Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie

IP: 217.11.133.* 03.01.03, 13:56
Mój syn jest w pierwszej klasie. Od jakiegoś czasu myślę, aby zaczął już
samodzielnie wyjeżdzać. Ja wyjechałam pierwszy raz jak miałam 6 lat, na obóz
narciarski, ale rodzice byli w odwodzie (to było w Zakopanym i oni tez tam
byli). Nie wspominam tego zbyt przyjemnie, byłam mała i inne dzieciaki
trochę się nade mną pastwiły i dokuczały. Dopiero potem doceniłam
samodzielne wyjazdy.

Dodatkowo wydaje mi się, że mój syn jest strasznie niesamodzielny w takich
codziennych czynnościach jak mycie się, ubieranie (nie wspominając o poządnym
zawiązaniu szalika). Boję się, że sobie zwyczajnie nie poradzi, no ale z
drugiej strony nie chcę chować baby tylko faceta z krwi i kości, więc taki
wyjazd byłby wskazany. No ale nie wiem czy to już ? Jakie są wasze
doświadczenia, jak podejmowaliście taką decyzję ? Czy ktoś miał ewidentną
wpadkę, bo dziecko było jeszcze za małe ?

dzieki
    • mysiekpysiek Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie 03.01.03, 14:37
      ja byłam za mała gdy pierwszy raz wyjechałam sama. miałam 7 lat i wyjechałam do
      sanatorium na 6 tygodni na drugi koniec Polski, więc zero odwiedzin. nie chodzi
      o radzenie sobie, bo potrafiłam wszystko sama zrobić, tez nie o konflikty
      równieśnicze, bo te wspominam raczej jako nijakie, ale po prostu bardzo
      tęskniłam.
      • Gość: dodo Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie IP: 216.191.157.* 03.01.03, 15:09
        moje dzieci lataly same do polski na wakacje odkad kazde mialo 6 lat
        (w tamtych czasach linie lotnicze nie zabieraly wczesniej dzieci bez opieki,
        nie wiem jak jest teraz). najbardziej, oczywiscie, przezylismy wyjazd
        najstarszego, bo byl pierwszy smile no i on jest troszke inny niz dzieci
        w polsce. spedzil wtedy 2 miesiace w polsce - 3 tygodnie na koloniach i reszte
        z rodzina. byl zachwycony (do dzis mam jego rysunki i karteczki z tamtego
        wyjazdu) - polska, rodzina, dziecmi, koloniami. zgubil wiekszosc skarpet
        i kilka t-shirts poza tym zaliczyl szycie lokcia na polskim pogotowiu
        i polskiego fryzjera, co bylo bardziej dramatyczne niz pogotowie wink ale
        pozniej juz jezdzil co roku i na kazde wakacje czekal zawsze bardzo
        niecierpliwie. gdy po raz pierwszy pojechala z nim moja corka, ona oczywiscie
        (choc mlodsza) radzila sobie od razu bez porownania lepiej - zadnych zgubionych
        rzeczy, wszystko porzadnie i rozwaznie. ale dziewczynki zdaje sie takie sa smile
        chociaz to pewnie brzmi bardzo nie-politically correct wink
    • Gość: Iza Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie IP: *.introl.pl 03.01.03, 15:06
      Miałam 9 lat, strasznie tęskniłam, nie mogłam zadzwonić (rodzice nie mieli
      telefonu), jak do mnie zadzwonili po 3 dniach to płakałam, żeby mnie stąd
      zabrali. Poprosili, żebym jeszcze trochę pobyła i zobaczyła jak to będzie. Po
      5 dniach przyjechali po mnie bo nie chciałam tam być ani dnia dłużej. Nikt mi
      nie dokuczał, byłam samodzielna, ale nie podobało mi się i już. Tak się
      zraziłam, że na następny obóz zgodziłam się pojechać w wieku 14 lat.
    • Gość: ela Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie IP: 132.198.175.* 03.01.03, 15:10
      Pojechalam na kolonie jak mialam 6.5 roku. Pamietam ze tesknilam, ale jak
      rodzice przyjechali na ostatnich kilka dni i rozbili namiot po sasiedzku to nie
      chcialam z nimi spac w namiocie.
      Pamietam ze mylismy sie w rzece (Sole) - wtedy jeszcze czystej.
      Potem w 3 klasie bardzo tesknilam a potem jezdzilam nie na kolonie ale na obozy
      glownie konne i tam nie ma czasu na tesknote.

      Teraz mam 2 corki ktore jezdza od 6 i 7 roku i nie narzekaja - ale od poczatku
      sa samodzielne (nie chodzi tu o wiazanie szalikow ale psychike.
      BARDZO wazne jest gdzie i z kim sie posyla dziecko.
      Pierwszy wyjazd starszej corki byl okropny. Na wyjazd zdecydowalismy sie ( a
      wlasciwie to ona chciala ) w ostatniej chwili. Kolonie organizowane przez
      kuratorium (smiech na sali) mialy byc zdrowotne z gimnastyka rehabliltacyjna w
      Ciechocinku. Byly w budynku szkolnym w ktorym odbywal sie remont, czesc
      wychowawcow pijana nie zabralam corki tylko dlatego ze nawiazala kontakty z
      rowiesnikami i dobrze sie tam czula, ale bylam w Ciechocinku caly czas i
      pilnowalam.

      Teraz jestem madra i posylam tyklo w polecone i sprawdzone miejsca.


      Z takim maluchem jak Twoj wybralabym miejsce gdzie jest nastawienie na male
      dzieci.

      Moja mlodsza corka debiutowala na koloniachh w Karolinowie (kolo Tomaszowa
      maz. )Jezioro, ratownik, las, wycieczki ogniska zabawy. Panie wychowawczynie
      nawet bajki na dobranoc czytaly.

      Kolonie organizowal Harctur. Sa to malutkie kolonie (chyba 20 dzieci) w wieku 6-
      12 lat. Bardzo polecam. Ola nie chciala wracac.

      W ostatnie wakacje pojachaly obie panny na kolonie konne do wilgi k.Warszawy.

      Bardzo sobie chwalily, choc trzeba sie nastawic na kiepskie warunki
      mieszkaniowe (choc moze moje wymagania byly zbyt wysokie bo dziewczyny nie
      narzekaly) ot po prostu stary budynek wczasowy i stare wyposazenie.

      wszystko zalezy od dziecka, trzeba je nastwic na to ze mimo ze nas nie ma w
      poblizu to i tak bedzie fajnie i ze jesli bedzie zupelnie zle to zapewnic ze
      moze wczesniej wrocic. No i moze zaczac od krotkiego wyjazdu (10 dni np)i
      blizej domu. I moze zmowic sie z rodzicami kolegi i poslac razem.

      Acha, to miejsce w Wildze bylo tez dla dzieci ktore nie jezdzily konno. Wtedy
      chodzily na ladny basen w sasiednim osrodku MSW. Nie bylo tam wycieczek
      autokarowych ale dzieci sie nie nudzily - duzo konkursow atrakcji itp.
      jak chcesz kontakt to sie odezwij (a cena tez byla atrakcyjna 750 bez koni a
      950 z 1h jazdy dziennie za 14 dni)

      te w Karolinowie 2 lata temu 1000zl za 16 chyba dni
      • Gość: Ismena Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 03.01.03, 16:09
        Agatka_s, a moze najpierw sprobuj popracowac troche nad synem: niech
        samodzielnie probuje sie myc, ubierac, nie pomagaj mu (choc pewnie poczatkowo
        zajmie to duzo czasu). POzwalaj mu na podejmowanie decyzji typu: w co sie
        ubrac, co zjesc. On sam wtedy poczuje, ze odpowiada do pewnego stopnia za
        siebie, bedzie sie czul pewniej i wtedy go puscisz na oboz czy kolonie.
        Moze masz mozliwosc wyslac go na ferie do jakiejs cioci? W kazdej chwili mozesz
        go stamtad zabrac, a Twoj synek zobaczy, jak to jest byc bez mamy przez jakis
        czas i czy da sobie juz z tym rade, czy nie.
        Mysle ze wysylanie go "na sile" nie jest najlepsze, bo sie zrazi i w ogole nie
        bedzie chcial ani jezdzic ani usamodzielniac sie.
        • Gość: agatka_s Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie IP: 217.11.133.* 03.01.03, 16:30
          Mój syn emocjonalnie jest bardzo dojrzały , samodzielny i samowystarczalny,
          (wrażliwy potwornie to fakt, ale raczej nie sądze żeby miał problemy z
          tęsknieniem za domem), niestety jest mało samodzielny w sprawach
          egzystencjonalnych. Wynika to chyba z tego, że od samego początku miał
          opiekunkę, no i ona dużo rzeczy za niego robiła i nadal robi. Ja staram się go
          usamodzielniać jak mogę, ale tu przyznaję się, że czesto wybieram drogę na
          skróty (to ja w końcu wiąże mu ten szalik...).

          On pojechałby bardzo chętnie, bo uwielbia bycie z rówieśnikami, zorganizowane
          zajęcia w grupie (chodzi na zajecia chóru chłopiecego, gdzie jest super
          dyrygent, który nie tylko uczy chłopców śpiewać ale też i wychowuje tych
          gówniarzy (musztra jest taka że ja czasem sie boje ze sie któryś rozpłacze, ale
          oni uwielbiają to) oraz trenuje pływanie w grupie równolatków z przecudownym
          trenerem który też jest wychowawcą z prawdziwego zdarzenia !!! WIELKI DZIEKI
          DLA OBOJGA !!!), ale ja boję się, że swoją małą samodzielnością życiową mój syn
          zdezorganizuje taki obóz i będzie taką obozową ofiarą której inni będą
          dokuczać....no ale może przesadzam, tego właśnie nie wiem. Przed pójsciem do
          szkoły też miałam obawy czy się zaaklimatyzuje i czy jest wystarczająco
          przygotowany do szkoły a okazał się "gwiazdą" pod każdym względem.(jak pytałam
          się o tę szkołę na forum to wszyscy mnie pocieszali że bedzie dobrze, no i
          rzeczywiście tak jest WIELKIE DZIĘKI).

          • Gość: ela Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie IP: 132.198.175.* 03.01.03, 17:48
            Agatko, szalik niewazny, w koncu to lato bedzie. A ze przyjedzie bez paru
            skarpetek i z jednym kaloszem? no to co? i tak pewno po wakacjach by z nich
            wyrosl. Dobrze sprawdz miejsce i wysylaj smialo. Nikt sie nie nauczyl
            samodzielnosci z mama u boku.
            Pomysl, sama mialas watpliwosci ze szkola i wszystko fajnie. Jak synek chce
            jechac to niech jedzie. Jak bardzo sie boisz i chcesz miec kontakt w kazdej
            chwili to kup najtanszy telefon komorkowy na karty i daj wychowawczyni do
            uzytku dla syna, ale to juz naprawde gdy ogarnie cie panika przed wyjazdem

            powodzenia
            Daj znac jak ci ida przemyslenia
            • Gość: agatka_s Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie IP: *.acn.pl 03.01.03, 20:14
              Gość portalu: ela napisał(a):

              > Agatko, szalik niewazny, w koncu to lato bedzie. A ze przyjedzie bez paru
              > skarpetek i z jednym kaloszem? no to co? i tak pewno po wakacjach by z nich
              > wyrosl. Dobrze sprawdz miejsce i wysylaj smialo. Nikt sie nie nauczyl
              > samodzielnosci z mama u boku.
              > Pomysl, sama mialas watpliwosci ze szkola i wszystko fajnie. Jak synek chce
              > jechac to niech jedzie. Jak bardzo sie boisz i chcesz miec kontakt w kazdej
              > chwili to kup najtanszy telefon komorkowy na karty i daj wychowawczyni do
              > uzytku dla syna, ale to juz naprawde gdy ogarnie cie panika przed wyjazdem
              >
              > powodzenia
              > Daj znac jak ci ida przemyslenia


              Dzięki za te bardzo miłe i serdeczne słowa (dlatego lubie to forum ! za jego
              kulturę i duzo ciepła, które tu mozna znaleźć).

              No właśnie, chyba go wyślę na ten debiut w lecie bo wtedy ma trochę większe
              szanse przetrwania (od biedy może cały obóz przebiedować w jednym T-shircie i
              krótkich gaciach a jak się nie domyje to napewno nie umrze od tego, trudno).
              Ja nie jestem mamą nadopiekuńczą i raczej nie panikuję nad nim i generalnie
              jestem zwolenniczką rzucania na głęboka wodę (szczególnie w przypadku faceta,
              który musi być ciut twardzszy niz panienka). Mój syn nigdy dotąd nie miał
              problemów adaptacyjnych, w przedszkolu ani jedna łza nie popłynęła, a szkoła
              była przerażająca tylko przez 2 pierwsze dni potem już poszło. Więc myślę, że
              i tym razem sobie poradzi !!!!

              Jeżeli ktos ma namiary na jakis sprawdzonych organizatorów letnich wyjazdów (w
              Warszawie) to chetnie poprosiłabym o nie.

              Dzieki
              • elaz1 Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie 03.01.03, 20:44
                Slusznie, popieram,
                Hej, a moze to ty masz problem z rozstaniem, co?? przyznaj no sie

                wink))


                no to wlasnie ten Harctur,
                zaraz odszukam kontakt, mam jeszcze stare emaile (chyba)

                • elaz1 Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie 03.01.03, 20:50
                  www.stajniawilga.republika.pl

                  adres:
                  ul. Niemcewicza 17 (blisko Placu Narutowicza),
                  00 973 Warszawa tel. (022) 8222894, 6591415, 8229645,
                  fax: 6581507, 6591415
                  e-mail: bestharcturbp@beph.pl
                  harctur.beph.pl
                  czynne od poniedziałku do piątku w godzinach
                  od 8.00 do 18.00 w soboty od 10.00 do 14.00
                  bylam na stronie hARCTURU jeszcze nie maja strony z oferta letnia ale na pewno
                  sie dowiesz przez telefon




                • elaz1 Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie 03.01.03, 20:50
                  • elaz1 Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie 03.01.03, 20:52
                    to sa 2 miejsca
                    1. Harctur
                    2. wilga
    • Gość: Ginny Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie IP: router:* / 10.102.21.* 03.01.03, 16:25
      Jeśli dziecko nie umie jeszcze samo się ubierać i wiązać szalika, to nie waż
      się go wysyłać na obóz. Inne, sprawniejsze w tym zakresie, będą się z niego
      śmiały, co i tak pogorszy ten pobyt. Bo moim zdaniem 6 lat to za mało na
      pierwszy samodzielny wyjazd.
    • ewencja Re: Wyslanie dziecka na pierwszy oboz, kolonie 04.01.03, 17:00
      Hej agata!
      Ja miałam 6,5 roku jak pojechałam na pierwszą kolobnie so Szklarskiej Poręby.
      Moja matka była wychowawczynią na tej samej koloni, tylko innej grpy. Nie
      wpadałą mi do pokoju tylko najwyżej powiedziała, żeźle się ubrałam. Mniej
      więcej tak. Było mi dobrze. I co rok jeździłam, już sama. Bardzo dobrze
      wspominam bardzo miło!
      Pozdrawiam
      Ewa
Pełna wersja