obiad ze słoika

IP: 80.48.20.* 09.04.03, 14:46
Jak długo dziecko może przeżyć na słoiczkowym jedzeniu ??? Mój syn ma już dwa
lata i ciągle zjada tylko takie obiadki. Myślicie, że to normalne ?
    • ariana_ Re: obiad ze słoika 09.04.03, 15:11
      I taka ilość wystarcza mu na obiad?????? Moja córka do
      tej pory zjadała słoik 190g a i to jej wystarczało.
      Dzisiaj zjadła i chciała jeszcze. muszę zacząć dawać jej
      słoiczki 250g. Ma 16 m-cy i słoiczki podaję jej w
      awaryjnych sytuacjach. Zwykle je to co my. Wydaje mi
      się ,że powinnaś przyzwyczajać dziecko do jedzenia
      normalnych posiłków, bo co będzie jadł np.jak pójdzie do
      przedszkola?
    • Gość: Izabel Re: obiad ze słoika IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.03, 19:04
      Witam,
      mam ten sam problem. Choc moj synek ma 9 miesiecy, ale jada wszystko ze
      sloikow. Wogole nie chce nawet probowac cos gotowanego. Co robic??? Moze nie
      dawac mu jedzenia ze sloika. Wowczas gdy poczuje glod przelamie sie i zje.


      Izabel
    • Gość: Iza Re: obiad ze słoika IP: *.introl.pl 10.04.03, 10:37
      Miałam podobnie jak Ty. Teraz córa ma 2 lata i 8 miesięcy, śniadania i kolacje
      je już normalnie z nami (serki, kiełbaski, kanapki), choć kiedyś były
      słoiczkowe (owocki, deserki etc.), ale zupka nadal jest jedzona ulubiona z
      Gerbera. Mimo, że gotujemy jej różne zupy takie jak i dla nas to zje kilka
      łyżek i nie chce więcej, próbowałam ją przegłodzić - też nic to nie daje bo
      wtedy po prostu jest bez obiadu. Natomiast swoją ulubioną zupkę (ma kilka
      rodzajów) wchłania całą, w dodatku wzbogaconą mięskiem z indyka lub kurczaka
      (też słoiczek Gerbera). Postawiłam na cierpliwość, cieszę się, że je bez
      problemów, i myślę że z czasem przekona się i do naszych obiadów.
      • dorrit Re: obiad ze słoika 10.04.03, 12:18
        Synek powinien od dawna juz jesc "normalne" jedzenie! Moze sprobuj mieszac
        skladniki, np. troche naturalnych, troche sloikowych, na poczatek.
        Im pozniej, tym trudniej mu sie przestawic; nadzieja jest, ze w przedszkolu
        bedzie chcial jesc to co inne dzieci...
        pzdr
    • Gość: iza2 Re: obiad ze słoika IP: *.k.mcnet.pl 10.04.03, 12:51
      wedle ortodontow powinien tez zaczac gryzc, zeby
      wyksztalcic prawidlowo zuchwe. Rozleniwiona szczeka od
      mlaskania papki sloiczkowej prowadzi do duzych klopotow
      ortodotycznych
    • Gość: nula Re: obiad ze słoika IP: 80.48.20.* 10.04.03, 14:20
      To nie jest tak, że zjada same papki - chętnie jest oprócz tego parówka, jakiś
      kotlecik, kanapeczka.. Jest tylko problem z zupą domową i warzywami, które
