Moje dziecko idzie do szkoły :-(

23.06.06, 09:08
Witam, wczoraj byłam na zakończeniu roku w przedszkolu i pożegnaniu dzieci z
zerówki, które idą w tym roku do pierwszej klasy (zakończenie roku było
super). Moja córcia też skończyła zerówkę i we wrześniu idzie do szkoły. A ja
jestem z tego powodu strasznie smutna, szkoda mi, że dziecko moje wyrosło mi
z przedszkola, że już nie jest małym dzieciaczkiem i musi opuścić bezpieczne i
miłe przedszkole; w szkole jak to w szkole sama pamiętam jak było, boję się że
już nie będzie miała tak dobrej opieki, skończyło się beztroskie dzieciństwo.
Czy wy tez macie takiego stresa czy to ja przesadzam?
Pozdrawiam
Ewa
    • mamaluna Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 23.06.06, 09:39
      mialam rok temu dokladnie takie same odczucia
      ale przeszlo mi gdzies kolo jesieni
    • agnisiaz Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 23.06.06, 10:05
      ja też mam doła
      moja wika idzie też od wrzesnia do szkoły
      w przedszkolu wika była bezpieczna a ja byłam spokojna, a teraz no cóż, idzie
      jako jedyna z tego przedszkola do naszej szkoły, boję sie jak sie
      zaklimatyzuje, czy znajdzie przyjaciół, jak sobie da rade
      jestem chyba przewrażliwiona no ale taka już jestem
      aga mama wiki
      • anisr Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 23.06.06, 11:48
        Mamy, mamy....ale zawsze można o tym pogadać na forum 1999
        Tu macie linka forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=38252
        Zapraszamysmile
        • verdana Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 23.06.06, 14:26
          Moje dzieci zdecydowanie lepiej czuły się w pierwszych klasach, niż w
          przedszkolu. To wcale nie jest koniec "beztroskiego dzieciństwa". To prawda, ze
          trzeba sie uczyć, ale w pierwszych klasach dzieci jeszcze uczą się chetnie,
          dopiero potem im przechodzi.
          Natomiast w szkole, wbrew pozorom, jest znacznie swobodniej niż w przedszkolu.
          Nikt nie każe zjeść do końca, można o wielu rzeczach samemu decydować (pójde
          do sklepiku, wyjdę na boisko, będę gadał na korytarzu). Podobnie w swietlicy -
          niektóre dzieci sie nudza, a niektóre z ulga widają wiekszy niż w
          przedszkolu "luz".
          • carlafehr Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 25.07.06, 21:28
            Zgadzam się z Verdaną. Mój syn po 3 latach w przedszkolu poszedł do zerówki
            szkolnej i czuł sie tam o wiele lepiej, niż w przedszkolu. Od września pójdzie
            do I klasy ale jakoś mamy wrażenie, że debiut szkolny mamy za sobą i że to już
            kolejny rok w szkole, więc bez stresów. Wprawdzie, gdy szedł do zerówki, też
            sie specjalnie nie stresował. Moim zdaniem trafił na fajną klasę, b. fajną
            panią no a przede wszystkim pójście do szkoły odebrał jako nobilitację, że
            już "taki dorosły". Nie szafuję mu "końcem dzieciństwa" przed nosem, więc nie
            odbiera szkoły negatywnie, sama się też specjalnie nie denerwuję, więc nie
            [przejmuje mojego zdenerwowania. Mam też wrażenie, że w przedszkolu sie nudził,
            a w szkole jakoś ciekawiej dla niego.
            Nosy do góry, będzie dobrze smile
    • karola.v Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 23.06.06, 20:32
      Dołączam do grona zestresowanych mamuś smile
      Moja Julka od września rozpoczyna edukację w szkole muzycznej.
      Jest mi przykro bo młoda chodziła do super przedszkola,miała super panie i
      bardzo fajne dzieci w grupie.
      Stresuje mnie to pójście do szkoły,bo zaczną sie nowe obowiazki,i funkcjonowanie
      w rytmie planu lekcji(zawozenie,odbieranie,lekcje na rano i od południa).
      Najgorsze,że moja młoda to nadwrażliwiec i obawiam sie,ze okres przystosowawczy
      nie będzie w szkole łatwy sad
      Pozdrawiam z nadzieją,ze moze jednak nie będzie zle smile
      • mariajolanta1 Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 24.06.06, 17:02
        Kurde, a już myslałam że to ja jestem taka zakręcona. Mam takie same odczucia
        jak Wy. Nasza Magda od września idzie do szkoły do zerówki. Też się boję bo
        chodziła do super przedszkola, miała super opiekę, kochaną Panią Agnieszkę...a
        tu będzie nowa Pani, nowe koleżanki, ale....będzie dobrze...MUSI!!!!!!!!!!!!!!!!
        • monibiel Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 25.06.06, 19:12
          Trochę mi raźniej, że nie jestem sama w moich stresach i obawach przed
          wrześniem. Karola.v, mój synek też zaczyna naukę w szkole muzycznej. Bardzo
          tego chciał, więc się zgodziłam, choć dobrze wiem, że to duże wyzwanie. Często
          tak jest, że dzieci wrażliwe są uzdolnione plastycznie czy muzycznie. Mój synuś
          też jest taki i, nie ukrywam, często spędza mi to sen z powiek. A twoje
          szczęście idzie do podstawówki muzycznej czy będzie miało dwie szkoły -"zwykłą"
          i muzyczną po południu? Na czym będzie grać? Mój mały dwie i fortepian.
          Pozdrawiam wszystkie mamy pierwszaczków.
          • karola.v Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 25.06.06, 23:39
            monibiel napisała:

