esylwia
16.08.06, 11:47
Moja córka idzie od września do pierwszej kalsy i tu zaczyna się duży
problem. Ona HISTERYCZNIE nie chce iść do szkoły. Jeszcze kilka miesięcy temu
nie przywiązywałam do tego wielkiej wagi, ale od dwóch, trzech miesięcy
zaczęło mnie to bardzo niepokoić. Każda próba rozmowy o szkole kończy się
okropnym płaczem. Na pytanie dlaczego nie chce pójść do szkoły odpowiada
niezmiennie, że się boi wszystkiego co będzie w szkole; począwszy od pani,
dzieci, budynku a skończywszy na tym że nie chce się niczego nauczyć (czytać,
pisać itd.). Byliśmy już w jej szkole, odbyła się "pierwsza lekcja" (coś w
rodzaju zajęć zapoznawczych) z wychowawczynią. W klasie Olgi bedą jej
koleżnaki i koledzy z przedszkola.
Dodam, że Olga jest normalnie rozwijającym się dzieckiem, potrafi liczyć, zna
literki, czyta i pisze proste wyrazy, pięknie rysuje.
Pod koniec tygodnia wybieram się do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Czy
któraś z Was ma podobny problem ?, Jeśli tak, to prosze o kontakt.
esylwia