jak dlugo karmiłyście?

IP: *.p.lodz.pl 10.04.03, 17:28
No własnie! Jak długo karmiłyście swoje dzieciątka piersią.Ciekawa jestem
jaki bedzie rekord?!
Pozdrawiam
    • Gość: mamapyzy Re: jak dlugo karmiłyście? IP: 195.116.222.* 10.04.03, 17:49
      1,5 roku, jeszcze karmię rano i wieczorem.
      • pieskuba Re: jak dlugo karmiłyście? 10.04.03, 17:57
        2,5 roku...
    • mary_ann Re: jak dlugo karmiłyście? 10.04.03, 19:29
      Pkierwszą córkę 2 lata i 5 mies., drugą ma rok i 9 mies. i jeszcze ssie)))
    • kathy38 Re: jak dlugo karmiłyście? 11.04.03, 08:39
      3 lata, 1 miesiąc i 5 dni smile
    • Gość: ala Re: jak dlugo karmiłyście? IP: 195.116.210.* 11.04.03, 09:22
      2 lata i 8 miesięcy
    • Gość: Iza Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.introl.pl 11.04.03, 09:47
      2 lata i 8 miesięcy. I nadal karmię 3 razy dziennie.
    • ariana_ Re: jak dlugo karmiłyście? 11.04.03, 22:31
      Doprawdy czuję się jak odmieniec. Ja tylko 8,5 m-ca,
      buuuu sad A to dlatego ,że córeczka moja sama straciła
      zainteresowanie piersią i przeniosła je na inne
      ciekawsze sfery życia , np. poznawanie świata.
      • kicia7 Re: jak dlugo karmiłyście? 11.04.03, 23:15
        ariana_ napisała:

        > Doprawdy czuję się jak odmieniec. Ja tylko 8,5 m-ca,
        > buuuu sad A to dlatego ,że córeczka moja sama straciła
        > zainteresowanie piersią i przeniosła je na inne
        > ciekawsze sfery życia , np. poznawanie świata.

        Nie czuj się jak odmieniec. Ja karmiłam wyłącznie piersią przez 1 (słownie:
        jeden) miesiąc. Potem już musiałam dokarmiać, bo córcia wysysała mnie do sucha
        i nadal była głodna. Definitywnie straciłam pokarm jak dziecię miało trzy
        miesiące. Obecnie ma lat siedem i jest dużą, zdrową dziewuchą. Jak widać, nie
        zaszkodziło jej. Dziewczyny, nie wpadajcie w panikę, jeśli wam się nie udało
        długo karmić.!!!
        • Gość: Magda Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 22:54
          Dziewczyny, nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że przeczytałam opinie mam,
          które jeszcze karmią dzieci w wieku mojego synka. Mój synek ma 2 lata i 8
          miesięcy i wciąż ssie "cycusia". Do tej pory myślałam, że jestem stuknięta
          zwłaszcza, że moi bliscy kręcą głowami, gdy mały robi "maślane" oczy podczas
          karmienia, ale teraz naprawdę się cieszę i w pewnym sensie jestem z siebie
          dumna.

          Pozdrawiam.

          P.S. Wszystkie mamy, które nie mogły karmić swoich maluszków - głowa do góry!
          Najważniejsze, że "bąble" są kochane, tulone i czują ciepło ukochanej osoby.
        • Gość: bietka Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.acn.pl 13.04.03, 09:07
          Jak dobrze czasami cos takiego przeczytac, jak mowie niektorym, ze moja
          starsza coreczke karmilam 8 mies. to slysze czesto komentarze: "tak ktotko? i
          co nie choruje? itp.
          A ona takze poprostu stracila zainteresowanie piersia, a rozwija sie wspaniale.
          Pozdrawiam i niech kazdy karmi tyle ile jego dziecie i mamusia maja ochoty.
          • Gość: asia Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.03, 09:36
            Tak, najwazniejsze to nie dac sie nabrac na jakies przepisy i nakazy/zakazy!Ja
            sama karmilam ponad 3 lata mimo iz nasluchalam sie w tym czsie roznych rzeczy
            (czesto b.b.b. nieprzyjemnych). Moja znajoma mieszkajaca w Atenach karmila
            swojego synka jeszcze podczas jazdy autobusem szkolnym...juz slysze typowo
            polskie okrzyki oburzenia, mam racje smile ???
            Jedyny problem, ktory ja widze to jak odzwyczaic dziecko od karmienia ? Bo z
            tego czego sama doswiadczylam i najczesciej slysze, dzieci same rzadko
            rezygnuja co tez jest dosc zrozumiale..Bo nie chodzi tu przeciez o szczegolny
            smak mleka tylko o szczegolna bliskosc.Zwykle rezygnuja z powodu kolejnej ciazy
            mamy lub na nalegania i ,niestety dosc czeste, wysmiewania i perswazje
            srodowiska sad(( "Naturalna" rezygnacja jest rzadka.
            Ale napewno lepiej karmic dluzej niz krocej, choc jak to sie czesto
            slyszy "moje i tak wyroslo..!". Ale roznice sa i to ogromne i to nie tylko w
            dzieciach smile))
            • Gość: Mika Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.03, 15:13
              Ja karmilam srednio dlugo. Pierwsze dziecko 10,5
              miesiaca, drugia 13. Oboje same zrezygnowaly z piersi, i
              nie zauwyzylam wsrod znajomych problemow z odstawieniem.
              No, ale dzieci sa rozne.
              • Gość: elka Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.tkb.net.pl 14.04.03, 13:19
                a ja karmiłam jeden tydzień dlatego, że:
                1) nie wyrabiałam z bólu podczas karmienia
                2) przez tydzień czasu praktycznie nie spałam, bo mój brzdąc jest strasznym
                łakomczuchem i całe 24 h najchętniej przewisiałby na cycu
                3) nie wiem ile w tym prawdy ale wtedy byłam przekonana, że nie moge jeść
                wszystkiego na co mam ochotę bo zaszkodzę dziecku
                4) nie można byłoby wyskoczyć gdziekolwiek na dłużej niż 2 godziny

                dla mnie to droga przez mękę i z kajdanami na rękach

                ps. na butelce moja córka nie ma potrzeby do dziś budzić się w nocy co jest
                zasadniczym plusem
                • Gość: asia Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 18:13
                  Plusem karmienia jest tez to, ze masz ZAWSZE i WSZEDZIE gotowe jedzenie dla
                  dziecka. Nie ma wtedy przeszkod we wszelkich podrozach i wyjsciach. Nie nosisz
                  ze soba tareb, podgrzewaczy, mieszanek itp. Tylko Ty i dziecko ( jak dlugo
                  mozna dziecko nosic doradzam tez niekupowania wozkow - pfuj! smile))
                  • mam-darynka Re: jak dlugo karmiłyście? 14.04.03, 20:18
                    Syna karmilam 4 miesiace, corke niewiele ponad 3, oboje byli noszeni w
                    nosidelkach, wozeni w wozkach i zachecani do samodzielnego przemieszczania sie
                    jak tylko mogli to robic. Mamy ze soba dobre kontakty, dzieci sa normalne i
                    zdrowe, cala rodzina tez. Wydaje mi sie, ze to przedluzanie karmienia w
                    nieskonczonosc to takie troche magiczne zaklinanie przyszlosci - wmawianie
                    sobie, ze to rozwiaze problemy z dzieckiem, gdy bedzie sie buntowac,
                    usamodzielniac, gdy bedzie nastolatkiem itd. A z obserwacji znajomych i rodziny
                    wiem, ze czy sie karmi 3 miesiace, czy 3 lata to np. okres dorastania bywa
                    czesto wielkim wyzwaniem dla rodzicow i nastolatkow niezaleznie od tego
                    magicznego zblizenia z okresu karmienia piersia. A w rodzinie to mam jeszcze
                    pewna stara ciotke, ktora w ogole karmila przed wojna mamka (wiecie kto to
                    taki?). I ta moja ciotka byla zawsze wzorem dobrej corki, swietnie
                    zaprzyjaznionej i rozumiejacej sie ze swoja matka mimo, ze ta matka, gdy Ja
                    urodzila, wolala sie bawic i niemowle wychowywaly mamki, nianki i inne bony.
                    Regul nie ma a zwiazek z dzieckiem buduje sie przez wiele bodzcow, kolekcje
                    wspomnien i wspolnych przezyc - karmienie piersia to tylko minimalny element
                    tej budowy.
                    Nasz tutejszy pan doktor - Doki - zreszta tez sie juz kiedys wypowiedzial na
                    temat rzekomego ZAWSZE zdrowszego mleka matki. Najwazniejszy jest chyba jednak
                    zdrowy rozsadek.
                  • ariana_ Re: jak dlugo karmiłyście? 14.04.03, 22:34
                    Gość portalu: asia napisał(a):

                    doradzam tez niekupowania wozkow - pfuj! smile))

                    A co widzisz złego w wózkach, że tak plujesz z
                    obrzydzeniem? Bardzo mnie to ciekawi. Pierwszy raz
                    spotykam przeciwniczkę wózków.
                    • Gość: bzzk Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 08:53
                      pewno dlatego ze to nie naturalne smile, lepiej w chustę owinąć i żeby spało na
                      sianie w kąciesmile)))), a cyca do 18!
                  • Gość: elka Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.tkb.net.pl 14.04.03, 22:41
                    Zgoda, mleko matki ma się ze sobą zawsze i wszędzie ale mnie to nie przekonuje
                    akurat w moim wypadku. Jak już wspomniałam - należałoby odżywiać się tak by nie
                    zaszkodzic dziecku, a to oznacza rezygnację z kawy, alkoholu (co prawda nie
                    jestem jego zwolenniczką, ale raz na jakiś tam czas, jak każdy przeciętny
                    człowiek mam ochotę na np. lampkę wina). Jakiekolwiek wyjście z domu - tylko
                    twardo z zegarkiem w ręku żeby w czas wrócić na karmienie (ściągnąć mleko i
                    zostawić w domu to też dyskusyjna kwestia, bo wiadomo, że nie zawsze można
                    ściągnąć tyle ile trzeba dziecku).
                    Dla mnie te kwestie na szczęście nie istnieją. Organizuję opiekę nad dzieckiem
                    i wychodzimy sobie z mężem bez takich ww dylematów.

                    ps. zgadzam się też z tym (tu akurat w pełni)że długość karmienia nie ma wpływu
                    na stosunek bliskości z dzieckiem. Mam akurat tego żywy przykład w rodzinie
                    męża.
                    • Gość: aga co lepsze pierś czy butelka IP: 217.17.32.* 15.04.03, 09:46

                      Co lepsze pierś czy butelka?
                      Dzięki butelce, na którą moja starsza córeczka przeszła mając 4 miesiące,
                      mogłam lepiej wyspać się w nocy. Choć nie był to powód do odstawienia od
                      piersi. Anka poprostu była niejadkiem i wydawało mi się że butelką wcisnę jej
                      więcej, a przynajmniej będę wiedział ile zjadła. Przez miesiąc ściągałam własny
                      pokarm i dawałam butelką.
                      Nasłuchałam się wtedy od lekarzy, jaką ja krzywdę zrobiłam dziecku. Drugą
                      córkę, która ma 10 miesięcy karmię piersią i wcale nie dlatego że mialam dość
                      słuchania znów lekarzy co ja wyprawiam.

                      Naturalne karmienie ma swój minus jeśli chodzi o dietę i czas spędzany bez
                      dziecka, ale raczej tylko przez pierwsze miesiące, kiedy dziecko jest tylko na
                      piersi. Kiedy wprowadzi się dodatkowe jedzonka - zupki, kaszki soczki to nie
                      trzeba lecieć na gwizdek do dziecka.

                      Z autopsji wiem, że karmienie piersią jest istotne ze względów odpornościowych.
                      Już kolejny raz przeżywam domowy szpital, chorują wszyscy, mój mąż, ja ,moja
                      mama, starsza córeczka a mały "wampirek" nie. To największa i moim zdaniem
                      jedyna zaleta karmienia naturalnego.
                      • Gość: Luka Re: co lepsze pierś czy butelka IP: *.clinternal / 10.8.0.* 16.04.03, 15:10
                        Ja dopiero będę karmić - za parę miesięcy, ale wydaje mi się dość dziwne
                        karmienie piersią 3-letniego dzieciaka!!!
                        Ja zamierzam karmić gdzieś do 8-9 miesiąca i myślę, że to w zupełności
                        wystarczy. Znam świetnie rozwinięte dzieci, które nie były w ogóle, lub były w
                        miarę krótko karmione piersią.
                        • Gość: asia Re: co lepsze pierś czy butelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 15:24
                          Co mam przeciw wozkom? Bardzo mi zawsze przeszkadzal bo z malego dziecka robil
                          wielki pojazd, ktorym musiala manewrowac, przenosic czy wnosic do tramwaju na
                          schody. Jezeli nosisz dziecko w specjalnej chuscie lub nosidelku to masz rece
                          wolne - to jest dla mnie duzym plusem!
                          Nie uwazam wcale, ze dzieci TRZEBA karmic 3 lata!!! Kazdy musi zdecydowac o ty
                          sam! Nie kazdej mami i nie kazdemu dziecku to odpowiada.Czasem tak wychodzi. Ja
                          zawsze duzo podrozowalam i to bylo dla mnie b. wygodne z tego wzgledu. Kiedy
                          moje dziecko mialo 7 msc. bylam z nim w Turcji gdzie na miejscu sie okazalo, ze
                          cos takiego dziwnego jak jedzenie dla niemowlat jest nieosiagalne! Wiecie jak
                          wtedy sie cieszylam, ze przeciez wciaz karmie!
                        • Gość: Iza Re: co lepsze pierś czy butelka IP: *.introl.pl 16.04.03, 16:09
                          Decyzja o tym jak długo chce się karmić piersią należy wyłącznie do mamy i
                          moim zdaniem dużym nietaktem jest wytykać matkom, że za krótko lub za długo
                          karmią piersią. Każda z nas podejmuje taką a nie inną decyzję i nie nam się
                          nawzajem krytykować. Ideałem byłoby się wspierać. Jeśli będziesz miała
                          problemy z karmieniem chętnie Ci pomogę i podzielę się swoim doświadczeniem,
                          jeśli zechcesz karmić sztucznie na pewno inna mama wesprze Cię i w tym. Ważne
                          by dziecko kochać, niezależnie od źródła pokarmu. Trzymaj się, wszystko przed
                          Tobą.

                          Nawiasem mówiąc ja też świetnie się rozwijałam mimo, że nigdy nie byłam
                          karmiona piersią. Z moją mamą mam natomiast fatalny kontakt, być może wcale
                          nie jest to spowodowane "butlą" (pewnie nie jest), ale ogólnie modą na zimny
                          chów w latach 70-tych.
                          • antonina_74 Re: co lepsze pierś czy butelka 16.04.03, 21:58

                            > Nawiasem mówiąc ja też świetnie się rozwijałam mimo, że nigdy nie byłam
                            > karmiona piersią. Z moją mamą mam natomiast fatalny kontakt, być może wcale
                            > nie jest to spowodowane "butlą" (pewnie nie jest), ale ogólnie modą na zimny
                            > chów w latach 70-tych.

                            No wlasnie, moze ta nasza tendencja do dlugiego karmienia (nasza-pokoleniowa)
                            to sposob na odreagowanie tych wszystkich potwornych pomyslow z naszego
                            dziecinstwa (nie nos dziecka, bo rozpuscisz. Musi sie wyplakac. Karmic butla co
                            4 godziny, jak placze to dac smoczek. Nie wstawaj w nocy, jak placze to niech
                            sie wyplacze i sam zasnie - to tylko niektore przyklady madrosci mojej Mamy i
                            Tesciowej).
                            Ja karmilam syna rowno 10 miesiecy, kiedy zauwazylam ze on prawie wcale juz nie
                            je tylko ciamka a dojesc musial i tak z butli, to bezbolesnie w ciagu tygodnia
                            go odstawilam. Moim zdaniem to ani za dlugo ani za krotko smile

                            Antonina
                            • mam-darynka Re: co lepsze pierś czy butelka 17.04.03, 03:51
                              antonina_74 napisała:

