pocieszenia potrzebuję

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 17:21
muszę się komuś wyżalić
moja córeczka ma 2 tygodnie a ja chyba łapię jakiegoś dołka (depresja???)
1. podczas porodu małej pękły żyłki w oku - pediatra na noworodkach
powiedziała ze sie wchłoną - ale kiedy??
2. pępowina już nam odpadła przedwczoraj, ale przy przemywaniu pepuszka dalej
jest lekko rózowy wacik
3. strasznie łuszczy sie jej skóra na stópkach
4. mam za mało pokarmu
5. dzisiaj rano przy wycieraniu pupy mojemu 5-latkowi zauważyłam krew - juz
raz tak było i masza pediatra (nigdy się nie myląca, doskonała i w ogóle)
stwirdziła ze to pęknięcie śluzówki i ze to częste u dzieci - ale dzisiaj
jestem taka smutna, ze tylko czarne myśli mam

pocieszcie prosze
    • Gość: dodo Re: pocieszenia potrzebuję IP: 209.226.65.* 14.02.03, 18:05
      jak to depresja?
      a szczesliwy tatus 12 roz dostarczyl z okazji walentyna?
      a czekoladki w ksztalcie serduszek? jakby dostarczyl czekoladki to juz bys byla
      w lepszym nastroju, bo magnez dziala cuda smile
      o diamentach nie wspomne, bo nigdy nie wiadomo skad sa wiec moze lepsze jakie
      inne cacka i swiecidelka smile
      tak wiec droga, mmm, jesli maz kochajacy i jedyny zadbal o roze i czekoladki to
      prosze isc wachac i spozywac radosnie a jak nie zadbal to zamiast depresji -
      pozadna, oczyszczajaca malzenska zlosc - a co? a niech poskramia zlosnice!
      bedzie wiedzial na przyszly roksmile
      milego weekendu zycze serdecznie - w przyszlym tygodniu czekaja cie kolejne
      strachy i niepokoje - nabieraj sil do walki z nadmierna mamusina wyobraznia, na
      ktora wszystkie chorujemy smile
    • insomnia1 Re: pocieszenia potrzebuję 14.02.03, 18:58
      Gość portalu: mmm napisał(a):

      > muszę się komuś wyżalić
      > moja córeczka ma 2 tygodnie a ja chyba łapię jakiegoś dołka (depresja???)
      > 1. podczas porodu małej pękły żyłki w oku - pediatra na noworodkach
      > powiedziała ze sie wchłoną - ale kiedy??

      na pewno szybciutkosmile) Moja córcia miała czerwone powieki dosyć długo po
      porodzie, ale zupełnie jej to nie przeszkadzało i oczywiście nie ma po tym już
      żadnego śladu.

      > 2. pępowina już nam odpadła przedwczoraj, ale przy przemywaniu pepuszka dalej
      > jest lekko rózowy wacik

      u moich obu córek też tak było, ale szybko minęło.

      > 3. strasznie łuszczy sie jej skóra na stópkach

      mojej maleńkiej też się łuszczyła, to pewnie taka pora roku, powietrze
      wysuszone, po prostu dobrze natłuszczaj stópki a pokoje wietrz i nawilżaj. Nie
      ma się czym martwić.

      > 4. mam za mało pokarmu

      oj, jeszcze chwila i będziesz narzekać na jego nawałsmile)

      > 5. dzisiaj rano przy wycieraniu pupy mojemu 5-latkowi zauważyłam krew - juz
      > raz tak było i masza pediatra (nigdy się nie myląca, doskonała i w ogóle)
      > stwirdziła ze to pęknięcie śluzówki i ze to częste u dzieci - ale dzisiaj
      > jestem taka smutna, ze tylko czarne myśli mam

      Tego akurat nie znam, ale skoro sama mówisz, że masz świetną panią pediatrę to
      pewnie ma rację. Nie martw sie na zapas.

      Pozdrawiam bardzo cieplutko.
      • Gość: Maryla Re: pocieszenia potrzebuję IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 23:40
        Przytulam Cie mocno,mocno, zobaczysz wszystko bedzie dobrze.smile No i
        gratuluje córeczki i synka też. Głowa do góry uwierz ,wszystko bedzie ok
        Pozdrowionka
        • Gość: hot_dog Re: pocieszenia potrzebuję IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 00:56
          Oj wydaje mi sie po prostu, że Walentynki były za skromne. Ale na poważnie, z
          maleństwem jest wszystko OK. Pokarm się jeszcze pojawi tylko
          naprawdę "chciej".U synka jest najprawdopodobniej tak jak mówi lekarz, jak
          edziesz mieć więcej czasu poobserwuj kiedy tak się dzieje. Niekiedy dzieci mają
          słabą śluzówkę i przy większym naprężeniu (drobne zatwardzenie) mogą pękać
          niewielkie naczynka.Głowa do góry. Taka dwójka w domu to naprawdę wielka
          radość.Jutro nie będziesz pamiętać o swoich zmartwieniach.Moje dzieciaki
          chowały sie w stanie wojennym i okresie "kartkowym", ale uważam,że był to
          najszczęśliwszy okres w moim życiu.Życzę wiele radości....
    • Gość: Renata Re: pocieszenia potrzebuję IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.03, 15:43
      Dziewczyno nie przejmuj sie tak wszystkim. Wszystkie twoje problemy mina bez
      sladu. Jestes po prostu zmeczona i tak bardzo kochasz swoje dzieci ze boisz
      sie o nie bez przerwy. To z kolei nie moze byc przez nie nie zauwazone i
      napewno wywoluje pewien lek. Najwazniejsze co mozesz dac swoim dzieciom to
      spokojna i usmiechnieta mame. Zadbaj troszke o sama siebie. Wez swoj czas na
      dluga relaksujaca kapiel, pogadaj tu troszke z nami na internecie i pamietaj
      ze jestes kims niezwykle waznym . Szczegolnie dla swoich dzieciakow.
      Pozdrawiam .
    • Gość: mmm Re: pocieszenia potrzebuję IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 22:30
      serdecznie wam wszystkim dziekuję!
      juz jest lepiej
      1. pęknięte żyłki sie wchłoną
      2. waciki po pepuszku juz sa absolutnie czyste
      3. co się ma złuszczyc to się złuszczy resztę smarujemy kremikiem
      4. dzisiaj karmienia porzebiegały bez większych problemów
      a jutro będzie jeszcze lepiej!
      5. ze starszym w poniedziałek pójdziemy do pani pediatry - uspokoi nas, i cos
      zaradzi

