drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenstwo?

23.01.03, 10:27
Chcialbym uzyskac informacje, ile moze kosztowac utrzymanie rocznego
dziecka? jaka kwota jast dla Was minimalna, a jaka maksymalna? prosze o
opinie na ten temat, pozdrawiam
    • Gość: Izydora Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst IP: *.eds.net 23.01.03, 10:54
      Pytasz jako kto? Ojciec, przyszly ojciec?! Dziwne to pytanie. Mysle, ze
      powinienes spodziewac sie bardzo zroznicowanych odpowiedzi w ogromnym
      przedziale...
    • Gość: elka Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst IP: *.tkb.pl / 10.1.73.* 23.01.03, 17:36
      Myślę, że w przedziale ok. 250 - 300 zł. na pieluchy (jeżeli te droższe) i
      mleko oraz jakieś 300 zł. na zupki w słoiczkach, owoce, itd. Ogólnie dzienne
      wyżywienie, to koszt ok. 11 zł.Czyli 600 zł. Nie biorę pod uwagę środków
      czystości, zabawek ciuszków bo to indywidualna sprawa.
      • Gość: mama Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst IP: 3E1FE* / *.blueyonder.co.uk 23.01.03, 21:15
        Ja podejrzewam ze to osobnik ktory ma dziecko i musi placic na nie, pyta, abu
        przypadkiem nie dac za duzo...a moze musi placic alimenty?
        • stefan25 Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst 23.01.03, 23:27
          droga Mamo, nie zamierzam sie tu tlumaczyc, chcialem jedynie statystycznie
          zapytac jak to wyglada. rozumiem, ze gdybym musial placic wspomniane alimenty,
          pierwsza rzucilabys kamien w moja strone?
      • Gość: anma Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.03, 21:22
        Zgadzam sie z Twoim "wyliczeniem" i zaryzykowałbym stwierdzenie, ze doliczając
        zabawki, ciuszki i srodki czystosci wyjdzie około 1000 zł. Oczywiscie srednio
        miesiecznie, bo nie co miesiąc kupuje sie buciki i kurtki, ale jak sie kupuje
        to jest to niemały wydatek i w misiącach "zakupowych" moze to byc łacznie
        ponad 1000 zł a w "niezakupowych" ponizej. Generalnie dziecko to kosztowna
        przyjemnosc. Ale za to jaka!!!
        Pozdrawiam
    • Gość: gosik Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst IP: *.chello.pl 24.01.03, 11:46
      W życiu takich bzdur nie słyszałam. Ponad 1000 zł na utrzymanie rocznego
      dziecka??? Ja tyle wydaje na utrzymanie 3 osób i zapewniam, że niczego nam nie
      brakuje. Oczywiście jak ktoś ma 1000zł, aby wydać na malucha to niech wydaje,
      ale też niech nie czyni z tej kwoty normy ponad, którą nie można zejść.
      A tak przy okazji ciekawe ile osób uważa, że miarą miłości do dziecka jest to
      ile wyda sie na nie pieniędzy?
    • Gość: Iza Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst IP: *.introl.pl 24.01.03, 12:21
      Na miesiąc: na pewno minimum 380,- zł według zestwaienia poniżej

      pampersy - ok. 100,-zł
      zupki Gerber - ok. 90,-zł
      owoce Gerber - ok. 80,- zł
      kosmetyki - 10,- zł
      soczki Gerber - ok 100,-zł

      Córa na piersi, odpada więc mleko, kaszek nie lubiła. Tego co zjadła z nami
      nie liczę, bo jak wyliczyć np. kawałek białego serka, bułki, owoce naturalne,
      czy Danonki itp.

      Plus unbranka (gdy wyrośnie i na zmianę), buty (przynajmniej dwie pary na
      sezon: jedna para Barka ok. 80-100zł, papucie Befado ok. 25,-zł), wózek,
      fotelik do samochodu. Chyba nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi, bo nawet
      ta sama osoba raz kupi kurtkę za tyle, a za pół roku w innej cenie. Dziecko
      kosztuje i tyle. Gdy masz dziecko w żłobku, lub nianię też ponosisz dodatkowe
      koszty.
    • niedzwiedziczka Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst 24.01.03, 14:12
      Do drugiego roku życia ok. 500 zł miesięcznie (średnia),
      ale jak już zacznie używać nocnika to spada o ok. 150 zł
      (koszt pampersów w ciągu dnia, bo na noc to jeszcze
      trzeba założyć).
    • Gość: Gosia Re: drogie mamy, a ile Was kosztuje wasze malenst IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 14:14
      Nie mogę powiedzieć ile kosztuje utrzymanie maleństwa, bo już za bardzo nie
      pamiętam. Moje "maleństwo" ma 6 lat. Natomiast zastanowiło mnie coś innego, w
      prawie wszystkich postach powyżej jako stały wydatek funkcjonuje wyżywienie w
      postaci zupek,owoców i soczków gotowych gerbera.
      Naprawdę karmicie codziennie swoje dzieci takimi produktami?
      Dlaczego? (od razu mówię że to nie jest oskarżanie, poprostu chciałam poznać
      przyczynę)
      Mnie się wydaje że o wiele taniej, prościej i zdrowiej jest ugotować
      samodzielnie dziecku zupkę, czy przetrzeć jakiś owoc. No, z soczkami może nie
      tak prosto jak ktoś nie ma sokowirówki, ale też sobie można poradzić.
      Nie wiem może pięć, sześć lat temu było inaczej, ale pamiętam że produkty
      gerbera to była ostateczność, kupowałam je wtedy gdy wiedziałam że nie bedę
      mogła dziecku nic ugotować np. podczas wyjazdu.
      • Gość: Iza Re: postawiłam na gotowe bo... IP: *.introl.pl 24.01.03, 15:39
        - według mnie zdrowe: testowane i zatwierdzone przez Instytut Matki i
        Dziecka. Kupując w supermarkecie czy od baby na targu nie wiem czy warzywa
        były nawożone naturalnie, czy nie przesadzono z azotanami, czy nie spryskiwano
        ich by nie zjadły ich szkodniki, czy nie rosły gdzieś obok drogi i nie są
        nafaszerowane ołowiem, czy do paszy hodowanego np. kuraka nie dodawano
        antybiotyków, mączki kostnej lub innego paskudztwa.
        - wygodne w przygotowaniu: nie traci się czasu na gotowanie, a gdy Mała miała
        w nosie obiad i zadowoliła się cycusiem, przynajmniej nie miałam wyrzutów
        sumienia, że zamiast z dzieckiem byłam ileś tam w kuchni (a zupkę zjadałam
        sama).
        - kiedyś robiłam kalkulację i gdy dodałam cenę poszczególnych produktów, gaz,
        mój czas pracy to wcale nie było to wiele tańsze niż gotowy słoiczek
        - duży wybór smaków

        A na marginesie dodam, że teraz córa ma 2,5 roku, nadal wcina niektóre
        produkty w słoiczkach Gerbera (np. Gerber ma doskonałe samo mięsko z indyka,
        kurczaka, porcja akurat na jeden obiadek, czy soczki), choć dużo rzeczy je już
        z nami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja