Gość: mła
IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl
19.03.03, 21:13
Od 7 miesięcy jestem matką, żoną... nie ma mnie. Bezrobotność powoli mnie
zabija. Robiąc wszystko dla wszystkich przestałam robić cokolwiek dla siebie.
Pomijam fakt że dziecko i wszystko wokół na tyle mnie absorbuje że nawet nie
mam czasu żeby coś zacząć no i skończyć. A może to jest tylko wymówka? Czas
od - do leci tak szybko. Ksero każdego dnia klepie ten sam wzorek. Może macie
jakąś złotą receptę jak wyjść z zaklętego koła. A może jakiś patent na
zarabianie pieniędzy w tzw. międzyczasie? Po macierzyńskim straciłam szansę
na powrót do pracy - może stąd ten dołek? Powiedzcie kobiety jak sobie
radzicie, bo ja sobie przestaję radzić. Pozdrowionka