Reklama w przedszkolu

IP: *.pharmag.com.pl / 172.20.10.* 18.02.03, 08:35
Dzieci z przedzszkola przyniosły plastikowe trójwymiarowe kartki+mapę,
reklamę firmy Danone."Był Pan i rozdawał" Co robić? Rozmumiem-
reklama,sprzedaż itp. ale dzieciom w przedszkolu? Jak dyrektorka mogła na to
pozwolić? Angażować instytucję gminną do akcji reklamowej? Skierowanej do
dzieci, bezpośrednio bez wiedzy rodziców.Może jestem przewrażliwiony?Chce
zrobić aferę,ale podejrzewam że zostanie to zrozumiane w ten sposób, że
odbieram dzieciom zabawę (kolorowe,pastikowe kartki,kolorowa mapa)jakaś forma
zbieractwa.(Program lojalnościowy skierowany do maluchów?)W zeszłym roku było
bardziej perfidnie, był pan i robił zdjęcia z balonikami(na balonikach nazwa
jakiegoś Towarzystwa Ubezpieczeniowego)następnie, dostawał nr tetefonów do
domów.I dzwonił że dostarczy zdjęcie, reszty można się domyśleć...
    • mary_ann Re: Reklama w przedszkolu 18.02.03, 08:53
      Też mi się to nie podoba i chyba Paniom w przedszkolu należałoby delikatnie
      zwrocić uwagę na niestosowność takich praktyk. Piszę "delikatnie", bo: 1. jest
      to zazwyczaj skuteczniejsze; 2. świadomość spraw typu "etyka dnia naszego
      codziennego" jest w społeczeństwie niska, innymi slowy Panie pewnie "chciały
      dobrze", a problem dla nich nie zaistniał.
      Drugi opisywany przykład to już po prostu skandal (i przyklad naruszenia
      ustawy o danych osobowych).
    • Gość: Kras Re: Reklama w przedszkolu IP: *.pharmag.com.pl / 172.20.10.* 18.02.03, 09:03
      Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz,odbiegająca od tematu. Tydzien temu w
      ferie. Na pytanie-co robiły w przedzkolu? Odpowiedź- Oglądałyśmy
      Shreka,Pocahontas i Mulan...więc trudno jest delikatnie zwrócić uwagę.
      • Gość: AniaSK Re: Reklama w przedszkolu IP: *.katowice.agora.pl 18.02.03, 09:53
        Wiesz co, ja należe do tych "upierdliwych", co walczą o swoje i jak mi się coś
        nie podoba, to pytam: dlaczego???
        Poszłabym pogadac z dyrektorką, dlaczego tak się dzieje (może "dzięki" takim
        reklamom przedszkole dostaje jakies dofinansowanie??? w każdym razie coś
        zyskuje??? - warto to wiedzieć).
        Zanim zaczniesz burzę pogadaj. Powiedz swoje zdanie na ten temat. Może
        poskutkuje. Jak nie to zawsze można "napisać" gdzie trzeba. Nie może być tak,
        że bez uzgadniania z rodzicami dzieciom "funduje się atrakcje". Tak mi się
        wydaje.
    • kulka_ Re: Reklama w przedszkolu 18.02.03, 18:45
      Kras! z ust mi to wyjąłeś! Dziś moja córka przytaszczyła to samo z przedszkola.
      Oburzyłam się już w zeszłym roku gdy Danone rozdawało miarki. W obu przypadkach
      chodzi o to samo: kupowanie niezliczonej ilości serków w celu zbierania
      naklejek. Dzieci przynoszą naklejki do przedszkola, wymieniają się, chwalą i o
      to chodziło firmie. Problem w tym, że mnie na to nie stać, żeby codziennie
      kupować dziecku danonki. Mam jeszcze jedno dziecko, jedna osoba u nas tylko
      pracuję i wydatek rzędu 4 zł dziennie na danonki (czyt. naklejki) przekracza
      moje możliwości finansowe. Ale firmie Danone o to chodziło, żeby dzieci
      naciągały rodziców, bo czasem dla świętego spokoju kupię jej te serki, a tak
      bym nawet nie pojrzała. Jestem złaa!
    • insomnia1 Re: Reklama w przedszkolu 18.02.03, 21:25
      Jestem w szoku jak czytam Wasze posty. Moja córka też chodzi do przedszkola i
      jeszcze nigdy nie przyniosła do domu żadnych reklamówek. Okropna manipulacja.
      Czy nie wystarczy, że z każdej strony (plakaty, reklamówki rzucane pod drzwi,
      telewizja itp) jesteśmy atakowani kuszącymi dzieci reklamami i musimy tłumaczyć
      naszym pociechom, że nie wszystko możemy im kupić ...? Ale takie jawne i
      bezpośrednie wkraczanie do przedszkola to obrzydliwość.
      • Gość: anma cyrk... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 00:10
        Wprawdzie moje dziecię do przedszkola nie uczęszcza, ale z opowiadania
        kolezanki wiem, ze niestety takie rzeczy w przedszkolach maja miejsce. Otóz,
        obie córki mojej kolezanki chodzą do tego samego przedszkola (rok różnicy jest
        między nimi) i obie przyniosły do domu ...darmowe bilety do cyrku. No niby
        fajnie, ale.... Ale były to tylko bilety dla dzieci, specjalnie oznaczone,
        bezpłatne. A który przedszkolak pójdzie sam do cyrku? No i jak powiedzieć
        dziecku, ze nie pójdzie jeśli dostało w przedszkolu bilet? No i chcąc nie
        chcąc przynajmniej jedno z rodziców musiało kupić bilet dla osoby dorosłej w
        kasie cyrku, a ze była niedziela to poszli całą rodziną i w związku z tym
        kupili dwa bilety - dla mamy i taty, bo dzieci przecież dostały za darmo smile)
        A gdyby w rodzinie było jeszcze jedno dziecko albo jedna z córek chodziłaby
        juz do szkoły, to przyszło by kupic trzy bilety, itd. itd.....
        Zgroza.... (pomijam tu juz moją niechęc do cyrku w ogóle, bo nie o to chodzi)
        Mimo wszystko pozdrawiam.
    • Gość: Gosia Re: Reklama w przedszkolu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 13:03
      Wszystko to co opisaliście w postach ma miejsce w przedszkolu mojego dziecka. I
      danonki i bilety do cyrku, no, baloników ubezpieczeniowych nie byłosmile
      Szczerze mówiąc dotąd nie przejmowałm się tym zbytnio. Mały przynosił z
      przedszkola reklamówkę Danone i zapominał o niej po godzinie. Po prostu nie
      było problemu. Ostatnio dopiero dotarło do mnie jak groźne jest to zjawisko.
      I sama do tego się przyczyniłam. Mój syn przyszedł pewnego dnia do domu i
      powiedział że niedługo będzie w przedszkolu wycieczka. Na pytanie gdzie?
      usłyszałam: do fabryki coca coli.
      Właściwie pomysł nie wydał mi się zły. Przecież dzieci uwielbiają coca colę, ja
      sama nie jestem święta i pozwalam ją pić mojejmu dziecku od czasu do czasu,
      (zresztą sama też bardzo lubię). Pomyślałam że wizyta w takiej fabryce będzie
      dla dzieci interesująca, zobaczą jak się produkuje napoje, jak wyglądają
      maszyny itd. (akurat mój syn mnie ostatnio zadręcza takimi
      różnymi "technicznymi" pytaniami). Za wycieczkę trzeba było zapłacić 6 zł
      (wycieczka dla chętnych, ale oczywiście wszyscy pojechali smile), co nie było
      specjalnie dziwne bo do fabryki trzeba było dojechać autokarem. Tak więc sama
      zapłaciłam za robienie mojemu dziecku wody z mózgu, (a może coca coli z mózgu)
      bo po powrocie pierwsze zdanie jakie usłyszałam od mojego dziecka (jeszcze
      przed -cześć mama-) było takie: A CZY WIESZ MAMO ŻE COCA COLA RZĄDZI ŚWIATEM?
      Nie dowiedziałam się o co chodzi z tym rządzeniem, natomiast dowiedziałam się
      że coca cola to wspaniałe picie, można jej pić dużo i wtedy fajnie się beka, że
      mój syn w tej fabryce wypił całą butelkę (każde dziecko dostało), że coca cola
      ma fajne konkursy, że można wygrać fajne rzeczy, że butelki trzeba zbierać,
      itd. itd.
      Wycieczka była jakieś dwa tygodnie temu, mój syn do tej pory przy każdej
      wizycie w sklepie ogląda coca colę, wspomina fabrykę i usiłuje mnie namówić na
      kupno chociaż jednej małej butelki. To się nazywa reklama, prawda?
      Tak więc jestem przeciwna jakimkolwiek formom reklamy w przedszkolu, dlatego że
      nawet niewinna reklama u jednego dziecka nie wywoła żadnej reakcji a u innego
      spotęgowaną. Jak uchwycić granicę? Moim zdaniem nie powinno się wogóle nad nią
      zastanawiać. Po porostu żadnej reklamy w przedszkolu. Nie jestem pewna ale
      wydaje mi się że szkoly mają taki zakaz.
      • Gość: hot_dog Re: Reklama w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.03, 13:19
        Nie ma żadnego zakazu "wpuszczania" tego typu akcji reklamowych do placówek
        oświatowych. Przecież reklamują się też kina,teatry itp.Tu oczywiście reklama
        skierowana jest bezpośrednio do dzieci i to ma oczywiście inny wydźwięk. Wydaje
        mi się, że firmy doskonale wiedzą co robić aby nie narazić sie na jakieś prawne
        sankcje. (Oprócz owej nieszczęsnej akcji balonikowej bo ujawnienie danych
        dziecka bez zgody rodziców to niestety jest już naruszenie prawa). Wszystko
        zależy od wyczucia dyrekcji. Jeśli rodzice są przeciwni takim akcjom, to
        powinni to zasygnalizować.Niekiedy "nacisk propagandowy" jest niewielki, czsami
        faktycznie przekracza granice (no właśnie czego?).Mam nadzieję,ze w naszym
        społeczeństwie mija już zachwyt różnorakimi gadżetami i wszechobecnym
        natręctwem reklam i zwyczajnej "towarowej miernoty".
      • tzzz Re: Reklama w przedszkolu 01.03.03, 00:50
        To co opisałas jest skandaliczne. Czy mogłabys przysłać mi bliższe dane:
        gdzie, kiedy, itp. Przygotowuję artykuł o reklamach skierowanych do dzieci.
    • imm1 Re: Reklama w przedszkolu 24.02.03, 15:39
      Witam,
      Zgadzam się z przedmówcami i popieram aby w przedszkolach i szkołach był zakaz
      organizowania wszelkiego rodzaju akcji promocyjnych.
      Moja córka również przyniosła mapę i naklejki, ma darmowe bilety do cyrku i
      było tych rzeczy jeszcze więcej.
      Jedyny plus jeśli chodzi o jogurty jest taki, że dziecko faktycznie je zjada i
      robi to bez namawiania, z własnej woli.

      • mam-darynka Re: Reklama w przedszkolu 24.02.03, 17:12
        W przedszkolu, do ktorego chodzily moje dzieci, reklamowaly sie w sumie 3 rozne
        firmy ale dzieki ich reklamie, przedszkole mialo zrobiony remont w czasie
        wakacji i dzieci mialy nowe meble w kilku salach. Zanim zaczeli sie reklamowac,
        bylo zebranie rodzicow i duza dyskusja na temat "co dzieci beda z tego miec".
        Ja bym sie na Waszym miejscu zapytala jaki zysk ma przedszkole z tego, ze
        dzieci dostaja te jogurty czy bilety do cyrku. Jezeli np. zysk ma tylko pani
        kierowniczka albo przyjaciel pani wychowawczyni, ktory prowadzi marketing
        jogurtow to bym zaprotestowala. Ale jesli mozna sie z taka firma porozumiec, ze
        np. przez jakis czas bedzie fundowac dzieciom zdrowe podwieczorki z jogurtem
        a za zaoszczedzone pieniadze mozna cos bedzie zrobic innego, to moze warto
        rozwazyc takie rozwiazanie.
    • zuradzki Re: Reklama w przedszkolu 28.02.03, 13:41
      To bardzo ciekawa sprawa. Czy moglibyście podać o jakie przedszkola chodzi, kto
      i co tam dokładnie reklamuje.
      Tomek
    • tempus Re: Reklama w przedszkolu 28.02.03, 16:03
      Czytam Wasze posty/opowieści i jestem przerażony! Czytałem kiedyś, że w
      niektórych krajach np. w reklamie telewizyjnej nie można pokazać nawet
      dziecięcej rączki sięgającej po jakiś towar. A u nas żerowanie na naiwności
      maluchów kwitnie!
    • mary_ann Re: Reklama w przedszkolu 02.03.03, 00:24
      Dziś w lokalnym, stołecznym dodatku GW na str. 4 jest artykuł pt "Smok
      kusiciel", opisujący najświeższy pomysł marketingowy koncernu Danone,
      realizowany w warszawskich przedszkolach. Do przedszkola przychodzi pracownik
      firmy w fajnym stroju smoka Danonino i nawija o rzeczach nie zwiazanych z
      jogurtami i serkami, o zwierzętach świata itp (edukacja)))), a potem wręcza
      dzieciakom kieszonkowy atlas, który następnie... bingo!! należy uzupełniać
      naklejkami pochodzącymi z opakowań danonków. Skompletowanie kolekcji kosztuje
      ok 70 zł.
      Podają przykłady przedszkola nr 98 na ul Legendy i nr 100 na ul.
      Częstochowskiej 16
Pełna wersja