nika31 06.11.02, 15:48 Czy w Polsce szanuje się kobiety w ciąży? jakie są wasze doświadczenia? szczególnie w autobusie , na poczcie czy w sklepie? Czy kobieta w odmiennym stanie może liczyć na odrobinę życzliwości czy też musi radzić sobie sama? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
roseanne Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? 06.11.02, 16:04 nie wiem jak teraz, ale przez jeszcze jakis czas bede pamietac oburzenie czerstwego pana kolo 50, ktrory mnie zwrzeszczal w tramwaju, ze ja siedze i nie widac ,zebym byla chora, a on musi stac. lukalam wtedy hormony na podtrzymanie ciazy (5 mies) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? 06.11.02, 16:46 Mam raczej złe doświadczenia w tej kwestii (2,5 roku temu). Miejsca w autobusie ustępują (nawet przy baaardzo widocznej ciąży) jedynie kobiety, które niedawno same chodziły w ciąży. Pamiętam, jak raz na pętli usiadłam w pustym autobusie na pierwszym siedzeniu (dla inwalidy) i podeszła do mnie wypicykowana Pani w wieku po 50-tce (wcale nie wyglądająca na inwalidkę)z mężem. Pomimo, że obok mnie było jedno wolne miejsce Pani z oburzeniem wypaliła:"Ale to jest miejsce dla inwalidy!". Odpowiedziałam:"A ja jestem w ciąży!" Na szczęscie mąż zajął jakieś inne siedzenie z tyłu i Pani sobie poszła. Nogi to mnie nieraz bolały od stania. W sklepie to dopiero ok. 9-tego miesiąca ktoś się zlitował. Częściej przepuszczją z małym dzieckiem na ręku, bo dziecko po prostu się drze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliwia#5 Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? IP: voodoo2:* / 10.48.81.* 06.11.02, 17:07 Jestem obecnie w ciąży, więc mogę podzielić się stosunkowo świeżymi doświadczeniami. Otóż, jeżeli się sama głośno o coś nie upomnisz, to nikt Ci nie pomoże i nie uszanuje. W tramwaju, może 1 osoba na 10 Ci ustąpi miejsca (i są to wyłącznie kobiety), inni odwracają głowę w drugą stronę udając, że nie widzą brzucha. Jeśli masz dosyć śmiałości, to możesz upomnieć się u pani sprzedawczyni, że kobiety w ciąży są obsługiwane poza kolejnością, ale narazisz się na oburzone spojrzenia reszty kolejkowiczów. Reasumując, trzeba walczyć o swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 18:31 W zasadzie nic dodac nic ujac. Chociaz ja tramwajowo - autobusowe wspomnienia mam pozytywne, nawet czasami trafil sie jakis pan, ktory podniosl pupe z krzesla. Ale najbardziej to przeszkadzaly mi comiesieczne badania i wizyty kontrolne. NIKT i NIGDY nie wpuscil mnie bez kolejki, nawet jesli tylko mialam postawic sloiczek z moczem do analizy. Boze ile ja sie nasluchalam o inwalidach wojennych, zawale serca, chorym kregoslupie, itp. Wcale tego nie neguje, ze do lekarza chodza w koncu chorzy ludzie, ale niekiedy ich zacieklosc, zeby mnie nie przepuscic, graniczyla z faszyzmem (PRZEPRASZAM, ale to tak wygladalo). No i u ginekologa (jeden lekarz, na - czasami- 20-30 pacjentek dziennie) - zdarzalo sie, ze przychodzilam o 7.30 a wychodzilam kolo 15, nawet jesli wizyta sprowadzala sie do wypisania jakiegos papierka. Te wysiedziane na waskiej laweczce godziny ciazy to dla mnie chyba najgorsze wspomnienie. Moze to nam sie uda zmienic podejscie do kobiet w ciazy. Oby tak sie stalo. Pozdrawiam CZESC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 19:40 Kiedy byłam w ciąży (8 miesiąc)i zepsuł mi się maluch na skrzyżowaniu koło Dworca to miły pan kazał mi zabrać stąd tego grata. po prostu mnie zatkało, bo zepsuł się jakiś przegub czy co i cholerny trup nie chciał drgnąć. Myślałam że strzelę pana w dziób, bo jechałam właśnie na egzamin i się spieszyłam. A w kolejkach jest jeszcze gorzej, starsze sprzedawczynie jeszcze wolniej obsługują kiedy widzą młodą dziewczynę w ciąży. Niewiadomo dlaczego tak mi się zdawało. Zazdrościły czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Isia Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? IP: *.chomiczowka.net.pl 06.11.02, 21:03 Niestety moje doswiadczenia z czasow ciazy (mam 4 miesiecznego synka) sa podobne - nikt nigdy nie przepuscil mnie w banku, na poczcie czy sklepie, a mi bylo jakos glupio sie wepchnac. W autobusie tez czesto musialam stac, wiekszosc ludzi udawala, ze nie widzi mojego ogromnego brzucha, jedynie mlode kobiety lub kobiety w wieku mojej mamy czasem ustapily mi miejsca. Jakos znosilam to cierpliwie, ale raz naprawde sie zezloscilam, gdy jakas 40-50-letnia baba chciala sie przede mna wepchnac w MacDonaldzie. Wtedy wybuchnelam i powiedzialam, ze skoro ja bedac w zaawansowanej ciazy moge stac w kolejce, to ona tym bardziej. Na to ten bezczelny babsztyl powiedzial : "wielkie mi co, moze chce Pani medal za stanie w kolejce??!!" Naprawde mnie zatkalo! Teraz, kiedy mam malutkie dziecko tez nikt nie chce nas przepuscic w kolejce. Ostatnio bylismy u lekarza, przed nami byly babcie w kolejce, popatrzyly na nas z niechecia i kazaly isc na koniec kolejki. Dopiero jakas pielegniarka zwrocila nam uwage, ze zgodnie z prawem matka z dzieckiem do lat 3 powinna byc obslugiwana poza kolejnoscia. Wtedy moj maz podszedl do babc i po prostu im zakomunikowal, ze wchodzimy bez kolejki, bo mamy malutkie dziecko. Babcie zdziwione (???!!!!) odpowiedzialy, ze zdziwily sie dlaczego jeszcze nie weszlismy, a potem zaczely rzucac jakies zlosliwe komentarze typu : ostatni beda pierwszymi. Pozdrawiam wszystkie kobiety w ciazy i mamy malutkich dzieci! Nie dajmy sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? IP: *.sav.tkb.net.pl 07.11.02, 00:05 Mi z czasów ciąży została silna niechęć do wszelkiej maści emerytów i rencistów, bo to z ich oczu bił ów FASZYZM, jak taki mordował mnie wzrokiem w 8 miesiącu, że on stoi a ja siedzę. Dziś jak jadę autobusem, to wobec tej kasty nie wykazuję się najmniejszą kulturą (pomijając tych na prawdę niedołężnych) i rozsiadam się w ich pobliżu z największą przyjemnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? IP: *.k.mcnet.pl 07.11.02, 10:51 Przeczytałam posty na forum i jestem trochę zdziwiona wypowiedziami. Będąc w ciąży 3 lata temu nie oczekiwałam, że ktoś będzie mnie przepuszczał w kolejce (jeżdżę samochodem więc problem ustępowania miejsca w autobusach bądź tramwajach odpadł). W banku stałam w kolejce jak każdy inny klient, w sklepach też (teraz nie ma takich kolejek w sklepach jak kiedyś, więc uważam,że te 10-15 minut można postać)- przecież ciąża to nie choroba. Oczywiście nie każdy ma takie szczęście jak ja, że podczas całej ciąży normalnie funkcjonowałam, ale w takich przypadkach lepiej zostać w domu i nie narażać zdrowia swojego oraz dziecka. Jestem przeciw specjalnym przywilejom z wyjątkiem starszych (ale nie 50 letnich wypacykowanych lampucer)i chorych osób. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asda Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 13:36 A ja mam mile wspomnienia autobusowe. Ustepowano mi miejsca mimo malego na poczatku brzuszka. Robili to i panie i panowie w roznym wieku poza moimi rowiesnicami. Najbardziej mnie zaskoczyl 70latek! Gorzej w sklepach, gdzie wiele osob sie wpychalo przede mnie. W banku po prostu poprosilam kierowniczke sali o obsluge poza kolejnoscia i znalazlo sie dla mnie nawet krzeslo - rzadkosc dla klienta w tym banku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Re: do Ani IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 13:49 CZesc, wiesz Aniu, ja mysle ze nie chodzi tu o jakies specjalne przywileje, tylko o ludzkie odruchy. Ja np. kiedy moglam stac w kolejce to stalam. Ale kiedy musialam np. zrobic badania, a niemal mdlalam, albo z trudem walczylam z nudnosciami, to moglby sie ktos zlitowac. Prawda?? A przynajmniej nie gadac glosno, czego to on w zyciu nie przeszedl i ze jemu nikt nigdy nie ustepowal. Poza tym nie kazda z nas moze jezdzic samochodem albo nic nie robic w czasie ciazy tylko czekac. Kontakty z ludzmi sa nieuniknione, lepiej wiec (np. w sezonie grypowym) szybko i bez kolejki zalatwic sprawe niz nabawic sie jakiejs infekcji, albo usiasc w tramwaju, a nie latac z brzuchem po calym wagonie, gdy (nierzadko) motorniczy jedzie, jakby wiozl ziemniaki. Mysle, ze to glownie kwestie praktyczne przewazaja za tym, aby kobiecie w ciazy pomoc czy ustapic, a nie jakies jej fochy czy widzimisie. Pozdrawiam CZESC Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: do Ani 07.11.02, 15:32 Ja też nie jestem za specjalnymi przywilejami. Ale przypomaniał mi się jeden przypadek. Kiedy byłam w szkole średniej moja sąsiadka była w ciąży. Jechałam tym samym autobusem, co ona (20 minut jazdy). Stałam, ale żałowałam, że nie siedzę, bo mogłabym jej ustąpić miejsca. Miała opuchnięte nogi i twarz. Niedługo później okazało się, że miała zatrucie ciążowe, rzucawkę, cesarskie cięcie i była prze 18 dni nieprzytomna. Kiedy odzyskała przytomność - okazało się, że spowodowało to u niej "cofnięcie w rozwoju". Nie umiała liczyć, czytać itp. Niestety jej rodzina była zacofana i nikt się nią nie zajął (matka staruszka, mąż pijak). Kiedy jej córka poszła do szkoły zdała sobie sprawę, że jej dziecko umie więcej niż ona. Samodzielna kiedyś kobieta została inwalidą umysłową na całe życie. Może, gdyby jej ludzie ustępowali miejsca w autobusie, którym przez całą ciąże dojeżdżała do pracy, to wszystko to by się nie wydarzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: do Ani IP: *.k.mcnet.pl 12.11.02, 15:11 niedzwiedziczka napisała: > Ja też nie jestem za specjalnymi przywilejami. Ale > przypomaniał mi się jeden przypadek. Kiedy byłam w szkole > średniej moja sąsiadka była w ciąży. Jechałam tym samym > autobusem, co ona (20 minut jazdy). Stałam, ale > żałowałam, że nie siedzę, bo mogłabym jej ustąpić > miejsca. Miała opuchnięte nogi i twarz. Niedługo później > okazało się, że miała zatrucie ciążowe, rzucawkę, > cesarskie cięcie i była prze 18 dni nieprzytomna. Kiedy > odzyskała przytomność - okazało się, że spowodowało to u > niej "cofnięcie w rozwoju". Nie umiała liczyć, czytać > itp. Niestety jej rodzina była zacofana i nikt się nią > nie zajął (matka staruszka, mąż pijak). Kiedy jej córka > poszła do szkoły zdała sobie sprawę, że jej dziecko umie > więcej niż ona. Samodzielna kiedyś kobieta została > inwalidą umysłową na całe życie. Może, gdyby jej ludzie > ustępowali miejsca w autobusie, którym przez całą ciąże > dojeżdżała do pracy, to wszystko to by się nie wydarzyło. Myślę, że gdyby w trakcie ciąży chodziła do lekarza to zatrucie ciążowe zostałoby najprawdopodobniej przez niego wykryte a ona sam umieszczona na czas w szpitalu. Ustępowanie lub nie miejsca w autobusie raczej miało małe znaczenie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignis Re: do Ani IP: 212.106.159.* 15.12.02, 20:21 No nie wiem... moja mama będąc w ciąży z dzieckiem, które miało się urodzić przede mną, chodziła do lekarza z regularną częstotliwością. Pojawiły się komplikacje - natychmiast do lekarza. Dostała tabletki na potrzymanie ciąży, kiedy dziecko już nie żyło. Wtedy nadal chodziła na kontrole. Kiedy moja starsza (pięcioletnia wtedy siostra) powiedzieła: "mamusiu Ty śmierdzisz..." mama zmieniła lekarza i dzięki temu żyje (no i ja też ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Re: Czy same sie szanujemy ( i nasze dzieci)? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 07.11.02, 20:04 Mysle, ze szacunek jest jak najbardziej na miejscu, ale nie mozna rowniez dopuscic do tego aby kobiety w ciazy czuly sie jak osoby chore a nie ciezarne. Kobieto ciezarna, jesli czujesz sie nienajgorzej to nie narzekaj na wszystkich na okolo. Byc moze ze ta nieciezarna kobieta czy mezczyzna obok ciebie czuje sie gorzej niz ty, ze jest po operacji itp. Mysle, ze wiele zalezy od nas samych i podejscia do problemu. Nie mozemy same traktowac sie jak swiete krowy. Jesli kogos urazilam to przepraszam. Relatywnie niedawno bylam w ciazy i to zagrozonej, wiec nie posadzajcie mnie prosze o to ze nie znam tych problemow. Po prostu mysle, ze same bez potrzeby mozemy w sobie potegowac nerwy, a najwazniejszy jest przeciez dla nas i naszych dzieci spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciąża A za co szanować tłuste królice?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 20:07 A za co szanować tłuste królice?! Za to, że komuś dupy dały i teraz ponoszą tego konsekwencje? Za to że ich ciała są tłuste, mają rozstępy, zwisłe cyce itd. Ciąża to NIE CHOROBA tylko stan fizjologiczny nie ma więc powodu by się rozczukać, ustępować miejsca w tramwaju czy w kolejce. Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: A za co szanować tłuste królice?! 07.11.02, 20:55 Gość portalu: Ciąża napisał(a): > A za co szanować tłuste królice?! Za to, że komuś dupy dały i teraz ponoszą > tego konsekwencje? Za to że ich ciała są tłuste, mają rozstępy, zwisłe cyce itd > . > Ciąża to NIE CHOROBA tylko stan fizjologiczny nie ma więc powodu by się > rozczukać, ustępować miejsca w tramwaju czy w kolejce. Droga moja Ciążo! Przez cały mój stan błogosławiony pracowałam (do początków 9-tego miesiąca), jeździłam zatłoczonymi autobusami i tramwajami (dojeżdżałam do pracy 40-60 min.) I nie narzekałam, pomimo, że stałam w autobusach. Czasem tylko było mi przykro, kiedy wracając po całym dniu pracy z obolałymi nogami (niekoniecznie od ciąży) stałam sobie 20 min. nad dwoma paniusiami w wieku ok. 40 lat (ja sama miałam 30), którym nawet przez myśl nie przeszło, że można by ustąpić miejsca tej kobiecie z dużym brzuchem (jeśli chodzi o królice i dawanie dupy - czekałam na to dziecko 3 lata i już przestawałam wierzyć, że w ogóle będę miała dzieci). Nie dziwi mnie, że przyrost naturalny w Polsce spadł poniżej 0, biorąc pod uwagę traktowanie ciężarnych, jak "królice" oraz koszty wychowania i wykształcenia dziecka. Jesteśmy ludźmi, a rasa ludzka charakteryzuje się tym, a raczej charakteryzowała, że otaczała opieką słabszych i chroniła nowe życie. Niestety, teraz do głosu dochodzą takie "Ciąże", co nie wróży dobrze naszej cywilizacji..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Re: do ciazy (i Niedzwiedziczki) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 21:00 Niedzwiedzczko mila daj spokoj. Nie powinnas sie tlumaczyc.Ciaza i tak tego nie zrozumie, chyba ze sama kiedys bedzie w cazy. A poza tym, to okropne jakie zdanie o wlasnej matce na ta ciaza - no bo przeciez ona tez kiedys "dala dupy". Smutne. CZESC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciąża Re: do królicy pauli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 21:24 droga królico przyrost naturalny POWINIEN spadać, jest nas ZA DUŻO. To samo zresztą w odpowiedzi do niedźwiedziczki tylko kulturalniej i bez królic bo niedźwiedziczka raczyła ze mną rozmawiać grzecznie w przeciwieństwie do KRÓLICY pauli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka-sama chamstwo na ulicy , chamstwo na forum... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.11.02, 20:59 Hehe. Ja pamiętam że obydwie ciąże to koszmar autobusowy - jeśli ktoś ustępował miejsca to panie w średnim wieku - a raz baaardzo starsza pani, na oko po 70- tce. jak ona sie ruszyłą to od razu około 5 osób podniosło się bo nagle wzrok im sie poprawil... Ale autobusy to nic - w kościele w czasie 2 ciąż NIGDY NIKT nie ustąpił mi miejsca - tylko mogłam przyjść wcześniej. Zawsze mnie to troche dziwiło. I to nie jest widzimisię - jak pan kierowca zachamuje ostro to albo przyszła mamusia może się wywrócić - albo ktoś na nią. Poza tym prasowanie brzucha w godzinach szczytu w metrze tez nie jest dla dzidzi rozrywką - a jak trzeba dojechac do pracy - to trzeba. Nie każdy ma samochód. Z dzieckiem na ręku malutkim -w nosidełkach- też mi nie ustępowali... Za to mojemu mężowi z nosidełkiem - owszem! cóż... Sama staram się nie siedzieć jeśli nie muszę. I staram sie zauważać czy komuś nie trzeba ustąpić miejsca. Czasem i inwalida o kuli nie ma gdzie przysiąść bo ludzie udaja ze go nie widzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agat1 do Ciąży IP: 195.116.92.* 08.11.02, 09:02 Wiesz, nie wiem dlaczego uważasz, że jest nas (kogo -NAS?) za dużo. Jeśli chodzi Ci o ludzi w Polsce, to się mylisz, a dowiesz sie o tym, kiedy będziesz chciał(a) pójść na emeryturę. Nie będzie miał kto na nią zapracować, tak jak obecnie w krajach Europy Zachodniej, trzeba będzie sprowadzać obcokrajowców... Odpowiedz Link Zgłoś
nika31 Re: A za co szanować tłuste królice?! 08.11.02, 10:24 Gość portalu: Ciąża napisał(a): > A za co szanować tłuste królice?! Za to, że komuś dupy dały i teraz ponoszą > tego konsekwencje? Za to że ich ciała są tłuste, mają rozstępy, zwisłe cyce itd > . > Ciąża to NIE CHOROBA tylko stan fizjologiczny nie ma więc powodu by się > rozczukać, ustępować miejsca w tramwaju czy w kolejce. Kobietko, sama nie byłam w ciąży ale wkurza mnie to co mówisz. Jak by twoja mamusia nie dała kiedyś dupy jak to ładnie i subtelnie określiłaś to nie było by cię na świecie i nie mogłabyś wypisywać takich bzdur które nie dość że głupie to jeszcze obrażają innych. Denerwują mnie też określenia "ciąża to nie choroba" tak nie choroba ale stan fizjologiczny kiedy nawet zdrowa młoda kobieta może mieć i ma zwykle nieciekawe samopoczucie nie mówiąc o powikłaniach takich jak poronienie czy zatrucie ciążowe. Więc jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to lepiej nie zabieraj głosu w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka-sama Re: A za co szanować tłuste królice?! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.11.02, 22:26 A dokładając - choc postęp medycyny jest ogromny, kobieta decydując sie na dziecko nigdy nie może miec pewności jak to sie skończy. Ciąża nie choroba... Ale pomyśl jak stosunkowo niedawno temu kobiety umierały wskutek różnych powikłąń w ciąży, przy porodzie i po porodzie... Nawet teraz trzeba dbać o siebie i dzidziusia - mnie się wydawało ż eskoro pierwsza ciąża była OK to inne tez takei będą. Bardzo sie pomyliłam. Utrate drugiego dziecka zawdzięczam zapewne intensywnej pracy i stresom - no bo przeciez po co się było oszczędzać , ciąża nie choroba... Potem juz tak pewna siebie nie byłam. I dmuchałam na zimne. Co poddaję pod rozwage wszystkim zapracowanym przyszłym mamom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Re: Szacunek dla nienarodzonych ludzi...... IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 08.11.02, 23:16 Bardzo ci wspolczuje Inko z powodu utraty dziecka. Oczywiscie ze miejsca powinno sie ustepowac ciezarnym kobietom, powinno sie je rowniez szanowac, bo jest to stan doprawdy szczegolny. Trzeba jednak do takich sytuacji kiedy ludzie nie ustepuja miejsca w tramwaju czy autobusie podchodzic z pewnym dystansem i jesli mozna nie przejmowac sie tym, bo nasze nerwy napewno nie pomoga, wrecz przeciwnie. Nie przejmujcie sie wiec dziewczyny i ta osoba pod nazwa Ciaza. Bo to naprawde niewazne co on ( mysle ze to facet) mysli o swojej mamie i innych kobietach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asda Re: A za co szanować tłuste królice?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 18:38 ALe to nasze dzieci beda pracowaly na Twoja emeryture, wiec moze nalezaloby zadbac, zeby sie zdrowe rodzily (za ich leczenie placisz miedzy innymi Ty) i ich mamy byly w stanie sie nimi zajac (za leczenie mam rowniez placisz Ty, za dom dziecka, uchowaj Boze, tez panstwo ciagnie z Twojej kieszeni). Aha, swiat sie nie konczy na czubku Twojego nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
lidwla Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? 09.11.02, 10:33 kiedy czułam się najgorzej( senność powalająca z nóg, mdłości itp), czyli do 3 miesiąca to w zasadzie trudno mieć pretensje do kogokolwiek za znieczulicę - przecież nic nie widać-musiałabym zaświadczenie od lekarza mieć przylepione na czole chyba. Natomiast z wielkim brzuchem było całkiem pryjemnie-na 50 ludzi w tramwaju zawsze ktoś ustapił, natomiast największą gehennę przechodziłam w przychodniach lekarskich - każde wejście bez kolejki do lekarza ( a odwiedzałam ich wielu - okulistę, dermatologa, laryngologa itp)było głośno komentowane albo wręcz zastawiano mi wejście ciałem - celowały w tym wszystkie starsze panie wcale nie wyglądające na umierające. Do dzisiaj mnie otrząsa, przez całą ciążę (9 miesięcy!!!) chodziłam do pracy i urywałam się tylko na badania - niewpuszczające starsze panie doprowadzały mnie do szału. Odpowiedz Link Zgłoś
alga28 Re: Czy szanuje się kobiety w ciąży ? 09.11.02, 23:17 Kurcze,smutne to co piszecie. ja pracowałam niemal do porodu (byłam w pracy na dwa dni przed urodzeniem dziecka) a jeszcze w 5 miesiącu nikt nie zauważał że jestem w ciąży. Do lekarza chodziłam na umówioną godzinę (w przychodni prywatnej ale refundowanej przez kasę chorych więc nie płaciłam ani grosza - tylko za badania typu krew, mocz), tramwajami i autobusami nie jeżdżę. Całą ciąże czułam się ekstra - tzn normalnie i dziwiłam się czemu wszyscy w kółko pytają mnie o zdrowie i jak się czuję. Ale byłam trochę młodsza. Teraz planuję drugie dziecko a zdrowie średnio dopisuje i zaczynam się bać po tych waszych wypowiedziach,,, Odpowiedz Link Zgłoś