problem z wyproznianiem

IP: *.chello.pl 25.11.02, 23:37
Moja 2,5 letnia coreczka ma problemy z wyproznianiem. Wlasciwie tak jest od
urodzenia, ale stopniowo wprowadzane pokarmy dawaly ulge na jakis czas. Niestety
od paru miesiecy nic sie nie zmienia, a specyfiki z domowej apteczki nie dzialaja (byc
moze nie znam jakiegos dobrego). Lekarz poinformowal mnie, ze nie ma dla dzieci
odpowiedniego srodka przeczyszczajacego i zalecil czopki. No i tak robimy, ale ile
mozna meczyc dziecko. Ona nabawila sie juz chyba stresu przed robieniem bo na
samo wspomnienie, ze trzeba sie zalatwic, urzadza histerie ( i ja tez). Mam wrazenie,
ze czasami ja prze, ale za nic nie usiadzie na nocniku i przetrzymuje, a potem jest juz
tylko gorzej. Przydalby nam sie srodek ktory tak ja poruszy, zeby nie mogla tego
zatrzymac (tak jak czopka) i nauczyla sie zalatwiac codziennie.
Licze na Wasza pomoc!
    • izabelski Re: problem z wyproznianiem 26.11.02, 00:18
      Moja coreczka mial lekkie problemy z wyproznianiem.
      Oto porady od lekarza:
      1). Zamienic produkty z bialej maki na te z maki z pelnego przemialu
      2). Zrezygnnowac z bananow
      3). Pic duzo wody
      4). Dawac do picia wode (1 szkl) z 1 lyzka brazowego cukru
      Z wlasnego doswiadczenia - zmienilam mleko krowie na kozie (nie UHT, chociaz
      pasteryzowane), codziennie 1 kiwi - dziala lekko przeczyszczajaco (te
      informacje przeczytalam na innej grupie o dzieciach), ograniczyc (wykluczyc)
      bialy ryz, ograniczylam jogurty owocowe.

      Ale najwazniejsze bylo to, jak nauczyla sie samodzielnie wycierac - teraz juz
      mozna kupic takie wilgotne chusteczki w pojemnikach przypominajacych nocniczek.
      Przedtem robila kupke dopiero po poludniu po przyjsciu z przedszkola, a czasami
      wogole - odkad nauczyla sie podcierac robi 2 dziennie.

      Codziennie je talerz zupy warzywnej, rzadko na miesie azeby miala duzo blonnika.
      Rzadko pozwalamy na slodycze, herbatniki tylko z ciemnej maki, duzo orzechow,
      luskanego slonecznika, na sniadanie platki nie-pszenne z mlekiem lub tost z
      ciemnego pieczywa, sporo owocow, aczkolwiek nie jestem pewna jak dziala surowe
      jablko.

      Musicie sie zrelaksowac skoro juz teraz robienie kupki jest zwiazane z
      histeria, ty postaraj sie wprowadzic jak najwiecej zmian w diecie, przestan
      zwracac uwage na to czy zrobila kupke czy nie , nagradzaj ja za samodzielne
      podcieranie sie.

      Aha - czekolada dziala zatwardzajaco.

      Powodzenia

      izabelski
      • Gość: marzena Re: problem z wyproznianiem IP: *.chello.pl 26.11.02, 01:00
        Bardzo dziekuje za rady szczegolnie te o mace i cukrze, jutro je zastosuje.
        Musze jednak sie wytlumaczyc bo zupelnie to pominelam w liscie. Moja corka jest
        alergikiem i z diety ma wyeliminowane mleko krowie, jajka, owoce cytrusowe,
        wszelkiego rodzaju pestki i oczywiscie czekolade. To troche utrudnia zadanie. A z
        jablkiem to jest tak, ze na zatwardzenie dziala cale a na biegunke przetarte.
        Niestety na nia nie dziala.
        Ale usmiech na mojej twarzy pojawil sie jak przeczytalam o podcieraniu. Super.
        Dzieki jeszcze raz.
    • tempus Re: problem z wyproznianiem 27.11.02, 04:26
      My w takiej sytuacji stosowaliśmy zioła. Pomagało, ale po 2-3 tygodniach
      przestawały działać. Natomiast b. dobre efekty dał syrop Lactulosum
      (stosowaliśmy bez kontaktu z lekarzem-więc radzę najpierw skonsultować).

      pozdrawiam
      • Gość: mamusia Re: problem z wyproznianiem IP: *.proxy.aol.com 27.11.02, 12:18
        z dietetycznego punktu widzenia dodam - otreby pszenne, siemie lniane, pektyna
        z jablek, laktoza - cukier mlekowy). ja to mam w gotowej mieszance (jesli
        piszesz przypadkiem z niemiec: schlecker, produkt marki Schapfen
        Mühle "Leinsamen vital" i "Weizenkleie"). moja jeszcze jada kaszke wiec jej
        tego do niej dodaje. i DUUUUUUUUUUUUUZOOOOOOOOOOOO pic - moja zanim sie z
        okazji niemieckiego adwentu naszpikowanego czekolada nabawila zatwardzen to
        miala tzw "fizjologiczne rozwolnienie", bo wypijala (2 latka) trzy pelne kubki
        dziennie, plus zupa, plus mleko.

        z wychowawczego punktu widzenia (miala problem z histeria przed kupa moja
        kuzynka): owa kupa to sprawa twojej corki, zacisnij zeby, dawaj powyzsze rzeczy
        do jedzenia (nie zapomnij a starym sprawdzonym kompocie ze sliwek suszonych,
        rodzynkach, sloiczkach owocowych brzoskwinia, gruszka, morela) a reszte powierz
        swojej corce. nie ma tematu, koniec.
        wiem, ze strasznie trudno - ale moja kuzynka zastosowla diete, zacisnela zeby,
        przetrwala kilka dni bolow brzucha i temat zniknal. byc moze u was tak jak u
        niej problem pojawil sie z powodu zaburzen w trawieniu ale jak malec poczul,
        ze moze calymi dniami absorbowac mame, tate i babcie swoja kupa to mu sie
        spodobalo - nawet za cene bolow brzucha i awantur zeby usiadl na nocniku. na
        szczescie mieli madrego pediatre, ktory to wiedzial z lat doswiadczen.
        powodzenia!
        • agat1 Re: problem z wyproznianiem 27.11.02, 12:36
          Ja do powyższych uwag dodam jeszcze jedną - czopki oraz wszelka pomoc w
          wypróżnianiu stosowana zbyt często rozleniwiają jelita i dojdzie do tego, że
          mała bez pomocy wcale się nie wypróżni. Poza tym, kto powiedział, że dziecko
          musi robić kupkę codziennie? Przestań się i małą stresować, zadbaj o
          odpowiednią diete i odpowiednią ilość płynów, wyluzuj się i pozwól dziecku
          zapmnieć o tym stresie, a ona sama zacznie się wypróżniać według własnego rytmu.
          Mój synek do trzech lat (!) robil kupkę wyłącznie w majtki ; pilnowany przez
          nas, żebyśmy zdążyli posadzić go na nocniku, mógł sie nie wypróżniać kilka dni.
          daliśmy spokój, przestaliśmy na to reagować, moze pranie bielizny i całego
          ubrania nie było zbyt przyjemne, ale efekt był taki, że mały pewnego dnia
          usiadł na nocniku i zrobił kupkę, potem powtarzał to kilka razy dziennie i
          teraz kiedy musi, bierze nocnik i sam załatwia tę potrzebę, pomagamy tylko w
          wycieraniu pupy.
          A co do jabłek, najlepszy efekt przeczyszczający mają jabłka prażone (mus
          jabłkowy, pieczone ; kiedyś stosowało się smażone w maśle).
          Życzę powodzenia i pozdrawiam
          AgaT
          • Gość: Aga Re: problem z wyproznianiem IP: btok:* / 212.33.64.* 28.11.02, 10:37
            Moja córeczka ma prawie trzy latka i właśnie mamy podobny problem z
            wypróżnianiem.Dlatego z zainteresowaniem przeczytalam Wasze uwagi, za które
            bardzo dziękuję.Dodam jeszcze swoje spostrzeżenia.Jak najwięcej ruchu, dieta to
            oczywiście bardzo ważne.Ranno naczczo można podać dziecku wywar z zagotowanych
            skórek z jabłek (lekko osłodzić)lub kilka łyżek letniej przegotowanej wody z
            miodem.
    • Gość: marzena Re: problem z wyproznianiem IP: *.chello.pl 30.11.02, 00:27
      Jestem bardzo wdzieczna za wszystkie rady. Wiekszosc z nich juz stosujemy.
      Niestety rezultatow jeszcze nie widac. Trzymam sie jakos chociaz zaraz minie tydzien
      bez kupki. Ale nie zmuszam jej, tak jak radziliscie. Podalam jej syrop na przeczyszczeniei
      nie wiem czy on powinien zadzialac od razu? I jeszcze prosba o przepis na jablka
      prazone.
      Jeszcze raz bardzo Wam dziekuje.
      marzena
      • tempus Re: problem z wyproznianiem 01.12.02, 14:38
        Gość portalu: marzena napisał(a):

        > Jestem bardzo wdzieczna za wszystkie rady. Wiekszosc z nich juz stosujemy.
        > Niestety rezultatow jeszcze nie widac. Trzymam sie jakos chociaz zaraz minie
        ty
        > dzien
        > bez kupki. Ale nie zmuszam jej, tak jak radziliscie. Podalam jej syrop na
        przec
        > zyszczeniei
        > nie wiem czy on powinien zadzialac od razu? I jeszcze prosba o przepis na
        jablk
        > a
        > prazone.
        > Jeszcze raz bardzo Wam dziekuje.
        > marzena

        Nie wiem jak działa Wasz syrop. Moje dziecko dostawało przez ok. 1,5 miesiąca
        łyżeczkę dziennie zmieszaną z piciem (rano, po śniadaniu) . Nie dostaje go od
        ok. 2 m-cy. Teraz robi normalną kupkę co kilka dni, ale swododnie (nie
        płacze). Wcześniej kupka była czarna, gruba, twarda jak kamień. Dziecko wyło z
        bólu przy wypróżnianiu i strasznie płakało.

        pozdr,
        • Gość: marzena Re: problem z wyproznianiem IP: *.chello.pl 02.12.02, 22:23
          jest juz poprawa. od soboty zaczela codziennie robic kupki. jeszcze nie do konca jest
          przekonana do robienia, ale z dnia na dzien sie przekonuje, ze to nie boli. syrop dziala
          idealnie. jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
          • agat1 Re: problem z wyproznianiem 03.12.02, 08:49
            Cieszę się, że jest poprawa. Jabłka prażone robi się tak : obiera jabłka ze
            skórki, kroi w ćwiartki usuwając gniazda nasienne, wrzucić do garnka, podlać
            troche wody i na wolnym ogniu rozgotować uważając, zeby się nie przypalały.
            Wystudzić i dawać dziecku. Można je też ugotować na parze lub upiec w
            piekarniku, ale jeść bez skórki. Jeśli dodasz odrobinę cynamonu, efekt moze być
            jeszcze lepszy.
            Pozdrawiam
            AgaT
Pełna wersja