kasik567
13.11.06, 13:59
Moje kochane dziecko w domu jest grzecznym chłopcem, czasami jest uparty i
wpada w złość ale jakoś sobie radzimy. W szkole problemy od samego początku.
Nauczycielka jest bezradna.A ja nie wiem jak mogę wpłynąć na niego, żeby
zachowywał się lepiej w szkole. Rozmawiam z nim dużo i na ogół jego
wypowiedzi są bardzo rozsądne. Składa mi obietnice że już będzie sie starał i
nic z tego nie wychodzi. W szkole np odmawia pisania na lekcji zadań czasami
nawet dyktanda lub pracy klasowej, chodzi po klasie, rozmawia podśpiewuje
sobie. Nauczyciel jest niestety kiepskim pedagogiem, niby sie dokształca ale
tylko zbiera papiery a w głowie nic nie zostaje. Współpraca z nią jest bardzo
trudna. Może ktoś cos podpowie albo chociaż doda otuchy bo szczerze mówiac
nie wiem co robić.