      przyswaja właśnie tylko ze słoika (oczywiście jest to duża porcja, bo albo 250,
      albo półtora słoika 190). Dodatkowo jest to jedyna możliwość dla mnie,
      żebyprzemycić jajko, bo jak widzi jajecznicę lub w ogóle jajko w jakiekolwiek
      postaci, to zwiewa aż się za nim kurzy!Przecież nie mogę go pozbawić takiej
      porcji witamin!
      • Gość: Iza Re: co do jajek IP: *.introl.pl 10.04.03, 15:42
        Moje dziecię jest na nie uczulone, czy też było uczulone. Najpierw każda próba
        podania, np. w zupie kończyła się strasznymi wymiotami, po 4-5 godzinach od
        zjedzenia, teraz je, np. w chlebie, naleśnikach, ale jak widzi samo czy to
        ugotowane czy jajecznicę to nadal ma do nich awersję. Lekarka pocieszyła mnie,
        że nie jest niezastąpione. Dzieci niektóre rzeczy lubią wręcz przepadają za
        nimi innych nie (tak jak i dorośli). Moja córa przepada za ogórkami kiszonymi,
        kapustą kiszoną.
    • szymanka Re: obiad ze słoika 10.04.03, 16:28
      Może napisze coś niezbyt popularnego, ale osobiście jestem przeciwna żywieniu
      dzieci słoikowym jedzeniem. Rozumiem raz na jakiś czas np. wyjazd czy sytuacja
      awaryjana, ale na co dzień? Mam wrażenie że obecne mamy idą trochę na łatwiznę,
      nic prostszego otworzyć słoik. Gotowanie dziecku wymaga trochę więcej zachodu,
      choć przecież przez krótki okres, bo po kilku miesiącach dziecko spokojnie może
      dostawać potrawy które jedzą dorośli (bardziej rozdrobnione) wystarczy trochę
      dostosować menu rodziny do potrzeb dziecka. A najbardziej dziwi mnie karmienie
      dzieci owocami ze słoiczka w okresie letnim. Nikt nie wmówi mi że owoce ze
      słoika są zdrowsze niż świeże. Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się że
      zdrowsze dla dziecka jest przygotowywanie mu posiłków na bierząco z dostępnych
      sezonowo produktów. Czy matki które w ten sposób odżywiają swoje dzieci, same
      też jedzą na co dzień potrawy ze słoików? Czy zamiast jabłka z drzewa wolą
      gotowy deser jabłkowy z kubeczka? Zrozumcie, nie chcę potępiać takiego
      żywienia, każdy wychowuje swoje dziecko jak mu sie podoba, ale chciałabym
      zrozumieć powody dla których mamy żywią swoje maluchy w ten sposób. Może wtedy
      zmienię swoje zdanie.
      Pozdrawiam
      • Gość: Iza Re: obiad ze słoika IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.03, 17:58
        Bo moje dziecko nie je wogole nic gotowanego....Lubie gotowac i gotuje
        codziennie. Juz tyle razy mu gotowalam, ale niestety jedzenie ladowalo w
        smietniku. Moj maz mowi, ze jedzonko ze sloikow zle pachnie. Ale co ja moge
        zrobic???

        Zrozpaczona....
      • antonina_74 Re: obiad ze słoika 10.04.03, 22:58
        Czy matki które w ten sposób odżywiają swoje dzieci, same
        > też jedzą na co dzień potrawy ze słoików? Czy zamiast jabłka z drzewa wolą
        > gotowy deser jabłkowy z kubeczka? Zrozumcie, nie chcę potępiać takiego
        > żywienia, każdy wychowuje swoje dziecko jak mu sie podoba, ale chciałabym
        > zrozumieć powody dla których mamy żywią swoje maluchy w ten sposób. Może
        wtedy
        > zmienię swoje zdanie.
        > Pozdrawiam

        Dla mnie powodem bylo, ze owoce w sloiczkach sa dokladnie przebadane i czyste,
        a nie mam pojecia jaka chemia moze znalezc sie w jablku kupionym na bazarze.
        Podobnie ze wszystkim innym, warzywami, miesem itp.
        Moj synek jadal ze sloiczka do 12. m-ca a pozniej bez problemu zaczal jesc to
        co wszyscy.
        Pozdrawiam,
        Antonina
    • vase Re: obiad ze słoika 10.04.03, 20:09
      A probowalas np. swoj obiad wlozyc do sloiczka? Pozniej przy synku otworzyc, a
      nuz bedzie jadl? Byc moze idzie na smak, ale mozliwe, ze po prostu "musi byc ze
      sloiczka". Sprobuj.
      A jak nie, to probuj na sloiczek jedzenia dawac mu pare lyzeczek Twojego obiadu
      i w ten sposob przyzwyczajac go do Twojego gotowania. (Ja tak robilam (z
      powodzeniem) przy przestawianiu mojego synka z papek na "grudkowe".)
    • Gość: mama_szymka Re: obiad ze słoika IP: *.net.autocom.pl 10.04.03, 21:17
      a czy ktoras z was moze zna jakas fajna ksiazke o zywieniu malych dzieci, moj
      synek skonczyl rok, do tej pory karmilam go zgodnie z tabela bobovity: ile i
      czego dokladnie powinien zjesc w ciagu dnia, teraz nie jestem pewna czy podaje
      mu odpowiednia ilosc mleka itd. moze jest jakas warta polecenia literatura na
      ten temat
      pozdrowienia
      mama szymka
    • Gość: Melania Re: obiad ze słoika IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.04.03, 04:51
      I on jeszcze zyje?
    • Gość: Iza Re: obiad ze słoika IP: *.introl.pl 11.04.03, 10:14
      Mnie przekonały dwa argumenty:

      1. Jedzenie w słoiczkach jest badane, pochodzi z upraw ekologicznych, bez
      sztucznych nawozów, ołowiu z pobliskiej drogi, zwierzaki są hodowane także w
      sposób naturalny, bez mączek etc. Rozmawiałam z zaprzyjaźnioną panią z
      warzywniaka, która jest moją sąsiadką i od niej np. dowiedziałam się
      jak "otrzymuje się" czystą marchew, ziemniaki i inne warzywa - płucze się je w
      roztworze ACE... Gdy kupuję warzywa, kupuję takie które są brudne, mniejsze, a
      jabłka im bardziej robaczywe tym lepsze - robal chemii nie tknie (ale gdzie
      takie kupić?).

      2. Drugi powód to ekonomia. Rano biegnę do pracy, po południu odkładam
      wszystko by pobyć z moim dzieckiem i nie chciałam tracić tego czasu w kuchni
      na pichcenie zupki, którą potem moje dziecię wypluje po dwóch łyżeczkach.
      Robiłam bilans ekonomiczy i nie licząc czasu spędzonego w kuchni, wyszło
      niewiele drożej (gaz, woda, mycie, produkty). Gdy nie zje zupki ze słoiczka,
      ja zjem ze smakiem, bez kaca, że tyle czasu zmarnowałam nie będąc wtedy z
      dzieckiem. A owoce w słoiczkach są pyszne. Czasem sama jej podjadałam...
      • Gość: Iza2 Re: obiad ze słoika IP: *.k.mcnet.pl 11.04.03, 10:24
        Pamietam jak z 15 lat temu, dorabiajac latem opieka nad
        dziecmi, karmilam mala dziewczynke sloiczkami Gerbera.
        Jej ulubionym daniem byl mozdzek z warzywami. Kiedy
        wybuchla panika z choroba wscieklych krow, zastanawialam
        sie ile osob gerber zarazil tymi mozdzkami....
        To przeciez takie zdrowe i ekologiczne jedzonko...
        A tak a propos jedzenia "normalnego" dla dzieci. Moze
        poeksperymentuj z przyprawami i sola. A dwulatek, to
        powinien po prostu siedziec z nami przy stole i jesc to
        co my jemy, najlepiej sam. Na pewno poczuje sie dorosly i
        dowartosciowany i szybko zapomni o sloiczkach, bo czy
        Tata je ze sloiczka?
        • Gość: ga Re: obiad ze słoika IP: 217.17.32.* 11.04.03, 11:30
          Z jedzeniem przy stole jak dorośli i to co dorośli to święta racja. U mnie to
          zadziałało. Tylko pomalutku, pomalutku, nic na siłę.

          pozdrawiam, ga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja