problemy po porodzie - nacinać czy nie

IP: *.itpp.pl 12.03.03, 09:24
jak to u Was było , czy niemiałyście problemów po porodzie , chodzi mi o taką
sprawę: czy przy porodzie moze ulec uszkodzeniu łechtaczka?

znajoma przy pierwszym porodzie nie była nacięta przez co wszystko jej
popekało a lekarze powiedzieli "ooo...przepraszam", potem miała problemy z
sikaniem więc założyli jej cewnik.
    • Gość: Iza Re: problemy po porodzie - nacinać czy nie IP: *.introl.pl 12.03.03, 12:00
      Chyba zaszło tu jakieś nieporozumienie, a mówiąc wszystko popękane znajoma
      miała na myśli część krocza od pochwy w kierunku odbytu. Jeszcze nie słyszałam
      (ani nie czytałam), żeby którejś kobiecie uszkodziła się w trakcie porodu
      łechtaczka. W trakcie mojego porodu położna stwierdziła, że nie trzeba nacinać
      krocza, bo jest wystarczająco elastyczne, dopiero jak zaczęło się rodzić
      dzidzi i było baaardzo duże (różnica między wagą podaną 3 dni przed porodem na
      podstawie USG, a faktyczną była 1100g!!!) zdecydowała się na nacięcie by pomóc
      wyjść dziecku, bo krocze i tak by pękło. Kroczę zagoiło się szybko, bo po 6
      dniach i już o tym nie pamiętam, choć mam nadzieję, że przy kolejnej dzidzi
      obędzie się bez tego zabiegu.
    • Gość: mama Re: problemy po porodzie - nacinać czy nie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 13:45
      Łechtaczka to nie, ale w wyniku niekontrolowanego pęknięcia może uszkodzić się
      cewka moczowa (stąd późnej problemy z nietrzymaniem moczu) albo nawet odbyt.
      Dlatego zwykle lepiej zrobic nacięcie, które potem lepiej się goi niż
      pęknięcie. Ja, co prawda jestem już ponad rok po porodzie ale ciągle mam
      kłopot z bolącą blizną po nacięciu - ale nie przejmuj się, w większości
      przypadków nie ma żadnych powikłań.
    • kanna Re: problemy po porodzie - nacinać czy nie 12.03.03, 16:47
      Jestem 10 tyg. po porodzie i nacieciu krocza (dzidzius wazyl ponad 4500).
      Nacinanie nie boli (wcale nie czulam, choc lekarka powiedziala, ze nacina -
      miesnie sa maksymalnie rozciagniete), szycie (w znieczuleniu) jest
      nieprzyjemne, ale to wszystko. Ja mialam glebokie naciecie i bol w miejscu
      blizny sie przez ok. 3-4 tyg. utrzymywal - poczatkowo nie dawalo sie siadc bez
      kolka, potem tylko czulam wyraznie to miejsce.

      Krocze do odbytu peka, o uszkodzeniu lechtaczki nie moze byc mowy. Mozna rodzic
      z ochrona krocza (mozesz to uzgodnic z polozna - jak bedzie mozliwosc, to
      uchroni). Najgorzej jest jak samo peknie - czesto w strone odbytu, albo kika
      malych pekniec sie robi itp. Trudno to potem zszywac, moze dojsc do uszkodzenia
      odbytu. Nacina sie zawsze ukosnie (w lewo lub prawo od odbytu, nigdy w jego
      stronę).

      pozd. Ania

      ps. w porownaniu z bolem skurczow, cala reszta to male piwo smile)
    • kanna Re: problemy po porodzie - nacinać czy nie 12.03.03, 16:49
      potem miała problemy z
      > sikaniem więc założyli jej cewnik.

      Czasem kobiety maja problem z wysilkaniem sie po porodzie, nie ma to zwiazku z
      nacinaniem. W szkole rodzenia mowili, ze czeka sie iles tam godzin, a jak sie
      nie udaje, to zaklada sie cewnik.

      pozd. Ania
      • Gość: lilka Re: problemy po porodzie - nacinać czy nie IP: *.itpp.pl 14.03.03, 11:04
        czyli coś tam się uszkadza a potem samo naprawia?
Pełna wersja