      a w ogóle to mam trójkę dzieci - stara, doświadczona matka i ... taki wstyd smile
      no i dlatego - tym bardziej dziękuję pocieszenia i otrzeźwienia trzeba było mi!

      pozdrawiam serdecznie
      m.
    • Gość: cleo Re: pocieszenia potrzebuję IP: *.ppp.clsm.epix.net 16.02.03, 01:27
      hej mmm!!!
      wiem jak to jest. przynosisz taka mala kruszynke do domu i nagle musisz sie nia
      zajmowac sama, juz nie ma pielegniarek, ktore ci pomoga, powiedza... a
      malenstwo jest takie male i bezbronnem, ze az strach je dotknac. i masz tytle
      pytan, niepokojow, watpliwosci. moj synek ma juz piec miesiecy wiec najgorsze
      mam juz za soba (mam tu na mysli depresje). ale pamietam poczatki, wszystko
      mnie niepokoilo. co do pepuszka to niedlugo sie zagoi, tylko upewnij sie ze
      jest zawsze czysty. sucha skora na raczkach, stopkach i buzce jest tez
      normalna. moj lekarz polecil smarowac suche miejsca oliwka dla niemowlat. co do
      oczu to wyczytalam gdzies ze to sie zdarza (porod to rowniez niesamowity
      wysilek dla malenstwa nie tylko dla mamusi) i po pewnym czasie znika, kiedy to
      juz nie napisali. co do pokarmu, nie poddawaj sie. mojej kuzynce zajelo piec
      tygodni zanim udalo jej sie karmic piersia. ja sie poddalam po 6ciu. moja
      szwagierka w ogole nie miala pokarmuy i po 2 tygodniach zaczela swoje dziecko
      karmic mlekiem modyfikowanym. wiec z tego powodu sie nie stresuj!!! jesli
      karmienie piesia sie nie uda zawsze sa inne wyjscia. ja sie czulam jak wyrodna
      matka kiedy po 6ciu tug odciagania mleka 8 razy dziennie podalam mojemu Erykowi
      maleko modyfikowane. a on je polubil!!! rosnie i rozwija sie zdrowo, jest
      pogodny, nie choruje (odpukac!!!).

      pierwsze tygodnie po porodzie sa niezwykl;e trudne- nieprzespane noce, troski
      czy sobie poradzisz w roli matki, zero czasu dla siebie. to zupelnie nowy
      poczatek!!! ale poczekaj jeszce troche. wkrotce malenstwo zacznie spac w nocy,
      pierwszy usmiech, ktory ci posle bedzie najcudowniejszym wydarzeniem w twoim
      zyciu. a na razie nie wahaj sie prosic o pomoc!!! popros meza zeby przejal
      jedno karmienie w nocy (mozesz odciagnac wczesniej mleko i trzymac gotowe w
      lodowce na ten czas), popros mame, tesciowa, przyjaciole zeby wpadly raz na
      jakis czas pomoc w domu (cicezko jest robic porzadki i pranie z maluchem
      domagajacym sie twojej uwagi), nie przejmuj sie balaganem- masz wazniejsze
      rzeczy do robotu a bajzel w domu to nie jest koniec swita.
      smutki powinny przejsc po kilku tygodniach, taka depresja jest jak najbardziej
      normalna. nie wstydz sie plakac, domagaj sie od meza wsparcia. jezeli po jakims
      czasie nie bedziesz sie czula lepiej, pogorszy ci sie nastroj najlepiej
      skontaktuj sie z psychologiem. i pamietaj: BEDZIE LEPIEJ!!!
      pozdrawiam
      Aga
    • pieskuba Matko 3m! 17.02.03, 10:21
      Kochana, ja się tak zastanawiam, kiedy Ty miałaś czas wymyślić sobie te
      wszystkie zmartwienia przy trójce dzieci... Musisz być doskonale zorganizowana
      i wogóle w świetnej formie, he, he. Ja mam dwójke i owszem, czasem udaje misię
      wszystko zrobić jak należy (łącznie z prasowaniem i obiadem), ale czasem są
      takie dni, że nie wiesz, w co ręce włożyć i czujesz, że ci majtki opadają smile
      I jeszcze jedno - byłam przekonana, że nie mam depresji poporodowej, do
      momentu, w którym mi minęła... To tak na marginesie, gdyby doszukiwanie się
      problemów miało właśnie takie źródło.

      Pozdrawiam
      Pieskuba, matka siedmiolatki i pięciomiesięcznego dzidziusia
Pełna wersja