kiedy do przedszkola - do sasky7

26.03.03, 15:14
Napisałaś, że masz wieloletnią praktykę wychowawcy przedszkolnego. A ja mam
dylemat: rozpocząć "oswajanie" dziecka z przedszkolem (żłobkiem) od 1 godz.
dziennie i stopniowo zwiększać czas pobytu, czy od razu zostawić je na kilka
godzin (pani dyrektor proponuje mi zacząć od 6). I po czym można poznać, że
dziecko nie dojrzało do przedszkola? Wiadomo, większość dzieci przeżywa
rozstanie z matką i pobyt w nowym miejscu, wiele z nich płacze, ale nie
zawsze oznacza to, że jeszcze "nie nadają się" na przedszkolaków.
Pozdrawiam
Iwona
    • aka10 Re: kiedy do przedszkola - do sasky7 26.03.03, 16:02
      Nigdy w zyciu 6 godzin pierwszego dnia.Zaczynac od godziny i byc caly czas z
      dzieckiem.Cale przyzwyczajanie rozlozyc na dwa tygodnie.Dwa ostatnie dni po 6
      godzin bez mamy.Pozdrawiam.
      • iwona3 Re: kiedy do przedszkola - do sasky7 26.03.03, 16:23
        Problem polega na tym, że w okolicznych placówkach z dzieckiem być nie można -
        Panie Dyrektor odmawiają.
        pzdr
        Iwona
      • aka10 Re: kiedy do przedszkola - do sasky7 26.03.03, 19:50
        Ile lat ma Twoje dziecko?
        Uwazam absolutnie,ze powinnas porozmawiac z dyrektorka wybranej placowki i
        przedstawic,jak sobie to przyzwyczajanie wyobrazasz.To TWOJE dziecko i masz
        prawo zapewnic mu najlepszy start w "spoleczne" zycie.Pozdrawiam.
    • sasky7 Re: kiedy do przedszkola - do sasky7 27.03.03, 14:07
      iwona3 napisała:

      > Napisałaś, że masz wieloletnią praktykę wychowawcy przedszkolnego. A ja mam
      > dylemat: rozpocząć "oswajanie" dziecka z przedszkolem (żłobkiem) od 1 godz.
      > dziennie i stopniowo zwiększać czas pobytu, czy od razu zostawić je na kilka
      > godzin (pani dyrektor proponuje mi zacząć od 6). I po czym można poznać, że
      > dziecko nie dojrzało do przedszkola? Wiadomo, większość dzieci przeżywa
      > rozstanie z matką i pobyt w nowym miejscu, wiele z nich płacze, ale nie
      > zawsze oznacza to, że jeszcze "nie nadają się" na przedszkolaków.
      > Pozdrawiam
      > Iwona

      Witam!
      Wczoraj odpisałam na Twoje pytanie w dość obszerny sposób, ale złośliwość
      przedmiotów martwych( na czele z serwerem) nie pozwoliła mi tego wysłać.
      Klikałam,klikałam ..i nic. Szkoda,że nie zapisałam...
      A dziś - przyznam się - nie chce mi się znowu zgłębiać temat .
      W skrócie: aby oszczędzić urlop na przyjemniejsze sprawy niż przesiadywanie z
      dzieckiem we wrześniu w sali- zadbaj o "oswajanie" już dziś.Wiem,jakie może być
      zdanie dyrekcji lub nauczycielek co do "pałętania się" po sali rodziców,dlatego
      proponuję:
      -na "rekonesans" wybrać się w godzinach popołudniowych- nauczycielka ma wtedy
      więcej "luźnego" czasu który może Ci poświęcić
      - do przedszkola wybrać się po kartę(wniosek o przyjęcie)razem ze swoją
      pociechą -kwiecień w większości przedszkoli jest miesiącem składania wniosków.
      Zajrzeć do sali, zapytać nauczycielkę o te sprawy, które Cię interesują(dziecko
      w tym czasie może się rozejrzeć po sali, pobawić). W czasie rekrutacji nikt nie
      powinien Ci tego odmówić.
      - innego dnia przyjść z dzieckiem " zostawić kartę" i znowu zajść do sali,
      itp., itd.Zapytać n-lkę jak "widzi" Twoje dziecko w przedszkolu
      Jeśli poczujesz się po tych wizytach nieusatysfakcjonowana, a dziecko będzie
      wyraźnie NA NIE - zdanie można jeszcze zmienić, bo złożenie wniosku nie
      obliguje Cię do przyprowadzenia tam dziecka od września.
      Na "oswajanie" dziecka z przedszkolem nie ma złotego środka.Najwięcej zależy od
      poziomu rozwoju społecznego Twego dziecka i oczywiście od przyjaznego
      nastawienia kadry pedagogicznej.
      To na razie tyle- w telegraficznym skrócie.
      Pozdrawiam
      • iwona3 Re: kiedy do przedszkola - do sasky7 28.03.03, 10:09
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Co prawda nie rozwiały moich watpliwości, ale
        dziękuję. Będę eksperymentować...
        Pozdrawiam
        Iwona
Pełna wersja