kasia_mm
04.09.06, 15:16
prosze o wasze subiektywne opinie... mamy mala klase i jedno dziecko z dosc
(dla mnie) "mocnym" ADHD... dziecko dosc agresywne (fizycznie), nieustannie
mowiace co slina na jezyk przyniesie, co wiecej nie sluchajace drugiej osoby,
nie wazne czy nauczycielki czy kolegi, notorycznie wywolujace konflikty wsrod
dzieci... oczywiscie okolo polowa dzieciakow wchodzi w dyskusje z tym
dzieckiem, kloci sie i ogolnie "stawia" sie przeciw jego zachowaniom - jednak
kilkoro bardziej niesmialych, wrazliwych i bardziej lekliwych po prostu nie
umie sobie ewidentnie poradzic w obecnosci tego dziecka z ADHD;
rozumiem ze to choroba, rozumiem ze takie dziecko tez musi chodzic do szkoly,
nie znam sposobow leczenia (farmakologia na uspokojenie??) - ale zaczynamy
kolejny rok szkolny i na samym rozpoczeciu w ciagu dwudziestu minut moje juz
ryczalo z powodu kpin i szykan tamtego... poranny zapal i chec pojscia do
szkoly minal jak sen...
co robic?? nienawidze sytuacji kiedy nie umiem pomoc wlasnemu dziecku....