kiedy do przedszkola ?

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 03:11
Dobry wieczor!
Do napisania tych słów zainspirowała mnie moja Mama, która już teraz zaczeła
się martwić, że Kuba po wakacjach pójdzie do przedszkola.
Kuba skoczy w czerwcu 3 lata i we wrzesniu chciałabym go posłac do
przedszkola.
Jest jedynakiem i lgnie do dzieci, poza tym, teściowie są schorowanymi,
starszymi / po 70-tce/ ludxmi i chcielibysmy ich troche odciązyć,
choć "wykorzystujemy" ich tylko 2-3 razy w tygodniu na 3-4 godziny.
Ale moja Mama uważa, ze :
1. to za wczesnie, mogłabym poczekac , aż Kuba skończy 4 lata,
2. bedzie bez przerwy chorował,
Moje zdanie jest takie, że nie ma go co oszczędzac - im prędzej pójdzie do
przedszkola , tym szybciej pozbędzie się "jedynackich" przyzwyczajeń , a
jeśli ma chorowac - to będzie "łapał" infekcje teraz tak samo jak za rok.
Chciałabym nadmienić, że nie chodzi o naszą, moja i męża wygodę, bo tak mamy
ułozona prace, że mozemy się Kubą zajmowac z wyjątkiem 2=3 razy w tygodniu,
kiedy mamy "zakładkę" 2-godzinną.
Czy dzieci naprawdę tak chorują, gdy pójdą do przedszkola, czy to tylko mit ?

PS. Moi rodzice, młodsi od Teściow, niestety, mieszkają 600 km od nas, więc
nie moga nam pomóc. Zwolnienia z pracy z powodu dziecka ani mnie ani męzowi
nie zaszkodziłyby w pracy, bo tak możemy sobie poukladac, że moglibysmy
pracowac na zmiany. Chodzi tylko o dopbro Kuby.
    • Gość: AGA Re: kiedy do przedszkola ? IP: 194.181.128.* 17.03.03, 11:54
      Moja córeczka 3latka skończyła w lutym.My podobnie jak ty z mężem, chcemy ją
      oddać do przedszkola od września.Teraz chodzimy na tzw. dni otwarte w
      przedszklu w każdą sobotę marca.Dziecku bardzo się podoba, lgnie do dzieci
      dobrze się bawi.Moja Magda sama już od pewnego czasu upominała się ,że chce do
      przedszkloa - do dzieci.My również bardzo obawiamy się chorób - ale cóż, tego
      nie przeskoczysz.Dziecko musi się uodpornić.My oddajemy Magdę do przedszkola
      nie dla wygody, ale dla jej dobra.Będzie na codzień z dziećmi,nauczy się
      samodzielności i zachowań w grupie rówieśników.Myślę, że to bardzo ważne. Co to
      za towarzystwo dla dziecka dorośli - ona lgnie do dzieci.Narazie córeczka nie
      może się doczekać kolejnej soboty.We czwartek można przyjść z dzieckiem na cały
      dzień do przedszkola zobaczyć jak wygląda wszystko od "podszewki".Oczywiście
      skorzystamy.Trudno jest mi powiedzieć jak będzie gdy już zacznie chodzić do
      przedszkola (napewno trochę więcej obowiązków - no i wstawanie pół godz.
      wcześniej - ale czego się nie robi dla dziecka).Czy będziemy zadowolone czas
      pokaże...Życze podjęcia trafnych decyzji.
      • Gość: aga Re: kiedy do przedszkola ? IP: *.bigram.com.pl 24.03.03, 14:53
        do jakiego przedszkola chodzicie ? Brzmi fajnie.

        Aga
        • Gość: AGA Re: kiedy do przedszkola ? IP: 194.181.128.* 25.03.03, 11:55
          Chodzimy do Przedszlola Nr 30 w Białymstoku.A jeszcze a propos jedzenia,
          podobno w tym przedszkolu Panie wcale nie zmuszają dzieci do jedzenia,starają
          się tak je podejść od strony psychologicznej, że po jakimś czasie dzieci same
          ładnie jedzą.Ponadto słyszałam ,że gdy jakieś dziecko lubiło bułeczki ,to tatuś
          rano przynosił je do przedszkola i kucharki przygotowywały mu posiłek z tego
          właśnie pieczywa (Dyrektorka jest otwarta na wszelkie propozycje, liczy się
          dobro dziecka).W tą sobotę ostatni raz idziemy do przedszkola - szkoda...Ale
          mam nadzieję, że będziemy mogły odwiedzać przedszkolaki na placu zabaw, gdy
          będziemy gdzieś w pobliżu (przedszkolanki serdecznie zapraszały).
          Pozdr.smile)
      • Gość: Asia Re: kiedy do przedszkola ? IP: 213.25.39.* 25.03.03, 10:20
        Jeśli mogę coś poradzić w sprawie debiutowania maluch w przedszkolu: ja
        wysłałam swoją córeczkę, gdy skończyła 3 lata. Trzeciego dnia wróciła z
        gorączką, półtora tygodnia spędziła w domu, później nie chciała wrócić do
        przedszkola. I to nie z powodu tęsknoty za nami, ale z powodu jedzienia (jest
        strasznym niejadkiem, a pznie zmuszały ją do jedzenia). Odczekałam rok,
        zmieniłam przedszkole i spóbowalismy znów. Oczywiście również sie pochorowała,
        ale tym razem nie poddaliśmy się. Uważam, że nie ma znaczenia, czy dziecko ma
        3, 4 czy 5 lat. Jesli po raz pierwszy zetknie sie z grupą kilkunastu dzieci, to
        nie ma siły - wirus zaatakuje (no, chyba, że maluch jest super-odporny).
        Wszystko da sie przeżyć. Ja bym sie bardziej zastanawiała, czy maluszek jest
        dojrzały emocjonalnie i chętnie rozstanie sie z mamą na te parę godzin.
        Osobiście sądzę, że warto spróbować.
        Życzę powodzenia.
        A.
    • Gość: mama5latki Re: kiedy do przedszkola ? IP: *.icpnet.pl 24.03.03, 16:00
      moja corka poszla do przedszkola jak miala 3 lata i 3 miesiace (rowniez z
      czerwca), podobalo jej sie, ale niestety zaczela chorowac, pierwszy rok, teraz
      drugi rok to samo, wiec co z tego, ze poslalabym ja o rok pozniej - i tak by mi
      chorowala
      ja jestem jak najbardziej za przedszkolem, moja 3-latka wtedy bardzo dobrze sie
      czula w przedszkolu i bardzo poszla do przodu z rozwojem. Uwazam, ze 3-latek to
      nie jest za male dziecko

      a choroby....sa dzieci, ktore choruja mniej niz moja i tego wam zycze
    • Gość: Iza2 Re: kiedy do przedszkola ? IP: *.k.mcnet.pl 25.03.03, 12:18
      Moje dzieci poszly do przedszkola w wieku lat trzech,
      corka jeszcze wczesniej zaliczyla pol roku zlobka i jedno
      wiem na pewno, gdybym zdecydowanie nie musiala, nie
      wysylalabym ich tak wczesnie do przedszkola! Dla rozwoju
      emocjonalnego i przygotowania do szkoly w zupelnosci
      wystarczy 4,5 lat. Matka czy opiekunka w domu, nawet bez
      zadnego przygotowania duzo wiecej nauczy dziecko bedac z
      nim sama, niz przedszkolanka z 20 dzieci, rowniez
      samodzielnosci. Spolecznie moze rozwijac sie w
      piaskownicy osiedlowej. Natomiast na pewno im mniejsze
      dziecko, tym trudniej mu sie bronic przed wirusami i
      zarazkami i kazdy odwleczony rok mu sie przyda, kazdy rok
      bez antybiotykow zaprocentuje. Generalnie uwazam, ze
      trzylatki nie sa przygotowane emocjonalnie do opuszczenia
      domu, tylko my sobie wszystkim wmawiamy, ze jest inaczej.
      Skadinad wiadomo, ze w wielu krajach europejskich
      wmowiono rodzicom, ze jeszcze wczesniej powinno oddawac
      sie dzieci do przedszkoli, ale czy to zwiekszylo wiez
      rodzicow z dziecmi. Sadzac po znanych mi osobiscie paru
      takich przypadkach - niespecjalnie.
      • sasky7 Re: kiedy do przedszkola- jedzonko... 25.03.03, 17:45
        Kochane mamy !
        Dwa słowa w kwestii jedzenia w przedszkolu (widziane oczyma wychowawczyni z 15-
        letnim stażem):
        - najczęściej przyczyną niechęci dzieci do spożywania posiłków jest- nomen omen-
        różnorodność tych posiłków w przedszkolu,tzn. dzieci w domu zjadają często
        swoje ulubione potrawy ( często jest to dość okrojone menu) i jeśli zobaczą na
        talerzyku w przedszkolu coś ,czego "mama nigdy takich rzeczy mi nie gotuje"-
        robi się problem. Pani nie powinna zmuszać - a tylko zachęcać.Ręce mi opadają,
        kiedy we wrześniu większość grupy krzywi się na widok "dodatków" do kanapek
        typu: sałata, pomidor,rzodkiewka, szczypior, papryka itp.Jak się okazuje z
        rozmów z dziećmi- najczęstszym dodatkiem do domowych kanapek jest...np. keczup,
        albo po prostu nic.Sporo czasu mi zajmuje wyprowadzenie niektórych "z
        błędu".Najczęściej "bawię" się wtedy z dziećmi w "kanapki-chowanki" - czyli Ci,
        którzy nie lubią np. rzodkiewki- chowają ją pod wędlinkę i "udają" że jej nie
        mają.Przynosi to lepsze rezultaty niż prawienie im morałów " o zbawiennym
        działaniu witamin w warzywach".Patrząc na kolegę siedzącego obok i wcinającego
        z apetytem kanapkę z "podwójną" rzodkiewką - większość tych "niejadków" też
        stara się wszystko zjeść.W ten sposób dzieci pomagają nieświadomie innym
        dzieciom. Podobnie sprawa ma się z zupami lub surówkami do obiadu.
        Dużo zależy od podejścia "pani" do tematu .
        Muszę wracać do swoich dzieci.
        Na razie.
        Może jakieś pytania?
        sasky7
      • sasky7 Re: kiedy do przedszkola ? 25.03.03, 21:26
        Gość portalu: Iza2 napisał(a):

        > Spolecznie moze rozwijac sie w
        > piaskownicy osiedlowej.

        Nic bardziej mylnego...
        Wielu rodziców, których dzieci nie zaadoptowały się w przedszkolu, puszcza taki
        komentarz:"A przecież moja mała tak lubi dzieci, tak ładnie bawi się z nimi w
        piaskownicy..." (dodajmy- że pod czujnym okiem mamusi albo opiekunki).ZABAWA w
        piaskownicy trwa godzinę, dwie...i mama jest w zasięgu wzroku.Dziecko czuje się
        bezpiecznie- bo mama jest blisko, bo ma przy sobie swoje ulubione "piaskowe"
        zabawki, itp., itd.
        Nie w tym leży sedno sprawy.
        To jest temat-rzeka.
        Rzekę tę spróbowała "mądrze przepłynąć" Jadwiga Lubowiecka . Prowadziła badania
        m.in. nad przystosowaniem się dziecka do przedszkola. Ciekawie opisała swoje
        spostrzeżenia i wnioski( w oparciu o literaturę z zakresu psychologii i
        pedagogiki) w książce nie tylko dla nauczycieli i studentów. Zaadresowała ją
        również do rodziców mających dylemat brzmiący jak temat tego postu.
        Zachęcam do lektury.
        Wiele problemów przestanie nimi być.
        Namiary:
        Jadwiga Lubowiecka:"Przystosowanie psychospołeczne dziecka do
        przedszkola",WSiP,Warszawa 2000 (może jest już nowsze wydanie)
        Miłego czytania.
        P.S. W większości przedszkoli okres rekrutacji na rok szkolny 2003/2004
        przypada na miesiąc kwiecień.Czas podjąć decyzję...Życzę mądrych wyborów.

        sasky7

        • Gość: anma Re: kiedy do przedszkola ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.03, 22:14
          sasky7 napisała:

          >ZABAWA w piaskownicy trwa godzinę, dwie...i mama jest w zasięgu
          wzroku.Dziecko czuje się bezpiecznie- bo mama jest blisko, bo ma przy sobie
          swoje ulubione "piaskowe" zabawki, itp., itd.

          No i o to chodzi! Dla mnie to jest argument za tym, zeby trzylatka czy nawet
          czterolatka jeszcze do przedszkola nie posyłać. Takiemu maluchowi to poczucie
          bezpieczeństwa właśnie jest potrzebne. Oczywiście są dzieci 4-letnie (znam
          nawet takie), które same bardzo chcą iść do przedszkola i rozstanie z
          rodzicami na ten czas znoszą bardzo dobrze. I takiemu dziecku nie stawałabym
          na drodze i pewnie posłałabym do przedszkola. Ale nic na siłę! (to zresztą
          moja ulubiona zasadasmile) Mój synek pójdzie do przedszkola jako 5-latek. Teraz
          ma 3 latka i 8 m-cy i jedyne miejsce gdzie zostanie sam, beze mnie i bez taty
          to u babci.
          Pozdrawiamsmile)

          • sasky7 Re: kiedy do przedszkola ?- do anmy 26.03.03, 01:50
            Gość portalu: anma napisał(a):

            > sasky7 napisała:
            >
            > >ZABAWA w piaskownicy trwa godzinę, dwie...i mama jest w zasięgu
            > wzroku.Dziecko czuje się bezpiecznie- bo mama jest blisko, bo ma przy sobie
            > swoje ulubione "piaskowe" zabawki, itp., itd.
            >
            > No i o to chodzi! Dla mnie to jest argument za tym, zeby trzylatka czy nawet
            > czterolatka jeszcze do przedszkola nie posyłać. Takiemu maluchowi to poczucie
            > bezpieczeństwa właśnie jest potrzebne. Oczywiście są dzieci 4-letnie (znam
            > nawet takie), które same bardzo chcą iść do przedszkola i rozstanie z
            > rodzicami na ten czas znoszą bardzo dobrze. I takiemu dziecku nie stawałabym
            > na drodze i pewnie posłałabym do przedszkola. Ale nic na siłę! (to zresztą
            > moja ulubiona zasadasmile) Mój synek pójdzie do przedszkola jako 5-latek. Teraz
            > ma 3 latka i 8 m-cy i jedyne miejsce gdzie zostanie sam, beze mnie i bez taty
            > to u babci.
            > Pozdrawiamsmile)

            Napisałam o zabawie w piaskownicy po słowach przedmówczyni o uspołecznianiu się
            jej dziecka ...w piaskownicy.
            Chodziło mi o to,że zgodną zabawę w piasku, pod okiem mamy, niektórzy traktują
            jako wystarczającą do USPOŁECZNIENIA dziecka.Można i tak...Tylko że świat się
            na piaskownicy nie kończy...
            Co do kwestii - kiedy posyłać dziecko do przedszkola- wypowiadałam się już na
            tym forum,ale na innym wątku.TO jest bardzo delikatna sprawa do
            rozstrzygnięcia.Na pewno nic na siłę.Raczej nie przed ukończeniem 4-5 roku
            życia.Jeśli dziecko ma taką potrzebę. Jeśli rodzice nie mają innego wyjścia.
            To tyle - bo już późno i nic mądrego mi nie przychodzi do głowy.
            Pozdrawiam

            >
            • Gość: Iza2 Re: kiedy do przedszkola ?- do anmy IP: *.k.mcnet.pl 26.03.03, 08:36
              Ja nie jestem bynajmniej przeciwnikiem przedszkola,
              uwazam tylko, ze dla dziecka lepiej ten moment odwlec,
              jesli ma sie takie mozliwosci. Moze do czterech lat, moze
              do wiosny, bo wtedy mija okres najwiekszych zachorowan.
              To zalezy oczywiscie od indywidualnych mozliwosci dzieci
              i ich rodzicow. Argument, ze dziecko musi miec kontakt z
              dziecmi w tym wieku do mnie nie przemawia, bo ma go w
              najblizszym otoczeniu, a zdazy sie tymi dziecmi jeszcze w
              zyciu nacieszyc.
              • Gość: e Re: kiedy do przedszkola IP: warspite.ch.u* 26.03.03, 11:25
                Oczywiscie nalezy podejsc do problemu indywidualnie, ale dorzuce swoje trzy
                groszewink
                Moja corka poszla do przedszkola majac 2lata 8 miesiecy, pomimo dwoch babci na
                kazde zawolaniewink)i wlasnego ogrodu z masa atrakcji. Uwazam, ze w przedszkolu
                dziecko uczy sie dzialania w grupie i piaskownica tego nie zastapi, zwlaszcza z
                mama w tle. Ja chodzilam z moja corka wizytowac przedszkole zanim do niego
                trafila, potem przychodzilam z nia w pierwszych dniach i zostawalam najpierw w
                sali na godzine potem sobie wychodzilam, ale odbieralam ja tez po ok. godzinie.
                Przedszkole bylo panstwowe, a ja poprostu wzielam urlop na dwa tyg.
                Corka uwielbiala to przedszkole i domagala sie zostawania na caly dzien, bo
                pierwsze pol roku chodzila tylko na 4h. Zdecydowanie pozytywnie wplynelo to na
                jej rozwoj, byla bardziej samodzielna i mniej rozkapryszona (patrz, babcie na
                kazde skinieniewink))zwlaszcza w porownaniu z jej rowiesnikami nie chodzacymi do
                przedszkola. Potem w wieku 4 lat poszla do przedszkola zagranica(UK) nie mowiac
                ani slowa w obcym jezyku i nie bylo najmniejszego problemu z przystosowaniem.
                Podobnie jest zreszta w szkole, ktora tutaj obowiazuje dzieci od 4-5 roku zycia.
                Napewno trzeba brac pod uwage indwidualne predyspozycje psychiczne dziecka,
                napewno dziecko w przedszkolu wiecej choruje, choc tylko na poczatku, ale staje
                sie tez duzo bardziej samodzielne i chyba tez uczy sie jak radzic sobie z
                problemami w grupie jak i jego malym zyciu. Zdecydowanie jestem zwolenniczka
                przedszkola, oczywiscie przedszkola uwaznie wybranego.
    • insomnia1 Re: kiedy do przedszkola ? 26.03.03, 13:25
      Moją starszą córkę wysłałam do przedszkola w wieku 4 lat. Mimo, że zabierałam
      ją po 5-6 godzinach, to był koszmar (przedszkole było super, panie bardzo
      fajne, ale dziecko po prostu nie do końca dorosło). Teraz oczywiście w wieku 6
      lat moja mała uwielbia przedszkole. Młodszą córkę zamierzam wysłać w wieku 2
      lat do tego samego przedszkola korzystając z okresu wakacyjnego, kiedy to
      starsza córka będzie jeszcze w przedszkolu i będzie mogła pomóc młodszej się
      zaaklimatyzować (później, tj. od września starsza zacznie zerówkę w szkole i
      młodsza będzie zdana tylko na siebie). Jeśli jednak nie uda się małej odnaleźć
      w nowym środowisku, to na pewno zrezygnuję z przedszkola i poszukam niani.
      Prawdę mówiąc, po doświadczeniach ze starszą córą, trochę się obawiam wakacji,
      ale pocieszam się myślą, że dziewczynki są zupełnie inne więc może młodsza
      inaczej zareaguje.
Pełna wersja