jak przyzwyczaic do butelki?

IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 14.01.03, 18:37
Mam problem, gdyz moj 2,5 miesieczny synek nagle ni z tego ni z owego
odmowil jedzenia z butelki. Niestety 3 razy w tygodniu musze wyjsc na jakies
4 godziny, czyli wypada dokladnie jedno karmienie. Pierwszy raz wyszlam jak
maly mial 1 miesiac i do teraz bylo wszystko w porzadku i na raz zjadal
okolo 120 ml odciagnietego mleka, a teraz wrzeszczy i bardzo nie chce. Nasza
pediatra powiedziala, ze nalezy do troszeczke przetrzymac, nic na sile i co
dziennie (nawet w te dni co nie wychodze) o tej samej porze podawac mu
butelke to sie na nowo przyzwyczai. Ale nie wiem czy to do konca dobry
pomysl i bardzo cala ta sprawa mnie martwi, aczkolwiek dzisiaj synek pod
moja nieobecnosc wlasnie troche przetrzymany (przez caly czas byl noszony na
rekach, wiec nie plakal tylko tak cmokal, ze chce jesc), zjadl bez protestow
50.
Najbardziej mnie interesuje czy takie odczekiwanie z jedzeniem, kiedy synek
juz tak porzadnie zglodnieje nie jest groxne tak dla jego psychiki jak i
zdrowia. Dodam, ze nadal przybiera bardzo dobrze i do szczuplych nie nalezy.
Z gory dziekuje za jakies rady.
    • Gość: Insomnia Re: jak przyzwyczaic do butelki? IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 14.01.03, 19:50
      Podobnie jak Ty musiałam po miesiący od urodzenia córki wychodzić na 4 godziny
      2 razy w tygodniu. U nas obeszło się nawet bez odciągania mleka. Po prostu
      przed wyznaczoną godziną wyjścia karmiłam małą częściej i oczywiście przed
      samym wyjściem też, a kiedy wracałam do domu od razu córka dostawała pierś. Na
      początku córcia troszkę płakała, ale odciągniętego mleka nie chciała, a potem
      przestawiła się i taka przerwa nie wyrządziła jej żadnej krzywdy. Pięknie
      przybierała na wadze. Choć muszę przyznać, że ostatnie pół godziny przed moim
      powrotem dzidzia spędzała na rączkach tatusia.
      • Gość: Insomnia Re: jak przyzwyczaic do butelki? IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 14.01.03, 19:52
        Aha, na psychikę mojego już 15-miesięcznego dziecka też chyba to w żaden sposób
        nie wpłynęło.
    • Gość: Iza Re: a może łyżeczką? IP: *.introl.pl 15.01.03, 09:41
      Moja córa nie chciała zaakceptować smoczka do butelki w ogóle. Próbwałam
      butelką z dzióbkiem, ale też nie chciała, (może zapach gumy jej nie
      odpowiadał), za to zaakceptowała łyżeczkę. Babcia dawała jej ściągnięte
      mleczko po maleńku w pozycji pół siedzącej. Dłużej to trwało, ale było
      skuteczne.
      • Gość: agat1 Re: a może łyżeczką? IP: 195.116.92.* 15.01.03, 11:55
        Są też butelki zakończone łyżeczką (zamiast smoczka), wygodniejsze to od
        nabierania osobną łyżeczką z innego naczynia. Mój synek chętnie pił w ten
        sposób Bobofruty
        • Gość: bietka Re: a może łyżeczką? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 15.01.03, 15:09
          Dziekuje za wszystkie rady.
          Mysle jednak, ze maly przyzwycze sie z powrotem do butelki, gdyz dzisiaj po
          wczorajszym sadnym dniu, nastapil przelom, gdyz synek zjadl pod moja
          nieobecnosc 80 ml i podobno tak bardzo nie protestowal.
          jeszcze raz dzieki, pozdrawiam.
        • Gość: mary_ann Re: a może łyżeczką? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 11:44
          Gość portalu: agat1 napisał(a):

          > Są też butelki zakończone łyżeczką (zamiast smoczka), wygodniejsze to od
          > nabierania osobną łyżeczką z innego naczynia. Mój synek chętnie pił w ten
          > sposób Bobofruty

          Jest cos moim zdaniem o wiele lepszego, co toleruje wiele dzieci nie
          akkceptujących butelki ze smoczkiem ani dziubka. Nazywa sie toto
          tajemniczo "zestaw łyzeczki", a tak naprawde to takie karmidełko z czyms w
          rodzaju gumowej łódeczki z dwiema takimi "zattoczkami"" (jezu, jak to trudno
          opisac))), do torych po scisnieciu palcami powoli napływa mleko. Nic się nie
          rozlewa, łatwo regulować tempo, nie zaburza mechanizmu ssania piersi, bo nie
          ma tu ssania. Robi to cudeńko (ktore też ratowao mi zycie) znana firma
          Medela /chyba najlepsze akcesoria do karmienia - przynajmniej jak dla mnie).
          Kosztuje ok. 50 zł. Jak chcesz, poszukam ulotki, tam sa adresy dystrybutorow.
          Ktos znajomy kupowal tez w "Smyku". Obie informacje dotyczą Wwy.
    • kanna Re: jak przyzwyczaic do butelki? 17.01.03, 12:16
      Cze,

      ja tez czasami wychodze i zostawiam mleko dla malego. W szkole rodzenia
      mielismy spotkanie z rehabilitantem i on opowiadał o tzw. smoczkach
      anatomicznych. Przypominaja ksztaltem brodawke, dziecko wywija wargi podobnie
      jak przy ssaniu piersi. Ja uzywam AVENTu, maly chetnie ssie i z butelki, i z
      piersi. Wazne, zeby dziura nie byla za duza. (W szpitalu braklo mi pokarmu i
      dokarmiali malego strzykawka - strasznie go to rozbestwilo i potem byly male
      problemy z ciagnieciem)
      pozd. Ania
      • Gość: Insomnia Re: jak przyzwyczaic do butelki? IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 17.01.03, 13:12
        Bo karmiąc ze strzykawki należy jednocześnie włożyć do buzi dziecka palec i w
        momencie kiedy dziecko zasysa palec wpuszczać troszkę picia ze strzykawki.
        Wtedy mechanizm ssania nie zostaje zakłócony, bo dziecko ssie. Tak mnie
        nauczyli w szpitalu i faktycznie świetnie się sprawdzało.
        • kanna Re: jak przyzwyczaic do butelki? 17.01.03, 16:57
          Palec tez oczywiscie byl, ale oproznienie strzykawki trwalo 5 min. i to malego
          rozbestwilo - nad piersia musi sie nieco nameczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja