skaza białkowa

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 15:17
dziecko ma skazę białkową, pije mleko sojowe, wiek 1 roczek, oprócz tego je
zupki ze słoików, ma maści, kremy ale skaza nie schodzi głównie policzki i
czasami okolice szyi, to się wzmaga ale czasami odpuszcza.Czy ktoś ma z tym
jakieś doświadczenia. Dziecko jest pod opieką lekarza ale oprócz złagodzenia
skazy specjalnych efektów nie ma. Będę wdzięczny za porady.

Pzdr
    • Gość: Maryla Re: skaza białkowa IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 15:35
      do kapieli wsypywalam mąkę ziemniaczaną. Jeśli chodzi o maść ,żadna z
      gotowych nie pomagała sadMiałam robiona maść która była skuteczna i do
      dzisiaj łagodzi wszelkie uczulenia. Moge sie dowiedziec jaki jest
      sklad ,moze warto skonsultowac z lekarzem czy mogłaby pomoc Twojemu dziecku.
      Napisz e-maila jeśli chcesz anusiawu@poczta.onet.pl
    • ariana_ Re: skaza białkowa 10.02.03, 16:25
      Może jest uczulone oprócz tego na soję? Podobno dzieci z alergią na białko
      mleka krowiego ,uczulają się też na soję. Słynny jest teraz ten citro-sept.
      Stosuje się go podobno również przy alergii. Jeżeli twoje dziecko nie ma
      uczulenia na cytrusy, to wypróbujcie go. Zaszkodzić nie zaszkodzi, bo to
      naturalny specyfik, a nuż pomoże.
    • Gość: Dorota Re: skaza białkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 17:56
      Witam, Przeżyłam to samo z moim Synkiem. Zaczęło się gdy miał miesiąc. Od tego
      momentu był na mieszance sojowej Pro Sobe (nie pamiętam czy tak się pisze), ale
      niewiele to pomogło. Wysypka utrzymywała się na policzkach, czole,ramionach,
      podudziach i wierzchach dłoni. Czasem ogarniała całe ciało. Trochę pomagała
      specjalnie robiona maść (niezbyt w sumie bezpieczna bo sterydowa), ale
      widocznej poprawy nie było. Dodam jeszcze, że diagnoza brzmiała też - skaza
      białkowa. Ale po pewnym czasie pojawiły się wątpliwości i pewien doświadczony
      dermatolog powiedział nam, że główną przyczyną stanu dziecka może tu być
      łojotokowe zapalenie skóry. W związku z tym powiedział, że nie ma potrzeby
      karmić syna soją. Przeszliśmy na odpowiedni do jego wieku rodzaj Bebiko i
      okazało się, że jest dużo lepiej. Wysypka trochę się cofnęła a miejsca nią
      objęte były mniej zaczerwienione. Do kąpieli używaliśmy nadmanganianu potasu a
      po niej wciąż jeszcze trochę wspomnianej maści. I tak mniej więcej do drugiego
      roku życia. Teraz trochę przeniosę się w czasie. Synek ma teraz siedem i pół
      roku. Trzy lata temu rozpoczęłam leczenie go u homeopaty ze względu na
      wystąpienie i rozwój alergii wziewnej. I wtedy pani doktor stwierdziła, że
      podstawowym błędem było likwidowanie we wczesnym dzieciństwie wysypki, że w ten
      sposób objawiała się właśnie alergia i trzeba było pozwolić jej " wyjść " na
      zewnątrz a być może nie byłoby tak dużych dolegliwości katarowych. W każdym
      razie pani homeopata pomogła nam bardzo. Syn od tej pory nie zażywa żadnych
      antybiotyków a w krytycznym momencie było kilka (każdy w odstępie dwóch
      tygodni), coraz mniej choruje a jeśli już mu się zdarzy to jego organizm sam
      sobie radzi i zwykły kaszel czy katar nie zamienia się w ciężkie zapalenie płuc
      (niestety tak bywało). Jeśli chodzi o wygląd skóry po przejściowym pogorszeniu
      jest tylko lepiej. Bardzo żałuję, że nie rozpoczęłam tego leczenia wcześniej.
      Przepraszam za przydługi elaborat ale mam nadzieję,że choć trochę pomogłam.
      Życzę zdrowia Dziecince Dorota
    • Gość: ckm Re: skaza białkowa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 08:31
      Dzieki za pomoc, mam pytanie czy ten lekarz homeopata jest w Warszawie i
      mogłabyś dac namiar na niego, dziecko pije mleko sojowe ale nie pro seb tylko
      inne niestety nazwy nie pamiętam firmy chyba meadjohnson, po tym poście
      zastanawiam się czy go nie odstawić, wolałbym jednak upewnić się może ta wizyta
      u homeopaty dzsiecku pomoże? Dzięki za dotychczasowe porady.

