renika1
18.09.06, 23:27
Mój 6 letni synek nigdy nie lubił rysowac. Radzono mi, żeby się specjalnie
tym nie przejmowac, że w końcu do tego dorośnie. Ale jakoś jeszcze nie
dorósł - a cwiczyc rączkę przed szkołą już musi. Teraz jest w zerówce w
przedszkolu i odmawia udziału w zajęciach, kiedy dzieci mają coś narysowac
lub robi to po namowach pani bardzo niechętnie i "na odwal się". Inne
manualne aktywności (malowanie, lepienie z plasteliny) też go nie pociągają.
Staram się go czasami zachęcic, aby narysował coś z dziedziny, która go
interesuje (np dinozaura, smoka, rakietę kosmiczną itp), ale nie da
się "podejśc". Pani w przedszkolu zasygnalizowała mi, że powinniśmy z nim nad
tym popracowac. No tak, ale jak? Nie mam za bardzo pomysłu. Czy któraś lub
któryś z Was mógłby coś mi doradzic? Myślałam o jakimś kółku plastycznym, ale
też mam wątpliwośc. Tam zapewne chodzą dzieci, które z rysowaniem nie mają
żadnego problemu, przychodzi im to łatwo i sprawia przyjemnośc. Nie wiem czy
się zmotywuje w takim towarzystwie. PROSZĘ o rady. Chcę mu pomóc, ale
inteligentnie, żeby się jeszcze bardziej nie uprzedził. Dodam, ze jest
niezłym uparciuchem i trudno jest go do czegoś przekonac.
Pozdrawiam