dziecko i problem z komputerem

26.04.06, 10:23
Ile wasze pociechy siedzą przed komputerem?Moj ma 7 lat i jak bym go nie
ogdaniała od komputera siedziałby caly dzień.Pozwalam mu tylko na godzinkę
ale gdy kończy się czas i mamy wylączyc komputer czasami dochodzi do
histeri.Za takie zachowanie na drugi dzień wcale nie ma komputera.Co zrobić
żeby dziecko nie uzależnilo się od niego jeszcze bardziej?Jaką metode
zastosować zeby dla dziecka komputer nie był nr 1.
    • olamka1 Re: dziecko i problem z komputerem 26.04.06, 11:20
      A co on na nim robi???
      To chyba najważniejsze pytanie?
      Jeśli gra w jakąś kompletnie durną grę a inne rzeczy go NIE interesują to
      godzina jak najbardziej wystarczy... .
      Opisz dokładniej CO robi. To BARDZO ważne! Jeśli ma np. jakieś pasje i czyta
      sobie o tym w internecie to problem jest inny niż gdy gra w ogłupiające gierki,
      prawda?
      • acorns Re: dziecko i problem z komputerem 26.04.06, 11:48
        olamka1 napisała:

        > Jeśli gra w jakąś kompletnie durną grę a inne rzeczy go NIE interesują to
        > godzina jak najbardziej wystarczy...

        Zagraj sobie np. w Resident Evil to zobaczysz czy godzina wystarczy smile
        • kammik Re: dziecko i problem z komputerem 26.04.06, 12:06
          smile

          Na "durne gry" godzina z pewnoscia wystarczy. Na mniej durne rzeczy mozna
          pozwolic przeznaczyc wiecej czasu. Moj dziesieciolatek z "durnych" powoli
          wyrasta, czasem sobie coś łupnie z braku ciekawszych zajec. Na kompie gra
          glownie w scrabble.
          • manhu Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 15:23
            Też się dziecku trafiła zła matka, GRRR.

            "Moj dziesieciolatek z "durnych" powoli wyrasta, czasem sobie coś łupnie z braku ciekawszych zajec. Na kompie gra glownie w scrabble."

            Godzina gry nie wystarczy. To żenada, żeby siadać na godzinę, podobnie jak sugerowanie, że gry są dla dzieci i niby z nich się wyrasta! A niejakiej krammik chętnie bym podarował za darmo PS2 z grą Manhunt. Jeden warunek-dziecko ma pograć 10 godzinsmile To wystarczy by 99,99% takich mamusiek zaczęło się domagać zakazu sprzedaży komputerów i konsolsmile
    • agatka_s Re: dziecko i problem z komputerem 26.04.06, 12:12
      ja mysle ze tu nie chodzi o sam komputer jako taki, ale o uzaleznienie od
      komputera.

      ja u swojego syna tez to zauwazylam. Ma 12 lat i nie gra duzo, bo zawsze bylo
      to max 1/2 h dziennie, teraz wydluzone do 40 minut (ustawia minutnik). Nie gra
      w nic innego poza grami pilkarskimi (raz ze ja nie toleruje zadnych strzelanek
      ani innych takich, a dwa bo sam w takie gry (Fifa, Football Manager itp) chce
      grac...).

      No i niby nie ma problemu ale... Te 40 minut jest poprostu swiete, i
      najwazniejsze w ciagu dnia. Moze zapomniec zjesc, ale nie zagrac !

      Dopoki nie zagra tych swoich 40 minut, obserwuje u niego klasyczne
      objawy "glodu".

      No i rzeczywiscie co mnie strasznie martwi pojawiaja sie jakies formy agresji,
      gdy na przyklad mowie ze nie teraz, bo cos tam. Oczywiscie moja reakcja jest
      natychmiastowa, i syn dosyc szybko sie mityguje, ale poprost widze jak spokojne
      i zrownowazone zazwyczaj dziecko potrafi reagowac, gdy zostaje odciete od
      komputera. Przeraza mnie to.


      Mnie martwi wlasnie to uzaleznienie.

      Czasem absolutnie celowo i z pelna premedytacja, jako konsekwencje jakiegos
      przewinienia wprowadzam czasowe odciecie od komputera (sama po sobie widze ze
      cos takiego jest przydatne dla "higieny psychicznej"). Pewnie nie jest to
      dobre, bo wzmacnia jeszcze chec grania (zakazany owoc),ale jednak daje jakis
      odpoczynek od tej piekielnej maszyny.

      Sama sie zastanawiam jak postepowac aby to uzaleznienie nie poglebialo sie.


      Dzieki Bogu moj syn ma duzo innych rzeczy do roboty i granie w pilke na
      podworku jest poki co atrakcyjniejsze niz na ekranie, ale jak dlugo ?

      Moze ktos mial podobny problem ?
      • igge Re: dziecko i problem z komputerem 26.04.06, 22:27
        U nas komputer jest jeden, specjalnie stoi w pokoju dziennym a nie u dzieci,
        syn musi dzielić sie czasem "na komputerze" z siostrą, mamą, tatą a wszyscy
        intensywnie korzystają. Wie, że ja nie cierpię gier ale rzadko robi coś
        sensowniejszego np szuka informacji, uczy się angielskiego, czyta wiadomosci.
        Niestety gdy przychodzą do niego koledzy też proszą o chociaż 30 minut na
        komputerze. Niby może grać tylko jak odrobi lekcje ale różnie z tym bywa
        zresztą odrabia je błyskawicznie i znowu jęczy o komputer. Z drugiej strony
        znajduje czas na podwórko, kolegów, dużo i chętnie czyta,codziennie wozimy go
        na basen...
      • comrade Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 07:59
        Uzaleznienie od gier przejdzie z wiekiem (ja np. gralem na komputerze o wiele
        wiecej). Tymczasem trza go nakierowywać na bardziej ambitne mozliwosci
        komputerów. Wydłuż mu czas grania do 1 godziny ale tylko pod warunkiem ze 30
        min. poswieci na nauke programowania, kup mu jakies przystepne ksiazki np do
        C++. 12 lat - juz powinien co nieco rozumieć, a rozwoj intelektualny jaki
        osiagnie dzieki tak wczesnemu poczatkowi bedzie niesamowity.
      • litestep Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 12:39
        Pisze z perspektywy uzależnionego od komputera od ponad dekady tongue_out. Musze
        pochwalić piszących tutaj - nigdy ale to nigdy nie pozwalajcie na komputer w
        pokoju dziecka. Wtedy tracicie _całkowicie_ kontrole nad tym ile czasu z niego
        korzysta.
        Głód jest straszny - czasami włączam komputer bez konkretnego celu, ot tak
        pochodze po wwszystkich znanych mi stronach, byle nie robić czegoś innego i
        przebywać koło kompa.
        W miare możliwość proponuje wysyłać dziecko gdzieś gdzie nie ma komputera, np na
        wakacje do babci na wsi. Nie licząc najbardziej uzależnionych, człowiek się
        uspokaja, bo wie że co by nie zrobił i tak nie zobaczy nawet na oczy komputera.
        Ktoś tu pisał że nie pozwala grać swojemu dziecku w strzelanki - w przypadku
        zagrożenia od gier nie ma to większego znaczenia - wszystkie gry są tak samo
        niebezpieczne ( moja mama tak właściwie uzależniła się trochę od pasjansa tongue_out ),
        nawet od czegoś takiego jak Bridge Builder - czyli grze która polega wyłącznie
        na myśleniu może uzależnić i ogłupić. No ale zapewne to że gry to samo zło
        wynika z mojego punktu widzenia tongue_out.
        Aha, jeszcze mała uwaga - jeżeli na wasze hasło "skocz wynieś śmieci" dzieciak
        od razu wstaje i wręcz biegnie , to nie znaczy że jest posłuszny, tylko że chce
        jak najszybciej mieć spokój i wrócić do gry tongue_out
      • amucka moj tak samo!!! 28.04.06, 19:35
        Dziewczyny,
        moj 8mio latek tak samo!
        Na przemian FIFA i wyscigi samochodowe (czasem Flight Simulator). Na strzelanki
        nie pozwalamy, nawet nie wie ze cos takiego jest. Ale objawy uzaleznienia
        identyczne: kazdy powrot do domu jest jednym wielkim oczekiwaniem na wlaczenie
        komputera. Objawy glodu kiedy nie ma, napad szalu kiedy kazemy konczyc przed
        czasem a bywa, ze i o czasie...
        Bardzo chcial, kupilismy. Teraz nie wiem czy to dobrze, czy sami go w to
        uzaleznienie nie wpedzilismy?

      • angels_dont_kill Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 13:18
        > Ma 12 lat i nie gra duzo, bo zawsze bylo
        > to max 1/2 h dziennie, teraz wydluzone do 40 minut (ustawia minutnik).

        Podobnie było w obozie w Oświęcimiu. Ileśtam sekund, żeby się wysr.., a jak nie
        zdążysz to możesz dokończyć następnym razem.
        Rozumiem, że gra na komputerze może być marnowaniem czasu, ale o czym my
        rozmawiamy? Drodzy rodzice, jesteście pewni, że wiecie co oznacza termin
        uzależnienie?
        Niech sobie gra, ile chce dopóki nie zaniedbuje pozostałych obowiązków,
        przecież każdemu się w końcu znudzi, a tylko dzieci mają w sobie jakąś
        spontaniczność i zapał do tego co robią. Reszta zgorzkniałych matek potrafi
        tylko gadać, oczymś o czym pojęcia za bardzo nie mają.

        Pograj z dzieckiem, zobaczymy co Ci się uda zrobić przez 40 minut dziennie.
        • ninka52 Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 16:42
          Wybacz kochana, ale to Ty nie masz pojęcia o czym mówisz.
          Komputer uzależnia tak samo jak narkotyki. Wiem cos o tym, bo moj syn
          ma 21 lat i od 5 lat istnieje dla niego tylko komputer. Co prawda zdal
          w tzw miedzyczasie mature, dostal sie na studia , ale bez komputera
          świat dla niego nie istnieje. Kiedys interesował sie masą rzeczy,
          był bardzo zdolny, ale przez to "diabelstwo" wszystko inne poszło
          w odstawke. Przerwał studia, pracuje przy komputerze (tylko takiej pracy szukał), wraca do domu
          i dalej przed komputer. Gdybym mogła cofnąć czas, nigdy bym mu tego pudła
          nie kupiła. Pisze to ku przestrodze. Wasze dzieci są jeszcze małe i jest czas
          aby jakoś zapobiec uzależnieniu. Być może, nie wszystkie dzieci są na to
          podatne, ale ostrożność nie zawadzi, bo leczenie jest długotrwałe, a szkód
          nie zawsze da się uniknąć.
          • angels_dont_kill Re: dziecko i problem z komputerem 02.05.06, 12:00
            Może nie mam pojęcia, ale dla mnie uzależnienie od kompa jest mocno
            abstarkcyjne, mój post był pisany w afekcie, bo jestem w ciężkim szoku jak
            można ograniczać spontanicznośc dziecka. To są jakieś więzienne metody, 30
            minut pograsz na komputerze, 40 pobawisz się w piaskownicy, potem masz spać 9
            godzin...
            Może patrze z punktu dziecka, a nie rodzica. Może gdy będę miała dzieci, to
            sama zacznę trząść portkami. Może sama jestem uzależniona. Nie wiem. Idę na
            świeże powietrze przewietrzyć umysł.
    • agn Re: dziecko i problem z komputerem 27.04.06, 07:29
      Moja Córka ma 6 lat. Też uwielbia komputer (opczywiście staramy się jakoś to
      ograniczać, czasem robimy dzień bez komputera, nie ma sztywnych limitów
      dziennych, ale zwykle jak siedzi zbyt długo to interweniujemy - w ciepłe dni
      często prawie wcale, po przedszkolu też nie ma czasu, ale w zimowe weekendy
      bywało sporo)
      Jej aktywność to :
      - gadu gadu z rodziną (umie pisać, poza tym emotikonki są przebojem)
      - rysowanie w paincie
      - szukanie w internecie stron na temat piosenkarek (zwykle staje się fanką
      wszystkich gości programu "Od przedszkola do Opola")
      - czasem przeglądanie allegro (ostatnio szykuje się do dnia dziecka)
      - słuchanie muzyki i organizowanie swoich folderów (muzyka, rysunki, zdjęcia
      itp.)
      Nie mamy gier poza kilkoma edukacyjnymi typu Socrates, Moja pierwsza
      encyklopedia, ale już są totalnie przerobiono i na razie poszły w odstawkę.
      • alex05012000 Re: agn 27.04.06, 10:09
        !!!!!
        chciałabym rzec Jezus Maria... bo moja córka ma 6 lat i:
        - nie ma pojęcia co to jest gadu dagu!
        - nie umie szukać niczego w internecie... nie wymieniłaby żadnej piosenkarki,
        zresztą nigdy nie oglądała programu od przedszkola do Opola...
        - nie ma pojęcia o Allegro
        - nie organizuje zadnych folderów - ja sama nie wiem o co chodzi...
        Bo, dopiero od tej zimy wolno jej korzystać z komputera!, przedtem nie było o
        tym mowy, na komputerze albo rysuje w paint brush albo pisze coś w wordzie -
        liter sie uczy, albo wchodzimy na strony typu noddy, clifford, naucz mnie mamo,
        scoobydoo, wp.pl dla dzieci ... są tam jakieś małe gry, układanki, puzzle,
        malowanki, zgadywanki.. niektóre strony są po angielsku, i to wszystko!!!, od
        kiedy zrobiło sie ciepło zdecydowanie woli rolki, rower czy spacer do parku...
        uważam, że w tym wieku jeszcze im mniej komputera tym lepiej, a juz nie ma
        mowy, abslutnie, o codziennym siedzeniu przed ekranem.... nawet 1/2 godziny;
        wiem że prawdopodobnie jestem w tych poglądach odosobniona...pozdrawiam
        serdecznie
        • acorns Re: agn 27.04.06, 11:24
          Jak nie dopuszczałeś(aś) jej do komputera to się nie dziw, że nie wie co to GG
          ani że nie umie posługiwać się internetem czy wyszukać czegoś na Allegro. Jakby
          mogła korzystać to teraz by to wiedziała.

          > uważam, że w tym wieku jeszcze im mniej komputera tym lepiej, a juz nie ma
          > mowy, abslutnie, o codziennym siedzeniu przed ekranem.... nawet 1/2 godziny;

          Kup tylko porządny monitor LCD bo on najmniej szkodzi na wzrok i może siedzieć.
          Ale dopóki woli rolki, rower to lepiej. I pamiętaj, że komputer to nie jest
          wcielenie diabła i on naprawdę niczemu nie szkodzi. Dziś bez umiejętności
          obsługi komputera niewiele da się zdziałać. Warto się tego uczyć i oswajać z tą
          maszyną. Ona naprawdę nie gryzie smile
          • kasiapfk Re: agn 27.04.06, 17:25
            mam ten sam problem... u 8-latka. Co prawda internet jak najbardziej-bo ma w
            skzole i to właśnie od klasowych kolegów ma co ciekawsze adresy... sad.
            Poza tym tatuś i wujek maniacy niektórych gier, mamusia maniaczka forów itp...
            pocieszam się,ze idzie wiosna i wtedy juz bardziej na dworze niż w domu. My też
            mamy "ogólnodostępny" tylko komputer dla cełej rodziny i to wymusza jakiś
            kompromis.
      • pamana Re: dziecko i problem z komputerem 27.04.06, 19:56
        moje w maju bedzie mialo 6 urodziny,komp stoi w salonie i korzystaja wszyscy
        czyli rodzice i córka.
        kazdy z nas ma swoj profil ,córka ma na swoim gierkitypu kubus,salon
        pieknosci,kubus,osttnio chce GG al jak narazie o tym nie zapomniala,potrafi
        przegladac allegro ale tylko ustawiona przeze mnie na zabawki.
        potrafi przełączyc profil,ewłączyc i wyłączyc kompa.

        czasmi sprawdzamy cos razem,szukamy tekstó piosenek i wierszyków z
        przedszkola,info o zwierzetach ,roslinach.
        czasami gra z Tż w jakies wyscigi.

        spedza przed kompem 1-1,5 godziny na 10-14 dni.

        komp chodzi non stop plus wieczorami laptop ,robimy duzo rzeczy przez
        komp,zakupy,przelewy,przeglad prasy.
    • agn Re: dziecko i problem z komputerem 27.04.06, 20:45
      U nas komputer też jest w salonie (a właściwie pokoju wielofunkcyjnym). Moje dziecko jest bardzo ciekawe wszystkiego i widząc jak my korzystamy i na jakie sposoby to robimy (gadu gadu, zakupy, mail) chcąc nie chcąc dowiaduje się, co jest co i do czego służy komputer.
    • adsl1234 Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 07:56
      Najlepiej wysłać na podwórko niech pogra w piłkę nożną, wypali kilka skrętów,
      powdycha narkotyków a wieczorem obowiązkowo do knajpy na piwko i tak codziennie
      aby broń boże nie myślał o komputerze. Wyrośnie z niego prawowity obywatel (może
      zostanie górnikiem).
      • slawek73 Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 08:22
        Święte słowa big_grin
      • mobbick Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 13:41
        no właśnie smile

        komputer w rodzinie jeden i mozna grać tylko przez pół godziny, ale na
        szczęście telewizor każdy ma własny i nie ma sie co obawiać o prawidłowy rozwój

        ja wolę dać dziecku SimCity czy Civilization niz Teletubisie czy M jak miłość
    • nie-niebieska Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 09:18
      moj syn ma 5 lat, ma ograniczone granie tylko do weeknedow, ale kazdego poranka
      pyta czy juz jest weekend, chociaz dni tygodnia zna doskonale, gra glownie w
      gierki, chociaz mamy umowe, ze jak zobacze strzelanki to wylaczamy i nie gra do
      konca dnia, wiec sie raczej trzyma zasady
      oprocz gierek mamy rowniez programy do nauki pisania, czytania i liczenia, ale
      te sa oczywiscie dla niego nudne, wiec musi byc baaardzo zdesperowany, aby po
      nie sieganc, chyba jeszcze troche za wczesnie na nauke programowania, bo nie
      umie jeszcze czytac
      no i tak, najgorzej jak chce go odciagnac od kompa, aby gdziekolwiek pojsc lub
      porobic co innego to jest bunt, zal i histeria
      jak dla mnie to poczatki nalogu i nie potrafie sobie z tym poradzic

      jakie mam mu znalezc inne zajecia, aby wygraly w konkurencji z komputerem?

      aha, mamy jeszcze umowe, ze jak chce cos od niego to moge chwilke poczekac az on
      cos tam sobie skonczy (raz mi co prawda powiedzial, ze jeszcze tylko momencik,
      ja patrze a on ma jeszcze 15 zyc!!!)

      chyba ogranicze 'godzinowo' to granie bo wiosna, a mnie trafia jak on zasuwa na
      kompie a takie piekne sloneczko za oknem
      • nexen Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 14:43
        >jak zobacze strzelanki to wylaczamy i nie gra do
        > konca dnia, wiec sie raczej trzyma zasady

        negujesz istnienie przemocy? Kastracja intelektualna niczego nie zmieni. Przemoc
        jest obecna w naszym istnieniu - trzeba uczyc jak sobie z nia radzic a nie
        negowac jej istnianie, czy nawet karac za jej istnienie.

        Gralem w gry na ktore bigoci dostawali goraczki (poczynajac od dooma daaaawno
        temu) - mimo to nie morduje, nie kradne, nie gwalce. Sztuka polega na
        zrozumienia miejsca i znaczenia - a nie na zakazywaniu.
        Przypomina mi to zabawe w "index ksiag zakazanych".
    • jme1 Re: dziecko i pro 28.04.06, 09:35
    • jme1 Re: dziecko i ... 28.04.06, 09:37
      A mój ośmiolatek przeczytał ( od września) 3 tomy Harry Pottera , to dobrze czy
      żle bo książka chyba nie dla dzieciaka w drugiej klasie (nie wiem , nie
      czytałem)
      • bonkreta Re: dziecko i ... 29.04.06, 09:31
        To przeczytaj i zdecyduj wink Przynajmniej bedziesz miec mozliwosc porozmawiania
        o tym z dzieckiem.
    • belfer314 Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 10:13
      Jeśli chcesz, by dziecko nauczyło się, że komputer może być narzędziem pracy i
      służyć do czegoś więcej niż granie, to musi mieć do niego dostęp. Oczywiście z
      pewnymi ograniczeniami. Możesz pomóc dobierać mu gry, żeby rozwijał się, a nie
      tylko strzelał, itp. Moi synowie (15, 20 lat) nie znają domu bez komputera.
      Potrafią trochę programować (sami nauczyli się), używają Linuxa, Texa, itp.
      Oczywiście grają także. Ale także dużo czytają, mają szerokie zainteresowania,
      spotykają się ze znajomymi.
      • nie-niebieska Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 11:38
        maly widzi nas jak pracujemy obydwoje przy kompie, nie gramy wcale, jakos nigdy
        nas to nie wciaglo, poza tym komputer stoi w salonie, czyli miejscu ogolnie
        dostepnym, wiec jak psu pawlowa uruchamia mu sie odruch: salon --> komputer -->
        granie, no masakra (no pies mial troche inny)

        mam nadzieje, ze z czasem przestawi sie na inne zajecia, staram sie jak moge cos
        innego mu znalezc do roboty

        gierki tez mu selekcjonuje, raz babcia mu kupila gre pt. alladyn, otwieramy a
        tam krwawa sieczka, alladyn rabie mieczem koziolki po glowach!!!

