do której poza domem w wakacje ?

09.07.06, 13:54
Zastanawiam się do której dzieci w wakacje powinny wracać do domu. Chodzi o
ogólne określenie godzin do której powinni wracać wieczorem. Mam 3 dzieci:
córki w wieku 22 i 20 lat, syna w wieku 12 lat. W zeszłym roku, w poprzednie
wakacje było tak, że wówczas 21-letnia córka do 22.00, 19-letnia córka do
21.00, a 11-letni syn do 20.00 Pomimo kilku wyjatków zazwyczaj udawało mi się
egzekwować przestrzeganie. W tym roku przedłuzyłam każdemu o godzne i
wstępnie wyznaczyłam odpowiednio: 22-letnia córka do 23.00, 20-letnia córka
do 22.00, 12-letni syn do 21.00. Jednak cała trójka jest niezadowolona i
dochodzi do kłótni. Co sądzicie o tych porach, odpowiednie godziny ?
    • verdana Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 15:23
      22 i 20 latek może być w domu o dowolnej godzinie. Może w ogóle nie wrócić na
      noc. Może wyjechać na rok bez pytania mamusi o zdanie. Musi tylko powiedziec -
      nie będzie mnie, wrócę o...
      Jest dorosły. Regulowanie mu życia jak dziecku skonczy się wcześniej czy
      później albo całkowitym uzależnieniem od mamusi, albo - lepiej - zerwaniem z
      nadopiekunczą mamusią.
      Mam nadzieje, ze to prowokacja. Jeśli nie - wyrazy współczucia dla córek. i
      rada, aby jak najszybciej wyprowadziły się - jak najdalej od domu.
      • nchyb Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 15:32
        stawiam jednak na to, że to prowokacja, nie wierzę w taką głupotę...
    • nchyb Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 15:26
      ustalanie jakichkolwiek odgórnie wyznaczonych godzin dla dorosłych osób w wieku
      20 i 22 lat - uważam za nieporozumienie. To są dorośli ludzie, nawet jeżeli nie
      samofinansujący...

      co do 12-latka, to jak najbardziej godzina nie jest zła, ale z tymi córkami, to
      albo prowokujesz, albo popełniasz cholerny błąd. Jak się w końcu ze smyczy
      zerwą, to możesz mieć ostre kłopoty...
      • verdana Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 15:44
        Moim zdaniem prowokacja.
        Choć znam 22 latka, ktory też ma godzinę, o której musi być w domu, w niedzielę
        musi byc na obiadku u dziadkow, jak przychodza do mamusi goście, to musi z nimi
        posiedzieć.
        Głupota ludzka nie ma granic.
        • nchyb Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 15:47
          > Choć znam 22 latka, ktory też ma godzinę, o której musi być w domu, w
          niedzielę
          >
          > musi byc na obiadku u dziadkow, jak przychodza do mamusi goście, to musi z
          nimi
          >
          > posiedzieć.
          I on się na to godzi? Jedyne co mu na zdrowie wyjdzie, to żona sekutnica, która
          wywalczy jego autonomię z teściową, ale tam to już pewnie na noże pójdzie... smile
        • erg4 Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 16:06
          To nie jest prowokacja. Poprosiłam tylko o opinie i rady!
          • nchyb Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 16:15
            no to opinię naszą znasz - to co robisz starszym córkom - woła o pomste do
            nieba... smile
            A na serio - co przyświeca wprowadzeniu przez Ciebie dla dorosłych córek
            godziny policyjnej? Z doświadczenia wiem, ze to jest chyba najgorsze co możena
            dorosłym dziewczynom zrobić. Ich cnoty w ten sposób nie ustrzeżesz, a możesz
            zdobyć wrogów we własnej rodzinie...
            Ja bym radziła Ci (skoro prosisz o opinię i rady) nie stawiać dorosłym córkom
            takich ograniczeń. Co w ogóle w ten sposób chcesz zyskać?
            • verdana Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 17:16
              Radziłabym takze przestac wtrącac sie do życia dorosłych dzieci. A przede
              wszystkim już ich nie wychowywac - jest za późno.
              Rada jest taka - powiedz starszym córkom, że moga wychodzic i wracać, o której
              im się podoba, tylko prosisz, aby uprzedziły, o której będą.
              I też pytam - po co w ogóle wyznaczasz im godziny powrotu? Czemu to ma służyc?
              Upokorzeniu dorosłych ludzi? Udowodnieniu, ze są od Ciebie totalnie zależne?
              Bo innej przyczyny tak absurdalnych wymagań nie widzę.
              • zonaniezona1 Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 20:47
                Jeśli to nie prowokacja , to post budzi przerażenie....
                Jak mozna byc tak autorytarnym ,zeby 20 latkom stawiać takie ograniczenia. I
                jak muszą być zmanipulowane i stłamszone te dziewczyny, że się na to
                godzą....To normalne ubezwłasnowalnianie dorosłych ludzi.
                A jakby nie było godziny policyjnej to nie wracałyby na noc? Brrrr
    • scher Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 21:17
      A możesz tak po ludzku napisać, dlaczego w ogóle córkom w takim wieku tak
      arbitralnie wyznaczasz godziny powrotu do domu? Jak to u was funkcjonuje, jakie
      jest tego uzasadnienie, jak to córki odbierają? Wynika to z jakichś tradycji
      rodzinnych? Czy od tej godziny powrotu są odstępstwa, czy córki mogą wyjeżdżać?

