Szmery nad sercem - Doki?

09.04.03, 10:45
Byłam wczoraj na szczepieniu i wizycie kontrolnej z siedmiomiesięcznym
Mikołajem .

Pani Doktor stwierdziła szmery nad sercem i słaby przyrost masy ciała (400g
przez sześć tygodni u strasznie ruchliwego siedmiomiesięczniaka to mało?).
Dzidziuś dobrze je, jest wesolutki, wcześniej słuchało go kilku lekarzy i
nikt niczego nie usłyszał...

Pani Doktor dała skierowanie do kardiologa. Jestem bardzo zdenerwowana, boję
się i jest mi smutno. Moja mama zmarła na serce i mam uraz.

I teraz główny punkt programu. Mamy 9 kwietnia. Do publicznego kardiologa na
którego płacę składki mogę się zapisać na 29 maja...

Pieskuba



    • dorrit Re: Szmery nad sercem 09.04.03, 11:31
      Hej, Pieskuba, za wczesnie, zeby sie martwic! Duzo noworodkow i malych dzieci
      ma stwierdzane szmery w sercu - sa to na ogol tzw. szmery niewinne, po jakims
      czasie znikaja same. Moja dwojeczka obecnie 8-miesiecznych synkow je ma;
      poniewaz pediatra stwierdzila je podczas dwoch kolejnych wizyt kontrolnych
      (najpierw slyszala je tylko u jednego z dzieci, na nast. wizycie u obu). Na
      wszelki wypadek dala skierowanie na wizyte kardiologiczna i usg. Tez nie od
      razu zrobilismy, trzeba czekac na miejsce. A jak juz zrobilismy, to
      potwierdzono, ze szmery sa niewinne (maja, zdaje sie, 6-cio stopniowa skale),
      do kontroli za rok. Dzieciaki sa zwawe, zdrowe, wiec sie specjalnie nie
      martwilam...
      Z moich znajomych jedna miala szmery do 7. roku zycia, druga (ktora w dodatku
      jest pediatra) tez je miala, ale nie pamieta jak dlugo. Dziecko kolezanki je
      ma, pediatra nawet nie wspomnial o wizycie u kardiologa, sama ja namowilam.
      Naprawde sa one dosc powszechne. A moja wlasna mama od lat leczy sie na serce.
      Glowa do gory!
      Pozdrawiam serdecznie!
      • Gość: Doki nic dodac, nic ujac IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 09.04.03, 15:23
        Rzeczywiscie jest tak, jak pisze dorrit. Dla swietego
        spokoju mozesz zrobic echokardiogram: to dziecku niczym
        nie grozi, ani nie boli. Ale mozna postawic dolary
        przeciwko orzechom, ze wszystko bedzie w porzadku.

        PZDR
        • pieskuba Re: nic dodac, nic ujac 09.04.03, 15:31
          Dorrit, Doki, dziękuję za słowa otuchy. Jestem z tych, dla których lęk o
          zdrowie dzieci potrafi wywrócić życie do góry nogami.