    • benia426 Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 11:45
      Przyznam szczerze, że pozwalałam (i pozwalam) swoim dzieciom korzystać z
      komputera bez ograniczeń. Najstarsze (córka i syn) są już dorosłe i
      wykształcone. Aktualnie mieszkają w USA i kontaktujemy się z nimi właśnie za
      pośrednictwem Internetu. Najmłodszy ma 11 lat i komputer do swojej wyłącznej
      dyspozycji. W domu są trzy komputery i każdy ma niezależne łącze. Swoją rolę
      ograniczam do nadzorowania w jakim celu dziecko używa komputera. Wspólnie
      zabezpieczyliśmy komputer przed niepotrzebnymi korespondencjami (dziecko w tym
      uczestniczyło). Potrafiłby to sam odblokować - ale świadomie tego nie robi, bo
      używa komputera głównie do grania... i przyznam szczerze, że także w głupie
      strzelanki. Postępowałam podobnie ze starszym synem, który aktualnie jest mgr
      resocjalizacji i uważa, że dzięki temu ustrzegłam go od niepotrzebnego
      oszukiwania i grania w "głupoty" poza domem, bądź pod moją nieobecność.
      Wprowadziłam tylko jeden zakaz: w grach "zero przeklinania i chamstwa". Bardzo
      dużo za to rozmawiam z dzieckiem o poziomie tych gier, ich złym wpływie na
      podświadomość. Dyskutujemy o obawach przenikania świata wirualnego do
      rzeczywistości. Nieraz wyszydzam jego wybór, krytykuję gust ale - nie
      zabraniam. Dzięki temu sam odpowiedzialniej wybiera gry. Mam to szczęście, że
      wykonuję wolny zawód (w domu przy użyciu komputera) i mam czas dyskretnie go
      kontrolować. Na koniec moje spostrzeżenie. Po pierwszym okresie zachłanności
      komputera - sam ogranicza czas wysiadywanie przed nim. Czasami jakaś nowa gra
      wciąga go na dłużej, ale to szybko mija. Syn wie, że może korzystać z komputera
      w swoim wolnym czasie, po odrobieniu zadania domowego. O godzinie 21-szej
      kładzie się spać. Dzięki zwykłemu graniu - opanował komputer w stopniu
      doskonałym jak na jego wiek. Potrafi sam wgrać nową grę i odpowienio
      skonfigurować. Zdaliśmy sobie z mężem sprawę, że nie unikniemy komputera w
      życiu dziecka, a im doskonalej będzie go potrafił wykorzystać, tym łatwiej mu
      będzie we współczesnym życiu.
      • sylphir Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 11:01
        hmmm robicie bardzo durzo blendow ortokraficznych, ale itak uwazam ze komputer jest wazniejszy niz jacys tam koledzy, bo nie mam mozgu smile
    • futomaki.pl Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 11:56
      Kiedy ja byłem dzieckiem, to na komputerach domowych nie można było robić zbyt
      wiele poza graniem - chyba, że ktoś zainwestował naprawdę dużo czasu w zdobycie
      potrzebnej wiedzy. Zresztą to zdobywanie wiedzy też nie było proste. Internetu
      nie było, polskiej literatury nie było prawie wcale, a dostęp do zagranicznej
      był bardzo marny (przeszkody zarówno natury finansowej jak i logistycznej).

      Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Moim zdaniem dziecko powinno być od jak
      najmłodszych lat oswajane z komputerem. Nie jako z zabawką, ale jako z
      najbardziej wszechstronnym narzędziem jakie zna człowiek. Nawet niedrogi
      komputer domowy ma dostęp do olbrzymiej ilości informacji poprzez internet.

      Za 200-300 zł można kupić tani tablet, który pozwoli dziecku rozwijać swoje
      zdolności plastyczne, stymulując wyobraźnię - i to w sposób nieosiągalny jeszcze
      dla dziecka przy użyciu tradycyjnych metod. Zresztą dla zapracowanej mamy to
      również lepsze rozwiązanie - dziecko malujące przy użyciu komputera jest
      zdecydowanie łatwiejsze do domycia, niż dziecko malujące frabami (stół też).

      Jeśli chodzi o gry, to oczywiście - trzeba narzucać jakieś limity. Bez takich
      limitów granie może zupełnie wypaczyć w młodym człowieku postrzeganie komputera.
      Jeśli jednak dziecko używa komputera do bardziej ambitnych celów, to tylko
      zachęcać i wskazywać dalsze możliwości!
    • lidja81 Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 12:57
      zawodowo zajmuję się problemami związanymi z pracą przy komputerze.. Po
      licznych badaniach i obserwacjach zauważyłam, że jest to bardzo poważny
      problem.. Wiem, że dla dzieci gra na komputerze jest niezwykle ważna, ale radzę
      zwrócić uwagę nie tylko na czas, ale i pozycję, jaką dziecko zajmuje
      korzystając z komputera.. Jak wiadomo kilkuletnie dziecko dopiero rośnie i
      coraz więcej dzieci ma poważne wady postawy spowodowane złą pozycją podczas
      korzystania z komputera.. Niestety, są to zmiany nieodwracalne, ponieważ często
      wykrywane bardzo późno.. Warto też wspomnieć, że podczas notorycznego
      korzystania z monitora ekranowego następuje nieodwracalne pogorszenie wzroku
      związane ze zmianę ogniskowej.. Może warto poszukać więcej na ten temat, choć
      zdaję sobie sprawę, że takie wytłumaczenie dla kilkuletniego dziecka nie będzie
      przekonujące. Ale zapewne warto zwrócić na to uwagę, by dziecko nie nadyło już
      w tak młodym wieku złych nawyków, które bardzo negatywnie wpłyną na całe jego
      życie..
      Pozdrawiam serdecznie!! smile
    • nexen Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 14:28
      Dozowanie komputera? Po godzinie dziennie? Przepraszam ale dla mnie to smieszne.
      Jako dziecko siedziałem ile wlazło (choć nie tyle żeby nie mieć czasu na inne
      zabawy). Jesli od poczatku tak "dozujecie" to sami stworzyliscie sobie problem
      "zakazanego owocu". Wychodzenie na rower tez tak dozujecie? Czytanie ksiazek też?
      Dla dziecka komputer to niesamowita szansa na poznawanie swiata. W starych
      dobrych czasach dos`u najwiecej o komputerach nauczylem sie by umiec odpalac gry
      (ktos pamieta jeszcze magiczne emm386, mem i cale tabuny device/devicehigh?).
      No ale to wasze dziecko.
      • barbara.biszczuk Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 14:40
        Ja uwazam ze dla dzieci komputer jest wazny (ale nie nalezy przesadzac tak jak ja ;P) ... ja sama pracuje w branzy EDV i nie wyobrazam sobie bez komputera zycia ... moje dziecko ma 5 lat i potrafi sie obslugiwac nim bardzo dobrze .. z tego tez sie bardzo ciesze ... moze bedzie tez taki freak-komputerowy jak ja wink

        pozdrawiam basia
        • nexen Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 14:48
          barbara.biszczuk napisała:

