. Kocham bardziej syna niż swoją córkę. Nie wiem dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: 195.136.95.* 29.10.02, 14:51 Gość portalu: matka napisał(a): > Ja tak. Kocham bardziej syna niż swoją córkę. Nie wiem dlaczego. no teraz wiadomo, dlaczego potem chodza po świecie panowie rozpieszczeni, ktorzy uwazaja, ze wszystko im sie nalezy, a oni nic w zamian nie musza. sama obserwuje kolezanke, ktora psuje swojego syna, skaczac kolo niego jak kolo zgnilego jaja az sie niedobrze robi. jak jej mowie, ze bedzie zepsutym facetem, to mi odpowiada, ze wtedy juz inna kobieta bedzie miala z nim problem i ja to nie obchodzi. tylko, czy takie matki sie nie zastanawiają, że ich ukochany synek nie znajdzie amatorki? a może o to chodzi, żeby tylko mamusia była w jego życiu? tylko, co będzie, jak mamusi zabraknie? Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 Re: czy matki bardziej kochają synów? 29.10.02, 15:37 Był tu taki wątek nt. matki narzeczonego, która w obecności narzeczonej podszczypuje synka w tyłek - a tak serio to bardzo trudne przejść od momentu synka pieszczoszka do etapu doroślejącego i dojrzewającego emocjonalnie mężczyzny i bardzo ważną rolę w tym przechodzniu odgrywa relacja między rodzicami. Jeśli rodzice sie kochają i nie ma między nimi nieporozumień, łatwiej matce "oderwać" się od syna. Nasz synek ma dopiero trzy latka, a ja już się zastanawiam, jak to będzie w przyszłości teraz mały jest niesamowitym pieszczoszkiem, bardzo związanym ze mną i nie chciałabym, żeby wyrósł na maminsynka, ale z drugiej strony nie mogę mu odmawiać czułości, przecież kocham go nad życie. Ale nie zamierzam go wychować na królewicza, wokół którego będę skakała całe życie, zbyt wiele takich przypadków widziałam w swoim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: mmm IP: 80.51.254.* 29.10.02, 16:38 Ale ja nie traktuję go lepiej od córki! Oboje traktuję tak samo. Nie rozpieszczam syna bardziej niż córkę, nienawidzę maminsynków i rozpieszczonych bachorów zwłaszcza w wydaniu męskim. Nie zamierzam wychowć kolejnego facecika, który będzie pomiatał żoną, ani zakompleksionej córki, którą matka nie kochała. O moich uczuciach wiem tylko ja i Bóg. Nie są łatwe, nie są dla mnie zrozumiałe, ale są. Staram się ich nie okazywać, nie pozwalam im sobą rządzić. Moje dzieci- oboje mają wiedzieć, że inni zasługują na szacunek i nie wszystko im się w życiu należy. Kocham mego syna bardziej niż córkę, ale to nie znaczy, że dostaje więcej niż ona. Nie wiem dlaczego tak czuję, moze dlatego, ze córka była z wpadki a syn planowany i oczekiwany? Gdyby był córką czułabym to samo. Moze po prostu jestem dojrzalsza, byłam dojrzalsza gdy decydowałam się na drugie dziecko, które tak naprawdę było moim pierwszym. Córka pojawiła sie nagle, zburzyła mój świat, urodziłam ją, bo nie chciałam jej usuwać i bałam się konsekwencji aborcji. Nie kochałam jej , nie chciałam. Pokochałam ją później, a raczej nauczyłam się ją kochać. I nie odczuwałam, ze coś jest nie tak. Dopiero gdy urodziłam synka, tego wymarzonego, chcianego zrozumiałam po paru latach, że kocham go bardziej, że wzbudza we mnie żywsze uczucia niż ona, ze jego kocham od początku bezwarunkowo, a ona w jakiś sposób "musi" sobie na moją miłość zasłużyć. Trudno to wszystko opisać. Trudno z tym żyć. Chce tylko tego, by ona nigdy się o tym nie dowiedziała. Chcę, by wiedziała, ze matka ja kocha, kocha tak samo jak brata. matka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo do matki IP: *.sympatico.ca 29.10.02, 20:39 klaniam ci sie bardzo nisko i bardzo serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corka Re: mmm IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 05.11.02, 13:54 tragiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corka Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 05.11.02, 13:51 Gość portalu: matka napisał(a): Ja tak. Kocham bardziej syna niż swoją córkę. Nie wiem dlaczego. a ja wiem: bo jestes glupia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: *.introl.pl 04.11.02, 12:41 Nie mam syna, mam córeczkę i męża i kocham ich najbardziej na świecie (choć oboje inaczej). Ta mała istota - moja córcia, jest dla mnie najważniejsza na świecie, staram się ją mądrze wychować, ale przyznam, że czasem ją rozpieszczam. Nie wyobrażam sobie, że można kogoś kochać jeszcze mocniej, więc zakładam, że jeśli będę miała syna też go będę kochać najbardziej na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beta Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 20:31 Mam dwie córki i syna.Syn zawsze wymagał więcej uwagi , bo był nadruchliwy i miał kłopoty z koncentracją.Małe są takimi samograjami - duże efekty bez specjalnie wielkiego wkładu.Ich sukcesy są czymś normalnym , czwórka syna to wygrana na loterii.Wkładam w niego więcej pracy , bo tego wymaga sytuacja.Ale miłość - tej są pewni wszyscy troje.Nigdy nie byli o siebie zazdrośni i mają bardzo dobre układy między sobą.Nawet się nie zastanawiam , czy któreś kocham bardziej.W danej chwili jestem przy tym , które mnie najbardziej potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: czy matki bardziej kochają synów? 07.11.02, 20:59 A ja mam starszego brata i siostrę. Do sprzątnia zawsze byłyśmy my. Synek zawsze "miał ulgowe" u Mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: 209.226.65.* 07.11.02, 21:40 niedzwiedziczka napisała: > A ja mam starszego brata i siostrę. Do sprzątnia zawsze > byłyśmy my. Synek zawsze "miał ulgowe" u Mamy. to ja uprzejmie donosze, o czym i tak wszyscy wiedza moj maz swiata nie widzi poza nasza corka. oczywiscie, kocha chlopakow i jest dla nich swietnym tata ale cala rodzina wie, ze najwieksza miloscia mojego pana i wladcy jest tosia. ona zreszta sama to wie i czasem dosc niecnie probowala to wykorzystywac ale na to to juz tata jest za madry no... procz tych niewinnych(?) momentow, gdy sie panience wieczorem "przypominalo", ze widziala taka... jedna... fajna... bluzke/spodnice/sukienke (co tam akurat widziala) i wtedy tata ukradkiem siegal do zaskorniakow. czasem mu sie nawet udawalo zrobic to tak, ze chlopaki nie widzialy ale rzadko. on potem zawsze mial wyrzuty sumienia itd. a teraz tosia daleko i wszyscy za nia tesknimy, panowie bracia e-mailuja co wieczor, a panienka dzwoni co pare dni "do taty", bo ona tez go... najbardziej na swiecie a wiec... czy ojcowie bardziej kochaja corki? Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 o córkach 08.11.02, 08:10 Cóż, myślę, iż jest w tym trochę prawdy. Ja mam starszą siostrę i obydwie byłyśmy "ukochanymi córeczkami tatusia", nigdy nie usłyszałyśmy z jego ust słowa nie. Od zakazów była mama, tata wolał rozpieszczać swoje królewny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córka-- Re: o córkach IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.11.02, 22:59 Zazdroszę wszystkim ukochanym córkom tatusia. Mój ojciec to człowiek wymagający, nie okazujący czułości i uczuć, jak byłam mała, często na mnie krzyczał i choć już teraz jestem dorosła i mam własny dom i dziecko, wciąż mam żal w sercu. Zawsze się zastanawiałam, dlaczego tak mnie traktuje - jestem jedynaczką i nigdy nie było ze mną większych tzw. problemów wychowawczych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: czy matki bardziej kochają synów? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 18:58 ja bardzo chcialam miec syna i mam syna, urodzil sie niedawno, pamietam tez ze bardzo ale to bardzo nie chcialam zeby to byla dziewczynka, a do konca nie mialam pewnosci co sie urodzi. teraz jestem najszczesliwsza mama na swieci. nie wiem czy corke kochalabym rownie mocno. chyba cos w tym jest... Odpowiedz Link Zgłoś