Posyłać na ten obóz, czy nie?

14.08.06, 09:28
Dziecko niedługo skończy sześć lat, od dawna chodzi do przedszkola, z
wyjątkiem pierwszych trzech dni nie było problemów. Teraz są wakację, trochę
wyjechał z babcią (mieszka daleko więc, rzadko się widzą) to był pierwsyz
wyjazd bez rodziców, było O.K. Nie mamy jeszcze uropu, więc został mu
siedzenie w domu z opiekunką. Nudził się jednak jak mops. Kocha wodę i
pływać, więc wymyśleliśmy obóz żeglarski. Jest taki w naszym mieście, dzieci
w wieku 7-10 lat, doświadczeni instruktorzy, dużo fajnych atrakcji. Ponieważ
Mały jeszcze mały, więc chcialiśmy zaprowadzać go rano i zabierać wieczorem,
aby jednak spał w domu. No i zaczął się problem: od rana płacz, nie pójdę na
ten obóz, błaganie, trzymanie mamy za nogę, sceny trwające do godziny. Mam
ogromne wyrzuty sumienia, gdy go takiego zaryczanego na tym obozie zostawiam.
Potem ponoć jest O.K., radzi sobie świetnie, bawi się dobrze, gdy po mniego
przychodizmy zadowolony, ale cieszy się, że idzie do domu. Rano wszystko od
poczatku. Konkretenie nie chce powiedzieć co tam jest nie
tak: "pani", "dzieci", "głupie zabawy", "wszystko". Co robić? Posyłać na ten
obóz, cyz dać spokój i zostawić w domu z opiekunką? Mam wątpliwości, tym
bardziej, że zapłaciłam za to sporo kasy...
    • podyanty Re: Posyłać na ten obóz, czy nie? 14.08.06, 12:57
      Mysle, ze caly dzien to dla 6-latka nieco przydlugo.
      U nas takie b. intensywne "obozy" (tenisowe, zeglarskie, konne) dla mlodszych dzieci trwaja pol dnia.
    • cooky1 Re: Posyłać na ten obóz, czy nie? 14.08.06, 13:19
      Jestem mamą 6 latka i też chciałam wysłać go na obóz ale po rozmowach z
      olezankami uznałam ze jeszcze chyba za wcześnie. Od trzech lat wysyłam go na
      waacje z babcią na dwa tygodnie i nie ma żadengo problemu. Ale to jest co
      innego, babcia to babcia.Ja myślę że ten obóz na ktory uczęszcza twoje dziecko
      jest na pewno fajne, ale podejżewam ze siedmiolatków jest niewielu a
      osmiolatni, to bawia się z tymi starszymi i pewnie on nie ma ompana do zabawy.
      A 6 latki chca się jeszcze bawić bawić bawić, a nie uczestnichyć w zajęciach.
      Uważam ze powinnaś porozmawiać z organizatorami , powinni ci iść na rękę i
      zwrócić choć część "kasy".
      Myślę że nie ma potrzeby wysyłac go tam na siłę.
      Albo moze weż jeden dzień opieki i pobądź z nim tylko tak żeby on o tym nie
      wiedział. Zobaczysz jak sie bawi.

      • milenium5 Re: Posyłać na ten obóz, czy nie? 14.08.06, 16:38
        Dzwoniłam tam dziś podpytać co i jak i podobno bawi się świetnie i wszystko w
        najlepszym porządku. Już sama nie wiem... Jutro mam wolny dzień i najchętniej
        to bym z nim tam trochę posiedziała, ale wychowawcy twierdzą, że to nie jest
        dobry pomysł, bo on inaczej zachowujemy przy mamie a inaczej - sam (ponoć
        lepiej) sam... Może faktycznie pobserwuję z ukrycia?
    • izunia6 Re: Posyłać na ten obóz, czy nie? 15.08.06, 16:29
      Na obóz dla 7-10 lat malucha, który jeszcze nie ma 6? I do tego codziennie
      zabierany do domu? Totalny mętlik. Muszę powiedzieć, że pomysł wydaje się dość
      ryzykowny i może Was kosztować pare następnych lat wstrętu do wszelkich imprez
      zorganizowanych.... Nie wiem co bym teraz zrobiła, może zabierała po paru
      godzinach, a może jednak zupełnie odpuściła. Czy są tam inne dzieci tak małe?
      Swoją drogą, że organizatorzy się wogóle zgodzili na taki eksperyment....
Pełna wersja