ies2
21.02.06, 10:18
Ja już nie mam siły, mój syn ma 13 lat (VI klasa), a muszę go pilnować na
każdym kroku, jak na niego nie huknę to nic nie robi. W szkole nic nie robi,
tłumaczy się , że jest dyslektykiem,w ogóle potrójnym dys. To skandal żeby
13latek ponad przeciętnie inteligentny (tak wykazały testy) nie był w stanie
się zmobilizować żeby odrobić lekcje, żeby coś przeczytać, albo żeby
zwyczajnie sie pouczyc. Od lat moje popołudnia i wieczory sa takie same, po
pierwsze muszę codziennie sprawdzić mu zeszyty, bo rzekomo wszystko jest
odrobione, po sprawdzeniu okazuje się , że nie więc siedzę z nim nad
lekcjami, stoję jak kat nad dobra duszą. On mnie nienawidzi, ja jestem
wkurzona, o jest wkurzony i tak trwa to błędne koło. Nie wiem jak z nim
postepować, aby przyniosło to wymierne efekty w szkole. Próbowałam nawet
odpuscić sobie i na miesiąc zawiesiłam kontrolę, ale efekt był taki, że z
testów i klasówek przynosił pały. Może ktoś z was był w takiej sytuacji i
może mi poradzić, podpowiedzieć jakie metody się sprawdziły.