ojcostwo ?

IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 23.11.02, 21:37
A ja coś dodam na temat ojcowstwa .
Jesteśmy małżeństwem ale jedna tylko strona chciała dziecka domyślacie się że
nie ja ojciec wolałem i wolę mojego psa .
Przeraża mnie siła kobiety która zrobi wszystko żeby mieć dziecko i sądzi że
jak będzie to ojciec dostanie silną porcję uczuć ojcowskich.
Ale to się nie stało sam wychowałem się bez ojca więc jestem " tati" ale nie
umiem wygrzebać w sobie tego super entuzjazmu i cały czas uważam że miałem
rację .
    • Gość: Romcio Re: ojcostwo ? IP: *.chomiczowka.net.pl 23.11.02, 23:38
      A uczestniczyles stary przy porodzie? Ja tak i dopiero od tego momentu naprawde
      pokochalem dziecko. Wczesniej gdy byl w brzuszku byla to dla mnnie abstrakcja i
      nie wzruszalo mnie wcale gdy widac bylo, ze sie w nim rusza. Rowniez nie bylem
      wielkim entuzjasta dzieci, a na dziecko zgodzilem sie nie dlatego bym bardzo
      tego pragnal. Jednak po narodzinach zlapalem bakcyla i nie wyobrazam sobie
      teraz zycia bez malego dzidziusia. Chce miec jeszcze przynajmniej z jedno
      dziecko. A tak na marginesie, to gdybym nie byl przy porodzie, to bym nigdy nie
      uwierzyl, ze kobieta tyle sie wycierpi.
      • Gość: piosza Re: ojcostwo ? IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 23.11.02, 23:51
        Ale ja w ogóle nie chciałem ...
        i nie chce
        A prawda w porodzie nie uczestniczyłem czemu ? bo to kobietom przystoi
        tak zawsze było i było dobrze ...
        • Gość: anma Re: ojcostwo ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.02, 00:14
          Masz rację, tak zawsze było. I było dobrze. Ale komu było dobrze? Bo nie
          kobietom na pewno. Moze raczej trzeba było napisać ze tak jest wygodniej.
          Pozdrawiam i życzę abyś poczuł to coś bo warto.
    • Gość: inka_sama Re: ojcostwo ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.11.02, 00:48
      To ze wychowałeś sie bez ojca nie tłumaczy twojego braku uczuć ojcowskich, nie
      usprawiedliwia.
      Mój ojciec wychował się też bez ojca. I jest i był kochającym i kochanym ojcem.

      Ciekawe jakie masz w ogóle relacje rodzinne? Moż ecoś wyjaśnia postawa twojej
      mamy wobec tego nieobecnego ojca.
      Ciekawi mnie to bo moje dzieci tez wychowaja sie bez ojca.
      • Gość: paula Re: ojcostwo ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 09:32
        Szanuje Twoje poglady i odczucia, ale tak sobie mysle, ze moze sie troche boisz
        i dlatego stawiasz tame? Moze brak wzorcow ojcostwa powoduje w Tobie blokade?
        Nawet kobiety czasami nie kochaja na zawolanie i nie zawsze chca dziecka, ktore
        juz ma przyjsc na swiat.
        Pozwol sobie na te wszystkie uczucia, ktore Toba targaja, ale jednoczesnie
        sprobuj z Twoim dzieckiem troche poobcowac, jesli jeszcze nie z powodu milosci
        i potrzeby to nawet z obowiazku. Popatrz na dzieciatko - moze ma Twoje oczy,
        albo nosek, albo najpiekniej na swiecie sie wlasnie do Ciebie usmiechnie.
        Podejdz do dziecka na luzie, ot tak od niechcenia,a moze z czasem....?
        Wiesz, ja tez mam pieska i czasami duzo badziej go wole, niz mojego
        rozbrykanego synka smile)))))))))))(z duzym przymrozeniem oka).
        Pozdrawiamsmile
        CZESC
        • Gość: piosza Re: ojcostwo ? IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 24.11.02, 11:08
          Anma napisała że urodzenie dziecka to nic przyjemnego
          świetnie ale kto każe rodzić w moim konkretnym przypadku ja na pewno nie byłem
          zainteresowany a w innych czy to Panowie siłą realizują ?
          To o czym piszecie jest jednak czymś dość naturalnym i zarówno ludzi jak i
          zwierzęta to spotyka spotykało i będzie spotykać
          A ród męski cóż a czyż całe wieki niezliczeni jego przedstawiciele nie umierali
          w męczarniach na polach walk - też dlatego że chcieli - zgadza się

          A do Pauli wiem o czym piszesz i czasem tak staram się robić
          ale jak dziecko płacze drze się wyje ... albo jak liczę moje złotówki ( a
          raczej ich brak ) i myślę o moim koledze z biura - kawaler bez dzieci ma BMW (
          używane co prawda ) a ja nic.
          Tylko długi - a potem słyszę na buty 100 na lekarza na odżywkę na to i na to
          to robię się bardzo nerwowy...


          • Gość: anma Re: ojcostwo ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.02, 11:39
            Gość portalu: piosza napisał:

            > Anma napisała że urodzenie dziecka to nic przyjemnego

            A gdzieś ty to wyczytał, co? smile
            Nie napisałam ze rodzenie dzieci to nic przyjemnego (akurat w tej dziedzinie
            na eksperta się nie nadaję) tylko ze kobietom byłoby lepiej, gdyby ktoś, czyt.
            mąż, partner, ojciec dziecka był przy nich w tych jednak trudnych
            chwilach.Oczywiście nie wszystkie kobiety tego potrzebują ale wiele wlaśnie
            tego oczekuje. Nawiązałam w ten sposób do Twojej wcześniejszej wypowiedzi ze
            rodzenie kobiet było zawsze domeną kobiet i tak było dobrze. Moze niejasno to
            napisałam, moze źle mnie zrozumiałeś.
            Nie atakuję Cię ani nie chcę przekonywać do czegoś do czego nie chcesz sie dać
            przekonać. Ale pomyśl o swojej żonie. Moze dla niej dziecko jest milion razy
            ważniejsze niż BMW, urlop na Hawajach i dom z basenem. Mi jest moze łatwiej bo
            oboje z mężem chcieliśmy mieć dziecko i kochamy je ponad wszystko, już nie
            mówią o rzeczach materialnych, ale jeśli trzeba by było to każde z nas z
            osobna oddałoby życie za synka. To oczywiście deklaracja na wyrost i mam
            nadzieje ze do takiej sytuacji nigdy nie dojdzie ale to prawda. I moze
            podobnie czuje Twoja żona. Więc jeśli ją kochasz spróbuj zrozumieć, a miłość
            do dziecka albo sama przyjdzie albo się jej nauczysz, albo pozostanie tylko
            obowiązek i odpowiedzialność za tego małego człowieka.
            Pozdrawiam smile)
            • Gość: piosza Re: ojcostwo ? IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 24.11.02, 11:58
              Tego właśnie nie rozumiem tego że dziecko może być milion razy ważniejsze
              dziwnie się czuje myśląc że dziecko jest najważniejsze ...
              Nie powiem że dla mnie liczy się tylko ( nieposiadane ) BMW
              to nie tak ale wolałbym większą równowagę. Dziecko jest strasznie kosztowne i
              teraz żyję w ciągłym stresie co by było jakbym stracił robotę a nie mam
              oszczędności a nie maj jak oszczędzić itd .
              Mam psa i wierz mi to lepszy przyjaciel kocha bezgranicznie i ma mniejsze
              potrzeby .
              Dziecko demoluje całe życie a co jest w zamian - kłopoty i koszty , mam córkę
              już widzę oczami wyobraźni jak w wieku powiedzmy 17 lat mi słodko oświadczy że
              będę dziadkiem a ojcem jest ten sympatyczny student z Nigerii . A ja zejdę z
              wrażenia na zawał . Albo że zostanie bezrobotna.
              • Gość: anma Re: ojcostwo ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.02, 12:18
                Jesli chodzi o psa to nie musisz mnie przekonywać. Tez mam psa. Pies jest
                starszy od mojego dziecka o 5 lat więc najpierw był sam pies. Nie rozumiem
                ludzi którzy po urodzeniu się dziecka pozbywaja się psa bo juz im jest
                niepotrzebny. No chyba ze jakieś poważne względy zdrowotne za tym przemawiaja,
                al to niezmiernie rzadkie wyjątki. Dla mnie pies pozostał przyjacielem i stał
                się nim dla naszego dziecka. Psu nie pozwolę zrobić krzywdy, dbam o niego, na
                swój sposób kocham (tak jak kocha sie zwierzaki) ale dziecko to dziecko. tu
                nie ma porownania.
                Piszesz ze dziecko jest kosztowne. To prawda. Ale jak kosztowne jest BMW!! :-
                )) To żart oczywiście. Natomiast to ze martwisz się o córkę, o jej
                przyszłość, o zapewnienie jej godnego życia na codzień, to już dobrze o Tobie
                świadczy. W jakim wieku jest teraz Twoja córka?
                A o wnuki nie martw się już teraz. Wnuki to sama radość smile)
                A ze student z Nigerii? No to co? Mieszane dzieci są bardzo ładne a i do tego
                czasu to już nie będzie taka rzadkośc, już nie jest zresztą.
                Pozdrawiam
              • Gość: anma Re: ojcostwo ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.02, 12:25
                Jeszcze pozwolę sobie dodać.....

                Gość portalu: piosza napisał:

                > Mam psa i wierz mi to lepszy przyjaciel kocha bezgranicznie i ma mniejsze
                > potrzeby .
                A wiesz jak dziecko potrafi kochać bezgranicznie i bezwarunkowo!!

                > Dziecko demoluje całe życie a co jest w zamian - kłopoty i koszty
                Nie demoluje a reorganizuje bym powiedziała smile Zmienia się hierarchia
                wartości, przestawiaja priorytety. A w zamian? Kłopoty, koszty, radości,
                nadzieje, wzruszenia, kolki, wysypki, pierwsze słowa, pierwsze kroki, pierwsze
                ząbki, porysowane ściany, laurki na dzień matki (ojca), itd, itd.
                Samo życie. Też byłes dzieckiem. A myślisz ze bez dziecka żyłbyś bez kłopotów.
                Tez byś je miał tylko inne i jeszcze do tego żone rozżaloną o to ze nie ma
                dziecka.
                Jeszcze raz pozdrawiam.
                • Gość: piosza Re: ojcostwo ? IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 24.11.02, 14:38
                  wróciłem właśnie ze spaceru z psem i córka

                  i co mam powiedzieć powiem to
                  ja podobnie jak i wielu moich znajomych panów czujemy że teraz to jest tak
                  po ciąży i urodzeniu dziecka jesteśmy tylko dodatkami do posiadania
                  potomstwa ... a nie członkami rodziny a nie mężami czy kochankami czy też
                  czymkolwiek innym a czy kobiety chcące mieć dzieci nie są samolubne ...
                  bo jak tak uważam że są wiele małżeństw ma dziceko dzieci bo panie tak nakazały
                  że tak jest ok
                  a właściwie czemu nie można żyć bez dzieci - niestety już nie wiem ale
                  jeśli zostałbym rozwodnikiem czy wdowcem to nigdy tych błędów tj małżeństwa ani
                  ojcowstwa nie powtórzę
                  a co do mieszanych dzieci wybacz jestem jakby to powiedzieć jestem rasistą i
                  nie toleruje takich mieszanek
                  • izabelski Re: ojcostwo ? 25.11.02, 01:51
                    witam,

                    Mam wrazenie, ze powinniscie wiecej rozmawiac z zona i to nie o dziecku a o was
                    samych. Mam wrazenie, ze czujesz sie odrzucony (brak zycia seksualnego po
                    porodzie jest niezwykle czesty). Moze zbytt malo okazujesz checi do pomocy
                    typu - wstac w nocy do placzacej corki, zrobic w domu cos co odciazy zone aby
                    ona mogla sie zrelaksowac. Czasam mamom sie wydaje, ze one wiedza najlepiej a
                    tatusowi robienie podstawowych czynnosci zajmuje zbyt duzo czasu - wyslij zone
                    do fryzjera/mamy/na plotki - zostan z mala na caly dzien i zobaczysz jaka to
                    frajda.
                    Osobiscie siedzialam w domu po urodzinach obojga moich dzieci i rozumiem jakim
                    stresem dla ciebie jest odpowiedzialnosc za utrzymanie rodziny - pamietam jak
                    sie zachowywal moj maz - dlatego rowniez poszlam do pracy azebysmy nie mieli
                    tego stresu.
                    Co do bycia rasista czy tez nie - bycie rodzicem uczy otwierania sie na innych
                    i tolerancjii, i prawdopodobnie za 20 lat bedziesz inaczej patrzyl na partnerow
                    swojej corki - nie przez pryzmat koloru skory czy tez religii ale charakteru i
                    osobowosci.

                    Przypomne ci rowniez, ze z reguly corki chetniej przebywaja z tatusiami i ani
                    sie obejzysz jak to wlasnie ty glownie bedziesz sie z nia bawil a nie twoja
                    zona.

                    Pozdrawiam

                    izabelski
    • Gość: anma Re: ojcostwo ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.02, 15:18
      No, skoro jestes rasistą to już inny temat i to jest nawet bardziej przykre....
      A co do posiadania dzieci. Oczywiście masz rację ze można żyć bez dzieci i byc
      szczęśliwym. Posiadanie dzieci to nie bowiązek, tylko takie rzeczy nalezy
      ustalać przed ślubem zeby nie było konfliktu interesów. Bo jak jedno bardzo
      chce a drugie nie chce wcale to w takim związku zawsze jedno będzie
      niezadowolone lub wręcz nieszczęśliwe.
      A pogoda rzeczywiście dzisiaj spacerowa. Tez bylismy na spacerze i zaraz po
      obiedzie znowu idziemy.
      Pozdrawiam
    • Gość: kawalera Re: ojcostwo ? IP: *.icm.edu.pl / *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 15:47
      całkowicie sie z tona zgadzam.
      jednak nurtuje mnie cos innego
      co sądzisz na temat ojcostwa w w wieku13 lat
      o mały wlos nie zostałem ojcem. co otym sadzizs
      • Gość: piosza Re: ojcostwo ? IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 24.11.02, 17:00
        13 lat straszne naprawde ??
        coś niesamowitego ja w tym wieku o bara-bara nie myślałem
Pełna wersja