                              >
                              > > Nawiasem mówiąc ja też świetnie się rozwijałam mimo, że nigdy nie byłam
                              > > karmiona piersią. Z moją mamą mam natomiast fatalny kontakt, być może wcal
                              > e
                              > > nie jest to spowodowane "butlą" (pewnie nie jest), ale ogólnie modą na zim
                              > ny
                              > > chów w latach 70-tych.
                              >
                              > No wlasnie, moze ta nasza tendencja do dlugiego karmienia (nasza-
                              pokoleniowa)
                              > to sposob na odreagowanie tych wszystkich potwornych pomyslow z naszego
                              > dziecinstwa (nie nos dziecka, bo rozpuscisz. Musi sie wyplakac. Karmic butla
                              co
                              >
                              > 4 godziny, jak placze to dac smoczek. Nie wstawaj w nocy, jak placze to
                              niech
                              > sie wyplacze i sam zasnie - to tylko niektore przyklady madrosci mojej Mamy
                              i
                              > Tesciowej).
                              > Ja karmilam syna rowno 10 miesiecy, kiedy zauwazylam ze on prawie wcale juz
                              nie
                              >
                              > je tylko ciamka a dojesc musial i tak z butli, to bezbolesnie w ciagu
                              tygodnia
                              >
                              > go odstawilam. Moim zdaniem to ani za dlugo ani za krotko smile
                              >
                              > Antonina

                              Antonina, czy to znaczy, ze kazde kolejne pokolenie bedzie a priori odrzucac
                              to, co z zauwazalna pogarda okreslasz jako "madrosci" pokolenia poprzedniego?
                              Jesli tak, to Twoje wnuki beda chowane podobnie jak Ty, czyz nie? Bo Twoje
                              dzieci zachowaja sie jak Ty - odrzuca kompletnie Twoje "madrosci" i zrobia
                              dokladnie na odwrot :o) Jaki z tego wniosek? A no pewnie taki, ze mozna i tak,
                              i tak a zycie idzie sobie dalej i nie zadnej idealnej metody wychowawczej.
                              Zgoda?
                              • antonina_74 Re: co lepsze pierś czy butelka 22.04.03, 13:09

                                > Antonina, czy to znaczy, ze kazde kolejne pokolenie bedzie a priori odrzucac
                                > to, co z zauwazalna pogarda okreslasz jako "madrosci" pokolenia poprzedniego?

                                Hmm... nie wiem. Ale jednak trzeba przyznac ze w latach 60-70 nasze Mamy
                                zachlysnely sie "nowoczesnoscia" czyli mlekiem w butli i zimnym wychowem
                                dzieci. Dlatego my jako pokolenie jestesmy generalnie dziecmi wychowanymi na
                                butli i w zlobkach. Jeszcze pamietam jak znajome moich rodzicow okreslaly
                                karmienie piersia jako niehigieniczne, wiejskie i zacofane. One nawet nie
                                probowaly...
                                Wydaje mi sie ze nasze pokolenie prezentuje zdrowa tendencje powrotu do natury
                                i odejscia od sztucznych nowinek (chociaz niektore sa uzyteczne, np. odzywki w
                                sloiczkach czy monitor oddechu) w strone tzw. po angielsku attachment parenting
                                (macierzynstwo - przywiazanie, lepiej nie umiem przetlumaczyc).

                                > Jesli tak, to Twoje wnuki beda chowane podobnie jak Ty, czyz nie? Bo Twoje
                                > dzieci zachowaja sie jak Ty - odrzuca kompletnie Twoje "madrosci" i zrobia
                                > dokladnie na odwrot :o)

                                Oj, mam nadzieje ze nie - co innego "madrosci" ktore ida kompletnie wbrew
                                naturze macierzynstwa i potrzeb dziecka a co innego madrosci ktore z potrzeb
                                niemowlaka wyplywaja - ale jesli masz racje, zgodnie z zasada buntu pokolen,
                                moje wnuki pewnie beda nianczone przez robociki i karmione z podajnika smile))

                                A.

                                Jaki z tego wniosek? A no pewnie taki, ze mozna i tak,
                                > i tak a zycie idzie sobie dalej i nie zadnej idealnej metody wychowawczej.
                                > Zgoda?
                                • Gość: Iza Re: co lepsze pierś czy butelka IP: *.introl.pl 23.04.03, 10:00
                                  Dodam tylko do Twojej wypowiedzi, że o dziwo i teściowa, która mojego męża
                                  karmiła sztucznie (także był w żłobku), i moja mama, która stosowała typowy
                                  zimny chów, gdy pojawiła się wnuczka, nad karmieniem naturalnym przeszły do
                                  porządku dziennego. Gdy pracuję córa jest u teściowej, która przez długi czas
                                  podawała moje ściągnięte mleko. Gdy miałam chandrę, że mam za mało pokarmu,
                                  pocieszała mnie, że na pewno tak nie jest i że każda matka jest w stanie
                                  wykarmić swoje dziecko (to są słowa teściowej)! A zresztą mam tylko spojrzeć
                                  na córeczkę z jaką chęcią ssie, więc na pewno nie pustego cycusia. Od razu
                                  chciało się żyć.
    • Gość: Ja Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.devs.ac-net.pl 26.04.03, 01:52
      ja karmilam 3 lata i 11 miesiecy! Na kontrolnych wizytach w przychodni
      pediatra pukala sie czolo znaczaco i mowila, ze zachowuje sie jak ciemna baba
      ze wsi. Ciemna baba ze wsi- owszem- ale z niej. Przeciez nie pobudzalam
      sztucznie laktacji i dziecka tez nikt do piersi nie zmuszal.
    • amy53 Re: jak dlugo karmiłyście? 26.04.03, 10:31
      Moze jestescie ciekawe jak to wyglada we Francji? Aktualnie karmienie piersia
      przezywa prawdziwy renesans, "az" 50% kobiet karmi piersia niemowle (ale po 2
      miesiacach juz tylko 10%...), srednia jest 4-6 tygodni.
      Osobiscie karmilam synka przez 9 m-cy a coreczke 10, i nasluchalam sie w tym
      czasie wielu komentarzy, i okrzykow typu "ty jeszcze karmisz???!!!", z wyrazna
      zazdroscia i dezaprobata. Mam ich w nosie i chetnie karmilabym jeszcze,
      szczegolnie coreczke bo jestem na urlopie wychowawczym, ale dzieci same
      przestaly.
      • Gość: wera Re: jak dlugo karmiłyście? IP: 172.10.11.* 30.04.03, 16:30
        karmiłam swoją córkę 1 rok i 10 miesięcy, odstawiałam od piersi na moje
        zyczenie a nie jej, miłam juz trochę doś nieprzespanych nocy, a wróciłam do
        pracy jak mała miła równo 5 miesięcy.
        woem z własnego doświadczenia że jak się chce to można karmic pracując, w tym
        wieku wchodzą do diety zupki, soczki.
        Corka była alergikiem pokarmowym, teraz jest alergikiem uśpionym (bardzo
        wysokie IGE) ale od kilu lat nie ma żadnych ubocznych skutków.

        jak była mała stosowałam diete eliminacyjna i u niej i u siebie.

        po pracy biegłam do domu i nie było mowy o tym , zeby wstapic do sklepu
        obejrzec jakieś ciuchy, no ale dla mnie to było normalne i nie trkatowałam tego
        jak wielkiego poświęcenia.

        Z tym ze każda matka i dziecko sa inne i nie ma jednakowych schematów zachowań.
        wszystkie matki sa dobre i te które karmia i te ktore nie, moim zdaniem dla
        dziecka najważniejszy jest spokój i dobre samopoczucie matki.

        pozdr wera
    • sicilia Re: jak dlugo karmiłyście? 01.05.03, 18:21
      Ja jeszcze karmię, a dziecko ma 10 miesięcy i nie zanosi się na koniec. Jakoś
      tak od pewnego czasu - po wypróbowaniu innego jedzenia przez córcię - powróciła
      jej miłość do cycusia i to podwójnie silna.

      Dla mnie karmienie piersią jest nie tylko tym czego moje dziecko potrzebuje,
      ale również tym co mnie sprawia ogromną radość. I muszę przyznać, że czuję tak
      dopiero od kilku miesięcy. Na początku było tylko OK i nie rozumiałam co też te
      moje koleżanki widzą w karmieniu piersią. Teraz też nie potępiam innych decyzji
      niż moja własna, ale wiem, że gdybym karmiła krócej to wiele bym straciła. Ja
      od początku bardzo "rozpieszczałam" swoje dziecko - czyli ciągle nosiłam,
      przytulałam itp. Ale mnie karmienie piersią daje nieporównywalnie więcej
      poczucia bliskości i miłości.

      Pozdrawiam gorąco wszystkie mamy, bez względu na to czy karmiły swoje maleństwa
      piersią czy butelką !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja