karmienie piersią a przeciwciała antytarczycowe

IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 18:24
Mam pytanie do kobiet, które mają przeciwciała anty TPO lub inne
antytarczycowe i karmią piersią: czy znalazłyście może jakieś informacje o
tym czy te przeciwciała atakują także tarczycę dziecka.
Chodzi mi zwłaszcza o taką sytuację kiedy matka jest chora na zapalenie
tarczycy typu Hashimoto.
Sama mam tę przypadłość i się właśnie zastanawiam - skoro karmienie piersią
jest tak ważne bo matka przekazuje przeciwciała chroniące organizm dziecka
to chyba także te złe przeciwciała produkowane przez jej system
immunologiczny. Znalazłam jedynie informacje że te przeciwciała przechodzą
przez łożysko, ale jedynie gdy u matki są bardzo wysokie ich miana mają
wpływ na rozwój tarczycy i funkcjonowanie osi tarczyca-przysadka u dziecka.

Mam podwyższony poziom przeciwciała anty TPO - ok. 240, wiem że to niezbyt
dużo, ale zawsze, i lekkie nacieki zapalne na tarczycy. Nie chciałabym robić
krzywdy dziecku - na razie jestem w ciaży.
    • mary_ann Re: karmienie piersią a przeciwciała antytarczyco 05.01.03, 19:07
      Z tego co wiem, przechodzą tylko przeciwciała klasy IgA i być może jeszcze
      jakichs (z pamięci nie odtworzę) ale np. nie IgE (czyli np. nie
      sposób "zarazić" dziecka alergią). Jednym słowem - bardzo wątpię, zebyś
      zaszkodziła dziecku. Nigdy nie słyszałam, żeby choroby autoimmunologiczne były
      przeciwskazaniem do karmienia. Najlepiej zapytaj na forum "Zdrowie kobiety",
      tam ci odpowie lekarz.
    • Gość: ja* Re: karmienie piersią a przeciwciała antytarczyco IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 13:08
      a mi lekarka endo powiedziała,że są przekazywane z pokarmen i mogą (mogą ,ale
      nie muszą ) mieć wpływ na dziecko. To jak to jest?
      • Gość: Woda Re: karmienie piersią a przeciwciała antytarczyco IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 20:20
        Nie wiem jeszcze dokładnie, może będę mieć okazję spytać immunologa rozrodu za
        2 tygodnie. Na razie myślę że może to zależy od rodzaju przeciwciał? Ja mam
        takie które wywołują zapalenie tarczycy( typu Hashimoto) tj. niszczą sam
        gruczoł i są w nim takie nacieki jaky stany zapalne. Logicznie myśląc te same
        przeciwciała niszczyłyby tarczycę dziecka? Z tego co czytałam przechodzą one
        przez łożysko i nie wiem czy mają wpływ na rozwój tego gruczołu u płodu.
        Jednak w czasie ciąży nie można nic zrobić żeby temu zapobiec, natomiast
        karmić możemy butelką i dlatego jest to dla mnie problem - wybrać to co
        najlepsze.
        Lekarze ginekolodzy nie są najlepszym źródłem informacji o immunologii w ogóle
        a o jej wpływie na ciążę i potem karmienie w szczególności, nawet expert na
        forum (za przeproszeniem oczywiście bo wiadomo że teraz każdy sie specjalizuje
        w wąskim zakresie), jeden z ginekologów był boleśnie szczery i stwierdził że
        to " wyższa szkoła jazdy" dla niego. Jest to jeszcze niezbyt popularna
        dziedzina medycyny niestety sad. Dlatego pytam się forumowiczów -może ktoś miał
        kontakt ze specjalistą?
        • mary_ann Re: karmienie piersią a przeciwciała antytarczyco 09.01.03, 09:02
          Nejlepiej byłoby zadzwonić do poradni laktacyjnej, np. przy Instytucie Matki i
          Dziecka w Warszawie albo innej dobrej (namiary na pwewno znajdziesz jak nie w
          Iternecie np. w Panoramie Firm, to w zwykłej książce telefonicznej - jak nie,
          to mogę poszukać, daj znak). Jest też strona Komitetu Upowszechniania
          Karmienia Piersią (kukp@laktacja.pl)i tam sa przeróżne linki ( Komitetowi
          szefuje (a w kazdym razie szefowała rok temu) p.Magdalena Nehring-Gugulska, m-
          narodowy konsultant laktacyjny).
          Pozdrówka i wszystkiego dobrego
          Mary_ann

          P.S. Zgadzam się, że wiedza ginekologów na temat karmienia piersią bywa
          żenująca. Już więcej często wiedzą położne (ale niestety też nie zawsze) ((
          • Gość: mamusia Re: karmienie piersią a przeciwciała antytarczyco IP: *.proxy.aol.com 09.01.03, 10:36
            wiem, ze moja przyjaciolka cierpiaca (jesli tak to mozna nazwac, bo nie cierpi
            wcale biorac lekarstwa) na hashimoto karmila piersia. zapytam ja jak do tego
            doszla, bo jest tak pozy tym hipochondryczka (ale moja ukochana) i na pewno
            kontaktowala sie z jakims specjalista. wiem, ze czasem robila malym badanie
            krwi w kier. tarczycy.
            • Gość: Woda Re: karmienie piersią a przeciwciała antytarczyco IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 21:03
              Mamusia - byłoby super!
              Czekam na relację smile
              • Gość: mamusia Re: karmienie piersią a przeciwciała antytarczyco IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 10:23
                pojechala do rabki, wylaczyla komorke, mysle, ze od przyszlego poniedzialku
                bedzie w domu. gdybym zapomniala napisz do mnie pod : wolnystrzelec@aol.com
    • Gość: mamusia Re: karmienie piersią a przeciwciała antytarczyco IP: *.proxy.aol.com 13.01.03, 09:25
      wiec : endokrynolog mojej przyjaciolki, tez nie wiedzial. wobec tego robili
      malym regularnie badania krwi. i tak by je robili od porodu - kiedy tych
      przeciwcial jest sporo - az do ich zanikniecia. zanikaly zgodnie z planem, wiec
      nie bylo podstaw do przypuszczen ze ich zbyt duzo przechodzi wraz z mlekiem
      matki.
      aha - ginekolog nie bedzie wiedzial bo sie nie zna na endokrynologii, pediatra
      za malo sie zna na karmieniu i endo. ale moze neonatolog (taki od noworodkow
      specjalnie,a w szczegolnosci od wczesniakow). pozdrawiam
      aha, moja przyjaciolka ma dwie wspaniale, zdrowe corki, obie wykarmione
      piersia.
Pełna wersja