Bezrobotność

IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 21:13
Od 7 miesięcy jestem matką, żoną... nie ma mnie. Bezrobotność powoli mnie
zabija. Robiąc wszystko dla wszystkich przestałam robić cokolwiek dla siebie.
Pomijam fakt że dziecko i wszystko wokół na tyle mnie absorbuje że nawet nie
mam czasu żeby coś zacząć no i skończyć. A może to jest tylko wymówka? Czas
od - do leci tak szybko. Ksero każdego dnia klepie ten sam wzorek. Może macie
jakąś złotą receptę jak wyjść z zaklętego koła. A może jakiś patent na
zarabianie pieniędzy w tzw. międzyczasie? Po macierzyńskim straciłam szansę
na powrót do pracy - może stąd ten dołek? Powiedzcie kobiety jak sobie
radzicie, bo ja sobie przestaję radzić. Pozdrowionka
    • Gość: Kulka_ Re: Bezrobotność IP: gw:* / 192.168.115.* 21.03.03, 20:49
      Gdy byłam na wychowawczym z pierwszą córką, bardzo się tez tym przejmowałam.
      Cieszyłam się, gdy wróciłam do pracy. teraz mam dwoje dzieci i muszę pracować,
      mam tyle pracy w domu, a do tego jeszcze w pracy, że niczego nie robie dobrze.
      Gdybym mogła poszłabym na wychowawczy.
    • Gość: Mk Re: Bezrobotność IP: *.zetorz.com.pl 23.03.03, 15:10
      Czy problem jest w tym, że nie pracujesz i brak wam pieniędzy czy w tym, że nie
      spełniasz się jako matka i żona?
      Kiedy wychowywałam pierwszą córkę z własnego wyboru siedziałam w domu ale
      starałam się widzieć tylko pozytywne strony, przywiązanie córeczki do mnie i
      to, że jestem z nią w każdym ważnym momencie jej dzieciństwa rekompensowało
      wszystko. Potem poszłam do pracy i troska o dziecko zostawione w przedszkolu,
      stres co robić w razie choroby ( nie mogłam brać zwolnień a z pomocy babci nie
      możemy korzystać)przesłaniały radość z pracowania.
      Nie ma złotego środka, wszystko zależy od twojego osobistego nastawienia, od
      ustawienia sobie priorytetów. Jeśli siedzenie w domu z dzieckiem Cię przytłacza
      to staraj się myśleć tylko o pozytywnych stronach, których na pewno jest
      więcej. Rozumiem, że skoro jesteś matką od 7 miesięcy to pewnie jeszcze nie
      odczuwasz jak bardzo twoja obecność, twoje pozytywne nastawienie liczy się dla
      dziecka. W tym musisz widzieć sens codziennej egzystencji. Pozdrawiam

      • Gość: mła Re: Bezrobotność IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 19:09
        Gość portalu: Mk napisał(a):

        > Czy problem jest w tym, że nie pracujesz i brak wam pieniędzy czy w tym, że
        nie
        >
        > spełniasz się jako matka i żona?
        >
        Dzięki za podstawowe pytanie !!!

        Przeczytałam wasze odpowiedzi i swój post. Nie pozostało mi nic innego jak
        popukać się w czoło! Ja przecież nie mam żadnego problemu!!! Jak mogłam
        zapomnieć o tym że wszystko co robię jest DLA MNIE. Dla swojego szczęścia daję
        szczęście dziecku i dla swojego samopoczucia sprawiam że mój mąż wraca
        szczęśliwy z pracy. Moją radością będą pierwsze kroki dziecka tak jak MOJE uszy
        po raz pierwszy usłyszały "mama" I JA NIE ROBIĘ NIC DLA SIEBIE ??? Praca? Z
        tęsknoty za dzieckiem zryczałabym się pierwszemu klientowi w rękaw...

        Chyba w pewnym monencie wpadłam w tryby samonapędzającej się maszynerii
        destrukcji. Ale teraz koniec z tym. Prrrryyy szalone koła zębate.
        Cieszę się że idzie wielkimi krokami wiosna... zieleń najlepiej koi moją duszę.
        To pierwsza nasza wspólna wiosna... jest tyle do pokazania.

        Dzięki za odzew smile
    • Gość: Mama Re: Bezrobotność IP: 212.160.65.* 24.03.03, 09:14
      Jestem mama dwojki dzieciako, tez siedzialam na wychowawczym
      jedno z moich dzieciakow bylo chore, ale nie zapomnialam o lektorze
      o zrobieniu czegos dla siebie, czyli o ciaglym
      doksztalcaniu. Na urlopie tracisz kontak z praca wiec nalezy wziasc sie do roboty
      i uczyc by nie zostac w tyle,
      Ja tak zrobilam i dzis nie zaluje mimo nie przespanych nocy
      czasami majac wszystkiego dosc, zainwestowalam w siebie i teraz to procentuje.
      Zacznij teraz sie rozgladac za przyszla praca i staraj sie zmienic lub podnies kwalifikacje
      teraz masz na to najlepsza okazkje
      • Gość: mła Re: Bezrobotność IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 20:28
        Dzięki Mama smile

        Tak też teraz robię. Wziełam się za siebie. O wyjściu na kursik mogę tylko
        pomyśleć ale jest przecież internet skarbnica wiedzy. Słoneczko i wasze słowa
        sprawiły że widzę teraz moją sytuację z innej perspektywy. Jak dobrze że to
        koniec wiosennego przesilenia! Nawet fryzurę zmieniłam - cha cha cha !
        Pozdrawiam
        • infinita Re: Bezrobotność 24.03.03, 21:12
          I jeszcze pamietaj, ze nie Ty jedna siedzisz z dzieckiem w domu. Moze sa na
          Twoim osiedlu inne mamy, z ktorymi moglabys sie poumawiac, pojsc razem na
          spacer.
          Jak ja siedzialam z Weronem, to jedna z trudniejszych rzeczy dla mnie byl brak
          osoby doroslej do pogadania.
          Taka namiastka zycia towarzyskiego moze Ci dobrze zrobic.

          Poza tym uwazam, ze nie musi byc tak, ze dla siebie robisz to, ze maz wraca
          zadowolony do domu. Jesli sprawia Ci to radosc, to ok, ale masz prawo zrobic
          cos tylko dla siebie, cos, zebys Ty byla zadowolona.
          Nie jest tak, ze dobra matka i zona to taka osoba, ktorej szczesciem i ambicja
          jest zadbane dziecko i zadowolony maz.
          Dobra matka, to taka, ktora sama jest szczesliwa.
          Przeciez chyba nie stanie sie nic zlego, jak czasem zostawisz meza z dzieckiem
          w domu i pojdziesz sie z kims spotkac.

          Sprobuj myslec troche o sobie (tylko o sobie). To wcale nie bedzie swiadczylo o
          tym, ze jestes egoistka. Przeciwnie - Twoje dziecko na tym zyska.
          Teraz masz wrazenie, ze zycie przecieka Ci przez palce i z tego powodu Twoj
          nastroj nie jest najlepszy.
          Jesli zaczniesz robic cos tylko dla siebie, na pewno poczujesz sie lepiej, bo
          zobaczysz, ze nie zamykasz sie tylko w domu. Bedziesz bardziej radosna,
          zadowolona z zycia, co z pewnoscia odbije sie korzystnie i na Twoim dziecku i
          na mezu.
Pełna wersja