            > Trochę mi raźniej, że nie jestem sama w moich stresach i obawach przed
            > wrześniem. Karola.v, mój synek też zaczyna naukę w szkole muzycznej. Bardzo
            > tego chciał, więc się zgodziłam, choć dobrze wiem, że to duże wyzwanie. Często
            > tak jest, że dzieci wrażliwe są uzdolnione plastycznie czy muzycznie. Mój synuś
            >
            > też jest taki i, nie ukrywam, często spędza mi to sen z powiek. A twoje
            > szczęście idzie do podstawówki muzycznej czy będzie miało dwie szkoły -"zwykłą"
            >
            > i muzyczną po południu? Na czym będzie grać? Mój mały dwie i fortepian.
            > Pozdrawiam wszystkie mamy pierwszaczków.

            witaj smile
            Moja córa idzie do podstawówki muzycznej,do klasy fortepianu.Bardzo sie
            cieszy,ale nie wie jeszcze co ją czeka wink
            Z jednej strony mamy duze obawy,bo dziecko będzie miało więcej obowiązków w
            szkole muzycznej niż w tradycyjnej,a z drugiej sie cieszymy,że ma szanse
            na "dodatkowy"rozwój.Byłam niedawno na zebraniu rodziców pierwszakow,i edukacja
            w szkole muzycznej zapowiada sie bardzo ciekawie(indywidualna gra na
            instrumencie,zajęcia kształcenia słuchu,rytmika i balet).Mam nadzieję,ze będzie
            dobrze.
            pozdrawiam i powodzenia smile
            • mamuska85 Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 26.06.06, 19:43
              Moje dziecko tez skończyło już przedszkole, i aż trudno mi się z tym pogodzić, to od września idzie do szkoły. Tak szybko urosła.....
              • ewus73 Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 27.06.06, 12:03
                Widzę, że nie jestem osamotniona i jest to chyba pocieszające smile Myślę, że
                jakiś czas po rozpoczęciu roku we wrześniu ten stres nam minie i zaakceptujemy
                ten nowy etap w życiu naszym i naszych pociech już bez uczucia smutku czy
                przemijania.
                Pozdrawiam
                Ewa
    • aniko16 Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 06.07.06, 09:50
      Dla mnie przedszkole było koszmarem, całe szczęście Radziece zabrali mnie
      stamtąd po paru dniach ale i tak była to trauma. W szkole za to odnalazłam się
      od razu i bardzo ją polubiłam. Może dlatego, że dzieci nie ocenia się za
      okrągłą buzię, zjadanie do końca i "bycie grzecznym". Nie rozumiem też tego
      larum nad utraconym dzieciństwem. Przecież nauka to poznawanie świata i
      naprawdę może być przyjemna i sprawiać dużo satysfakcji. A dziecko nie
      przestaje być dzieckiem.
      • vase Re: Moje dziecko idzie do szkoły :-( 17.07.06, 23:15
        Otoz to aniko!

        Jezus! Dziewczyny wyluzujcie troche! To nie koniec swiata! To po prostu kolejny
        etap w zyciu naszych pociech. Nie badzcie smutne, bo sie udzieli Waszym
        dzieciom.
        A co ja mam powiedziec? Moj synek tez od wrzesnia idzie do szkoly, a dopiero
        skonczyl 4 lata! I nawet nie ma 100cm wzrostu smile) A ja mu mundurek musze
        kupic, buty (nie kapcie).. Na szczescie synek jest z tych rezolutnych,
        odwaznych i ciekawych swiata (zreszta tak jak i my z mezem) wiec jestesmy po
        prostu wszyscy podekscytowani. Bardzo sie ciesze, ze mam juz
        takiego "doroslego" synka, najwyzej czasem sie zadumam, gdy pomysle, ze pewnie
        juz niedlugo nie bedzie mi chcial dawac buzi na pozegnanie przy kolegach.. smile))
Pełna wersja