          Pieskuba
    • domi_nika1 Re: Szmery nad sercem - Doki? 09.04.03, 16:49
      Doskonale rozumiem jak bardzo martwisz się tymi szmerami. U mojej córeczki
      pediatra wysłuchała szmery na bilansie 4 latka. Strasznie się zdenerwowałam,
      mimo że mówiła, że jej zdaniem są to szmery niewinne. Poszliśmy do kardiologa,
      który miał potwierdzić przypuszczenie, że szmery są niewinne. Nie potwierdził.
      Zaczynałam odchodzić od zmysłów kiedy dał nam skierowanie na echo serca. Oczyma
      duszy widziałam już moje dziecko zakwalifikowane prawie do przeszczepu serca.
      Też długo czekaliśmy na badanie a w tym czasie w głowie kłębiły mi się straszne
      wizje. Na badanie szłam przerażona a okazało się, że wszystko jest w njlepszym
      porządku. Szmer, który słyszeli lekarze w słuchawkach przwdopodobnie
      spowodowany był tym, że moje dziecko bardzo się bało podczas badań i z nerwów
      krew krążyła jej szybciej. Ponieważ jest szczuplutkim dzieckiem dawało to efekt
      szmeru. Podobno istnieje u niej śladowa niedomykalność zastawki, ale występuje
      ona również u wielu innych dzieci i dorosłych i absolutnie w niczym nie
      przeszkadza i nie wymaga żadnego leczenia. Nie ma podobno serc całkiem
      idealnych.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia
      • Gość: hot_dog Re: Szmery nad sercem - Doki? IP: *.crowley.pl 09.04.03, 22:30
        Dołączam do grona "pocieszycieli". Moja córka miała powiększone serce w
        wyniku "wysiłku porodowego" i oczywiscie z maluszkiem skierowano mnie do
        kardiologa.Podczas którejś kontroli wysłuchano szmery, ale zostały później
        określone jako "czynnościowe" i nie kazano się nimi martwić. Czasem były
        słyszalne mocniej (zwłaszcza podczas silnych infekcji) czasem nie.Lekarz
        stwierdził,że przejdą, a na pewno po okresie rozwoju.Córka jest bardzo żywa,
        sprawna fizycznie- biega, jeździ na rowerze i konno i faktycznie już po
        szmerach.
    • insomnia1 Re: Szmery nad sercem - Doki? 10.04.03, 13:11
      U mojej małej też pediatra wysłuchała szmery, jak miała jakieś 2 miesiące.
      Poszłyśmy na badanie: echo serca i okazało się, że to nic takiego. Teraz gdy
      jakiś jeszcze lekarz wysłuchuje szmery przyjmuję tę wiadomość ze stoickim
      spokojem (nie to co za pierwszym razem). Wiem tylko, że gdy mała skończy 3
      latka mamy się jeszcze raz pokazać u kardiologa, żeby sprawdzić co tam w
      serduchu słychać. Też słyszałam, że szmery u maluchów są bardzo powszechne. Ale
      sprawdzić oczywiście trzebasmile)
    • pieskuba Zrobiliśmy echo serca 24.04.03, 18:44
      I mamy: "Wiotkość przedniego płatka zastawki dwudzielnej bez niedomykalności.
      Fizjologiczna niedomykalność zastawki trójdzielnej." Pani doktor mówi, że nie
      ma się czym martwić. Ja oczywiście oczekiwałam Serca Idealnego, więc co prawda
      się nie martwię, ale super szczęśliwa to nie jestem...

      Bardzo dziękuję wszystkim pocieszającym, i życzę zdrowia.

      pieskuba
      • Gość: hot_dog Re: Zrobiliśmy echo serca IP: *.crowley.pl 24.04.03, 19:03
        Wszystko zależy jaka to zastawka i jak duza niedomykalność.Podobno to bardzo
        częste i wiele osób to ma nic nie wiedząc. Mój syn dowiedział sie o tym
        przypadkiem. Nie ma i nie miał żadnych dolegliwości.Bardzo sprawny i ruchliwy
        facet. Głowa do góry...
        A czy istnieje SERCE IDEALNE???
      • Gość: Doki Re: Zrobiliśmy echo serca IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.04.03, 19:57
        pieskuba napisała:

        > I mamy: "Wiotkość przedniego płatka zastawki
        dwudzielnej bez niedomykalności.

        No! To przeciez dobrze, nie? Ta "wiotkosc" to pewnie
        unoszenie sie platka w czasie skurczu. Nie ma
        niedomykalnosci, nie ma wypadania- OK!

        > Fizjologiczna niedomykalność zastawki trójdzielnej."

        Fizjologiczna, czyli taka, ktora wszyscy maja. Echo jest
        badaniem tak czulym, ze drobne niedomykalnosci mozna
        znalezc u kazdego, jak dobrze poszukac.

        > ale super szczęśliwa to nie jestem...

        Takie problemy miec, i zadnych innych...
        • pieskuba Re: Zrobiliśmy echo serca 24.04.03, 20:07
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          >
          > No! To przeciez dobrze, nie? Ta "wiotkosc" to pewnie
          > unoszenie sie platka w czasie skurczu. Nie ma
          > niedomykalnosci, nie ma wypadania- OK!

          Ten płatek jest po prostu trochę za długi, ale mam się nie martwić - nie
          powinien zacząć wypadać... Kontrola za dwa lata.

          > > ale super szczęśliwa to nie jestem...
          >
          > Takie problemy miec, i zadnych innych...

          No dobrze, jestem, może nie super, ale szczęśliwa!


          Dzięki Doki, dzięki Hot_dog - jesteście kochani!

          Dogkuba...
Pełna wersja