Gość: ada IP: *.p.lodz.pl 10.04.03, 17:28 No własnie! Jak długo karmiłyście swoje dzieciątka piersią.Ciekawa jestem jaki bedzie rekord?! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mamapyzy Re: jak dlugo karmiłyście? IP: 195.116.222.* 10.04.03, 17:49 1,5 roku, jeszcze karmię rano i wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: jak dlugo karmiłyście? 10.04.03, 19:29 Pkierwszą córkę 2 lata i 5 mies., drugą ma rok i 9 mies. i jeszcze ssie))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: jak dlugo karmiłyście? IP: 195.116.210.* 11.04.03, 09:22 2 lata i 8 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.introl.pl 11.04.03, 09:47 2 lata i 8 miesięcy. I nadal karmię 3 razy dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana_ Re: jak dlugo karmiłyście? 11.04.03, 22:31 Doprawdy czuję się jak odmieniec. Ja tylko 8,5 m-ca, buuuu A to dlatego ,że córeczka moja sama straciła zainteresowanie piersią i przeniosła je na inne ciekawsze sfery życia , np. poznawanie świata. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia7 Re: jak dlugo karmiłyście? 11.04.03, 23:15 ariana_ napisała: > Doprawdy czuję się jak odmieniec. Ja tylko 8,5 m-ca, > buuuu A to dlatego ,że córeczka moja sama straciła > zainteresowanie piersią i przeniosła je na inne > ciekawsze sfery życia , np. poznawanie świata. Nie czuj się jak odmieniec. Ja karmiłam wyłącznie piersią przez 1 (słownie: jeden) miesiąc. Potem już musiałam dokarmiać, bo córcia wysysała mnie do sucha i nadal była głodna. Definitywnie straciłam pokarm jak dziecię miało trzy miesiące. Obecnie ma lat siedem i jest dużą, zdrową dziewuchą. Jak widać, nie zaszkodziło jej. Dziewczyny, nie wpadajcie w panikę, jeśli wam się nie udało długo karmić.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 22:54 Dziewczyny, nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że przeczytałam opinie mam, które jeszcze karmią dzieci w wieku mojego synka. Mój synek ma 2 lata i 8 miesięcy i wciąż ssie "cycusia". Do tej pory myślałam, że jestem stuknięta zwłaszcza, że moi bliscy kręcą głowami, gdy mały robi "maślane" oczy podczas karmienia, ale teraz naprawdę się cieszę i w pewnym sensie jestem z siebie dumna. Pozdrawiam. P.S. Wszystkie mamy, które nie mogły karmić swoich maluszków - głowa do góry! Najważniejsze, że "bąble" są kochane, tulone i czują ciepło ukochanej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bietka Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.acn.pl 13.04.03, 09:07 Jak dobrze czasami cos takiego przeczytac, jak mowie niektorym, ze moja starsza coreczke karmilam 8 mies. to slysze czesto komentarze: "tak ktotko? i co nie choruje? itp. A ona takze poprostu stracila zainteresowanie piersia, a rozwija sie wspaniale. Pozdrawiam i niech kazdy karmi tyle ile jego dziecie i mamusia maja ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.03, 09:36 Tak, najwazniejsze to nie dac sie nabrac na jakies przepisy i nakazy/zakazy!Ja sama karmilam ponad 3 lata mimo iz nasluchalam sie w tym czsie roznych rzeczy (czesto b.b.b. nieprzyjemnych). Moja znajoma mieszkajaca w Atenach karmila swojego synka jeszcze podczas jazdy autobusem szkolnym...juz slysze typowo polskie okrzyki oburzenia, mam racje ??? Jedyny problem, ktory ja widze to jak odzwyczaic dziecko od karmienia ? Bo z tego czego sama doswiadczylam i najczesciej slysze, dzieci same rzadko rezygnuja co tez jest dosc zrozumiale..Bo nie chodzi tu przeciez o szczegolny smak mleka tylko o szczegolna bliskosc.Zwykle rezygnuja z powodu kolejnej ciazy mamy lub na nalegania i ,niestety dosc czeste, wysmiewania i perswazje srodowiska (( "Naturalna" rezygnacja jest rzadka. Ale napewno lepiej karmic dluzej niz krocej, choc jak to sie czesto slyszy "moje i tak wyroslo..!". Ale roznice sa i to ogromne i to nie tylko w dzieciach )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mika Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.03, 15:13 Ja karmilam srednio dlugo. Pierwsze dziecko 10,5 miesiaca, drugia 13. Oboje same zrezygnowaly z piersi, i nie zauwyzylam wsrod znajomych problemow z odstawieniem. No, ale dzieci sa rozne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.tkb.net.pl 14.04.03, 13:19 a ja karmiłam jeden tydzień dlatego, że: 1) nie wyrabiałam z bólu podczas karmienia 2) przez tydzień czasu praktycznie nie spałam, bo mój brzdąc jest strasznym łakomczuchem i całe 24 h najchętniej przewisiałby na cycu 3) nie wiem ile w tym prawdy ale wtedy byłam przekonana, że nie moge jeść wszystkiego na co mam ochotę bo zaszkodzę dziecku 4) nie można byłoby wyskoczyć gdziekolwiek na dłużej niż 2 godziny dla mnie to droga przez mękę i z kajdanami na rękach ps. na butelce moja córka nie ma potrzeby do dziś budzić się w nocy co jest zasadniczym plusem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 18:13 Plusem karmienia jest tez to, ze masz ZAWSZE i WSZEDZIE gotowe jedzenie dla dziecka. Nie ma wtedy przeszkod we wszelkich podrozach i wyjsciach. Nie nosisz ze soba tareb, podgrzewaczy, mieszanek itp. