zwariowane mamuśki

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 18:31
W moim otoczeniu jest takich kilka. Jedna maluje ośmiolatce paznokcie u
nóg,bo uczy ją dbałości o siebie , druga uważa , że życie całej rodziny
powinno być podporządkowane jej jedynaczce i każde zdanie zaczyna od"moja
Izunia".Poświęciła siebie i męża(finansowo , czasowo , towarzysko)i nie może
zrozumieć , że dalsza rodzina może mieć inne zainteresowania. Trzecia zawsze
jest po stronie swojego nastolatka.Nawet , gdy przyprowadzono jej naćpanego
synka do domu zrobiła awanturę , że to podłe insynuacje.On mu wierzy
bezwarunkowo - jest przeciaż kochającą matką! Czwarta uważa , że dziecku
należy się poszanowanie i wolność osobista. Dlatego nie dziwi jej, że
czternastolatek baluje na imprezie do rana.Czy tak trudno mądrze kochać nasze
dzieci? To my powinniśmy być mądrzejsi.
    • marina2 Re: zwariowane mamuśki 16.03.03, 19:16
      owe pani kreca bicz na siebie.sa wsrod nas i nic sie na to nie poradzi.Ich
      bledy ich dzieci . Takie jest zycie.M
    • guadalahara Re: zwariowane mamuśki 16.03.03, 19:41
      Ja osobiście też spotkałam ich kilka. Jedna z nich jest tak zajęta pracą, że
      dziecko mieszka u babci i przyjeżdża do domu tylko w niedzielę ( w soboty
      mamuśka robi porządki i nadrabia zaległości kulturalne). Druga nie ma czasu
      zajrzeć swojemu siedmioletniemu dziecku do zeszytów, bo w wieku 30-tu paru lat
      przypomniała sobie że nie ma wyższego wykształcenia i teraz najważniejsze są
      jej zeszyty. Trzecia jest tak zajęta poszukiwaniem nowego tatusia dla swoich
      dzieci, że w tej pogoni o ich istnieniu prawie zapomniała.
      Tak więc jak widać nie tylko nadopiekuńczość i kompletny brak krytycyzmu są
      groźne. Każda przesada, w którąkolwiek strona jest niebezpieczna.
      Ale gdzie znaleźć ten złoty środek???
      • Gość: AGA Re: zwariowane mamuśki IP: 194.181.128.* 17.03.03, 12:00
        Po co złoty środek? Niech każdy zajmie się swoimi sprawami, dziećmi i swoim
        życiem.Tak będzie najlepiej! Przecież na zachowania opisane powyżej i tak nie
        mamy wpływu , więc po co się tak roztrząsać? Cieszmy się ,że nasze dzieci są
        dobrze wychowane, kochane i mają kochanych Tatusiów.Pozdr.
        • guadalahara do AGI 17.03.03, 12:14
          Gość portalu: AGA napisał(a):

          > Po co złoty środek? Niech każdy zajmie się swoimi sprawami, dziećmi i swoim
          > życiem.Tak będzie najlepiej! Przecież na zachowania opisane powyżej i tak
          nie
          > mamy wpływu , więc po co się tak roztrząsać? Cieszmy się ,że nasze dzieci są
          > dobrze wychowane, kochane i mają kochanych Tatusiów.Pozdr.


          Droga Ago,
          Cha, cha, cha. To wspaniale, że radzisz nam abyśmy zajęli się swoimi sprawami.
          A może tak sama zastosujesz się do swojej rady? Po co czytasz posty na forum
          skoro żaden z nich nie dotyczy Twoich spraw tylko osoby o nich piszącej???
          • Gość: AGA Re: do AGI IP: 194.181.128.* 17.03.03, 13:50
            Moja Droga,
            Nie spodobał Ci się mój komentarz, co?Troszeczkę nie po Twojej myśli.Dlaczego
            nie mogę czytać postów na forum?Czy uważasz , że wokół mnie nie ma podobnych
            mamusiek, myślę ,że są.Ale - czyt.poprzedni post.A nawet jeśliby nie było to
            czy nie można wyrazić swego zdania na powyższy temat ( od razu nie czytaj!!!).
            Jedna z osób piszącch powyżej stwierdziła , że jakaś pani szuka Tatusia dla
            swoich dzieci więc nawiązałam do tego ( jeśli Wasze dzieci nie mają kochanych
            Tatusiów to bardzo mi przykro - przepraszam).Cieszyć się nikomu nie zabraniam ,
            wręcz przeciwnie cieszmy się wszyscy, że wiosna niedługo , będzie zielono,
            wspaniale , optymistycznie - już niedługo powieje cieplejszym powietrzem to
            będziemy bardziej pokojowo nastawione do świata...Pozdr.
            • Gość: Maryla Re: do wszystkich:-) IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 01:19
              A ja myślę ,że to dobry post ku przestrodze młodym mamom i tym co
              nie maja czasu dla dzieci i tym nadopiekunczym. Kazda przesada jest zła
              a czesto o tym nie wiemy lub poprostu nie zdajemy sobie z tego
              sprawy. Poświecenie sie dziecku czasem szkodzi bardziej mamusce niz
              dziecku, ale o tym niestety dowiadujemy sie po latach ,kiedy nie
              jestesmy juz naszemu "jedynemu" tak bardzo potrzebne i wtedy
              zdziwienie....co ze soba zrobic, bo własciwie to potrafimy byc tylko
              mamusiamismile Nie opisze braku zainteresowania dzieckiem , bo sama tego
              nie doswiadczyłam, choc obserwowałam to u swojej siostry, ale to juz
              jej "broszka"smileKazda przesada jest zła smile tak wiec BEZ PRZESADY
              pozdrawiam
              nadopiekuńcza mamuśka
            • guadalahara Re: do AGI 18.03.03, 12:42
              Gość portalu: AGA napisał(a):

              > Moja Droga,
              > Nie spodobał Ci się mój komentarz, co?Troszeczkę nie po Twojej myśli.

              *** Twój komentarz ani mi się spodobał ani nie spodobał. Po prostu mnie
              rozczulił. Nie znasz moich myśli, więc nie możesz stwierdzić czy był po mojej
              mysli czy też nie smile

              Dlaczego
              > nie mogę czytać postów na forum?Czy uważasz , że wokół mnie nie ma podobnych
              > mamusiek, myślę ,że są.Ale - czyt.poprzedni post.

              *** Nie napisałam że nie możesz czytać postów. Zapytałam tylko po co skoro
              radzisz nam abyśmy zajmowali się swoim życiem. Jak widać nie zajmujesz się
              tylko swoim, skoro czytasz rzeczy, które Twojego życia nie dotyczą.

              A nawet jeśliby nie było to
              > czy nie można wyrazić swego zdania na powyższy temat ( od razu nie
              czytaj!!!).

              *** O to właśnie chodzi - możesz wyrażać swoje zdanie bo od tego jest forum.
              Jednak daj też tę szansę innym i nie pisz nam że nie warto się rozstrząsać bo
              o to właśnie chodzi, żeby móc się wypowiedzieć i aby nikt naszej próby
              omawiania jakiegoś problemu nie nazywał "rozstrząsaniem".
              A czytać będę bo lubię smile

              > Jedna z osób piszącch powyżej stwierdziła , że jakaś pani szuka Tatusia dla
              > swoich dzieci więc nawiązałam do tego ( jeśli Wasze dzieci nie mają
              kochanych
              > Tatusiów to bardzo mi przykro - przepraszam).Cieszyć się nikomu nie
              zabraniam ,
              >
              > wręcz przeciwnie cieszmy się wszyscy, że wiosna niedługo , będzie zielono,
              > wspaniale , optymistycznie - już niedługo powieje cieplejszym powietrzem to
              > będziemy bardziej pokojowo nastawione do świata...Pozdr.

              *** Szeroko pojęte pokojowe nastawienie do świata mieści w sobie także pojęcie
              tolerancji. Nie zakładam że działałaś w złej woli, ale
              określenie "rozstrząsać" było dość niefortunne szczególnie że dotyczyło po
              prostu głosów zabranych w jakiejś tam sprawie. Nie bardzo też zrozumiałam co
              ma oznaczać rada aby każdy zajął się swoim życiem?? Czy nie po to właśnie jest
              forum aby móc z innymi podzielić się swoimi problemami czy zabrać głos w
              dyskusji mimo iz naszych własnych spraw często to nie dotyczy?

              Z wiosennymi pozdrowieniami
              • Gość: AGA Re: do AGI IP: 194.181.128.* 18.03.03, 13:56
                Moja Droga
                Bardzo szczegółowo przeanalizowałaś mój post.Cieszę się ,że było to w sposób
                stonowany i spokojny.Bardzo mi się podobały te uśmiechy (tak ogólnie to lubię
                ludzi pogodnych i uśmiechniętych, z natury jestem optymistką - chociaż czasami
                życie nie rozpieszcza...).Nie chcę już komentować tego, co napisałaś , bo i tak
                nie dojdziemy do porozumienia - każda ma swoje racje.Troszeczkę sobie
                przeczysz - raz piszesz, żeby nie pisać jeśli mnie to nie dotyczy, a potem z
                kolei:"Czy nie po to właśnie jest forum aby móc z innymi podzielić się swoimi
                problemami czy zabrać głos w dyskusji mimo iz naszych spraw często to nie
                dotyczy?"Dokładnie po to, i wybacz ale właśnie taka refleksja mi się nasunęła
                po przeczytaniu tego wątku.Jedni tak podchodzą do sprawy, inni inaczej.
                Jeśli się chce to do każdego słowa można się przyczepić - obiecuję solennie ,że
                postaram się nie używać więcej tego nieszczęsnego "roztrząsać".
                "A czytać będę bo lubię " - ja też, ale to "nie czytaj" w nawiasie to nie było
                skierowane do Ciebie, tylko ty sugerowałaś żebym ja nie czytała skoro mnie
                rzeczy ,o których piszą nie dotyczą.
                Pozdr.smilesmilesmile
                • guadalahara Re: do AGI 18.03.03, 16:13
                  Troszeczkę sobie
                  > przeczysz - raz piszesz, żeby nie pisać jeśli mnie to nie dotyczy, a potem z
                  > kolei:"Czy nie po to właśnie jest forum aby móc z innymi podzielić się
                  swoimi
                  > problemami czy zabrać głos w dyskusji mimo iz naszych spraw często to nie
                  > dotyczy?"Dokładnie po to, i wybacz ale właśnie taka refleksja mi się
                  nasunęła
                  > po przeczytaniu tego wątku.> Pozdr.smilesmilesmile


                  Na początek coś miłego smile)
                  smile)
                  I już ostatnie zdanie w sprawie: przeczytałam swoje posty, nie dostrzegłam tam
                  nic, co wskazywałoby że przeczę sama sobie. Tak więc na koniec: chodziło mi
                  tylko o następującą nielogiczność z Twojego postu:
                  napisałaś aby każdy zajął się swoimi dziećmi, swoim życiem itp a sama o tyle
                  nie stosujesz się do tej zasady, że nie zajmujesz się tylko swoimi sprawami
                  skoro cudze posty czytasz.
                  To super, bo uważam że gdyby wszyscy się do powyższej rady stosowali, fora by
                  umarły a i poradzić się nie byłoby kogo
                  • Gość: AGA Re: do AGI IP: 194.181.128.* 19.03.03, 09:57
                    Witaj
                    To będzie ostatni mój post w tej sprawie, nie ma sensu więcej się
                    przekonywać.Owszem zajmuję się swoimi sprawami ,swoim życiem , dzieckiem, mężm,
                    pracą itp.Ale to nie ma nic wspólnego z czytanim postów na forum.Jak się ma
                    takie zdanie na dany temat, to się je wyraża i tyle.Ja również mam nadzieję ,że
                    się spotkamy przy okazji innego wątku (może uda nam się mieć podobne zdanie w
                    jakiejś kwestii, chociaż dyskusje lekko się ścierające też mają swoje
                    uroki...smilesmilesmile
                    Pozdr.
                    Agnieszka
Pełna wersja