Do matek 9-cio letnich córek.

IP: *.zetorz.com.pl 19.03.03, 14:48
Mam pytanie, czy wasze córki też zaczynają dojrzewać w tym wieku???
Mi się wydaje, że to jest stanowczo za wcześnie ale nie chcę jeszcze
panikowac i gonić do lekarza. Moja córka jest szczuplutka ale już zaczynają
się jej powiększać piersi, pojawiły się pierwsze włoski łonowe. Trochę się
tym martwię. Czy to normalne w tych czasach?
Pozdrawiam, M
    • farsa Re: Do matek 9-cio letnich córek. 19.03.03, 17:24
      Gość portalu: MK napisał(a):

      > Mam pytanie, czy wasze córki też zaczynają dojrzewać w tym wieku???
      > Mi się wydaje, że to jest stanowczo za wcześnie ale nie chcę jeszcze
      > panikowac i gonić do lekarza. Moja córka jest szczuplutka ale już zaczynają
      > się jej powiększać piersi, pojawiły się pierwsze włoski łonowe. Trochę się
      > tym martwię. Czy to normalne w tych czasach?
      > Pozdrawiam, M


      zajrzyj do endokrynologa.
      to za wcześnie.
      • mam-darynka Re: Do matek 9-cio letnich córek. 19.03.03, 18:09
        Normalne - u jednych wczesniej, u innych pozniej. Ja jestem z zupelnie innych
        czasow a dojrzewac zaczelam wlasnie po 9 urodzinach, moja siostra zas dopiero
        gdy skonczyla 13 lat. Pech jest jeden, ze jak juz zaczyna dojrzewac to i rosnac
        bedzie wolniej. Takie zycie. 9 lat to normalne a 11 to chyba w tej chwili
        standard zwlaszcza dla dzieci karmionych bez sensu kurczakami i miesem ale to
        juz zupelnie inny temat. Jak sie wstydziesz pogawedek, to chociaz kup Jej
        ksiazke. Ja ostatnio uswiadamialam 11-letnia kolezanke mojego syna, ktora
        dostala pierwszej miesiaczki w szkole i wstydzila sie isc do domu, bo nie
        wiedziala co sie stalo - rodzice sa czasem naprawde dziwni.
        • Gość: MK Re: Do matek 9-cio letnich córek. IP: *.zetorz.com.pl 19.03.03, 18:28
          Nie wstydzę się rozmawiać z córką na ten temat, dzięki bogusmile problem w tym,
          że ona sama nie interesuje się co się dzieje z jej ciałem, w końcu jest dopiero
          w II klasie a 9 lat skończyła tydzień temu.
          Z drugiej strony dziś przyjrzałam się jej koleżankom w klasie i jest wiele
          dziewcząt nawet bardziej rozwiniętych ale jednocześnie bardzej też
          bardziej "puszystych" a ona jest wręcz chuda.
          Dla mnie był to lekki szok bo dla mnie jest wciąż małą dziewczynką, jakby nie
          było. Tak czy siak wybiorę się z nią do lekarza.
          Będę wdzieczna za relację innych matek dziewczynek w tym wieku bo też zdaję
          sobie sprawę, że te nieszczęsne "hormonalne" kurczaki mogą mieć wpływ na
          zaburzenia dojrzewania dzieci.
          Mnie to wszystko przeraża, że już nie wiadmomo czym karmić swoje dziecko aby mu
          nie zaszkodzić...
          Pozdrawiam,
    • Gość: Maluda Re: Do matek 9-cio letnich córek. IP: *.narley.dialup.pol.co.uk 19.03.03, 19:04
      Pozdrawiam. Nie jest to wcale nienormalne, nie mam dzieci jeszcze w tym wieku
      więc nie wiem jak to będzie w przyszłości ale muszę powiedzięc Ci, że ja
      zaczęłam też wcześnie, pierwszą miesiączkę dostałam w wieku 10ciu lat a piersi
      zaczęly mi rosnąc w wieku Twojej córki. Pamiętam tylko że na kolonie pojechałam
      do Niemiec gdzie trzeba było się kąpać wszystkie dziewczyny w jednym
      pomieszczeniu prysznicowym i moiżecie sobie wyobrazić moje zażenowanie, moje
      oznaki kobiecości były już znacznie wykształcone gdy inne dziewczyny jeszcze
      nie zaczęły dojrzewać. Do dzisiaj to pamiętam, naprawdę nie trzebe się
      niepokoić szkoda tylko że męki okreoswe dzieczyny będą przeżywać dłużej. Pozdro
    • Gość: Saldo Re: Do matek 9-cio letnich córek. IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.03, 10:06
      Droga MK!
      Moja corka wlasnie przedwczoraj skonczyla 9 lat,a wkroczyla w wiek dojrzewania
      ponad rok temu,a moze i wczesniej! Zmartwilam sie tym fakem ja sama,zmartwila
      sie tez nasza pani doktor i wyslala mnie do endokrynologa. Mysle,ze zawsze
      warto zdecydowac sie na taka wizyte. Lekarz specjalista,po wykonaniu wszyskich
      badan moze stwierdzic czy wszystko jest w porzadku i jakie macie rokowania na
      przyszlosc. U nas niestety tak sie zlozylo,ze moja corka urosla bardzo duzo w
      krotkim czasie,co odbilo sie niekorzystnie na calym organizmie a w przyszlosci
      grozilo ubytkiem kosci i nie osiagnieciem wzrostu idelanego. Sprawa dla laika /
      dla mniesmile / ciut skomplikowana ale po konsultacjach w specjalistycznej
      klinice moje dziecko dostaje co cztery tygodnie zastrzyk hormonalny,a co 3
      miesiace jest kompleksowo badane,wlacznie z morfologia krwi. Teraz tylko
      czekamy az inne dziewczynki ja dogonia,a i ona na podstawie wynikow badan
      zrowna sie tempem rozwoju z rowniesnikami.
      Przyczyn tak szybkiego rozwoju u nas nie znaleziono! Czasami moga to byc
      naprawde zle rzeczy, jak np guz w mozgu czy na nerkach...Dlatego tak wazna i
      potrzebna jest konsultacja z lekarzem specjalista. O kurczakach tez juz nieraz
      slyszalam i mysle,ze jakies zarnko prawdy w tym jest,bo moja Zosia na prawde
      uwielbia to mieso i gdyby jej nie kontrolowac,to zjadalby ilosci ogromne smile))
      Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i zycze zdrowia i harmonijnego rozwoju dla
      Corki! Saldo
      • Gość: MK Re: Do matek 9-cio letnich córek. IP: *.zetorz.com.pl 20.03.03, 10:17
        No to troszkę mnie zmartwiłaś, ale teraz jestem już 100% pewna, że musze
        odwiedzić endokrynologa. Moja córa też jest bardzo wysoka (142) ale jakoś tym
        się nie martwiłam bo jej tatuś też jest b.wysoki.
        Zawsze mi się wydawało, że córki dojrzewają mniej więcej wtedy kiedy ich matki
        i myślałam, że mam jeszcze dużo czasu na te sprawy... a tu proszę.
        Jutro jestem umówiona z lekarzem rodzinnym i poproszę o skierowanie do
        endokrynologa.
        Dziękuję bardzo, Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Saldo Re: Do matek 9-cio letnich córek. IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.03, 10:33
          Nie martw sie na zapas tylko wez sprawe konkretnie w swoje rece i popytaj
          lekarzy.To naprawde nie musi byc nic zlego! W dzisiejszych czasach dzieci
          szybciej nam sie rozwijaja. Trudno je porownywac do nas bo na ich rozwoj maja
          wplyw rozne czynniki,nie tylko cechy dziedziczne i wrodzone! Co do wzrostu
          corki,to dobry lekarz ,na podstawie zdjecia rentgenowskiego kosci reki i danych
          dotyczacych rodzicow juz teraz moze okreslic idealny wzrost Twojej pociechy.
          A jak jest ze sfera emocjonalna??? Radzicie sobie???
          • Gość: MK Re: Do matek 9-cio letnich córek. IP: *.zetorz.com.pl 20.03.03, 11:03
            Dzięki za pocieszeniesmile
            Ze sferą emocjonalną radzimy sobie, właściwie to tak jak już pisałam, córka
            wydaje się nie interesować tym co się z nią dzieje. W rozmowie z nią
            powiedziałam jej tylko aby się nie martwiła tymi włoskami bo tak mają wszystkie
            kobiety, że po po prostu rośnie z niej mała kobietka i przyjęła to normalnie.
            Tylko teraz będę jej musiała wytłumaczyć dlaczego z "tym" idziemy do lekarza i
            nie wiem jaka będzie reakcja.
            Pozdrawiam,
        • Gość: finka Re: Do matek 9-cio letnich córek. IP: *.at.ibm.com 20.03.03, 11:53
          Gość portalu: MK napisał(a):

          > No to troszkę mnie zmartwiłaś, ale teraz jestem już 100% pewna, że musze
          > odwiedzić endokrynologa. Moja córa też jest bardzo wysoka (142) ale jakoś tym
          > się nie martwiłam bo jej tatuś też jest b.wysoki.
          > Zawsze mi się wydawało, że córki dojrzewają mniej więcej wtedy kiedy ich
          matki
          > i myślałam, że mam jeszcze dużo czasu na te sprawy... a tu proszę.
          > Jutro jestem umówiona z lekarzem rodzinnym i poproszę o skierowanie do
          > endokrynologa.
          > Dziękuję bardzo, Pozdrawiam serdecznie


          Nie popadaj w depresję, moja w tym wieku miała już 150, teraz ma 11 lat i 165
          cm wzrostu jak nie lepiej. Rozwijać się zaczęła też już kilka lat temu (choć
          jeszcze nie miesiączkuje), ale z rozmów z innymi mamami wiem, że dziewczynki
          rozwijają się teraz o wiele wcześniej niż np. w moich czasach i jest to
          normalne. Myślę, że najpierw sama powinnaś porozmawiać z lekarzem pediatrą, bo
          córkę może krępować wypytywanie o tak intymne (dla niej) szczególy przez kogoś
          obcego. W tym wieku dzieci są szalenie drażliwe na tym punkcie. Nie wydaje mi
          się, żeby sam fakt początku procesu dojrzewania w tym wieku był jakoś
          szczególnie niepokojący.
Pełna wersja