dziewczyny pomożcie świeżoupieczonemu ojcu

IP: *.lev.fr.power.alstom.com / 10.22.34.* 27.12.02, 11:23
Czolem dziewczyny,

No i nadszedł ten długo oczekiwany dzień. Żona urodziła wspaniałego syna. Za
5 dni wróci ze szpitala. Ja oczywiscie chce przygotowac w domu wszystko na
jej powrót. I tak sie zastanawiam na co powinienem zwrócić uwage. Co
przygotowac poza łóżeczkiem, co kupić do lodówki /żona bedzie karmić
piersia/, no i wo gole co robic a czego nie robic zeby nie przesadzic w drugą
strone. Na co wy jako powracajace ze szpitala matki liczyłyście - ale tak
bardziej od praktycznej strony... To ze najważniesze jest żebym to ja był
odpowiednio przygotowany na powrót to wiem. Z góry dziekuje za porady. Acha
no i mamy jamniczka w domu. Nasłuchałem sie juz takich opowiesci o zazdrosci
o male dzieci ze az głowa peka. Macie jakies doswiadczenia w tym zakresie
    • Gość: kasia :))) "podle" jamnika IP: *.chello.pl 27.12.02, 11:35
      niewiele Ci pomogę, bo sama jeszcze ze spakowaną torbą czekam "w pogotowiu" na
      wyjazd do szpitala ... ale -przepraszam za prywatę smile)będę Ci szalenie
      wdzięczna za wszystkie newsy i doniesienia odnośnie zachowania Waszego jamnika
      (polecę wątek do studiowania mojemu mężowi!!!!) Problem w tym, że nasze bydlę
      jest potwornie rozpieszczone, czuje się jedynakiem, śpi z nami w łóżku i - do
      tej pory nie przepadał za dziećmi (fakt, "nie pachniały" nami więc łudzimy się
      że to nasze szybko zaakceptuje) ... Błagam, podziel się wszelkimi wskazówkami
      nt.przyzwyczajenia psa do dziecka, bo strasznie boję się tego spotkania ...
      Nawiasem mówiąc, na forum WETERYNARIA radzono, zeby przynieść (przed powrotem
      żony i dziecka) nieuprany kaftanik (lub cokolwiek) dziecka (zapach) ze szpitala
      i dać do powąchania psu, żeby oswajał się z zapachem. Podobno ważne jest też
      pierwsze obwąchanie (oczywiście full control, rączki, buźka zakryte, ścisły
      nadzór)oraz to, by żona przywitała sie z psem po powrocie (Ty możesz potrzymać
      malucha a oni muszą mieć chwilę dla siebie) - "odtrącenie" psa może spowodować
      zazdrość i wzajemne animozje. Serdecznie gratuluję i pozdrawiam wink Kasia
      • Gość: mamusia Re: :))) 'podle' jamnika IP: *.proxy.aol.com 27.12.02, 14:24
        sama zawsze mialam w domu rodzinnym psy i je kocham. od zapsienia swojego domu
        powstrzymal mnie tylko fakt, ze nasze "potencjalne" dzieci maja bardzo wysokie
        ryzyko alergii. mam wielu zapsionych znajomych i do powyzszych watkow moge
        dodac co nastepuje: pomimo calej milosci nie zapinajcie ze psy to zwierzeta
        stadne, scisle hierarchiczne i o "dzkim" rodowodzie, sami na pewno wiecie
        gdzie w "waszym" stadzie ustawil sie pies i kto jest przywodca stada. to
        przywodca stada musi - nawet w ostatecznosci przy uzyciu sily, bo dla
        zwierzecia ta ostatnia jest zrozumialym argumentem - ustalic hierarchie, w
        ktorej pies jest po dziecku. wilczyca moich znajomych malym dzieciom kradla
        kotlety z talerza, a jak te podrosly i zaczely sie bronic to sie nawet na nie
        wyszczerzyla. a geneza byla taka, ze poniewaz nie robila maluchom krzywdy to
        wolno jej bylo je w baraszkach przewracac, tracac lapami. z faktu, ze byly
        slabsze wyniklo jej ze sa nizej w hierarchii. z tego co pamietam (bo to juz
        pare lat) to dostala pare wyraznych klapsow od pana domu i pod jego okiem -
        pare od dzieci. czy to dobrze nie wiem, ale tak zinterpretowali stadny
        charakter psa.
        a co do pomocy ze strony malzonka - postaraj sie wsluchac w zone w temacie
        odwiedzin rodziny i znajomych, moze krepuje sie odmowic bo nie wypada etc a tak
        na prawde jest zmeczona, niewyspana (tak bylo u mnie) a w najlepszym wypdku
        zainteresowana wylacznie dzieckiem. dziecko nie ucieknie. kazdy je zdazy
        zobaczyc. gdyby zona czula sie jak wyzej to osmiel ja do odmowienia, nawet
        jesli chodzi o twoich rodzicow. albo osmiel, zeby poprosila odwiedzajacych o
        przyniesienie ze soba ciasta do kawy (bo na wiecej niz kawe na prawde nie ma
        potrzeby nikt przychodzic). albo osmiel do opuszczenia towarzystwa jesli jakas
        wizyta sie przeciaga. a jesli zona promienieje z dumy i chce sie maluchen
        pochwalic to spraw, zeby byla to dla niej tylko przyjemnosc i zajmij sie
        ciastem kawa, podaniem etc.
        a na koniec to co powinnam na pczatek : gratulacje i zyczenia szczescia
        rodzinnego.
    • Gość: anma Re: dziewczyny pomożcie świeżoupieczonemu ojcu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.02, 14:33
      Przede wszystkim GRATULACJE!!
      A tak a propos psiaka poczytaj sobie ten wątek
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=46&w=2720387
      • Gość: Maryla Re: dziewczyny pomożcie świeżoupieczonemu ojcu IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 15:08
        Dawno to było kiedy przybyłam ze swoja córeczka do domu,ale pamietam
        co było wazne.Bardzo pomogło mi wsparcie męza, jego obecnosc. Pomagal w
        przygotowaniu butelki (niestety nie karmiłam) Zajmował sie praniem i
        porzadkiem w domu bo na poczatku wszystko było problemem,no i gośćmi :-
        ).Nie pamietam czy lodówka była pełna smile ,ale pamietam kwiaty w
        wazonie ( a mineło od tejpory 20 lat)i to jego DZIĘKUJĘ oj chyba sie
        wzuszyłam.Myślę ,ze nie trzeba nic wielkiego,poprostu badź sobą i okaz
        żnie swoją miłość, wtedy dobrze zobaczysz co potrzeba Jej,Dziecku i
        Tobie ,poprostu Wam.