      Sz.
    • rycerzowa Re: do której poza domem w wakacje ? 09.07.06, 23:24
      >22-letnia córka do 23.00, 20-letnia córka
      > do 22.00,

      Czyli wracają do domu, gdy jest już ciemno???!!!
      Ależ to szkandał!
      Porządne dziewczyny "widno wychodzą i widno przychodzą", po nocach się nie włóczą!!!
    • judytak Re: do której poza domem w wakacje ? 10.07.06, 08:30
      ja młodemu człowiekowi po maturze stawiałabym jedynie obowiązek informowania,
      co, gdzie i do kiedy

      za to 12-latka, jeśli nic się wyjatkowego nie dzieje, chciałabym zobaczyć w
      domu o godz. 20-tej

      pozdrawiam
      Judyta
      • renja Re: do której poza domem w wakacje ? 10.07.06, 12:59
        mój niespełna 8-latek wraca z placu zabaw o 20-tej. Od kolegów również. W
        miasto sam się nie wypuszcza (jeszcze). Zwsze muszę tylko wiedziec gdzie i z
        kim przebywa
    • ewencja Re: do której poza domem w wakacje ? 10.07.06, 14:18
      Erg -mialam to samo pieklo w domu co Twoje corki, chociaz nie pije, nie cpam
      (ok popalam papierochy tongue_out) wiec nie bylo jako takich problemow z moja
      dyscyplina, i klotnie w domu, bo mowilam, ze po pracy ide do kumpeli wiedza
      jakiej, dokad i mam tel,. i nie oszukuje, jak szlam na imieniny kumpeli wpracy
      to powiedzialam, ze ide na wino... I juz po sprawie. Wyprowadzilam sie i mam
      swiety spokoj, szjkole zaliczylam, z pracy mnie nie wyrzucili, itd. Wiec jest
      ok.
      NIe krzywdz tak tych doroslych dziewczyn...
    • lika13 Re: do której poza domem w wakacje ? 10.07.06, 17:41
      Mój 11 syn moze w wakacje zostać na podwórku do 20 w mieście ,jak wyjeżdża do babci do zmroku.

      Co do córek sie nie wypowiem bo sama w tym wieku z rodzicami nie mieszkałam i nikt mnie nie kontrolował i cięzko mi zrozumieć.
    • mynia_pynia Re: do której poza domem w wakacje ? 10.07.06, 22:50
      Oooooo, szczęka mi opadła.
      12 - latek jak najbardziej do 20h w domu, natomiast rodzeństwo powyżej 18
      powinno mówić wychodzę do ... wrócę o .... (i nie zapomnieć że należy dodać 2h
      zapasu, bo wtedy rodzice się cieszą że dziecko wcześniej wróciło - przynajmniej
      ja tak robiłam wink
      Oczywiście kultura wobec rodziców nakazuje żeby chociaż raz w tygodniu zjawić
      się o przyzwoitej porze wink
Pełna wersja