atra1
30.10.06, 11:25
czyli precz z koedukacją.
Ogóelnie p. Giertych drażni mnie jak mało kto i ten jego pomysł może wydawać się kontrowersyjny, ale chyba coś w tym jest.
Jestem nauczycielem i jak mam grupy mieszane - do ładu nieraz z nimi dojść nie można (w liceum) - gadają, flirtują, popisują się niemożliwie. Grupy "jednopłciowe" - nigdy nie miałąm problemu najmniejszego.
I jakoś nie widzę na razie argumentów przeciw - poza całym cyrkiem związanym z ewentualną zmianą.