10-cio latek nie chce myć zębów!!!

28.01.06, 19:41
Czy też macie taki problem!? Ja odkąd pamiętam zawsze musiałam (i muszę)
powtarzać po 10x "Idź umyj zęby...", bo najchętniej to by tego nie zrobił a
już najlepiej to żebym zapomniała. Pójdzie wtedy szybciutko spać żebym sobie
nie przypomniała, że nie umył. Oczywiście każda moja prośba kwitowana jest
jęczeniem, wściekaniem się i pytaniem "Czy muszę?!.." Jak nie ma kto
przypilnować to w ogóle nie myje. Nie umiem go przekonać jak to jest ważne i,
ze procentuje w przyszlości. Do dentysty nienawidzi chodzić i też są z tym
oktropne problemy (za względu na silny odruch wymiotny, który ma jak tylko
dentysta wsadzi mu palec do buzi). Tłumaczę więc, że jeśli będzie dbał o zęby
to nie będzie musiał chodzić do dentysty ale nic!...Jak grochem o ścianę.
Jak mam zadbać o jego zęby skoro on sam nie chce?
    • baba_ta_sama Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 28.01.06, 19:49
      Go on.. wink
      Nie ma upros - w tym wieku musimy sie nastawic na ciagly instruktaz - ja nie
      nie znam innej metody .... smile
      p.s. Na pocieszenie powiem, ze po latach procentuje.. smile
      • cruella Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 28.01.06, 20:04
        A myślałam w duchu, że tylko ja mam takie problemysmile

        Starszy zrozumiał prostą zasadę: czyste zęby=rzadsze wizyty u dentysty. Młodszy
        jakoś nie potrafi załapać. Niby wie o co chodzi, niby kojarzy..ale jakoś nie
        lubi tego mycia. Zmianiałam pastę, szczoteczkę, nadal nie lubi tej rozciapcianej
        pasty w buzi.

        Pozostaje tylko mieć nadzieję, że zrozumie, że życie to nie pasmo nieustających
        przyjemnoścismile))
        • verdana Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 28.01.06, 22:50
          A Wy - tak naprawdę systematycznie, bez przypominania i co najmniej dwa razy
          dziennie myłyście zęby w wieku 10 lat? Co?
          Bo ja, po awanturze zrobionej przez ojca, że po moim wyjściu z łazienki
          szczoteczka jest sucha, zawsze już pamiętałam... o zamoczeniu szczoteczki.
          Całe lata.
          Zęby mam wszystkie, mimo zbliżania się do 50-tki (powoli, ale zawsze).
          • gosbi Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 29.01.06, 15:06
            He,he...No racja Verdana ale ja do tej pory pluję sobie w brodę za moczenie
            szczoteczki i za głupotę wieku dziecięcego. Wiem jaki błąd popełniłam i jaką
            teraz ponoszę karę siedząc na fotelu dentystycznym. Dlatego chcę ustrzec przed
            tym mojego syna. Widocznie takie jest życie. Pamiętam po stokroć powtarzane
            słowa "Załóż kapcie!...","umyj zęby...", "odrób lekcje...","sprzątnij na
            burku.." i dziesiątki innych, które ja teraz powtarzam. Taka kolej rzeczy...
            Mimo wszytsko nie chcę tak tego zostawić tłumacząc się sama przed sobą, ze tak
            już jest i nic nie mogę zrobić...
          • jaknigdy Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 09:17
            Hej

            Mam 30 i też nie zawsze pamiętam o tych zębach. Może dlatego, że nigdy nie
            miałam z nimi problemu, chociaż pastę do zębów kupuję raz na kilka miesięcy.
            Mam znajomych, którzy bardzo dbają i mają mnóstwo kłopotów (jakieś leczenia
            kanałowe etc...) a ja nic, to chyba kwestia genów a nie pasty. ...
        • eptesicus Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 22:37
          > Pozostaje tylko mieć nadzieję, że zrozumie, że życie to nie pasmo
          nieustających
          > przyjemnoścismile))