        A teraz pies:
        U nas pies pojawił sie póżniej, okazał sie wielkim zazdrosnikiem,na
        słowa MOJA ANUSIA rzucał sie domagajac sie pieszczot. Przepadał za
        córką ,ale tez chciał byc "ważny" od szczeniaka uczylismy go ze ma
        jej pilnować. Na kazdy spacer wychodził z "nakazem" pilnuj Ani .U
        nas to działalo,nigdy nie zrobil krzywdy córce i nie pozwolił nikomu
        obcemu do niej podejsc.
        Myslę ze i u Ciebie wszystko bedzie ok
        Gratuluję SYNA niech szybko rośnie i zawsze bedzie zdrów,a Żona niech
        nabiera sił bo dwóch facetów w domu to "koszmar" hihihihihi u nas
        baby górą Pozdrawiam
    • Gość: Małgosia Re: dziewczyny pomożcie świeżoupieczonemu ojcu IP: webcacheM* / *.hottie.dialup.pol.co.uk 27.12.02, 21:27
      Drogi Adamie! Jaki kurka fajny z Ciebie facet! Szkoda, że nie jesteś moim mężem
      choć mój też się starał nie powiem!!!!!!! Co potrzebne? Ja bym powiedziała
      zaopatrz lodówkę (najlepiej w gotowe dania, nie wiem jaki ich stan w Polsce ale
      tutaj w Anglii są bardzo dobre i ułatwiły mi życie). Odkurz mieszkanie, kup
      kwiaty, bądź gdy będzie karmić piersią. Karmienie nie jest łatwe, ja przez
      miesiąc męczyłam się żeby jakoś to opanować, sutki mnie bolały jak
      diabli,miałam jeszcze gorączkę okołó 39C bo prawa pierś produkowała nadmiar
      mleka, budziłam się cała w mleku, prałam prześćieradło codziennie. Bądź i na
      pewno będzie dobrze.
    • Gość: Małgosia Re: dziewczyny pomożcie świeżoupieczonemu ojcu IP: webcacheM* / *.hottie.dialup.pol.co.uk 27.12.02, 21:29
      Drogi Adamie! Jaki kurka fajny z Ciebie facet! Szkoda, że nie jesteś moim mężem
      choć mój też się starał nie powiem!!!!!!! Co potrzebne? Ja bym powiedziała
      zaopatrz lodówkę (najlepiej w gotowe dania, nie wiem jaki ich stan w Polsce ale
      tutaj w Anglii są bardzo dobre i ułatwiły mi życie). Odkurz mieszkanie, kup
      kwiaty, bądź gdy będzie karmić piersią. Karmienie nie jest łatwe, ja przez
      miesiąc męczyłam się żeby jakoś to opanować, sutki mnie bolały jak
      diabli,miałam jeszcze gorączkę okołó 39C bo prawa pierś produkowała nadmiar
      mleka, budziłam się cała w mleku, prałam prześćieradło codziennie. Bądź i na
      pewno będzie dobrze.
Pełna wersja