      Pozdrawiam
      • Gość: Dorota Re: skaza białkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.03, 22:05
        Witam jeszcze raz. Doktor, o którą pytasz nie mieszka co prawda w Warszawie,
        ale prowadzi tu własny gabinet i przyjmuje przeważnie we czwartki i piątki.
        Podaję adres: Warszawa ul. Łukowa 9 ( ja dojeżdżam tam zwykle od strony
        Wałbrzyskiej), na parterze bloku. Dodam jeszcze, że nie jest to jakiś domorosły
        lekarz tylko "zwykły" dyplomowany, do tego specjalista z zakresu homeopatii
        klasycznej i medycyny wieku rozwojowego. Uff zabrzmiało to jak reklama, ale na
        prawdę kontakt z Panią doktor to była jedna z najlepszych decyzji dotyczących
        zdrowia mojego syna. Po kilku latach miotania się od jednego lekarza do
        drugiego, aplikowania dziecku zabójczych antybiotyków ( do tego przeważnie bez
        efektu ), pierwsze oznaki poprawy, to było jak trafiona szóstka w Totka. Dla
        tych, którzy nie zetknęli się z leczeniem homeopatycznym zaznaczam, że nie było
        łatwo przestawić się na inne podejście do leczenia. Nie ma tu natychmiastowego
        efektu. Musi być gorzej, żeby mogło być lepiej. Ale warto. Zresztą najlepiej
        sami spróbujcie czy Wam to odpowiada, czy zobaczycie poprawę po jakimś czasie.
        Acha, nie jest to leczenie tanie. "Moja" Pani doktor bierze za pierwszą wizytę
        100 zł. (nie wiem czy coś się nie zmieniło), ale nie trzeba już kupować żadnych
        dodatkowych lekarstw. A z czasem wizyty są coraz żadsze bo dziecko coraz mniej
        choruje. Mogę tylko dodać, że najlepiej umówić się na wizytę telefonicznie : dr
        Maria Laskowska-Niewada 0-601 38 22 94. Powodzenia. Dorota
    • Gość: zmija10 Re: skaza białkowa IP: 213.17.170.* 11.02.03, 09:57
      U mojego dziecka było podobnie jak u dziecka Doroty. W wieku ok 2 misiecy
      pojawiły sie pryszczyki, które szybko przekształciły się w wielkie czerowne
      plamiskana bokach policzków, nadgarstkach, czole, brwiach, kostakach i pod
      kolanami. Pediatra cały czas utrzymywal, ze to atopowe zapalenie skóry (czyli
      popularnie zwana alergia). Poniewaz karmiłam córkę piersią, katowałam sie
      niejedzniem grama nabiału, glutenu i innych uczulaczy. Bez większyc efektów.
      Tak jak u Ciebie, pojawiało sie i trochę znikałao. Po 2 miesiącach trafiłam do
      dermatologa, który pierwszym rzutem oka obalił moje niepokoje. Stwierdził, że
      jest to łojotokowe zapalenie skóry (pomimo, że były to dziwne miejsca
      występowania) i zapisał maść robioną z cynkiem (w wersji gotowej o prawie
      identycznym składzie dostępny jest Pudroderm). Ostrzegł mnie, ze efektów
      natychmiastowych nie będzie, ale po kilku tygodniachmoze być poprawa. I była.
      Bardzo szybko w sumie pozbylismy sie tych uporczywych prawie już ranek. Do
      smarowania i mycia takiej wrażliwej skóry polecam Ci serie kosmetyków Topialyse
      (mleczko, krem, żel do mycia), bardzo skuteczne.

      Z tego co opisujesz nie musi być to wcale skaza białkowa. Pamiętam jak sama
      była zdziwiona diagnozą, bo wszystkie objawy, o których czytałam się zgadzały).
      Powodzenia
    • kulka_ Re: skaza białkowa 11.02.03, 17:57
      A czy dziecko dobrze przybiera na wadze? Moja córka też ma skazę, ale u niej
      nie ma żadnej wysypki ani znmian skórnych ani nigdy nie było. Skaza objawiala
      się uporczywymi kolkami i nieprzybieraniem na wadze. Żaden lekarz nie mógł się
      poznać na tym, bo mówili, że jeśli to skaza to muszą być zmiany skórne. Dopiero
      nasz stary dobry pan doktor, wcześniej nieobecny z powodu wyjazdu, zrobił
      badania krwi i powiedział, żebym odstawiła mleko (karmiłam piersią). Było
      dobrze, zaczęła w miare przybierać, aż do momentu gdy przestałam karmić
      piersią. Podawałam mleko NAN HA, ale go nie tolerowała (ciemnozielone kupki),
      zmieniłam na Beblion niskolaktozowy - kupki ok ale dziecko waży 7,5 kilo na
      roczek. Lekarka kazała podawać mleko sojowe, a mała niechce go wcale pić. Sama
      nie wiem co robić, przecież dziecko musi mieć jakiś wapń, nie mogę całkiem nie
      dawać jej mleka? Na razie daję niskolaktozowe - a co dalej zobaczę.
    • robox Re: skaza białkowa 12.02.03, 08:53
      Dzięki za info. Łukaszek przybiera na wadze prawidłowo apetyt ma i to
      jaki.Zadzwonię do tego lekarza i umówię się na wizytę zobaczymy co
      powie.Jeszcze raz dziękuję za porady im więcej tym lepiej.

      Pozdrawiam
    • isma Re: skaza białkowa 25.02.03, 22:16
      Bardzo inspirujaca dyskusja. Ja tez od pol roku katuje siebie i moje
      potencjalnie skazowe dziecko wedlug wskazan pediatry dieta bezmleczna i w ogole
      bez- , a tymczasem, wyobrazcie sobie, od momentu, kiedy zaczelam "w ciemno" te
      plamiska na buzi intensywnie natluszczac kremem oeparol, znikaja!!! (niestety,
      utrzymuja sie przebarwienia od sterydow). Cos mi sie widzi, ze chyba faktycznie
      dzisiejsi pediatrzy dmuchaja na zimne...
Pełna wersja