jakie kary dla dzieci?

04.07.06, 08:22
co u was się sprawdza?
Ja stosowałam dla mojego niespełna 7-latka tzw odsyłanie do swojego pokoju na
5 minut. Niestety zauważyłam, że to tylko wzmaga jego agresję, potrafił
zrobić "demolkę" w pokoju albo pochować moje rzeczy. Więc to co kiedys
wyczytałam w "mądrej książce" muszę odrzucić , bo nie okazało się to dobre
dla nassad
    • scher Re: jakie kary dla dzieci? 04.07.06, 09:37
      Może stosujesz kary niesprawiedliwie? Może go nie słuchasz, nie bierzesz pod
      uwagę przyczyn zachowania, tylko łup! - kara. Może za mało czasu poświęcasz na
      rozmowy z dzieckiem?

      Nie jestem wojującym przeciwnikiem kar, ale jeśli bym miał coś radzić, napisz
      więcej o okolicznościach i powodach takiego karcenia.

      Sz.
      • verdana Re: jakie kary dla dzieci? 04.07.06, 09:41
        Kary brane z "madrych książek" nie zawsze pasuja do wlasnego dziecka. Mojej
        corki też nie mozna było odsyłać do pokoju - ta z kolei wpadała w bezdenną
        rozpacz.
        Trzeba też zastanowić sie - po co jest kara. Odsyłanie do pokoju wydaje mi sie
        logiczne, gdy dziecko np. wbrew upomnieniom przeszkadza w pracy. Natomiast
        odsyłanie bo "pyskuje" może wywołac agresje - zamiast wysłuchać dziecka,
        izolujemy je.
        Z drugiej strony dziwi mnie, że 5 minut pobytu we wlasnym pokoju wywołuje w
        siedmioletnim dziecku az taka złość. To kara na poziomie dwulatka. Wydaje sie
        to byc rzeczywiscie reakcja nie na tę konkretna karę, ale na karę jako taką.
        • linka9 Re: jakie kary dla dzieci? 04.07.06, 12:58
          verdana napisała:

          > Kary brane z "madrych książek" nie zawsze pasuja do wlasnego dziecka.

          Chyba za proste byłoby życie, gdyby na wszystko (kazdy charakter) była
          uniwersalna receptawink

          > Mojej
          > corki też nie mozna było odsyłać do pokoju - ta z kolei wpadała w bezdenną
          > rozpacz.

          Niektóre dzieci w ogóle nie dają się odesłać do pokoju (pomijam użycie siły w
          pełnym wydaniu)

          > logiczne, gdy dziecko np. wbrew upomnieniom przeszkadza w pracy.

          Dla dziecka równie logiczne może być dalsze nieposłuszeństwo, czyli niewyjście
          do swojego pokoju.

          > Z drugiej strony dziwi mnie, że 5 minut pobytu we wlasnym pokoju wywołuje w
          > siedmioletnim dziecku az taka złość.

          A mnie wcale. Pewnie zbyt wiele już widziałam ...

    • wiewiora120 Re: jakie kary dla dzieci? 04.07.06, 14:06
      A ja uważam, że kiedy odsyła sie dziecko do jego włąsnego pokoju "za karę", to
      ten pokój zawsze będzie traktowany właśnie jako taki "za karę". Dziecko nie
      będzie w nim lubiło przebywać, nie będzie sie tam czuło dobrze. No bo jak mu sie
      ten pokój kojarzy? Ze złem, którego trzeba doswiadczyć jak się cos przeskrobie,
      z więzieniem.
      Ja sie staram, żeby moje dziecko lubiło swój pokój, żeby przebywało w nim
      dobrowolnie, żeby miało tam przytulnie i żeby wiedziało, ze może tam mieć jakąś
      intymność i azyl. To jest strefa dziecka tak samo jak moją strefą jest sypialnia.
      A co do kar, to uważam, że najlepsza karą są konsekwencje danego konkretnego
      czynu. Wystarczy pozwolić dziecku odczuć te konsekwencje.
      • scher Re: jakie kary dla dzieci? 04.07.06, 22:01
        wiewiora120 napisała:

        > A ja uważam, że kiedy odsyła sie dziecko do jego włąsnego pokoju "za karę", to
        > ten pokój zawsze będzie traktowany właśnie jako taki "za karę".

