marie.klein
29.03.06, 14:03
Witam,
czy to normalne u nastolatka, by popadal w totalna wscieklosc i obrazal
wszystkich wokol, wrzeszczal... bo akurat nie dostanie batonika? (czyt. tego
czego chce, a zachciewa mu sie roznych rzeczy i to najlepiej natychmiast i bez
umiaru, slodycze to tylko przyklad)
dzis sa to akurat wafelki a nie jadl jeszcze ani sniadania, ani obiadu, zbliza
sie godz.14!
hmm dochodze do wniosku, ze generalnie nie lubi slyszec "nie" choc w
powazniejszych sprawach sklonny jest owo "nie" zaakceptowac ale zawsze z trudem
m.k.