ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help!

17.01.07, 21:51
Uczę angielskiego 12-letniego chłopca z ADHD. Już samo przeprowadzenie tych
korepetycji graniczy z cudem, ale jakoś sobie radzę. Jednak wciąż pojawia się
ten sam problem: chłopak przy mnie robi wszystkie ćwiczenia (nie podpowiadam
mu, nie pomagam, siedzę cicho), wiem, że ma tę wiedzę, zna zasady itp.,
natomiast w szkole sprawdziany pisze na 2, góra 3. Gdy na lekcji każę mu na
nowo zrobić TE SAME zadania, co na sprawdzianie - robi je dobrze bez wahania.
Co mam zrobic, aby lekcje przynosiły efekty w szkole?

Dodam, że chłopak jest niesystematyczny, chodzę do niego raz w tygodniu na
2godz. (co w tej chwili nie może się zmienić), ale mimo moich telefonów w
tygodniu z przypomnieniem, rzadko siada, aby odrobić zadanie czy nauczyć się
słówek. Jak otwiera książkę z ćwiczeniami, to przeraża go ich ilość (zadane
są do domu np. 2 strony ćwiczeń), więc książkę zamyka i tyle z odrabiania
lekcji. Ze mną odrabia, bo musi, ale ja jestem tylko raz w tygodniu...

Czy ktoś miałby jakąś radę? Jak mu pomóc?
    • agawamala Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 18.01.07, 08:27
      Nic nie poradzisz. Wyjdziesz z siebie, staniesz obok, stracisz zdrowie i nerwy.
      Telefon do rodziców ( jeden) uświadomienie im problemu i........koniec. To ich
      (!) dziecko, to oni(!) muszą pilnować go czy odrobi lekcje. To oni(!) muszą mu
      uświadomić konsekwencje niesolidności i braku systematyczności. Ty ich nie
      wyręczysz i nie wyrzucaj sobie, że chłopak ma złe oceny.
    • wieczna-gosia Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 18.01.07, 09:11
      A co rodzice na to? slowem o nich nie wspomnialas.

      Ja tez mam ucznia z ADHD. No wiec po pierwsze- mamy taka zasade ze raz w
      miesiacu moze zapomniec odrobic pracy domowej- i to jest OK, janie skarze
      ropdzicom, traktuje go jak partnera. Z kazdym nastepnym brakiem- lece do rodzicow.

      Odbijam zadania w ten sposob by na kazdy dzen przerwy w lekcjach bylo COS- na
      osobnych kartkach. I zeby praca domowa na jeden dzien nie przekraczala jednego-
      dwoch cwiczen.
      zadaje rozumienie ze sluchu w domu-zeby nie byly same pisemne cwiczenia
      poza tym to rodzice go pilnuja by codziennie cos z angielskiego zrobil

      moj tez na sprawdzianach w szkole wypada kiepsko, ale wielka klasa, on sie
      skupic nie moze... nikt sie temu nie dziwi. Postepy robi i torodziciom wystarcza
      i po troszeczku te postepy sie przekladaja na oceny- tzn zamiast samych pal
      zaczyna miec 2-3 smile)

      to ze rodzice mu przypominaja o pracy domowej, ze czasami spojrza co zrobil-
      pozwala im zobaczyc ze on faktycznei sie uczy. I szkole traktuja z wiekszym luzem.
      • avatar85 Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 19.01.07, 20:59
        Rodzice poblażają mu, chlopiec jest bardzo rozpieszczony, czasami potrtafi im
        powiedziec: "Kupcie mi płaski ekran do komputera" i po kiku dniach mu kupują.
        Czasami prosze o pisanie krótkich rozpawek o rodzinie i ciagle pojawia
        sie: "Kocham babcie, bo kupuje mi to, co chcę". Probuje go troche w tej kwestii
        zmienic, ale same wiecie:]

        Rodzice wlasciwie są obok, raz byli u psychologa, zalecil ograniczenie
        komputera i tv, ale bsolutnie go nie pilnują. Chlopiec wlasciwie rzadzi w domu.
        Nie wlaczaja sie w kazdym razie w nauke, a ja naprawde chce, zeby on sobie
        lepiej radzil, bo nie jest wcale glupi! Moze ja po prostu mam nie takie
        podejscie, ale nie wiem co zmienic.

        Ostatnio nawet bylem na bonusowej lekcji, bez oplaty, zeby nadrobic z nim
        zaleglosci, mam przygotowany plan na kazda lekcje, zdjecia, kasety, filmy itp.,
        bo naprawde mi zalezy na dzieciakusmile Ale prawdą jest, ze wychodze stamtad
        totalnie wypompowany...
        • wieczna-gosia Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 19.01.07, 22:46
          wiesz w takiej sytuacji to ja bym podziekowala- ale to ja smile))
          nie lubie byc korepetytorem w sytuacji braku wspolpracy rodzicow. Bo jak rodzice
          olewaja- olewa i dziecko.

          Pogadalabym z rodzinami- o wspolpracy, o wsparciu, o kontroli i powiedziala na
          koniec ze w obecnych warunkach czuje sie niekomfortowo, nie moge zapewnic tego,
          za co w koncu mi placa i bede musiala zrezygnowac- chyba ze cos sie zmieni.

          Ale to ja.
          • verdana Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 20.01.07, 19:16
            To nie wyglada na ADHD tylko na rozpuszczonego bachora. Tych dwóch rzeczy nie
            należy mylić.
            • avatar85 Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 20.01.07, 19:51
              Psycholog stwierdził ADHD (rodzice poszli do psychologa na prosbe wychowawcy),
              ale nie przjeli do wiadomosci.
    • kai_30 Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 21.01.07, 21:15
      No cóż, ja bym też zrezygnowała, jeśli rodzice są "niereformowalni". A już
      zdecydowanie należy ich poinformować, jak sprawy wyglądają i oświadczyć, że bez
      ich współudziału nie możesz wziąć odpowiedzialności za poprawę ocen w szkole.

      Uczyłam kiedyś siedmiolatka z ADHD, masakra to była taka, że po dwóch miesiącach
      podziękowałam.
    • bgyujn Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 21.01.07, 22:22
      Czy sprawdzałaś te jego prace klasowe ?
      Czy oceny są sprawiedliwe ?
      Być może ocny są celowo zaniżane, przez zazdrosngo o dobrą sytuację materialną
      nauczyciela, któy w ten sposób próbuje wymusić pewne zachowania od rodziców,
      zachowania dochodowe dla nauczyciela,
      lub nauczyciel odreagowuje włąsną flustarcję na dziecku.
      • avatar85 Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 21.01.07, 22:49
        Widzialem jego sprawdziany, oceny sa sprawiedliwe.
        Nie chce rezygnowac z pracy, bo lubie chlopaka, a przez dwa lata nauki juz
        pewne systemy wypracowalem i mysle, ze z innym nauczycielem musialoby minac
        sporo czasu zanim by sie "dotarli". Chce powalczyc o tego dzieciaka:]
        • verdana Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 22.01.07, 17:58
          Uczyłam w szkole młodzież z ADHD. Jeśli dziecko rzeczywiscie ma ADHD, to szanse
          na dobre oceny w szkole są minimalne. Bo takie dziecko nie jest w stanie
          pracować w dzisiejszym systemie szkolnym, gdzie co godzinę zmienia się salę,
          przedmiot, nauczyciela, jest hałas, duzo uczniów i niestety, niestety -
          nauczyciele, ktorzy nie mają cierpliwosci do dzieciaków, ktore w czaie lekcji
          wlaźą pod stoł, dra papierki, wiercą się i kręcą.
          Musicie powiedzieć sobie, jakie są cele lekcji - czy dziecko ma nauczyć się
          angielskiego, czy osiągnąć dobre oceny w szkole? Bo to nie jest ten sam cel.
          Pierwszy jest, jak najbardziej, do osiągnięcia - drugi być może nie.
          • wieczna-gosia Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 23.01.07, 10:11
            > Pierwszy jest, jak najbardziej, do osiągnięcia - drugi być może nie.

            zgadzam sie, ale zaden z tych celow nie jest do osiagniecia bez pomocy rodzicow.
            Moj ADHDowiec oceny ma rozne, ale stopniowo mu rosna- tzn nie jest co roku
            zagrozony tylko dostateczna dostaje z luzem smile), ale ja mam pelne wsparcie mamy
            i taty, jak ja mowie ze umie, uczy sie , stara sie to mi wierza, koles lekcje
            lubi- czyli wszystko jest OK.
            • bez.wyksztalcenia Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 28.01.07, 23:24
              ucze niemieckiego chlopca z ADHD. Jest obecnie w VI kl., oceny skoczyly mu z 1,
              2 na 3, czasami nawet 4. Bardzo inteligentny, ale nie potrafi sie skupic - w
              efekcie na sprawdzianach w szkole nie mysli o klasowce, tylko np.: chodzi po
              klasie. W tej chwili ma z niektorych przedmiotow indywidualny tok nauczania,
              m.in: z niemieckiego. Mam o tyle latwiej, ze sprawdziany z niemieckiego bazuja
              wiernie na podreczniku: zarowno gramatyka, jak i slownictwo. Chlopiec potrafi b.
              szybko nauczyc sie czegos na pamiec - w tej chwili nie mam innego wyjscia, jak
              kazac mu zapamietywac zwroty, czy nawet cale paragrafy z podrecznika. Wbrew
              pozorom metoda nie jest zla - uczy sie wyrazen, pewnych konstrukcji jezykowych,
              a nie oderwanych slowek, na sprawdzianach to procentuje, bo jak zobaczy znajome
              zdanie, to tlumaczenie wyskakuje mu niejako automatycznie. Poza tym wykorzystuje
              jego zainteresowania, zeby wbic do glowy podrecznikowe wiadomosci.
      • mamosz Re: ADHD a prywatne lekcje angielskiego - help! 26.01.07, 14:40
        bgyujn czy ty chora jestes???? On jest korepetytorem rozpuszczonego bachora a
        nie jego rodzicem,po co ma sprawdzac prace i kontrolowac nauczyciela w szkole
        (zazdrosnego-sic!)Generalnie za bardzo sie przejmujesz placa ci za okreslona
        prace, ty ja wykonujesz i dowidzenia nie ma powodu zeby tak sie angazowac bo
        nie pociagniesz dlugo,zreszta w tym przypadku NIE WARTO
Pełna wersja