co robic z 7-latkiem w gorach?

23.01.06, 20:20
Witam. Zamierzam wyjechać z synkiem w poniedziałek na tydzień w góry koło Zakopanego. Jadę tylko ja z synkiem bez męża ponieważ musi być pracy. Gdy powiedziałm mężowi o swoim pomyśle to nie był zadowolony. Stwierdził że za tą kasę co tam wydam (podróż, pobyt, wyżywienie, atrakcje) o wiele lepiej spędziłabym z synem czas tu na miejscu. Nie umiemy jeździć na nartach więc odpada szusowanie po stokach, jeśt zimno, dużo śniegu więc spacery po górach niebezpieczne, więc co robić, siedzieć w ośrodku? Moim argumentem jest to że chociaż na tyudzień zmieni klimat (mieszkamy na śląsku), ale może macie jakieś pomysły aby przekonać mojego męża? Ja chcę aby syn trochę popróbował narciarstwa (na miejscu jest wypożyczalnie sprzętu, wyciąg), ale mąż uważa że to wyrzucenie pieniędzy. Pozdrawiam. Monika
    • kwirynia Re: co robic z 7-latkiem w gorach? 23.01.06, 20:50
      Sama zmiana miejsca pobytu - zachwycanie się naszymi pięknymi Tatrami, zmiana
      klimatu, poznanie kultury góralskiej - to naprawdę są mocne argumenty. A poza
      tym dlaczego nauczenie dziecka nauki jazdy na nartach jest wyrzucaniem
      pieniędzy. Właśnie wróciłam ze Słowacji, gdzie mój ośmiolatek uczy się jeździć
      na nartach (już drugi rok), mój siedmioletni bratanek już trzeci rok jeździ na
      nartach - nawet z dużych stoków, a moja pięcioletnia córka w zeszłym roku też
      stawiała pierwsze kroki na nartach. Na dzieciach naprawdę nie warto oszczędzać
      i jeżeli was oczywiście stać to warto pojechać.
      Pozdrawiam
      Ania
    • bemari Re: co robic z 7-latkiem w gorach? 23.01.06, 23:25
      A dlaczego nie spróbować nart?Moje zaczynały w tym wieku, ja po
      trzydziestce.Wspaniała zabawa.
      • nchyb Re: co robic z 7-latkiem w gorach? 24.01.06, 08:24
        popieram Bemari, dlaczego nie spróbować...
        Gdyby iść tokiem rozumowania Twojego męża, to wszystko jest wyrzucaniem
        pieniędzy. I jazda na nartach i sam wyjazd, że już o życiu jako takim nie
        wspomnę smile

        Ja zaczynałam naukę jazdy na nartach w okolicach 30-tki, mój starszy syn 11-
        latek dopiero w tym roku (wcześniej jeździł na snowboardzie, ale to całkiem co
        innego). A narty to faktycznie fajna zabawa i na Twoim miejscu nie wahałabym
        się, tylko jeszcze sama spróbowała i męża namówiła...
    • kkokos Re: co robic z 7-latkiem w gorach? 24.01.06, 10:10
      ło matko, ten twój mąż to chyba pies ogrodnika - sam by się chętnie wyrwał
      gdzieś na tydzień, a nie może, to tobie wyjazd zepsuje.
      dla dziecka wszystko będzie atrakcją. każdy spacer po nieznanej okolicy.
      wspinanie się zaśnieżoną uliczką w górę lub zjazd (na pupie, jeśli za ślisko,
      by iść) tą samą uliczką w dół. nowe smaki - w końcu w górach wszystko smakuje
      inaczej, nawet jeśli próbował oscypka itd, to na miejscu ma to inny smak.
      góralskie knajpki z góralskim wystrojem (zakładam, że choć jedna będzie w
      okolicy, gdzie będziesz). narty - jak najbardziej, niech próbuje, oczywiście,
      ze to nie jest strata czasu! śnieżki, bałwan - przecież ten śnieg jest
      czystszy! tydzień to akurat, by się nie zdążyć znudzić. bawcie się dobrze!
Pełna wersja