          > go tez sie bardzo ciesze ... moze bedzie tez taki freak-komputerowy jak ja wink
          >
          > pozdrawiam basia

          Sam jestem geek`iem wiec... Totalnie nie rozumiem jak mozna w komputerze widzieć
          "zło". Jak można "dawkować" i "cenzurować".
          To że myślicie że zakazując swoim dzieciom grania w cs:s czy quake nie znaczy ze
          nie beda graly. Jedynie naucza sie szybko i skutecznie was oszukiwac. Dzieci sa
          inteligentne, sa sprytne - a przedewszystkim potrafia sie uczyc jak
          unikac/omijac ograniczenia.
          Nie lepiej być przyjacielem swojego dziecka, rozumiec je i towarzyszyc mu na
          zasadach mentora?
          Oczywiscie dyktatura domowa jest prostrza w zarzadzaniu tongue_out (ale konczy sie buntem).
          • barbara.biszczuk Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 15:00
            ja np nie ograniczam mojemu dziecku siedzenia przy komputerze, bo sam sobie to reguluje... siedzi w tygodniu moze 2 godz ... i tak po krotkim czasie dziecko jest znudzone tym rodzajem zabawy i zabiera sie za cos innego, bo wie, ze jemu tego nie zabraniam
            • nie-niebieska Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 15:54
              kiedys postanowilam dziecku nie zbraniac i siedzialo przez caly weekend przy
              koputerze, nie ciagnelam go ani na dwor, ani do innej zabawy, ani do jedzenia
              w sobote wieczorme dramat bo trzeba isc spac

              o jedzeniu przypomnial sobie w niedziele po poludniu, ale tez znowu dramat, ze
              tzreba isc spac

              postanowilam ponowic eksperyment za 2 lata, teraz jest jeszcze za maly, aby
              zrozumiec, ze to niezdrowe i ze bedzie mial krzywy kregoslup i -5 za 2 lata. on
              chce grac i koniec

              nie mowicie mi, ze to normalne zachowanie pieciolatka!! wiec bede ograniczac,
              jak troche dojrzeje to mam nadzieje, ze tez zmadrzeje

              • pamana Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 23:28
                nie-niebieska napisała:

                >
                > nie mowicie mi, ze to normalne zachowanie pieciolatka!! wiec bede ograniczac,
                > jak troche dojrzeje to mam nadzieje, ze tez zmadrzeje
                >

                a jak to sie zaczelo?oczywiscie z ejest to nienormalne i nie zdrowe,dziecko
                robi cokolwiek innego? potrafi sie bawic z innymi ,sam be zkompa?
                moja corka zaraz bedzie miala 6 lat i opisywalm wczesniej co i jak z kompem u
                nas jest.

                jestem przerazona tym co piszesz,wyrzuc to pudlo w cholere ,skrzywdzisz dziecko
                pod kazdym względem.
                p.
    • korniz Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 15:00
      A zauważyliście że jak dziecko długo gra to staje się bardziej
      pobudliwy ,agresywny?I co wtedy robić żeby taki nie był ,żeby nie "spaprać"
      jego psychiki?
      • barbara.biszczuk Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 15:09
        uwazam ze kazdy dzieciak powinien miec caly dzien zapelniony roznymi zajeciami, nie tylko grami komputerowymi...
    • renialew1 Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 16:06
      ja mam trojke dzieci 14,12,7 lat mamy 2 kompy na 6 osob wiec nie mozna siedziec
      przy nich za dlugo ale nie robie terz specjalnych ograniczen
      starsze corki zaczynaly od "glupich" gierek teraz ucza sie pracowac z roznymi
      programami np powerpoint itp siedza sporo w internecie ale tez durzo czytaja
      szczegolnie starsza . syn jest troche maniakiem ale zauwazylam ze jak mu nie
      zabraniam grac to sie szybciej nudzi jak ma nowa gre to potrafi siedziec i 4
      godziny przez 3 dni ale potem ma np 2 dni przerwy nie przejmuje sie tym narazie
      lubi wyjsc na rower i pilke uwazam ze to nasze restrykcje bardziej wplywaja na
      to ze dzieci uwazaja komputer za swietosc gdy cos jest zabronione bardziej kusi
      • rydzyk_dyrektor Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 19:28
        >W starych
        >dobrych czasach dos`u najwiecej o komputerach nauczylem sie by umiec odpalac
        >gry (ktos pamieta jeszcze magiczne emm386, mem i cale tabuny
        >device/devicehigh?).

        Ja miałem to samosmile Problemy z uruchamianiem gier, w któe uwielbiałem gra
        godzinami odkąd miałem kompa w domu (czyli 6 klasa podstawówki), zmobilizowłąy
        mnie do zagłebiania się w tajniki Dosa, i te zainteresowania mi zostały.

        Później przyszedł szał internetu jeszcze na modemie (pamiętny numer 0202122 smile
        i jazda, Quake na sieci, poznawanie tajników Htmla, z gier dopóki nie
        skończyłem liceum, nie rezygnowałem. W trzeciej klasie liceum grąłem chyba prez
        kilka miesięcy bez przerwy w Diablo od popoludnia do późnyxh godzin nocnych.
        Oczywiście były wojny z rodzicami o to, ale w końcu zrezygnowali. Dodam że
        liceum skończyłem z bardzo dobrym wynikiem.

        Na studiach stworzyłem pierwszą strone z własnego zdarzenia, trakująca o
        antropologii, co było wtedy moim hobby. W gry grałem nadal ale coraz rzadziej i
        tylko w te tzw. strategiczne. Przegrywały z biegiem lat coraz bardziej z
        internetem. Aktualnie pracuję w firmie internetowej, sprzedaję portale, mapy
        interaktywne i panormay wirtualne. Dobrze zarabiam. Czasami spędzam przez
        kompem kilkanaście godzin dziennie ( od rana do popołudnia w pracy, później w
        domu dopracowuję moją stronę macuga.pl). I cóż gdyby mi w dzieciństwie
        rodzice zabronili korzystac z kompa, to nie wiem co bym teraz robił. I jakoś
        nie wyrosłem na patologicznego socjopatęsmile A grałem, i to z przyjemnością, nie
        powiemsmile w najbardziej krwawe gry...
    • fugitive Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 22:34
      a ja się dziwię że można nie widzieć niebezpieczeństwa w zbyt wczesnym sadzaniu
      dziecka przed komputerem. Piszecie ,że też graliście i jesteście ok. Fajnie,
      ale graliście w te gry mając 5 lat? 6? raczej będąc już nastolatkami. Śmieszą
      mnie argumenty, że dziecko musi się wcześnie nauczyć? Bo co? Bedzie głupsze jak
      dowie się co to gadu gadu i allegro mając 12 a nie 6 lat? Ludzie pomślcie to
      jakiś absurd. Dziecka nie powinno się dopuszczać do komputer najdłużej jak się
      da.Komputer jest dla dorosłych i już. Moja 4 letnia córka może układać sobie
      puzzle na komputerze i bawić sie w kolorowanki. Nie powiem ile jej czasu to
      zajmuje bo robi to sporadycznie, raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, nie ma
      wtym żadnej regularności. Kiedyś stronkę dladzieci pokazał jej mąż, i mały 3, 5
      letni wtedy brzdąc, mauczył się obsługiwać myszkę momentalnie, przewijać sobie
      strony na góre i na dół itp. Dzieci uczą się obsługiwać kompa zupełnie
      automatycznie, nie mapowodu, żeby się bąc że będzie opóźnione i nie nadązy za
      innymi. A niebezpieczeństwo korzystania jest ogromne. Takie małe dziecko, 5, 6
      letnie powinno być stale w ruchu, zróbcie eksperyment dziecko nie ma kompa, tv,
      nie organizujemy mu żadnej zabawy, co dziecko wtedy robi? po kilku , kilkunastu
      minutach, samo znajduje sobie zabawe ruchową ( mówie o przedszkolakach) dając
      mu do dyspozycji taką zabawkę jak kompa, ograniczamy jego rozwój ruchowy, a
      godzina dziennieto na prawde dużo. Mogłabym długo o tym pisać, ale końze hasłem
      komputer nie jest dla przedszkolaka i nie słuchajcie kretynów że jest inaczej
    • pifil1 Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 22:43

      Haj, Korniz! Ttoj ma siedem, naszma prawie siedemnascie.
      Jestesmy bezsilni. Mozesz zabrac mysz i schowac. Casem
      to robimy. Comuter dziala jak narkotyk. Nasz potrafi 24
      godziny przesiedziec przed ta kolorowa tablica. Wszystko
      leci z internetu, on gra z ludzmi ze swiata, a wszkole
      dno kompletne. Same zera, z wszystkiego.
      Chcieliszmy po dobroci, nie, Zabronic tez nie funkcjonuje.
      Jestesmy bezradni i nie wiem czy jakas pomoc jest mozliwa?
      Piotr
    • kaktusik0 Re: dziecko i problem z komputerem 28.04.06, 22:59
      jest taki program do kontroli ile czasu dziecko spędza w necie. dziecko ma tam
      swój profil (a rodzic swój) i można dziecku ustawiać np. godzinę dziennie ale
      nie więcej niż 5h tygodniowo itp. oprócz tego zapisuje wszystkie strony które
      ogląda dziecko i pozwala komunikatory blokować. licencja kosztuje ok 50zł o ile
      pamiętam. nazywa się "opiekun dziecka".
    • pazy84 A moze tak zorganizowac dziecku czas poza domem? 28.04.06, 23:19
      jw
    • nitz Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 00:26
      a ja mam 12 lat i siedze przed komputerem 24/7 wogole mi to nie przeszkadza :0 thxbye
      • sylphir Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 00:53
        Granie to najwazniejża żecz! niewazne ze jestem slepy, granie i tak zawsze
        bedzie dalmnie najwazniejsze !big_grin
    • ukarz Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 00:52
      mam 9 lat i strasznego tatusia, muwi ze musze durzo siedziec na kaputerze zeby
      puzniej zostac jakims pro gejmerem ale ja nie wiem o co mu chodzi i nawet jak
      chce sie uczyc to nie moge bo musze isc grac a jak nie chce to mnie bije kablem
      od zelazka, czasami jak mam szczenscie to dostane tylko skurzanym paskiem mamy.
      spendzam przed kaputerem jakies 19 godzin reszta idzie na spanie czasami jedzenie
    • broonek Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 09:03
      Stycznosc z komputerem mialem juz od 10 roku zycia (atari 800xl smile na poczatek)
      Nie bede zaprzeczal, ze gry moga uzaleznic, sam gralem duzo. Z czasem nastepuje
      przesyt, w moim przypadku na studiach. Aktualnie czasami zagram w jakas
      strategie a zazwyczaj komputera uzywam tylko do pracy, przegladania gazety itp..
      Znam wiele osob, ktore wczesnie zaczely przygode z komputerem i nie skonczyly
      uzaleznieniem. Natomiast nie wiem jaki wplyw moze mniec komputer i gry na dzieci
      w wieku ponizej 10 lat. Z innej strony na studiach bylo wiele osob, ktore nie
      mialy stycznosci z komputerem wczesniej i wcale nie mialy problemu z nauka
      obslugi. Z grami jak z innymi nalogami, sa osoby podatne jak i odporne.
      • fugitive Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 09:24
        zacząłeś mając jakieś 10 lat, a przesyt nastapił na studiach czyli ok 20 roku
        życia- czyli jakieś 10 lat za nim nastapiło przesycenie grami, to cholernie
        dużo czasu
        • jarod17 Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 09:59
          Ludzie co wy piszecie ograniczenia do weekendow, do 1 h dziennie, jak dzieciak
          nie ma nic do roboty to pojdzie grac na komputerze - tez tak robie. Musi miec
          kumpli, zabawki, wyjezdzac gdzies z rodzicami - wtedy nie bedzie problemu ze
          siedzi przy komputerze.
          Kumpel ma brata ktory w wieku 6 lat przyswoil sobie counter-strike,
          morrowinda,gral w mase scigalek i innych gier bez specjalnych ograniczen. Jakos
          nic mu nie jest.
          Kazde dziecko jak dostanie jakas nowa gre czy w ogole komputer bedzie siedzialo
          non-stop, tak samo jak dostanie rower bedzie caly dzien na nim jezdzic. Dla
          mnie to jest proste.
          A zakazy to tylko samoboj - zapiszcie dziecko na karate, idzcie na basen, do
          parku na rower - nie zakazywac tylko zainteresowac czym innym
          • fugitive Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 12:15
            i nic mu nie jest? a czego się spodziewałeś że mu różki wyrosną i ty to
            zobaczysz? Skąd możesz wiedzieć jakie zmiany w osobowości tak małego dziecka
            mogły nastąpić? czy może jest bardziej lękliwy , a może bardziej agresywny? a
            może wpłynie to na jego rozwój fizyczny ? a może na kontakt z innymi? kto jest
            to w stanie ocenić? kumpel brata? no nie wierzę.
            Małemu 6 letniem dziecku nie powinno się ograniczać dostępu do komputera, ono
            nie powinno mieć w ogóle dostępu do komputera bo inaczej igra się z ogniem.
            Oczywiście trzeba pamiętać , że dzieci są różne przesiadywanie przed kompem
            może nie wpłynąć bardzo negatywnie na jedno dziecko, a inne bardziej wrażliwe
            zniszczy, tyle że sadzając 5 latka przed grami nie wiesz jakim twardzielem jest
            twoje dziecko, więc zwyczajnie igrasz z ogniem. Komputer nie jest dla
            przzedszkolaków
            • azoorek Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 13:16
              Zgadzam sie, ze dziecko nie powinno miec nieograniczonego dostepu do komputera,
              szczegolnie bez nadzoru i zainteresowania ze strony rodzicow. A juz 5- letni
              maluch powinien bawic sie inaczej niz siedziec przed komputerem. Zeby
              korzystac, tak jak niektorzy sugeruja w celu nauki, to trzeba to umiec robic, a
              nie dac komputer i niech sie dzieciak bawi. Zreszta jest takie przyslowie- czym
              skorupka nasiaknie....- jak sie uzalezni juz w takim wieku, to potem moze miec
              problemy w dalszym zyciu. I chwalebne sa przyklady osob, ktore doszly dzieki
              temu do czegos, ale nie po to powstaja kliniki odwykowe dla ludzi uzaleznionych
              od gier czy internetu, ze problem jest wyssany z palca. Wiekszosc osob wpada
              czesto w nalog, a nie zostaje drugim Gatesem (o dziwo skad sie wzial syndrom
              Billa Gatesa?)Dziecko w tym wieku powinno uczyc sie rowniez tworzenia kontaktow
              towarzyskich, co mu pozwoli na normalne prowadzenie zycia, znalezienie
              dziewczyny, zalozenie rodziny. A czego uczy komputer? Zle dobrane gry powoduja
              agresje, nadmierne siedzenie przemeczenie itp. Jestem za dozowaniem i kontrola,
              bo dzieciaki, nawet te starsze nie zawsze wiedza, co jest dla nich dobre.Wole
              juz zeby mi dzieciak rozebral budzik niz siedzial grajac po kilka godzin
              dziennie, bo nie widze w tym nic rozwijajacego.
        • broonek Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 13:49
          Zgadza sie, duzo czasu minelo zanim znudzily mi sie gry smile Z perspektywy czasu
          wcale nie zaluje tego czasu spedzonego przed komputerem (dodam, ze duzo czasu
          spedzalem takze na podworku grajac w pilke itp)
          Jeszcze jedna sprawa, otoz jak ja zaczynalem to nie bylo takich gier jak teraz,
          gdzie krew leje sie strumieniami. Takze nie bylo w telewizji tyle przemocy,
          wlasciwie to pod koniec lat 80-tych nic nie bylo w TV. No i mialem ponad 10 lat,
          nie 5 czy 6 a to juz duza roznica.
    • k_gasior Re: dziecko i problem z komputerem 29.04.06, 16:17
      zacznij go zabierac na wycieczki rowerowe, chodz z nim na basen i zacznijcie sie
      razem uczyc jezykow obcych lub tanca, pokaz mu ze komputer to najgorszy mozliwy
      sposob spedzania wolnego czasu, kompletnie bezproduktywny i ograniczajacy

      nie mozesz byc za bardzo ulegla ani za bardzo zimna w stosunku do niego,
      rozmawiaj z nim o tym, wytlumacz ze zalezy ci na nim i chcesz by mial dobrze w
      zyciu i dlatego nie pozwalasz mu spedzac tyle czasu przed komputerem

      wczesniej czy pozniej zrozumie i bedzie ci wdzieczny

      pozdrawiam i zycze powodzenia!!!
Pełna wersja