        Ostatnio byłem zmuszony zapłacic mandat. Zrobiłem to przelewem.
        To było traumatyczne przeżycie - od dzisiaj mój bank zawsze będzie kojarzył mi
        się z karą. Więcej tam nie pójdę.
        wink)

        Sz.
    • jr30 Re: jakie kary dla dzieci? 05.07.06, 09:04
      hm...nie rozmawiam ze swoim dzieckiem tylko je katuję karami!
      Dzieki ale nie otakie komentarze mi chodziło. Pytałam też o sprawdzone kary.
      Szkoda, że nikt mi nie sprzedał pomysłu. Bo karac muszę. Jeśli dziecko 3 razy
      upomniane daej leje swoją 4-letnią siostrę. I co kara ma być konsekwencja czynu?
      Czyli co wg. wiewóry - rany na młodszym dzicku? Dzięki chyba rzeczywiści pojdę
      do psychologa. Oczywiście nie zakładam, że w moim traktowaniu nie ma winy.
      A jeśli chodzi o mlodszą córkę to nie stram się jej faworyzowac ale to nie
      zawsze jest proste. Samam jestem starszą siostrą i wiem jak trudno mamie było
      pokazać że mnie traktuje tak samosad
      • verdana Re: jakie kary dla dzieci? 05.07.06, 09:35
        Jeśli sama przyznajesz, ze faworyzujesz młodszą, to nie ma co się dziwić, ze
        starsza ja bije... Kary nie pomogą, tylko utwierdzą dziecko w przekonaniu,
        raczej uzasadnionym, ze młodsza jest Twoja ulubienicą.
        Bez zmiany wlasnego zachowania nic nie osiagniesz. RZeczywiscie radzę
        psychologa, ale nie dla córeczki - tylko dla Ciebie. Moze Ci pomoc traktować
        dzieci jednakowo.
        • jr30 Re: jakie kary dla dzieci? 05.07.06, 13:33
          verdana, szkoda słów...
          pojście do psychologa nie traktuję jako ujmy ani tym bardziej wstydu.
          • verdana Re: jakie kary dla dzieci? 05.07.06, 14:19
            Ja tez nie!
            Szczególnie biorąc pod uwagę, ze moj syn jest na psychologii - to była życzliwa
            rada, a nie orzeczenie o chorobie psychicznej. Po to własnie sa psychologowie,
            by radzić ludziom z podobnymi kłopotami. A kłopot masz Ty, nie córka...
            Nie bardzo wiem, czego oczekujesz idąc do psychologa z corka - przecież znasz
            przyczyne jej złego zachowania. Żaden porzadny psycholog nie będzie leczył
            dziecka, nie "lecząc" zaburzonej sytuacji w rodzinie.
            • kasiapfk Re: jakie kary dla dzieci? 05.07.06, 17:41
              Co więcej, psycholog dziecięcy PRZEDE WSZYSTKIM pracuje z rodzicami -nie z
              dzieckiem. Wcale nie rzadko bywa tak,że tylko na 1 wizytę zapraszane jest
              dziecko-i tylko po to by psycholog je trochę poobserwował i poznał i kim mówią
              rodzice. Chyba że dzieciak jest mozno zaburzony.
              Ja sądzę,że rozmowa z psychologiem pomoże ci uporządkować pewne sprawy. I być
              może wskaże rozwiązania-bo gotowej recepty na "wychowanie dziecka" to niestety
              nikit nie da.
              Aż mi czasem szkoda, że nie.
      • wiewiora120 Re: jakie kary dla dzieci? 05.07.06, 23:34
        jr30 napisała:
        > Dzieki ale nie otakie komentarze mi chodziło.

        To może trzeba było od razu napisać o jakie komentarze ci chodziło, byłoby
        prościej odpowiedziec zgodnie z oczekiwaniami wink Pytasz - ludzie odpowiadaja
        zgodnie z tym co myślą, wiec sie nie obrażaj, tylko przemyśl.

        >Pytałam też o sprawdzone kary.
        > Szkoda, że nikt mi nie sprzedał pomysłu.

        No jak nie? U mnie sie sprawdza właśnie to o czym ci napisałam!


        >Bo karac muszę. Jeśli dziecko 3 razy
        > upomniane daej leje swoją 4-letnią siostrę. I co kara ma być konsekwencja >czynu?

        Oczywiście. Przede wszystkim skup się w takiej sytuacji nie na tym dziecku co
        bije, tylko na tym pokrzywdzonym, bitym. Wtedy dziecko nie będzie atakować w
        celu zwrócenia na siebie uwagi, bo efekt bedzie wręcz odwrotny - uwaga zostanie
        skierowana na pokrzywdzonego.

        > Czyli co wg. wiewóry - rany na młodszym dzicku?

        Nie rany. Czy tylko takie konsekwencje całej tej sytuacji widzisz?
        No i jeszcze jedno - zastanawiałaś sie nad przyczynami agresji? To kluczowa
        sprawa. Eliminując przyczyny eliminujesz w dużym stopniu skutek. A skupiając się
        tylko na efektach, czyli tych niepoządanych zachowaniach, karajac na oślep
        odsyłajac do pokoju, moim zdaniem problemu miedzy rodzeństwem nie rozwiążesz. Bo
        chyba oprócz tego, żeby się nie bili, chodzi też o to, zeby między nimi istniała
        więź także w dorosłym wieku?
        Po co zaraz psycholog. Sama sie najpierw spróbuj zastanowic, dlaczego twoje
        dzieci traktują sie tak, a nie inaczej. Czego im brakuje? Stawiam na twoja uwagę.
        Wiesz o co mi chodzi? O to, żeby się nie koncentrowac na tym "jak karać", tylko
        na sednie problemu.
        Ale ty uważasz, ze "karać musisz" i ze to tylko kwestia "sprzedania
        odpowiedniego pomysłu"... sad
      • judytak Re: jakie kary dla dzieci? 07.07.06, 16:35
        jr30 napisała:

        > Jeśli dziecko 3 razy
        > upomniane daej leje swoją 4-letnią siostrę. I co kara ma być konsekwencja
        czynu
        > ?
        > Czyli co wg. wiewóry - rany na młodszym dzicku?

        nie
        konsekwencją jest coś w rodzaju "widzę, że nie można was zostawić w jednym
        pomieszczeniu, przejdź do innego pokoju"
        albo "widzę, że nie możesz normalnie się z nią bawić, to musisz się bawić
        osobno, Aniu, ty z lalkami w tym kącie, Jasiu, ty z klockami w tamtym"
        albo "widzę, że masz za dużo energii, zostaw te zabawki, i zabieraj się za
        lekcje/wynieś śmiecie/cokolwiek tam"
        albo "chciałam właśnie wyjść z wami na lody, ale ty tak się zachowujesz, że
        obawiam się, że chyba musiałabym się wstydzić za ciebie, nigdzie nie idziemy /
        pójdę z samą Anią"
        albo "jestem tak zmęczona twoim zachowaniem, że nawet bajki czytać nie mam siły"

        konsekwencje zależą od tego, czy jesteś pewna, że tylko to jedno zawiniło, czy
        też można podejrzewać, że wina jest po środku (chyba pamiętasz, jak to młodsze
        dziecko potrafi niepostrzeżenie sprowokować starszego ;o)

        pozdrawiam
        Judyta
    • kawcia11 Re: jakie kary dla dzieci? 07.07.06, 15:33
      Witam. U nas w domu dlugo nie stosowalismy zadnych kar, ale od jakiegos czasu to
      robimy. Moja corka ma 4,5 roku i dostaje kary stosowne do zachowania. Np jesli
      naprawde skandalicznie zachowuje sie na placu zabaw, to przez nastepny tydzien
      nie wychodzimy na plac zabaw. Chodzimy na rower, na spacer, ale plac zabaw
      omijamy. Jesli natomiast w domu jest nieposluszna, to nie moze ogladac
      najblizszej dobranocki. Oczywiscie zawsze dostaje ostatnie ostrzezenie i slyszy
      w nim jakie beda konsekwencje jesli sie nie zastosuje, to potem juz jestesmy
      konsekwentni. Kiedys probowalismy ja odsylac do jej pokoju, ale to sie nie
      sprawdzalo, bo mala pozniej niechetnie do niego szla (maja sasiadka natomiast
      tak wlasnie robi. Jej syn musi sie zastanowic w pokoiku nad tym co zrobil i
      pozniej jest rozmowa na ten temat. W ich przypadku to zdaje egzamin).
      Te rozmowy z psychologami i z dzieckiem, o ktorych pisali poprzednicy, jest
      bardzo wazna, ale domyslam sie, ze zanim przeszlas do odsylania niegrzeczniucha
      do pokoju, to jednak z nim rozmawialas, tlumaczylas jakie zachowanie rozumiesz
      przez haslo "nie do przyjecia".
      W naszym przedszkolu tez sa dzieci karane za niestosowne zachowanie. Musza
      siedziec 5 min. w garderobie. Czy to jest dobre czy nie, nie wiem. Wiem ze mimo
      to moja corka chetnie chodzi do przedszkola, chociaz sama juz wlasnie dzis po
      raz trzeci byla ukarana. Ale sama mi powiedziala, ze nie ma pretensji do
      wychowawczyni, bo wie, ze jej zachowanie bylo karygodne.
      Ja tez przeczytalam kilka ksiazek polecanych na tym i innym forum o wychowywaniu
      dzieci, pisanych przez psychologow dla psychologow, lekarzy i rodzicow. Uwazam
      ze sa warte przeczytania i przyjzenia sie swojemu i dziecka zachowaniu.
      Powodzenia jr30 i inne forumowiczki
    • nchyb polecam ciekawy wątek o karach... 07.07.06, 15:38
      podobno znaczna część z nich się sprawdziła, może coś i Tobie przypadnie do
      gustu... wink
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=44016905&a=44016905
      a na serio,to jednak radzę przemyśleć swoje postępowanie w stosunku do
      starszego dziecka. Tak naprawdę, to nie ono zasługuje na kary...
    • 30mama Moje kary:) 14.07.06, 00:24
      Dzieci w wieku 6 i 9 lat:
      -zakaz gry na komputerze
      -zakaz włanczania telewizora w pokoju
      -sporadycznie zakaz wychodzenia na dwór(to za złe zachowanie na dworzu)
      Kary skuteczne i guzik mnie obchodzi odsyłanie mnie do psychologasmile
      Dzieci mają prawa ale także obowiązki i jeżeli teraz będziemy im na wszystko
      pozwalać to strach pomyśleć co z nich wyrośnie.
      Dodam, że najpierw rozmawiam z dziećmi. Jeżeli rozmowa nie przyniosła rezultatu
      to dostają karę.
      • kasiapfk Re: Moje kary:) 14.07.06, 09:45
        I słusznie smile
        Ja najpierw upominam słownie, np: nie rób tego. Potem mówię, prosże byś tego
        nie robił, nastęnym razem poniesiesz karę: np szlaban na kompa, tv, dwór (
        skrajnie ciężkich przypadkach: nie pójdziesz na basen). Jesli nie skutkuje:
        konsekwentnie stosuję karę. Choć przyznam szczerze, że "administrowanie" karami
        jest dla mnie strrraszie męczące! to ja musze pamiętać o nich...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja