Lek na APETYT

IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 08:12
Proszę Was w sprawie jakiegoś lekarstwa na apetyt dla 3 letniego dziecka.
Otóż lekarka/pediatra jest zdania, że powinniśmy spróbować dawać jakieś leki,
bo takie domowe spsoby nijak nie pomagają. No i przepisała mi Peritol, ale
jak przeczytałam ulotkę, to wcale tego nie kupiłam (jest to dość silny lek na
alergię, którego skutkiem ubocznym jest zwiększony apetyt!).
Dajemy od 2,5 lat reguralnie Kinder Biovital w płynie (bo dziecko ma zawsze
Hgb na granicy dolnej normy, wcześniej miał anemię) i na apetyt toto u niego
nie działa, albo uodpornił się jużwink Słyszałam, że na apetyt lepszy jest
kinder ten w żelu, ale nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie?
Byłabym bardzo wdzięczna, jeżeli możecie coś polecić.
Pozdrawiam. Gosia.
    • Gość: Iza Re: Lek na APETYT IP: *.introl.pl 27.02.03, 09:46
      U nas pomaga dużo spacerów, ruchu. Po tym moja 2,5 letnia córcia prawie zawsze
      zjada cały obiad. W dni bez spaceru, lub po krótkim - mowy nie ma. Na spacer
      też babcia zabiera przekąski (kanapka, owoc). Dodatkowo na spacerach spotyka
      się ze swoją przyjaciółką 2-letnią dziewczynką i jedna przy drugiej zjada
      drugie śniadanie (to też jest jakiś sposób). Teraz jest coraz cieplej, może
      spróbujesz tej metody?

      Jak już nic nie chce jeść, to ją zagaduję. Układamy puzzle, czytamy, albo
      malujemy witrażyki i "przy okazji" przemycam jedzonko. Najczęściej jest tak
      zaaferowana, że je mimowolnie. Nie pochwalam do końca tej metody, ale w dni
      kiedy nic nie je i ta jest dobra.

      To czego nie lubi (np. mięso, które zawiera żelazo i jego spożywanie podnosi
      poziom hemoglobiny), dodaję do tego co lubi - zupek, albo ziemniaczków.
      Pozdrawiam Iza.
    • Gość: hot_dog Re: Lek na APETYT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 12:13
      Moja córka w dzieciństwie była niejadkiem.Robiliśmy różne badania na tę
      okoliczność-weszystko było w normie, tylko waga nie.Swego czasu pomagał jej
      CITROPEPSIN-ale nie wiem czy to jeszcze jest w aptekach.A na pocieszenie-w
      wieku ok 18 lat jej przeszlo.Je oczywiście więcej ale figurkę ma niezłą.Nie
      musi liczyć kalorii ani szukać diety cud.I
    • pineska1 Re: Lek na APETYT 27.02.03, 12:40
      Polecam Bioaron C. Bez recepty. Na apetyt, w rekonwalescencji po chorobach. Tez
      mam 3 latka w domu i bierzemy ten syropek 2 razy dziennie po łyżeczce.
      Aga
      • Gość: anma Re: Lek na APETYT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.03, 15:19
        rzeczywiscie bioaroc jest dobry, też nam sie sprawdził. Ale jeszcze lepsza
        (oczywiscie dla mojego dziecka) okazała sie Biostymina. Z tym, ze ona chyba
        była na receptę.
        pozdrawiam
    • lilla.pelicia Re: Lek na APETYT 28.02.03, 17:49
      polecam Citropepsin - też mam w domu trzylatka-niejadka a po tych kropelkach
      apetyt mu się poprawił.
      L.
    • Gość: nitka Re: Lek na APETYT IP: *.bartoszyce.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 22:36
      zdecydowanie polecam BIOARON C, mam trzyletniego niejadka i bioaron naprawdę
      skutkuje <oczywiście na nas>, ale warto spróbować, ja widziałam efekty
      natychmiastowe, juz drugiego dnia, tak!
    • Gość: Goka Re: Lek na APETYT IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 04.03.03, 16:33
      Dziękuję Wam za rady. Od tygodnia daję synkowi Bioaron C i efektów niestety nie
      widzęsad
      Lekarka przepisał ma syrop Peritol, lek na alergię i zwiększenie łaknienia.
      Trochę mnie ten syrop przesytraszył, ale zacznę Go podawać, bo naprawdę po 3
      latach wtykania jedzenia mam już dość. A i efekt "głodzenia" tez przerabialiśmy
      bez pozytywnych efektów. Po prostu jak Mu nie dam jeść to się nie upomni i 3
      dniwink
      Pozdrawiam. Gosia.
      • marina2 Re: Lek na APETYT 05.03.03, 09:48
        Mam troche inne spojrzenie.Jesli sie daje dziecku np bioaron czy kinder
        biovital zel , ktore same w sobie sa slodkie to niejadkowi podnosi sie poziom
        cukru we krwi i nie bedzie jadl tym bardziej.U mnie w domu jest tak:corka
        chudzina slaba hemoglobina po mamie i babci je az sie uszy trzesa i to
        wszystko, synek ma sklonnosc do tycia wiec moze Goka chcesz z nim spedzic
        tydzien?ma 6 lat i nie wiem czego nie lubi no i najmlodsze chude patykowate
        piecioletnie stworzenie.Je malo , ale nie biegam za nim z jedzeniem -nie chcesz
        ok i zadnch slodcz jak nie zje biore go na dwor przechlodzi sie , pobiega a w
        domu czeka podstepne konkretne jedzenie.Zastanow sie co lubi Two snek jesc na
        pewno znajdziesz choc jedna.Moze wrecz daj mu pizze-sluze przepisem domowo
        wprobowanym , moze spagetti moze nalesniki cokolwiek , moze zapytaj go czy
        chcialby z Toba pogotowac , pomoc w kuchni przygotowac salatke -przeciez sam
        zrobil to moze i zje , moze jest zapachowcem ?jakie zapachy lubi , jesli jestes
        z nim w miescie i mijasz ohydne fast-food czy reaguje na nie?moze na
        chinszczyzne.Moje dzieci uwielbiaja dlaczego?mijam z nimi knajpke , pytaja o
        zapach potem idziemy do sklepu same wbieraja przyprawy, pokazuje im w ksiazce
        zdjecie potrawy i pomagaja mi zrobic.Moze i pizza nie jest extra jedzeniem dla
        malucha , ale jesli zje raz scianki zoladka popracuja to jest szansa ,
        ze "brzuszek " znowu zawola.Najgrozniejsze jesli chodzi o niejadkow sa slodycze
        i chipsy/zmora odbabciowa/.Pozdrawiam.M
Pełna wersja