          kiedy wlasnie miec w gębie czysto to przyjemność wink)
      • marco35 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 18:47
        Pokaż mu zdjęcie dziecka chorego na szkorbut. Widziałem takie w encyklopedii
        zdrowia z lat 50. Efekt porażający...
    • jaskolka.dymowka Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 29.01.06, 11:58
      Może mu przejdzie za kilka latsmile
      Bo moja jedenastolatka od niedawna najchętniej nie wychodziłaby z łazienki w
      ogóle, a też trzeba jej było o myciu zębów przypominać. Skoro chłopcy później
      dojrzewają od dziewczyn, to może za trzy - cztery lata Twój będzie miał to samo?
      Metoda brutalna, ale skuteczna w razie oporu - oznajmiać wytrwale przez kilka
      dni: "śmierdzi ci z buzi".
      • iwonesik Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 29.01.06, 18:55
        Mój 10 latek również nie chce myc zębów. Bylismy u stomatologa, zawstydziła go,
        że ma naloty i przychodzi na zabieg z nie domytymi zębami. Oczywiscie szybko o
        tym zapoomniał!!! Mam nadzieję, że zrozumie i zacznie sam dba\ć o swoja higienę.
        • agatka_s Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 30.01.06, 10:24
          My chodzimy regularnie do dentysty od o ile dobrze pamietam od pierwszego
          zabka, 2 razy w roku. Dentysta u nas jakos nie straszy, teraz chodzimy do tego
          samego, wpierw ja siadam (syn ma wtedy dzika satysfakcje...), a potem o.

          Na szczescie jest to tylko lakierowanie. Raz jakies 2 lata temu bylo drobne
          borowanie... (borowanie nawet nie bylo takie zle, tylko syn mial klopoty z
          trzymaniem otwartej buzi, bardzo mu sie to nie podobalo). Generalnie nie byl
          szczesliwy wtedy...(a kto jest ?)

          Od tego czasu jest zasada ze jesli uda sie uniknac borowania, to pieniadze
          ktore bylyby na to przeznaczone ida dla syna na co sobie chce.

          Nie daje to od razu rezultatu ze zeby sa myte 5 razy dziennie, no ale 2 razy
          dziennie TAK, zawsze bez przypominania. Syn ma tez nawyk zaszczepiony od
          dziecinstwa ze po cukierkach (ktore w zasadzie zostaly wyeliminowane, no ale
          czasem sie zdarza) tez myje, jak nie moze umyc to cukierka chowa na potem.

          Odpukac oprocz tej jednej dziurki (a ona ponoc tez byla taka troche na
          granicy...) przez 11 lat nic sie nie pojawilo... No ale forse place regularnie
          i konsekwentnie.

          Dla oburzonych to nie placenie jest "ZA", to jest placenie "ZAMIAST" (zamiast
          placic dentyscie, wole zaplacic za przyjemnosc syna, on tez zreszta jak
          widac...), sama zreszta tez tak sie nagradzam i mobilizuje. No i jakos odpukac
          rachunki dentystyczne spadaja...
    • mamusia1999 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 31.01.06, 16:26
      moja corka miala absolutny zakaz slodyczy jesli nie umyla zebow, dopiero jak
      kilka dni pod rzad znowu bez gadania je myla mogla cos dostac.
      ale u nas slodycze to kategoria b. rygorystyczna, slodki jest sok do picia,
      slodka jest bulka drozdzowa.
      teraz zdarza jej sie b. rzadko odmowic mycia zebow. a to z kolei wazne dla jej
      poczucia sily (tak nas i dzieci ucza na kursie samoobrony) - musi
      czasem "wygrac" z doroslym zeby kiedys (odpukac) sprzeciwic sie jakiemus
      draniowi. pewnie, ze akurat mycie zebow to zly trening ale nawet pani na kursie
      stwierdzila "CZASEM" i tu dziecko moze przepchnac swoje "nie".
      ma 6,5 roku, jak dotad zadnego ubytku, zeby szoruje 3 minuty.
      • verdana Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 31.01.06, 18:36
        Niestety, to wcale nie jest dokładnie tak, że dzieci systematycznie
        przestrzegające higieny nie mają żadnych ubytków, a dzieci które "grzeszą"
        słodyczami i brudnymi zębami mają pruchnicę i za karę musza iść do dentysty.
        Nie mówię, ze jest to bez znaczenia, ale to nie jest 100% zależność (a nawet
        nie 75%, jak poucza mnie dentysta...)
        To fatalne rozumowanie, bo w wielu wypadkach zęby po prostu są silne czy słabe,
        a dziecko nie dość, że musi iść do dentysty, to jeszcze ma poczucie winy, albo
        jest oskarżane o potajemne jedzenie słodyczy czy niemycie zębów - i czuje się
        potraktowane niesprawiedliwe.
        To tak, jakby dawać nagrody za to, ze dziecko się nie przeziębia. Bo grzecznie
        wkłada szalik. A jego kolega, też w szaliku stale chory - no tak, więc pewnie
        go zdejmuje. To musi byc jego wina, nie ma choroby bez winy!
        Traktowanie jakiejkolwiek choroby jako winy jest fatalne wychowawczo. Co
        zrobimy, jesli dziecko wystraszone pierwszym borowaniem będzie myć zęby ,
        zrezygnuje ze słodyczy, a dziury będą nadal? A co z takimi dziećmi, jak ja -
        jedzacymi slodycze i moczacymi szczoteczke do zębów, które przez wiele, wiele
        lat nie miały żadnych ubytków w zębach stałych? Należała mi się nagroda?
        I trzeba uważać, ponieważ takie rozumowanie przenosi się i na inne
        dolegliwości. Wiecie, ile starszych dzieci nie przyznaje się do gorszego
        samopoczucia, własnie po to, by nie usłyszeć, że samo zawiniło? I jakie to może
        mieć fatalne skutki dla jego zdrowia?
        Jestem pod wrażeniem 20-latka, kolegi mojej córki. Cały rok bolał go brzuch,
        długo się nie przyznawał, bo kiedy mówił rodzicom, że bruch go boli, wytykali
        mu złą dietę i zapominanie o posiłkach (moze i tak było...). W efekcie jest
        teraz bardzo cięko chory, może nieuleczalnie, a na poczatku wystarczyło krótkie
        leczenie.
        To samo może być z dziećmi, ktorymi się mówi, ze grzeczni pruchnicy nie mają.
        Jak długo nie przyzna się, że ząb go pobolewa, wiedzac, ze rodzice uznaj, ze to
        jego wina. Ize pieniądze na leczenie pójda z pieniędzy przeznaczonych na jego
        przyjemności?
        • verdana Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 31.01.06, 18:37
          Próchnicę!!! za dużo czytałam prac dysortograficznych magistrantów...
          • baba_ta_sama Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 31.01.06, 19:33
            Ano wink

            A wracajac do tematu, znow sie podpisuje pod Twoja wypowiedzia. Dzieci maja
            tak, jak maja - slabe lub mocne zeby, slabe lub mocne postanowienie ich
            regularnego mycia. A nam pozostaje pilnowac, zeby przynajmniej podstawy higieny
            byly spelnione.
            Ja w wychowaniu syna nie stosuje kar - zadnych. Stosuje nagrody, ale troche
            inaczej - nie za umycie zebow. Moj syn by sie zdziwil, gdyby go cos takiego
            spotkalo wink
            Wydaje mi sie, ze traktowanie dziecka, jako rozumnego (biorac pod uwage
            oczywiscie jego aktualne mozliwosci intelektualne i pozostale - zeby nie
            wchidzic w zbedne tutaj szczegoly) partnera w zyciu rodziny, zdaje egzamin.
            Rozsadne obciazanie obowiazkami, darzenie uczuciem, ukazywanie konsekwencji
            pewnych dzialan procentuja.
            smile
            • tweens Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 31.01.06, 22:10
              Ja mam ten sam problem z córką (prawie 13letnią).Za nic nie chce sama od siebie
              myć zębów.Ale za to ma je bardzo mocne-jeszcze nigdy nie była u dentysty.A
              odpowiadając na wypowiedź c"czy ty myłaś chetnie żeby w wieku 10 lat"
              odpowiadam--TAK.Nikt mnie nie zmuszał do tego i 2 razy dziennie sama myłam(i co
              z tego?skoro mam słabe jak diabli?).Wiecie wydaje mi się,że nie ma na to
              reguły.Dzieciaki podrosną i zaczną chodzić na randki to zobaczycie,że z łazienki
              będzie trudno wygonićsmile
              • gosbi Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 31.01.06, 22:33
                ok. A co z dentystą? Czy nie macie problemów z przekonaniem ,że trzeba
                przynajmniej raz na jakiś czas do buźki zajzeć i w razie czego ząb leczyć? Nie
                ma zatykania buzi dłońmi i kręcenia głową na "nie, za nic nie wejdę!"?
              • nchyb Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 07:45
                > Ale za to ma je bardzo mocne-jeszcze nigdy nie była u dentysty
                Nawet na kontroli ni ebyła? To skąd wiecie, jakie ma zęby? Bo mówi, że nic nie
                boli? Samo spojrzenie do buzi dziecka nie wystarczy, by ocenić stan zębów. Więc
                13-latka nigdy na fotelu nie siedziała? Strach będzie, co się stanie, jeżeli
                kiedyś będzie mieć problem z zębami...
            • mamusia1999 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 10:59
              sama jestem z tych ze slabymi zebami - jeszcze w przedszkolu mialam borowane
              zeby, juz w podstawowce kilka plomb w stalych zebach, pierwsza korone jak
              mialam 22 lata.
              moj maz jest wprawdzie fanatyk higieny jamy ustnej, ale i tak jak na 37 lat
              uwazam za fenomen 1 plombke wielkosci glowki od szpilki.

              poza jakoscia zebow bardzo wazna jest jakosc i ilosc sliny - to ona stale
              splukuje bakterie do przewodu pokarmowego. na ilosc mozna wplynac zujac gume
              bez cukru.

              sa jednak bledy kardynalne - dziecko mojej znajomej jako trzylatek mialo do
              polowy zjedzone przez prochnice przednie zabki. az tak slabych zebow chyba
              jednak nie ma. chciala dobrze - zawsze stal na podoredziu jakis soczek.
              najlepiej byloby gdyby dzieci pily glownie wode - przy moim drugim nie ma
              takiej mozliwosci. ale jak juz sok, to raz a porzadnie - slina potrzebuje ok 2-
              3 godzin zanim sie upora z dostawa cukru i natychmiast rozmnozonymi bakteriami.
              to sie nazywa nurse effect, ale blednie jest czesto przypisywane tylko
              popijaniu z butelki przez smoczek.
              jednak farbuje na mnie ta fobia mojego meza, co?

              u nas w domu tez nie ma kar - tylko logiczne konsekwencje. slodycze bardzo
              pobudzaja wzrost bakterii, jak sie zebow nie myje trzeba tym bakteriom chociaz
              odciac zrodlo utrzymania. i dentysta tez nie strasze w zadnym kontekscie. jest
              to po prostu rzecz, ktora sie 2 razy w roku zalicza.

              a tak ogolem, dzieci lubia bo musza sie nauczyc scierac z doroslymi. czasem
              sobie wybiora jakis temat do starc. u nas to jest samodzielne ubieranie sie do
              szkoly rano (takie bez rozwlekania i popedzania bym chciala), bo Mloda swietnie
              wie ze mi zalezy, skoro najczesciej nie mam auta i zawiezc jej nie moge.
              wczoraj musiala biec na przystanek, dzisiaj poszlo lepiej.
      • aniaczepiel Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 18:32
        mamusia1999 napisała:

        > moja corka miala absolutny zakaz slodyczy jesli nie umyla zebow, dopiero jak
        > kilka dni pod rzad znowu bez gadania je myla mogla cos dostac.

        Każdy człowiek, także twoja córka, jest wolnym człowiekiem. Jaki "absolutny
        zakaz słodyczy"? O czym my tu piszemy? W każdej chwili może sobie zjeść.
        • mamusia1999 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 03.02.06, 15:04
          pewnie ze jest wolnym czlowiekiem i dlatego WOLNO jej dokonac wyboru. WOLNO jej
          nie umyc zebow, tylko wtedy znikaja "slodycze".
          bo ja tez jestem wolnym czlowiekiem i nie daje sie wciagac w dyskusje i gierki
          w tematach oczywistych, tylko dzialam. a dzialam bo inaczej konsekwencje jej
          zle pojetej wolnosci ogranicza moja - to ja sie musze umowic z dentysta,
          zawiesc ja tam, wysluchac krytyki

          aha, tak na marginesie wolnosc bez ograniczen bardzo zle dzieciom wychodzi na
          zdrowie psychiczne - to najbardziej niebezpieczny styl wychowania. fakt znany
          przez psychologow, prowadzi do wielu prawdziwych zaburzen. ponoc juz lepszy
          styl kompletnie autorytarny. bo dzieciom reguly i zakazy daja poczucie
          bezpieczenstwa, stanowia szkielet dla rozwijajacej sie osobowosci.
    • ardzuna Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 31.01.06, 22:28
      Mój 7,5 latek myje zęby regularnie i bez dyskusji na razie. Oczywiście jest do
      mycia zebów zapędzany, ale też wie, że jest to nieodzowny element rytuału
      przedspaniowego i nawet jak jest bardzo zmęczony, może najwyżej dostać obniżkę
      czasu mycia do 1 minuty. I tu są 2 aspekty. Po pierwsze, gorąco polecam cudowną
      metodę pt. minutnik, o której już kiedyś pisałam na "Wychowaniu" - rzecz w tym,
      że włącza się dziecku minutnik, kiedy zaczyna myć zęby, na określoną liczbę
      minut. Dziecko kończy myć zęby, kiedy miutnik zadzwoni i ma pewność, że myje
      dokładnie tyle, ile trzeba - ani za długo, ani za krótko.

      Po drugie, silny odruch wymiotny może wskazywac na nadwrazliwosć dotykową w
      obrębie jamy ustnej, co usprawiedliwiałoby niechęć do mycia zębów (chyba że
      macie dentystę brutala). Mój synek też ma nadwrażliwość, ale chodzimy cały czas
      na integrację sensoryczną, i żeby tę nadwrażliwosć zniwelować, terapeutka robi
      mu specjalny masaz jamy ustnej i twarzy specjalną szczoteczką. I jest duża
      poprawa. Oczywiście zdiagnozowac cos takiego musiałby terapeuta SI, dobrze
      byłoby, żebyś się skonsultowała, jeśli problem rzeczywiście jets tak spory.
    • joana.deren Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 19:02
      A próbowałyście metody 'na zachęcenie'? Zamiast zakazów i nakazów. Ja tak
      uczyłam młodszą (o prawie 12 lat) siostrę. Mnie, niestety, rodzice nie
      pilnowali, czego bardzo żałuję. Z siostrą najpierw za każdym razem sama
      chodziłam myć zęby - myłyśmy we dwie, więc nie było problemu, że 'pan każe,
      sługa musi'. Po jakimś czasie, za miesiąc mycia (rano i wieczorem) i
      samodzielnego pilnowania przez moją siostrę (miała zrobiony przedszkolnym
      sposobem grafik, na którym słoneczkiem zaznaczała, że zęby umyła) szłyśmy do
      kina. Siostra dotychczas myje zęby co najmniej dwa razy dziennie a stuknęła jej
      niedawno osiemnastka.
    • mrs_robinson Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 19:38
      U mnie 11 latek.Tu scigalam bezwzglednie i teraz nie polozy sie spac bez
      umycia.Po pierwsze mylismy razem , w weekendy po kazdym posilku (tak sie
      powinno ale teraz rano i wieczor wydaja mu sie ulgowe);po drugie wlaczalismy
      minutnik,po trzecie sprawdzalismy efekt mycia zebow taka specjalna tabletka
      (super-rzecz!) i jesli zeby byly niedomyte-byly punkty karne..ktore zabieraly
      korzystanie z komputera..
      Ale nawet wczesniej,gdy myl nieregularnie-nigdy nie mial prochnicy.

      A mlodszy moj synek, ktory myje zabki ciagle, w przedzszkolu ma swoja
      szczteczke,w domu tez ma kilka,myje po kazdym posilku,myje dlugo,porzadnie-ma
      potworna prochnice...I gdzie tu sprawiedliwosc?Nie ma ,tylko kwestia mocnych i
      slabych zebow..
      • buba12 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 13:34
        Poproszę o nazwę tabletki bo juz rok temu mówiła mi o niej dentystka, ale nie
        znała nazwy, potem pytałam w aptece, a mój 12-latek też ma problemy z myciem
        zębów. A na wiarę niczego nie przyjmuje bo to inteligentna bestia...
    • dorotahw Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 21:10
      Oczywiście zachęcenie dziecka do regularnego mycia zębów tak by jednoczesnie
      nie stać się zrzędą jest trudne i moim zdaniem wymaga rodzicielskiej inicjatywy
      i pomysłu na znalezienie odpowiedniego sposobu, punkty karne na komputer, czy
      zbieranie słoneczek by zyskać dodatkowe wyjście do kina to są właśnie te
      pomysły, które jak widać przynoszą efekty. Ja proponuję rodzicom, którzy mają
      jeszcze trochę młodsze dzieci, by zainteresowali się
      tabletkami "zymafluorowymi", które podaje się codziennie od niemowlęctwa do 14
      roku życia. Przynajmniej jest pewność, że niedokładne umycie zębów czy
      oszukiwanie rodziców zamaczaniem szczoteczki nie wpłynie na stan zębów. Ja mam
      dwójkę dzieci z super zdrowymi zębami i ani jedną dziurką, mimo, że czasem
      niedokładnie są umyte, a zdarza się, że w ogóle. Jeszcze jedna rada, gdyby ktoś
      chciał się zainteresować tymi tabletkami - prosić o receptę pediatrę, a nie
      stomatologa ( stomatolodzy muszą przecież na czymś zarabiać).

      Pzdr Dorota
      • mamusia1999 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 15:34
        te tabletki to ja mam marki oral B, w tlumaczeniu nazywaja sie -kawa na lawe -
        "tabletki farbujace plaque", koloruja na rozowo swieze zanieczyszczenia a na
        fioletowo juz od dawna niedomyte zakamarki.

        a mnie i dentysta i pediatra kazali odstawic zymalfluor po 2 urodzinach. ze nie
        wspomne o tym, ze moje kilkudniowe niemowleta tak obracaly buzia, zeby
        przyklejona do policzka tabletke wypluc, rozpuszczona tabletka byla wypluwana
        natychmiast.
    • kosiarzx Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 21:30
      Dobrego kija i lać ile wlezie, wkońcu zrozumie kto ma rację, a za parę lat
      jeszcze podziękuje..
    • ozzy10 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 22:36
      albo go zawstydz że mu z gęby bucha,albo:
      tralala....wink
      szczoteczka,pasta i kubek dynamitu
      myjemy zęby i zęby do kitu
      myjemy zęby wystające z gęby...

      powodzenia
    • eptesicus Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 22:38
      ...to mu je wybij
    • sneq Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 01.02.06, 23:31
      Po prostu kulturalnie mu objaśnij że jak będzie miał dziurawe zęby i śmierdzącą
      gębę to go żadna dziewczyna nie będzie chciała - na pewno zadziała.
    • unguey Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 04:42
      Pokaż mu paru klientów działu monopolowego. Najlepiej, żeby się wyszczerzyli.
    • evee1 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 07:07
      Ja tez mam dzieci z pieknymi, mocnymi zebami. Do denstysty chodzimy ... na
      kontrole. poza tym nic sie nie dzieje, wiec nawet nie mam ich czym straszyc.
      A slodycze jedza i o zebach zapominaja regularnie. Z tym, ze ja im przypominam,
      ale wolalabym, ze juz to sami robili. Ale prawde mowiac po rpostu nie chce mi
      sie bawic z jakimis zapisywaniem, nagrodami za mycie zebow. Kurcze, to juz nie
      sa dwulatki!! Maja 9 i 10 lat. Ja w tym wieku zeby mylam, zmienialam majtki i
      nie wymienialam sie z innymi dziecmi guma do zucia i nie bawilam sie w
      smietniku. I to sama z siebie. A ich lenistwo jest wieksze niz radosc z czystej
      buzi.
    • jpsi Zmien mu paste... 02.02.06, 07:40
      pasta do zebow, zwlaszcza taka zwyczajna ma bardzo wysokie PH.
      Moze go po prostu piec... sprobuj kupic taka dla dzieci...
      • m111000 W wieku 10lat już sie nie stosuje pasty dla dzieci 02.02.06, 10:16
        Nie polecam zmieniania pasty na paste dla dzieci. W wieku 10 lat juz sie jej nie
        stosuje. Taka pasta jest przeznaczona dla dzieci które nie umieją odpluwać. Nie
        zawiera ona bowiem fluoru lub maja ale w bardzo małej ilości. Jeśli dana pasta
        powoduje pieczenie to prosze ją zmienić na inną ,ale dla dorosłych. Pasta taka
        musi jednak zawierać fluor!!!
        Fluor jest bowiem bardzo ważnym środkiem w profilaktyce pruchnicy. Możne też
        dodatkowo stosować płukanki zawierające fluar np.Elmex. Należy także regularnie
        lakierować zęby u dentysty (bo lakier ten nie zawiera nic innego jak fluor właśnie).

        Natomiast podawanie dzieciom tabletek z fluorem jest kwestią dyskusyjną!!!
        Fluor jest substancją toksyczną, i dlatego nie ma go w pastach dla małych
        dzieci, żeby nie zatruły sie fluorem, połykając pastę do zembów zamiast ją
        odpluwając. Dr Balunowska z mojej Akademii Medycznej przeprowadzała różne
        badania na temat stosowania fluoru w wodzie pitnej i ich wyniki wskazywały na to
        że fluorkowanie wody nie jest wskazane. A nie ma przecież różnicy czy wypijemy
        fluor w wodzie czy połkniemy go w tabletce.
        • evee1 Fluor w wodzie 03.02.06, 06:05
          Nie wiem jakie czynniki pani doktor badala. Ja mieszkam w Australii i tutaj woda
          w kranach jest od dawna fluorowana, wlasnie w celu zapobiegania prochnicy.
          Oczywiscie jedni pija jej mniej, a inni wiecej, ale chyba ma to jednak pozytywny
          wplyw na stan uzebienia, bo nie slyszy sie o zatruciach fluorem (a tutaj
          natychmist byloby o tym glosno), natomiast profilaktyka daje rezultaty -
          podobnie jak moje dzieci wiekszosc dzieci mojch znajomych nie ma prawie zadnych
          problemow z zebami. Na ogol pierwsza interwencja dentysty, a wlasciwie
          ortodonty, to aparaty do prostowania zebow w wieku kilkunastu lat.
        • martha4 Są dobre pasty bez szczypiących olejków mentolowyc 05.02.06, 21:25
          Są dobre pasty bez szczypiących dziecku język olejków mentolowych i innych
          odświeżających oddech substancji.
          Nie wiem, czy mogę napisać tutaj jakie.
          Są trzykrotnie i więcej droższe od zwykłych, renomowanych/reklamowanych past.
          Mają czerwono - białe opakowanie.
          Jest płyn do płukania ust, pasta dla dzieci, dla dorosłych, dla dorosłych z
          chorymi dziąsłami (zielono - białe opakowanie) oraz nowość - pasta bez olejków
          mentolowych (kolory czerwono - białe są odwrócone/zamienione na opakowaniu) -
          rekomendowana dla osób leczonych homeopatią.
          Odkąd ją kupuję, mój dziewięcioletni syn bez problemów szoruje zęby, choc
          wcześniej krzywił się i narzekał na zbyt ostry smak pasty, który szczypał go w
          język.
    • potforrrek IMO to zaniedbanie z Twojej strony. 02.02.06, 10:23
      Po pierwsze pytanie, kiedy mały zaczął mieć myte zęby? Wiesz, że powinno się to
      robić już w niemowlęctwie, praktycznie od urodzenia, kiedy jeszcze nie ma zębów
      przecierać gazikiem? IMO on jest po prosu nie nauczony od maleńkości, że jest
      to czynność OBOWIĄZKOWA tak jak spanie, jedzenie, chodzenie...
      Powinnaś była zacząć wcześniej i wprowadzić rytuały, nie robić wyjątków od
      mycia (bo np maluch jest chory, czy właśnie bardzo mu się chce spać) i przede
      wszystkim dawać dobry przykład - sama chętnie myj zęby i nie narzekaj na
      dentystów. Polecam też książkę JAK MÓWIĆ, ŻEBY DZIECI NAS SŁUCHAŁY. JAK
      SŁUCHAĆ, ŻEBY DZIECI DO NAS MÓWIŁY, znajdziesz tam wiele cennych informacji.
      • kkokos Re: IMO to zaniedbanie z Twojej strony. 02.02.06, 13:37
        potfforku przemądrzały, ty to chyba dzieci nie masz smile)
        a książka owszem, dobra, ale niestety, życie to nie idealny świat wykreowany na
        kartach poradnika, na litość boską....

        cóż, moja wina, nie przemywałam niemowlęciu dziąseł gazikiem, dlatego teraz mój
        10-latek zachowuje się wypisz wymaluj jak syn założycielki wątku... potfforku,
        przypomnij o tym gaziku na forum matkom niemowląt, będą wdzięczne przez
        następne lata...
        • mamusia1999 Re: IMO to zaniedbanie z Twojej strony. 04.02.06, 14:20
          nie bylabym taka surowa dla pottforkawink pewnie ma malego dzieciaczka, byla
          konsekwentna, ma wyniki i cieszy sie/ma nadzieje, ze tak juz zawsze bedzie.


          ja pamietam jak sie cieszylam ze swoich sukcesow - jak Mala nie chiala isc ze
          mna, to sie oddalalam. wiecej niz 100m nie uszlam, jak z wrzaskiem ale jednak
          za mna szla. wink))))))))))))) mojego (na pozor slodkiego) 2latka moglabym teraz
          na ciemnej ulicy zostawic i 300m z tylu a i tak nie przyjdzie.

          a przy pierwzsym porodzie i pierwszych skurczach bylam STRASZNIE dumna ze
          swojego oddychania skoro nic a nic mnie nie bolalo wink))))))))))

          a dzieci nawet na optymalny styl wychowania musza kiedys odpowiedziec buntem,
          nie ma innej drogi do samodzielnosci niz scieranie sie z rodzicami.
    • m111000 Jeśli dziecko boi się dentysty to wina rodziców!!! 02.02.06, 10:34
      Jeśli dziecko boi się dentysty to wina rodziców!!!
      Nie potrzebnie ludzie narzekają przy dzieciach na dentystów ,a dopiero naganną
      sytuacją jest straszenie dziecka dentysta.
      Zaczyna sie tekstami typu:"umyj zęby bo pujdzesz do dentysty". To potęguje
      jeszcz bardziej strach do dziecka. A kiedy już dochodzi do rzeczywistej wyzyty u
      dentysty , to wtedy u dziecka dopiero jest stan psychozy!!!

      Nie straszcie dziecka, dentystą jeśli nie chcecie by się bało do niego chodzić!!!
    • lawinia5 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 10:38
      A ja mam inną propozycję, sprawdzoną w 100%. Kup dziecku szczoteczkę do zębów
      na baterie, z ruchomą główką. Ja zapłaciłam za nią 18zł. Od tego czasu nie ma
      problemów z zachęcaniem do mycia zębów. Moje dziecko jest bardzo
      zainteresowane tą szczoteczką, a przede wszystkim myje zęby regularnie.
      • iwonesik Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 14:06
        lawina5 dla mojego 10 latka, ta szczoteczka była dobra na chwilę, potem
        znudziła się. Zęby myje codziennie,bo mu przypominam.
        • jerzy30 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 02.02.06, 15:06
          NIECH NIE MYJE - NIE NAMAWIAJ - JAK MU ZACZMNIE Z GEBY CUCHNĄĆ TO ZACZNIE MYC -
          JAK MU ZACZNIE Z GĘBY CUCHNĄC TO WTEDY ZAREAGUJESZ - nie dziesz do
          • evee1 Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 03.02.06, 06:23
            Etam, od niektorych palaczy tez smierdzi, ze az sie niedobrze robi, a jednak nie
            przstaja palic. Oni po prostu tego nie czuja.
            • tweens Re: 10-cio latek nie chce myć zębów!!! 03.02.06, 15:39
              Moja córka oczywiście siedziała na fotelu u dentysty ale nie z powodu chorych
              zębów a z powodu krzywego zęba.Lekarz, który jest dentystą stomatologiem sam był
              zdziwiony bardzo dobrym stanem jej zębów.A obawy przed dentystą nie ma,nie
              zatyka rekoma buzi,nie wrzeszczy....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja