sedona
16.11.02, 01:17
To prawda, ze podworko to bylo zycie, to bylo cos - bez
hierarchii czy stopniowania. Pamietam moje podworko - lazenie po
strychach, "znajdowanie" skarbow w piwnicy, mistrzostwa w
szachy, w krola skoczka, zebrania pod trzepakiem. Cudne czasy, a
dzialo sie to tak "niedawno"...raptem 20 lat temu. No i tez
ogladalo sie Bonanze, Zorro, Wakacje z duchami...

Pozdrowienia dla panow - Golebiewskiego i Lobodzinskiego
kaska