problem z pierwszakiem

16.08.06, 11:47
Moja córka idzie od września do pierwszej kalsy i tu zaczyna się duży
problem. Ona HISTERYCZNIE nie chce iść do szkoły. Jeszcze kilka miesięcy temu
nie przywiązywałam do tego wielkiej wagi, ale od dwóch, trzech miesięcy
zaczęło mnie to bardzo niepokoić. Każda próba rozmowy o szkole kończy się
okropnym płaczem. Na pytanie dlaczego nie chce pójść do szkoły odpowiada
niezmiennie, że się boi wszystkiego co będzie w szkole; począwszy od pani,
dzieci, budynku a skończywszy na tym że nie chce się niczego nauczyć (czytać,
pisać itd.). Byliśmy już w jej szkole, odbyła się "pierwsza lekcja" (coś w
rodzaju zajęć zapoznawczych) z wychowawczynią. W klasie Olgi bedą jej
koleżnaki i koledzy z przedszkola.

Dodam, że Olga jest normalnie rozwijającym się dzieckiem, potrafi liczyć, zna
literki, czyta i pisze proste wyrazy, pięknie rysuje.

Pod koniec tygodnia wybieram się do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Czy
któraś z Was ma podobny problem ?, Jeśli tak, to prosze o kontakt.

esylwia
    • ibulka Re: problem z pierwszakiem 16.08.06, 18:46
      Może opowiedz jej, jak fajnie było u ciebie w szkole, u taty?
      Może warto 'wynająć' jakąś starszą koleżankę, żeby opowiadała, jak fajnie jest
      chodzić do szkoły? Może macie w rodzinie kuzynostwo, które już rozpoczęło naukę?

      A może ktoś ją postraszył? Na podwórku, w zerówce?
      Popytaj, porozmawiaj.

      Myślę, że później wszystko będzie już ok, Piętnastolatka z mojej rodziny też
      bała się szkoły 9 lat temu :o)

      Pozdrawiam i życzę powodzenia! :o)
    • meli5 Re: problem z pierwszakiem 30.08.06, 14:31
      Ja mam podobny problem moj syn tez poszedl we wtorek pierwszy raz do
      szkoly/jestesmy w niemczech jest tu o tydz wczesniej/ i co mnie bardzo
      zmartwilo zalewal sie lzami prosil zebymsy z mezem niezostawiali go samego.
      W tej klasie jest zupelnie nieznany inne dzieci znaja sie z przedszkola tylko
      moj syn niezna nikogo i moze tez przez to czuje sie totalnie nieswojo.
      Do tego ma problemy z adaptacja w nowym srodowisku i niezbyt latwo nawiazuje
      kontakty.Ja jestem sytuacja bardzo zmartwionasad i niewiem czy jest to moze
      wynik rozpieszczenia go czy taka wrazliwa natura?
      Dzisiaj byl drugi raz w szkole i rowniez niespokojny niechcial zostac
      sam ,plakal a w koncu zostal lecz po godzinie dostalismy ze szkoly telefon ze
      syn wymiotowal,ja sie zdenerwowalam i zmartwilam gdyz niewiem jak postepowac
      czy przeczekac czy tez udac sie po fachowa pomoc psychologa.Niechcialabym zeby
      syn wpadl w jakas nerwice ,do tego wczoraj i dzis chcial co chwila wychodzic do
      toalety pod pretekstem siusiu,to chyba jakas nerwowa reakcja lub tez HISTERIA.
      Nigdy niesadzilam ze spotka mnie problem tego typusad
      Lecz kazde dziecko jest inne i moze twojej corce bedzie latwiej ,czego ci zycze.
      A ja musze uzbroic sie w cierpliwosc i pomoc synowi nawiazac nowe kontakty aby
      poczul sie swobodnie wnowym srodowisku.Do calej sytuacji dochodzi tez to ze od
      trzech tygodni syn ma nowonarodzona siostrzyczke i to rowniez wprowadzilo
      niepokoj w nowej sytuacj ,zawsze w centrum uwagi poczul zagrozenie.
      Z niepokojem mysle o jutrzejszym dniu jak to bedzie w szkole czy moze wreszcie
      pogodzi sie z sytuacja i zachowa spokoj.
      Pozdrawiam i ciekawa jestem jak twojej corce pojdzie pierwszy dzien w szkolesmile
    • klops234 Re: problem z pierwszakiem 30.08.06, 18:17
      Dzieci zwykle chcą iśc do szkoły.
      Nie napisałaś, czy wcześniej chodziła do przedszkola/zerówki.
      Jeśli dziecko nie chce iść bo ma złe doświadczeniaz przedszkola, mów jej , ze
      to całkkiem co innego, bo to jest co innego.
      Jeśli zas obawy wynikają z rozmów z innymi dziećmi, kolegami rodzeństwem, nie
      pozostaje ci nic innego jak delikatne przkupstwo.
      ( jest i zysk: po pójściu do szkoły dziecko nie będzie rozczarowane - jeden
      problem mniej na przyszłość.)
      Czym przekupić dziecko?
      Po pierwsze obiecaj i daj mu trochę więcej samodzielności, powiedz, że już nie
      będzie musiało wszędzie chodzić z kimś, że w szkole nie siedzi się tak długo
      jak w przedszkolu, więc szkoła ma w stosunku do przedszkola wiele zalet (nie
      możesz jednak dziecka zostawiać w świetlicy).

      Inne rodzaje przkupstwa to bajeranckie przybory do pisania itp - ale nie
      przedobrzyj, staraj się by twoje dziecko tymi bajerami za bardzo nie odbiegało
      od przeciętnej, bo takie szczegóły zwracają uwagę, wzbudzają zazdrość, a więc i
      agresję.
      Inne rodzaje przekupstwa jak nie chce iść do szkoły : po drodze to... po drodze
      tamto - oczywiście to i tamto musi być ulubione przez dziecko, a nie zakupy.
      (będziemy przechodzić obok ogrodzenia gdzie często są króliki, albo wstąpimy na
      lody)
      • mamuska85 Re: problem z pierwszakiem 01.09.06, 09:28
        Moje dziecko też nie chce iść do szkoły. Nie histeryzuje, ale jej stanowisko to: szkola jest głupia i wstrętna. Odkładała zakupy na ostatni dzień, a jak by mogła to by nic nie kupowała. Ale wie,że do szkoły musi iść.
Pełna wersja