agat1 Re: umiejętności plastyczne 28.11.02, 13:42 Przepraszam, wysłał mi się pusty post. Marwtię się moim synkiem, a własciwie jego jego zupełnym brakiem umiejętności plastycznych - nie potrafi narysować żadnego przedmiotu, kształtu przypominającego cokolwiek. Jego rysunki to bezładna bazgranina, skłądająca się głównie z kresek jednego koloru. Potrafi narysować kształt zamknięty, ale to wszystko. Nie umie też pokolorować obrazka tak, aby nie wychodzić poza zaznaczone linie. Czy to normalne? Proszę, napiszcie, jak jest z waszymi dziećmi w podobnym wieku. Synek w lutym skończy cztery lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anma Re: umiejętności plastyczne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 14:45 Mój synek jest trochę młodszy od Twojego, bo 4 latka skończy dopiero w lipcu przyszłego roku (teraz ma 3 lata 4 miesiące) ale teżnie potrafi narysować nic "konkretnego". Kredką łapie przewaznie w piąstkę i bazgrze, czasem uda mu się nakreślić coś w rodzaju kółka ale bardzo nierównego. Z kolorowaniem jest podobnie, zamazuje kolorowy obrazek nie patrząc na linie. Często rysujemy lub kolorujemy razem on patrzy jak ja to robię i...robi po swojemu. Przy tym opowiada (tak jak umie) co rysuje. Nabazgrze coś i mówi ze to "ato" czyli auto. Ja oczywiście mówię jakie ładne auto i on rysuje nadal. Myślę ze to jest w tym wieku dopuszczalne. Jedne dzieci rysuja juz proste postacie inne bazgrzą. To tak jak z mową i innymi umiejętnościami. Synek mojej kolezanki, ktory ma 4,5 roku też nie potrafi rysować. Wprawdzie od niedawna rysuje postacie tzw. "głowonogi" ale do niedawna tez właściwie bazgrał. A jest to bardzo mądry i inteligentny chłopiec. Wcześnie zaczął mówić i to od razu w miarę poprawnie. Zna literki (umie napisać swoje imię i kilka innych słów), umie liczyć i jest bardzo sprawny fizycznie. A rysować nie umie. Ale rozumiem Twoje obawy bo czasem też sobie myślę, ze już czas zeby rysunki zaczęły coś przedstawiać ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 Re: umiejętności plastyczne 28.11.02, 15:03 Widzisz, mój synek też już zna kilka liter, potrafi świetnie liczyć do 40, czyta dwucyfrowe liczby (np. numery domów na spacerze), mówi od drugiego roku życia, zna na pamięć mnóstwo wierszyków, a z tym rysowaniem jest zupełnie na bakier. Przy tym nie bardzo lubi rysować, kupuję mu książeczki do kolorowania albo takie, które mają np. linie, po których trzeba prowadzić kredkę, ale mało go to interesuje. Uwielbia naklejki, co też wykorzystuję, kupując odpowiednie książeczki z naklejkami i zachęcam małego do prób wykonania jakiegos rysunku. Oczywiście nie jest to dla mnie dużym problemem, tylko nie chciałabym czegoś przeoczyć. Ostatnio synek pytany, czy lubi rysować w przedszkolu powiedział, że :"rysowanie jest dla dziewczyn". Muszę chyba po prostu cierpliwie poczekać, aż dorośnie do tej cznnosci. Dzieki za odzew - zawsze to dobrze wiedzieć, że inne dzieci zachowują się podobnie. Pozdrawiam AgaT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Insomnia Re: umiejętności plastyczne IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 28.11.02, 18:53 A czy Wasze dzieci nie są przypadkiem 'aktywne fizycznie'? Moja córka dosyć szybko nauczyła się rysować, na początku oczywiście nieporadnie, ale po wytłumaczeniu przez nią co dany rysunek przedstawia rzeczywiście można się było tego tam dopatrzeć. Za to na placyku wszystkiego się bała, włącznie z piaskownicą. Nawet niedawno (a ma już prawie 6 lat), kiedy kupiliśmy łóżko piętrowe długo nie mogliśmy jej nakłonić, żeby poszła spać na górę. W dzień bawić się to i owszem, za to wieczorem spać za nic w świecie. I w ogóle ta moja córcia ma taki spokojny, zrównoważony temperament. Może stąd zamiłowanie do rysowania? Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 Re: umiejętności plastyczne 29.11.02, 07:43 Trafiłaś w dziesiatkę - nasz synek to przysłowiowe "żywe srebro", on po prostu do niedawna nie mógł usiedzieć w miejscu, a jak wiadomo rysowanie tego wymaga. No i potwierdza się jego teoria, że rysowanie jest dla dziewczynek... Widzisz, mój mały to żywioł na podwórku, nie ma dla niego trudności nie do pokonania, jest duszą towarzystwa i prowodyrem zabaw, nie boi się niczego. Jaki znak zodiaku reprezentuje Twoja córcia? Może Pannę? Pozdrawiam AgaT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Insomnia Re: umiejętności plastyczne IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 29.11.02, 12:10 Niestety moja córcia to koziorożec, ale za to druga jest panną. Tyle, że ta młodsza jest całkowitym przeciwieństwem starszej i już dzisiaj (a ma dopiero 14 miesięcy) niczego sie nie boi, wszędzie wejdzie, wszystkiego dotknie. Dla mnie to szok, przyzwyczajona byłam do spokojnego, nieśmiałego dziecka, które we wszystkim się słucha, jest ostrożne, praktycznie 'bezwypadkowe' a tu urodził się malutki 'diabełek' )) I coś mi się zdaje, że raczej nie będzie przepadać za spokojnym rysowaniem, ale za to na placyku będzie szaleć. I fajnie, że każde dziecko jest inne, nawet w rodzeństwie. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
beat Re: umiejętności plastyczne 29.11.02, 08:17 Moja córcia też jest dość spokojna Przy obcych bywa wręcz cichutka Ale np nigdy nie widać po niej że jest chora bo w domciu bryka Co do umiejętności manualnych tomuszę wam powiedzieć że już w wieku 1,5 lat umiała narysować w miarę zamknięte koło (oczywiście chwiejne dość, ale skoro mówiła że to ółko to ja jej wierzę) W dużym stopniu wydaje mi się że odziedziczyła zdolności po mamusi (nie chcę się przechwalać, ale mała widzi od czasu do czasu siadam przy sztalugach) Nie wymagajmy od dzieci wszystkiego, nie każdy musi być omnibusem Mogłabym się martwić tym, że przy obcych jest zamknięta, cichutka, ale wiem że już taki ma charakter. Tak samo Twój synek woli biegać, ganiać się niż ślęczeć w jednym miejscu przy kartce papieru. Acha i nie dajcie się dziecku łatwo zniechęcać! Gdy nie uda mu się 1 kreska i już sięga po następną kartkę, trzeba zachęcić wyobraźnię żeby kreseczka zamiast np równego płotku przedstawiała fale na morzu np Jednak przede wszystkim należy się skupić na tych umiejętnościach w których jest "dobry" i rozwijać je. W przeciwnym wypadku zniechęci się i w ogóle nie będzie chciał malować... Pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Insomnia Re: umiejętności plastyczne IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 29.11.02, 12:17 Moja córcia rysuje naprawdę ślicznie, jak na swój wiek i w porównaniu z innymi dziećmi w jej wieku, a nawet starszymi. I na pewno nie odziedziczyła tego, ani po mamusi, ani tatusiu, ani nawet po dziadkach. Skąd jej się to wzięło? Nie mam pojęcia, ale faktem jest, że uwielbia rysować i rzeczywiście bardzo dużo czasu spędza rysując. Nawet zastanawiam się, czy od przyszłego roku jej gdzieś nie zapisać. W tym roku zapisaliśmy ją na tańce (bo bardzo chciała i do dzisiaj nie ubyło jej zapału), do tego zaczęła zerówkę w przedszkolu nie mając 6 lat i nie chciałam jej dodawać jeszcze jednych zajęć. Ale w przyszłym roku, kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 postępy! 02.12.02, 08:12 Posiedziałam trochę z synkiem w weekend i nie powiem, są postępy, zarysował kilka kartek i przede wszystkim odkrył, że to fajna zabawa. Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że nie wszystkie dzieci są uzdolnione plastycznie, ale nie chciałabym, żeby to przybierało u mojego dziecka rozmiary "upośledzenia" pewnych czynności. On jest bardzo zdolny muzycznie, ma doskonały słuch, potrafi odtworzyć każdą melodię już po pierwszym wysłuchaniu ; także malarzem ani plastykiem pewnie nie będzie, ale przecież umiejętnosć rysowania przydaje się, kiedy dziecko zaczyna pisać. A tę umiejętnosć musi posiaść każde, nieważne,czy plastycznie zdolne czy nie. Swoją drogą, obydwoje z mężem nie mamy zdolności plastycznych, to prawda. Ale widzę, że odpowiednio zachęcając i chwaląc synka mobilizuję go do rysowania, więc muszę tego dopilnować. Pozdrawiam wszystkie mamy i dziękuję za odzew AgaT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Insomnia Re: postępy! IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 02.12.02, 13:04 Miło było przeczytać Twój post. Gratulacje. Jest tyle fajnych kolorowanek, zarówno dla chłopców jak i dla dziewczynek, warto się rozejrzeć (zwłaszcza przed Mikołajkami). Mojej córce bardzo podobały sie malowanki wodne na początku, nie wymagają żadnych zdolności, czy wprawy, a dają fajne efekty. Raz kupiłam jej też specjalną książeczkę z karteczkami, które wystarczyło zarysować ołówkiem, żeby wyczarować rysunki. To tak dla zachęty, bo na pewno nie są to książeczki rozwijające zdolności. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anma Re: postępy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.02, 14:13 Witaj raz jeszcze! Wiesz co? Mój synek to też "żywe srebro" i właściwie wszystko co napisałaś o swoim musiałabym powtorzyć więc pewnie coś w tym jest, ze nie mają oni głowy do rysowania. Ale zdolności plastyczne to nie tylko rysowanie. Mój synek chętniej niż rysowaniem zajmuje się malowaniem farbami (plakatówkami bo są gęste). Wprawdzie jest do tego trochę przygotowań (zabezpieczenie najbliższego otoczenia) i potem troche sprzątania, ale warto. Nie siedzi przy tym godzinami, najwyzej 10 - 15 minut ale to i tak sukces! No i bardzo lubi bawić sie ciastoliną. Uwielbia wręcz! I tu już moze spędzać nawet godziny na gnieceniu i odciskaniu róznych sladów (np. koła autek, stopy teletubisiów, klocki, itp.) Niestety muszę co chwilę dokupować nową ciastolinę, bo wysycha bez pudełka, a ja nie mam kiedy jej schować do pudełka, bo on się ciągle bawi ) No i odkrycie ostatnich dni. Papier kolorowy. Kupiliśmy ostatni numer gazety "Bob Budowniczy" i tam był papier kolorowy. A kilka dni wcześniej widzieliśmy gdzieś już choinke ubraną w kolorowy łańcuch z kółek z papieru kolorowego i synkowi sie to jakoś skojarzyło. Niestety tak się złozyło ze nie miałam w domu kleju do papieru, no więc wyprawa do kiosku po klej i dalej kleić łańcuch! Wprawdzie nie siedzi przy tym długo ale co jakiś czas wraca i dorabiamy kolejne kółka. Myślę ze do świąt nasz łańcuch będzie aż za długi! No i pokazałam mu też jak robić pawie oczka, oczywiście ja wycinam kółka a on smaruje klejem. No więc to będą pierwsze święta z własnoręcznie zrobionymi przez moje dziecko ozdobami na choinkę (no prawie własnoręcznie ) Piszę to tak na zachętę, bo moze mimo ze Twój synek tak jak i mój nie lubi i nie umie rysować ale może odkryjecie inne "zajęcie plastyczne" ktore mu się spodoba? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agat1 Re: postępy! IP: 195.116.92.* 02.12.02, 15:51 Ksiązeczki do kolorowania odkryliśmy już dawno, także takie, które uczą rozpoznawać kształty, pisać cyfry (konik naszego synka, liczy bez trudu do 30), no i papier kolorowy i wycinanki mały bardzo lubi. Troche lepi z plasteliny, ale nie za dużo. Także jeszcze będą z niego ludzie. A ja niedługo wezmę sobie zwolnienie lekarskie (jestem w 16. tygodniu ciąży) i posiedzę z nim w domu, to odkryjemy też malowanie farbami. Dzięki za wszystkie rady, pozdrawiam AgaT Odpowiedz Link Zgłoś
beat Re: postępy! 03.12.02, 09:01 Agat1 gratuluję! Rzeczywiście trzeba trochę posiedzieć z dzieckiem, czasem i nasza córa szybko się zniechęca, nie chce jej się rysować. Lecz myślę że ogromnie ważne jest żeby rodzice uczestniczyli, przyklaskiwali tym próbom, przynajmiej na początku. Wczoraj próbowałam zrobić obiad, lecz córka którą próbowałam zająć rysowaniem z szablonami co rusz mnie wołała bo chciała mi pokazać co zrobiła... W końcu przeniosłam jej "warsztacik" do kuchni, żeby móc spokojnie zerkać i chwalić nowe dokonania. Trzeba się też troszkę wykazać inwencją twórczą i np próbować różnych technik - np nakładania szablonu na szablon albo jeśli chodzi o farbki to narysować najpierw coś na kartce świecówkami a potem zamalować tło farbą. To naprawdę duża frajda obserwować jak dziecko dziwi się że farbka nie zamalowuje świecówek... Nie chciałabym zarzucać Was pomysłami, nie chcę wyjść na zarozumialca, ale naprawdę czasem najprostsze pomysły potrafią zadziwić dziecko. Jeśli nie mam plasteliny to pozwalam córci gnieść "ciasto" z mąki i wody. A przy okazji bardzo podobają się mojemu maluchowi kredki akwarelowe. Można nimi rysować a po narysowaniu, mokrym pędzelkiem łączyć kolory. Pozdrawiam i życzę powodzenia w eksperymentach plasycznych. Odpowiedz Link Zgłoś