Choroby w szkole, choroby w przedszkolu.....

03.02.06, 13:56
Drogie mamy "starszaków",
podzielcie się swoimi doswiadczeniami i napiszcie, czy Wasze dzieci "wyrosły"
w szkole z chorowania. Czy prawdą jest obiegowa opinia, że "dziecko musi się
wychorować w przedszkolu"?
Ja posłałam swoje dziecko (wcześniej okaz zdrowia) do przedszkola w wieku 4,5
roku i zaczęło łapać choroby. Sa to głównie wirusowe infekcje (bez
antybiotyków), ale bardzo go osłabiają. Teraz mały ma ponad 5 lat i
zastanawiam się, czy nie zrobić mu przerwy do czasu zerówki w szkole. Może
wreszcie "wyrośnie" z chorób i w szkole będzie lepiej?
Czekam na Wasze odpowiedzi....
    • nisar Re: Choroby w szkole, choroby w przedszkolu..... 03.02.06, 14:19
      Niestety, z moich obserwacj wynika, że dziecko nie wychorowuje się w wieku
      szkolnym czy innym. Po prostu posłane pierwszy raz do "zakładu opieki
      zbiorowej" łapią wszystko jak leci, obojętne czy to żłobek, przedszkole czy
      szkoła.
      Potem im przechodzi, ale dla mnie nie ma to związku z wiekiem jako takim.
      Młoda wychorowała się w żłobku, przedszkole i szkołę przeszła w miarę spokojnie
      (tzn. szkołę przechodzi dalej). Znam natomiast chłopca, który poszedł dopiero
      do szkoły i dwa pierwsze lata leżał na okrągło.
    • mamusia1999 Re: Choroby w szkole, choroby w przedszkolu..... 03.02.06, 15:21
      moja mala od urodzenia chodzila ze mna na spotkania i grupa maluchow. pierwsza
      grype zoladkowo-jelitowa miala jak miala 6 mies.
      miedzy 1,5 a 3 rokiem zycia miala katar tygodniami, nie widac bylo kiedy sie
      jeden konczy a nastepny zaczyna. 5 zapalen ucha.
      w przedszkolu czestotliwosc i skala infekcji spadla, nie dostala ani
      szkarlatyny ani ospy (a to szkoda) jak inne dzieci chorowaly.
      ma 6,5 roku. w zeszlym sezonie 1 zapalenie wezlow chlonnych, w tym sezonie 1
      zapalenie oskrzeli bez antybiotyku.
      mniej chodzi o wiek niz o to, ile infekcji organizm juz zaliczyl, a to zalezy
      od tego kiedy zaczal sie z nimi stykac. corkankolezanki wychwywala sie u babci-
      nauczycielki, jak w koncu poszla do szkoly to sie przez pierwsze 3 lata bali,
      ze bedzie musiala powtarzac klasy i pomogla tylko babcia-nauczycielka.

      no i dochodzi sprawa antybiotykow. bron boze ich nie demonizowac, bo ratuja
      zdrowie i zycie. ale pamietac np, ze w tak czestych u dzieci zapaleniach ucha
      antybiotyki juz od lat nie sa standardem medycyny.
      czeste stososwanie antybiotykow obniza odpornosc.
    • lika13 Re: Choroby w szkole, choroby w przedszkolu..... 04.02.06, 12:00
      Cieżko jest wyrokować,bo uważam ,że wiele zalezy od indywidualnej odporności dziecka.
      Naturalne jest ze dziecko które chowało sie do tej pory w domu idąc do przedszkola i stykając sie z duzą grupą dzieci z różnych środowisk łapie bakterie.
      Lekarka mojego syna z tamtych lat mówila ze ono sie tak szczepi i absolutnie była przeciwna zabieraniu dziecka z przedszkola.
      Ponadto mały przeszedł sobie pięknie wszystkie zakaźne wieku dzieciecego-czego nie można owiedziec o moim męzu który do przedszkola nie chodził i zaraził sie pieknie od synka ospą wietrzną mając 37lattongue_out.
      Mi wydaje sie ze ka zda matka zna na tyle swoje dziecko i reakcje jego oranizmu że jest w stanie wyczuc co jest dla niego dobre.
      Ja postawiłam na taki "zimny chów" i w przypadku mego syna sprawdził sie doskonale-co nie znaczy ze kazde dziecko tak by zareagowało.
      Mi udało sie dochować dziecko do 11 roku zycia i nie liczac tych zakaźnych był chory dwa razy,ale jak powtarzam to moze być cecha osobniczasmile
    • jakw Re: Choroby w szkole, choroby w przedszkolu..... 04.02.06, 23:13
      1 rok w przedszkolu - tydzień chorowania/1 mc
      2 rok w przedszkolu - tydzień chorowania co 1.5 m-ca
      3 rok w przedszkolu - tydzień chorowania na 2 m-ce
      4 rok w przedszkolu - może ze 4 przeziębienia i 1 rotawirus
      I klasa - 2 przeziębienia i 1 rotawirus
      II klasa - jak dotąd: 2 dni kataru + 1 dzień nieobecności z powodu zatrucia
      pokarmowego
    • lola211 Re: Choroby w szkole, choroby w przedszkolu..... 04.02.06, 23:25
      Moje dziecko wyroslo z chorob.W wieku przedszkolnym to byl istny horror, tylko
      odliczalam dni pomiedzy chorobskami.Do przedszkola poszla majac 4 lata,po
      tygodniu zaczelo sie, w miesiacu byla moze po 4 dni w przedszkolu, reszta w
      domu.Nie bylo sensu, gdy znalazla sie z zapaleniem pluc w szpitalu
      postanowilam juz wiecej nie wystawiac jej organizmu na próby, zrezygnowalam z
      przedszkola, do ktorego byla zapisana raptem 3 miesiace.Poszla dopiero do
      zerówki, chorowala juz mniej, ale i tak czesto.Teraz jest w pierwszej klasie i
      nareszcie jest ok- choruje spoadycznie(tfu, tfu odpukac).
    • mika_p Re: Choroby w szkole, choroby w przedszkolu..... 05.02.06, 00:12
      Junior w pierwszym roku przedszkola tyfdzien chodził, tydzien nie chodził, z
      tym, ze ja wtedy praktycznie nie pracowałam i z każdym lekkim nawet kaszelkiem
      ciągnęłam go do lekarza, albo sama z siebie nie posyłaląm do przedszkola. W
      każdym razie, w kolejnych latach juz nie siedział ciągle w domu, albo ja nie
      rejestrowałam juz kazdego kaszelku, albo faktycznie mu przeszło i chorował raz,
      dwa razy do roku. Teraz jest w I klasie i na razie nieobecności z powodów
      przeziębieniowo-grypowych nie było.

      A co do chorób wieku dziecięcego - Junior na razie przebył ospę, ale chciałam o
      sobie. Różyczka dorwała mnie w II klasie podstawówki, akurat był biały tydzień
      po I komunii... buuu... i w związku z tym piekną sukienkę komunijna miałam na
      sobie dwa razy, w dzien komunii i potem u fotografa. Ospę wietrzną złąpałam w I
      klasie LO, przepadła mi przez nią pierwsza klasowa wycieczka! Jako jedyna na
      niej nie byłam!
      Do przedszkola nie chodziłam i raczej nie byłam chorowita. Mój brat do
      przedszkola chodził i non stop był chory, ale wyrósł z tego. A ospę
      przechorował razem ze mną, chodził wtedy do V klasy.
Pełna wersja