Gość: kaja
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
03.01.03, 13:27
Mam 33 lata. Dobrą pracę, ale nie tak dobrą żeby można było odłożyć dużo
pieniędzy. Partnera, który nienawidzi stałej pracy. Ale pracuje dorywczo.
Czasem zarabia więcej , czasem mniej , czasem wcale. Mamy też małe, ale
własne mieszkanie.
Od dłuższego czasu chcę mieć dziecko. Wyobrażam sobie jak to byłoby wspaniale
mieć takiego malucha i uśmiecham się do swoich myśli.
Z drugiej strony bardzo się boję. Co zrobię jak po macierzyńskim szef mnie
zwolni a luby akurat nie będzie miał pracy. Niezbyt mogą nam pomóc nasi
rodzice więc jesteśmy zdani tylko na siebie.
Oboje chcemy mieć dziecko ale czasami mam wrażenie , że mój TŻ niezbyt zdaje
sobie sprawę , z tego jaka to odpowiedzialność.
Zresztą może boję się też bo sama jestem dzieckiem matki porzuconej przez
męża po urodzeniu się drugiego dziecka i podświadomie boję się że też zostanę
porzucona?
Trochę chaotycznie ale sprowadza sie wszystko do tego , że bardzo bym chciała
ale bardzo się boję.
Co robić. Proszę o jakieś przemyślenia na temat i radę.
Kaja