Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu?

05.10.06, 14:35
W przyszłym roku mój synek idzie do pierwszej klasy i myślała ze będzie
chodził na rano, ale szkoła do której chcę go posłać , zajęcia dla
pierwszoklasistów organizuje od 12:15, (4,5 godzinek).
Nie wiem czy popołudniu dzieci mają chęć sie uczyć?, moze to będzie za póżno,
żeby o godzinie 14,15 czy 16 "wytężać komórki"?
A może definitywnie mam szukać szkoły,gdzie dzieci chodzą na rano?
Prosze o pomoc, jeśli ktoś ma swoje doświadczenia.
Pozdrawiam
    • agatka_s Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 05.10.06, 14:50
      Moje doswiadczenia popoludniowego chodzenia sa straszne, po 3 latach
      funkcjonowania w takim systemie (z przerwa w 2 klasie kiedy bylo na rano),
      musialm dziecko przeniesc do innej (spolecznej) szkoly gwarantujacej tylko
      poranne zaczynanie.

      Argumenty:

      -naturalny rytm czlowieka jaki jest kazdy wie, kazdy inny jest zwyczajnie
      nienaturalny
      -konczenie lekcji o 16.00 17.00 to zbrodnia dla tak molodego organizmu (bo to
      jest pora gdy takie malo dziecko powinno sie juz wyciszac, odpoczywac, a nie
      koncentrowac nie byc narazonym na rozne bodzce)
      -brak zajec dodatkowych dla takich dzieci (zazwyczaj zajecia zaczynaja sie
      wlasnie tak o 16.00 17.00)-dziecko ktore ma jakies zainteresowania w zasazie
      nie bardzo moze je realizowac.
      -zaburzony harmonogram posilkow (obiad zjadal przed rozpoczeciem lekcji(bo
      akurat tak wypadala duza obiadowa przerwa-tak o 12.00) -a jak przychodzil o 16-
      17.00 do domu to byl tak glodny ze potrzebny byl drugi obiad).
      -u nas czasem w gre wchodzilo spedzanie kilkunastu godzin ciurkiem (byly takie
      dni ze szkola sie konczyla po 16.00 i mielismy pol godziny aby dotrzec na 2
      godzinne zajecia choru-na glodniaka, tak ze czasem wracalismy "ze szkoly" okolo
      20.00. Naprawde zbrodnia dla takiego 7-8 latka
      -odrabianie lekcji rano-ja akurat bylam w domu wiec choc ciut moglam czuwac,
      ale wiekszosc dzieci rano szlo do swietlicy i tam odrabialo lekcje z dnia
      poprzedniego (no bo zmusic dziecko ktore wraca wieczorem ze szkoly aby jeszcze
      odrabialo lelcji to juz okrucienstwo).
      -moj syn dostal anemii (nie wiem czy to byla bezposrednia przyczyna, ale
      przemeczony byl strasznie)-wyraznie spadla mu odpornosc, byl apatyczny. Po
      zmianie wszystko sie zmienilo, nigdy juz nie bylo takich problemow.

      Ja jestem zdecydowanym WROGIEM drugiej zmiany, aczkolwiek wiem ze sa tacy
      rodzice ktorzy nawet wola...
      • cooky1 Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 05.10.06, 14:58
        Bardzo jestem ci wdzięczna za twoje spostrzeżenia i doświadczenia.
        Niestety szkoła do której chciałam posłać synka cieszy się dużą renomą, ale
        musze tez mysleć o samopoczuciu synka i chyba muszę zastanowić się i
        pomyśleć nad inna szkołą. Jeszcze raz bardzo dziękuję, w odpowiedzi spisałaś
        się na medal.
        Pozdrawiam
    • agatka_s Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 05.10.06, 15:07
      jeszcze jedno, sa rozne drugie zmiany, czasem np zaczynaja sie o 10.00 wtedy to
      jeszcze ma to jakies rece i nogi.

      U nas byl skrajny przypadek, bo szkola zaprojektowana na 250 dzieci, a uczylo
      sie w niej ponad 700, stad druga zmiana zaczynala sie o 13.00, a jednego dnia
      dzieci konczylo 0 17.00-wf-em (bo to byla jedyna godzina kiedy mogly cwiczyc na
      sali...)

      Ja czekalam tak dlugo bo w pierwszej klasie obiecano, ze od 4 klasy to juz
      bedzie tylko na rano, a poza tym mielismy wspaniala wychowawczynie-co ciut
      rekompensowalo.

      Aha w klasach 1-3 jest sporo roznych wyjsc (kino, wycieczka, muzeum)-zazwyczaj
      w gre wchodza rano-wiec i tak zazwyczaj wszystko jest bardzo nieregularne, i
      bardzo ciezko cos planowac (u nas rzadko byl jakis "regularny" tydzien aby
      dzieci rzeczywiscie mialy tak lekcje jak to w planie, bo to jakies wyjscie, bo
      to jakas akademia na rano itp-wiec zawsze bylo kombinowanie-jak tu dziecko na
      czas do szkoly dostarczyc-zero przewidywalnosci).
    • 5_monika Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 05.10.06, 15:14
      mój chodzi 2 razy w tyg na rano reszta dni na popołudnie.
      I on i ja wolelibyśmy tradycyjnie na 8.00, ale cóż zrobić za dużo dzieci za
      mało klas.

      pzdr
      • verdana Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 05.10.06, 19:36
        Sama chodzilam na popołudnie i sobie chwaliłam, ale...
        Ale warunkiem jest to, by z dzieckiem w domu przed południem ktoś był. Wtedy
        można odrobic lekcje, iść na spacer, kiedy jest widno, nie trzeba zrywac
        dziecka wczesnym rankiem, moożna dziecku dac obiad przed szkołą.
        Natomiast układ - najpierw swietlica, potem szkoła - jest zupełnie nie do
        przyjęcia. Po świetlicy dziecko jest już zmęczone i nie ma siły na naukę.
        Problemem są też ew. zajecia pozalekcyjne - albo niedostępne, albo odbywane
        bezpośrednio po szkole, kiedy dziecko chce już tylko odpocząć.
        • cooky1 Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 06.10.06, 08:31
          Bardzo dziękuję za pani doświadczenia wczoraj rozmawiałam z mężem i mamy juz
          postanowione. Na 90 % pójdzie na popołudniu, ale oczywiście będziemy mieli
          panią która odrobi z nim zadania pobawi się na swój sposób w jego wieku.
          Mam nadzieję że nie będę naszej decyzji żałowała.
    • d.wludyka Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 06.10.06, 08:49
      Ja też zapisałam córkę do szkoły położonej dalej i z gorszymi warunkami
      socjalnymi ale z zajęciami zaczynającymi się o 8-8.45.
      Jestem mamą pracującą i moje dziecko musiałoby spędzać czas przed lekcjami w
      świetlicy no i lekcje do 16-17, jak dla mnie nie do przyjęcia.
      Argumenty takie same jak poprzedniczek.
      Szczerze mówiąc trudno mi w cenzuralnych słowach powiedzieć co myślę na temat
      osób zlecających i zatwierdzających projekt budowy szkoły na intensywnie
      rozbudowujących się osiedlach, w których dla jednego rocznika przewidziana jest
      jedna sala, a klas trzeba utworzyć 2-3.
    • nisar Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 06.10.06, 10:49
      Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Dzieci z klas chodzących "na popołudniu" są
      zazwyczaj spokojniejsze i lepiej dopilnowane w domu. Wynika to z faktu, że są
      to zazwyczaj dzieci, z którymi rano ktoś w domu jest - babcia czy niepracująca
      mama, ktoś dorosły w każdym razie. Takie dzieci są bez porównania
      lepiej "zorganizowane" i łatwiej się w takiej klasie z dziećmi pracuje.
      Powyższe to spostrzeżenia mojej mamy, nauczycielki z ponad 30-letnim stażem.
      Pozdrawiam.
    • mami7 Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 09.10.06, 08:09
      Popłudniowa zmiana była dla mnie straszna. Nie znosiłam tego jak chodziłam do szkoły. Nie mogłam pobawić się z koleżankami z podwórka, pójśc na basen, na łyżwy, na rower. A i owszem, niby przed południem można, ale jak się szło do szkoły na 12, czy 13, to niewiele można było zrobić, bo to lekcje, to obiad w porze drugiego śniadania.
      Zresztą dzieci "najlepiej" przyswajają w godzinach przedpołudniowych.

      Mam podobny dylemat, bo już w zerówce w naszej rejonowej podstawówce, dzieci 2 razy idą na popołudnie. Szukam innej szkoły w efekcie.
    • kerstink Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 09.10.06, 08:45
      Moj pierwszoklasista chodzi w tym polroczu na popoludniowa zmiane. Wiedzielismy,
      ze tak moze byc, choc liczylismy na to, ze moze wydarzy sie cud.

      Dlugo sie zastanawialismy w zwiazku z tym, czy nie szukac inna szkole. Wszystkie
      szkoly panstwowe w naszej okolice tak maja - oprocz klasa sportowa. Alternatywa
      bylyby szkola spoleczna w poblizu i ew. inne dzielnice. Rowniez to nas nie
      przekonalo: do szkoly spolecznej przywozone sa dzieci z roznych dzielnic, i ani
      w jednym ani w drugim przypadku syn nie mialby swojego srodowiska w miejscu
      zamieszkania. To srodowisko przeciez zaczyna sie wyksztalcic teraz. Szkola, do
      ktorej teraz chodzi jest poza tym uznana, i podobno dobra. Ostatecznie
      wiedzielismy, ze i tak wszystko zalezy od 'dobrego' startu: od tego, jak
      wychowawczynia i dzieci wspolpracuja. Wychowawczynia na nas robi bardzo dobre
      wrazenie.

      Syn chodzi rowniez do swietlicy rano, bo my pracujemy. Swietlica wydaje sie byc
      sensowna, choc wiadomo - przy takiej liczbie dzieci trudno tu wymagac, aby panie
      dopilnowaly odrobienie zadan domowych. Ale syn bardzo lubi tam chodzic, ma juz
      swoich kolegow, maja wspolne tematy - tematy, ktorych nie mialby z nami lub z
      opiekunka. Oczywiscie, byl to rodzaj eksperymentu - gdyby sie nie udalo ze
      swietlica, to bysmy szukali opiekunke dla syna na rano. A zadania domowe
      odrobimy na razie po szkole, choc zmeczenie duze.

      Wiec na razie nie jest zle. Zobaczymy, co bedzie dalej. W kazdym razie radze
      dobrze wywazyc wszystkie 'za' i 'przeciw'. Moze warto sprobowac, ew. miec jakies
      rozwiazania, gdyby bylo bardzo zle.

      K.
      • peliczapla Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 09.10.06, 18:29
        Też chodziłam do podstawówki na drugą zmianę, w dodatku przed lekcjami byłam w
        domu sama. Do szkoły miałam bardzo blisko, a do świetlicy nawet wołami by mnie
        nie zaciągnięto. Samotny pobyt w domu nie wiązał się z wielkimi
        niebezpieczeństwami, bo po pierwsze - wstawałam dość późno (np. ok. 8:30,
        9:00), więc do np. 11:30 nie pozostawało już tak dużo czasu, po drugie - byłam
        rozsądnym dzieckiem, po trzecie - działo się to w małej miejscowości. Zjadałam
        przygotowane przez mamę śniadanie (później już oczywiście robiłam je sobie
        sama), miałam za zadanie w miarę ogarnąć pokój (pościelić łóżko itp.), nieraz
        kończyłam jeszcze jakieś z rozmysłem pozostawione na rano zadanie - i już
        trzeba było wychodzić. Na pewno uczy to pewnej samodzielności, bo trzeba samemu
        wyprawić się do szkoły. Na kółka zainteresowań, o ile pamiętam, mimo wszystko
        udawało się zdążyć po południu. Dużą wadą takiego układu wydaje mi się to, że
        najcieplejsze godziny dnia, które można by spędzać na powietrzu, spędza się w
        murach szkoły. Siłą rzeczy popycha to też ucznia ku typowi "sowy", który
        niekoniecznie musi mu odpowiadać. Za najgorszy uważam jednak model mieszany:
        parę dni w tygodniu na rano, parę na popołudnie. Testowałam coś takiego przez
        moment z własną córką. Kompletne rozregulowanie rytmów dobowych u dziecka i
        nawracająca dezorientacja u rodzica! Nigdy więcej!
        • monibiel Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 10.10.06, 10:28
          W szkole, do której chodzi moj pierwszaczek jest właśnie model mieszany. Trzy
          razy w tygodniu idą na 8:00 do 12:35 i dwa razy na 11:30 do 15:00. Też nie
          jestem zachwycona tym pomysłem, ale nie wiem czy nie wolę go jednak od
          codziennej popołudniówki. Poza tym mój synalek był już sową w moim domku
          brzuszkowym, więc te dwa dni późniejsze,kiedy może pospać pół godziny dłużej,
          dobrze mu robią. Nie szukałam dla małego innej szkoły niż rejonowa, bo (
          pomijając środowisko )chodzi jeszcze do szkoły muzycznej, która jest tuż obok.
          Ułatwia to dopasowanie obydwu szkół. Najtrudniejsze jest odrobienie lekcji z
          dnia popołudniowego na poranny, ale pani chyba dobrze sobie z tego zdaje
          sprawę, bo w te dni stara się nie zadawać za dużo. O świetlicy w naszym
          przypadku w ogóle nie ma mowy. Na razie obserwujemy i zobaczymy, co z tego
          wyniknie.
          • agnieszka_azj Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 10.10.06, 10:52
            To trochę zalezy też od tego, czy dziecko jest "Skowronkiem" czy "Sową". Moje
            są sowami i w związku z tym godziny poranne były praktycznie zmarnowane, bo
            wstawały coraz później, za to wieczór się przesuwał coraz bardziej ku północy ;-
            ))) Próbowałam nawet zorganizować angielski przed lekcjami, ale okazało się że
            o 10 moje dziecko jeszcze nie myślało przytomnie wink))

            Tak czy inaczej - wolę jedną zmianę konsekwentnie. Albo cały tydzień na 8, albo
            na 12. Najgorszy rok miałysmy wtedy kiedy Ania miała w poniedziałek lekcje 8 -
            10,30, a we wtorek 12,30 - 16 i tak na zmianę. Trudno było ustalic rytm dnia.
    • sylwia06_73 Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 24.10.06, 12:08
      Dla mnie chodzenie po poludniu bylo dobre bo nie pracuje i nienawidze rano
      wczesnie wstawac.Moje dziecko tez.Jest niestety sowa.W 3 klasie mial nawet na
      12:30 i to nam najbardziej odpowiadalo.Jak mial na 8 to bylismy nieszczesliwi
      oboje.Teraz jest w 6 klasie i ma na 8 lub 8:55 i jest horror.Tym bardziej ze
      oboje nie lubimy sie klasc wczesniej niz o 23
    • wwww_wwww Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 05.11.06, 21:56
      A wszystko jedno!
    • amerykapolnocna Re: Pierwsza klasa-lepiej rano czy popołudniu? 12.11.06, 19:17
      Według mnie lepiej po południusmiletakie jest moje zdaniesmile
Pełna wersja