mam problem i prosze o radę

IP: 217.153.47.* 07.02.03, 21:52
mojej córy która ma 19 miesięcy nie moge za nic w swiecie nakłonić do
jedzenia kanapek
uwielbia bułe i żołty ser ale... Osobno!!! jesli tylko jedno położone jest na
drugim absolutne Weto
macie jakis poimysł???
    • roseanne Re: mam problem i prosze o radę 07.02.03, 22:32
      odpusc jej smile
      • Gość: Atta Re: mam problem i prosze o radę IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 22:59
        Popieram smile)) Widocznie tak lubi... Jeszcze trochę podobnych przeżyć przed
        Tobą - na przykład uparte wybieranie tylko jednego "zestawu jedzeniowego" przez
        kilka miesięcy i też Ci nic innego nie tknie...smile Pozdrawiam.
        • Gość: Maryla Re: mam problem i prosze o radę IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 00:06
          No i prawidłowo,je co lubi i jak lubi ,dlaczego musi tak jak Ty chcesz?
          Moja córka miala wszystkie skladniki z kanapki na talerzu a chlebek był
          tylko z masełkiem i jadla w takiej kolejnosci w jakiej chciała. Dzisiaj
          nie ma juz czasu na zabawy i poranna kanapka jest w "całości", no
          chyba ,że jest JAJKO na to zawsze ma czas zeby zjesc osobno smile
    • Gość: Iza2 Re: mam problem i prosze o radę IP: *.k.mcnet.pl 10.02.03, 11:09
      No i bardzo dobrze. Nie zebym byla za dieta optymalna,
      ale kanapki jedzone na sniadanie pierwsze, drugie i
      kolacje sa niewatpliwie jednym z powaznych bledow
      zywieniowych Polakow : zrodlem cholesterolu, zbednego
      tluszczu polaczonego z weglowodanami. Niech je sam ser,
      za to z salata, pomidorami itp.
    • Gość: choinka Re: mam problem i prosze o radę IP: 80.48.229.* 10.02.03, 12:44
      moj syn ma 21 m-cy i robi dokładnie to samo. Moim zdaniem jest w dzieciach coś
      atawistycznego co każe im zjadać kanapki "rozłożone". Pewnie tak jest zdrowiej
      tylko ludzie dlugo po zejściu z drzewa zaczeli "wymyślać"( no bo dlaczego
      prawie każde dziecko lubi jajko,najlepsze żródło witaminek?). Kiedy robię
      kolację nam, czyli mnie,mężowi i nastoletniej córce przydzielam kanapki a
      syneczkowi kładę wszystko osobno na talerzyku.Prawie zawsze wszystko zjada
      tylko osobno.A ja irytuję się gdy krewni strasznie się dziwią takiemu jedzeniu
      i chcą go na siłę prostować. Aha, mój mały to najchętniej jadłby osobno także
      masełko ale to już sobie odpuszczam.
      • piotr_c Re: mam problem i prosze o radę 11.02.03, 15:28
        Takie jedzenie wszystkiego osobno to chyba norma. Moja córka uwielbia makaron ,
        lubi mieso (smazone, gotowane ) , sos. Ale makaronu z w.w. sosem z mięsem nie
        tknie.
        A masło je łyżka po tym jak oprotestowaliśmy zlizywanie go z chleba i
        porzucanie wymietoszonej kromki. Chleba nie je, chyba że grzanke smile))
      • Gość: melmire Re: mam problem i prosze o radę IP: *.abo.wanadoo.fr 14.02.03, 01:20
        Ja dzieckiem bedac wyzarlam kiedys z lodowki pol margaryny "palmy" podobno
        strasznej jakosci (lata 70) i zyje big_grin
    • Gość: bela Re: mam problem i prosze o radę IP: *.chello.pl 11.02.03, 10:02
      Sama stosowałam dietę oczyszczajacą i o dziwo była znakomita. Po niej musiałam
      przestrzegać pewnych zasad:
      1. nie wolno łączyć mięsa z ziemniakami lub pieczywem
      2. nie wolno łączyc tłuszczy zwierzęcych z roślinnymi
      3. ziemniaki można podawać tylko z warzywami
      4. unikać słodyczy!!!!!!
      Może Twoje dziecko zna już tą dietę a Ty o tym nic nie wiesz i zwyczajnie w
      świecie przestrzega jej. Musisz zwrócic na to uwagę i moze sama skorzystaj!!
      • Gość: magdusma Re: mam problem i prosze o radę IP: 217.153.47.* 11.02.03, 16:21
        a owszem dietka niestety przydałąby sięsad(
        a mam jeszcze jeden problem: wprowadzanie nowych produktów graniczy z cudem :
        zwłąszcza owocówsad(
        co Wy na to??
        • Gość: anma Re: mam problem i prosze o radę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.03, 21:16
          No to powiem Ci jak to jest u nas. Mój synek (3 lata i 7 miesiecy) jada
          kanapki jedynie z szynką. Zółty ser jesli w ogole tknie to plasterek do rączki
          i ugryzie z tego moze dwa, trzy razy. Mowy nie ma zeby na kanapce było coś co
          sie moze do podniebienia przykleić czyli pasztet i twarożki przerózne
          odpadają. Sucha bułka do tej pory jest często drugim sniadaniem z wyboru.
          Acha, jedynym smarownym artukułem, który ma prawo pojawić się na pieczywie
          jest dżem, ale nie moze mieć duzych kawałków, musi byc jednolity w
          konsystencji czyli malinowy, truskawkowy itp. Za to bez ograniczeń mógłby jesc
          Nesquika z mlekiem. Obiady to osobny temat. Za osobisty sukces uważam
          przekonanie mojego dziecka do jedzenia zup (po roku niejedzenia zup w ogole).
          Ale w grę wchodzą jedynie pomidorowa, barszcz, jarzynowa z pieczarkami i od
          wielkiego swięta rosół. Drugie danie to powinny byc codziennie pierogi,
          najlepiej ruskie. Ale nie są, wiec zjada tez rybę. Mięso nie. No chyba ze w
          pierogach. Surówek zadnych, czasem marchewka do gryzienia. No i mowy nie ma
          zeby na talerzu było wiecej niz jedna rzecz. Moze się przecież jedno od
          drugiego "pobrudzić". Z owoców najlepiej winogrona, w drugiej kolejnosci
          jabłka. Kiedyś jeszcze mandarynki, teraz juz nie. Banany wyczuje w każdym soku
          i nie tknie. Jajek nie lubi (ani na miękko, ani na twardo, ani jajecznicy),
          więc przemycam w omlecie albo w zupie samo zółtko.
          Jak widzisz nie jest to wszystko proste, ale z czasem staje się przyzwyczajem
          i teraz juz odruchowo wiem co przygotować zeby zjadł. I przestałam sie
          przejmować, ze je tak a nie inaczej. Staram sie, zeby były w jego jadłospisie
          ważne składniki, a w jakiej postaci to juz mniej ważne. Nie je surówek, to
          staram sie zeby zupy były jaknajwartościowsze. Nie chce owoców to daję duzo
          soków do picia, no i pilnuje zeby były bez bananów smile)
          No i pocieszam sie ze mój brat jak był mniej wiecej w tym wieku jadł przez dwa
          lata na sniadanie i kolację chleb ze szczypiorkiem i keczupem i wyrósł z tego.
          Chociaż mama mówi ze jak w odpowiedzi na pytanie co zje słyszała znowu "ze
          scypiorkiem i kecupem" to była bliska załamania nerwowego smile)
          Pozdrawiam
          • Gość: Maryla Re: mam problem i prosze o radę IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 22:31
            To jest zupełnie normalne,kazde dziecko wybiera sobie "cos" do
            jedzenia. U mnie były to ( brrrr juz mnie trzepie na samą myśl)kluski
            śląskie. Każdy obiad mógł byc taki sam. Kluchy,kluchy,kluchy. Chlebek
            najlepiej sie przyswajał z jajkiem na parze i szyneczką.czasem udawalo
            sie poukladac wiecej produktów na talerz i przechodziła propozycja "zrób
            sobie ,taka kanapke jak chcesz" Owoce"przemycałam" w trakcie
            zabawy ,kiedy córka była zajeta i nie bardzo wiedziała co je:-
            )))).Dzisiaj jest juz dorosła i ostatnio kilka miesiecy jedynym
            dopuszczalnym napojem był "KUBUŚ" a teraz przerabiamy niegazowaną wode
            mineralną.smile))))
    • kicia7 Re: mam problem i prosze o radę 12.02.03, 15:15
      Ja wyszłam z założenia, że dziecko ma do jedzenia instynkt jak pies i wie,
      czego mu trzeba. Moja córka ma w tej chwili 7 lat i jest kawał dużej, zdrowej
      dziewuchy, więc chyba nieźle wyszła na tym, że jadła co chciała, kiedy chciała
      i ile chciała. No, trochę pertraktujemy, np. jak chce cukierka przed obiadem,
      to umawiamy się, że dostanie go po obiedzie. Ale ogólnie wygląda to tak, że np.
      przez tydzień je trzy razy dziennie mięso i wędlinę a potem przez tydzień suchy
      chleb. Przez miesiąc wcina banany w ilościach przemysłowych, potem przez pół
      roku nawet na nie nie spojrzy.Nigdy nie lubiła kalafiora i zielonego groszku,
      nawet w zupkach typu Gerber, to ich po prostu nie dostawała. I tak dalej. Jak
      słucham różnych rodziców, to mam wrażenie, że sami powodują kłopoty z jedzeniem
      u swoich dzieci. Chiałabym widzieć takiego dorosłego, który pozwoliłby sobie
      dyktowac, co, kiedy i ile ma zjeść. Tak, że się nie przejmuj, będzie dobrze.
      • tempus Re: mam problem i prosze o radę 12.02.03, 20:11
        kicia7 napisała:

        > "Chiałabym widzieć takiego dorosłego, który pozwoliłby sobie
        dyktowac, co, kiedy i ile ma zjeść."

        Bardzo mądrze to napisałaś! Zgadzam się z Tobą.

        Pozdrawiam
    • Gość: Renata Jaki to problem? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.02.03, 01:25
      Twoje dziecko je zdrowo. Niestety my dorosli zatracamy naturalny instynkt
      zdrowego jedzenia. Powinno sie jesc osobno poszczegolne grupy zywnosciowe:
      bialka i weglowodany osobno przede wszystkim. Nie zmuszaj jej do niczego. A
      napewno do tego aby jadla niezdrowo. Jesli zje najpierw ser a potem chleb to
      bedzie jakis problem?
      • Gość: hot_dog Re: Jaki to problem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 01:03
        Może to nie jest odkrywcze, ale zwięzłe i (chyba) prawdziwe:" suma produktów
        jadalnych jest jadalna". Jak ktoś lubi śledzia z powidłami....Moja córka jadała
        ser żółty z dżemem...i inne takie kombinacje, a że była raczej niejadkiem więc
        cieszyłam się,że w odgóle cokolwiek wchłania...podobno instynkt nam podpowiada
        co jest dla nas dobre a co nie...
Pełna wersja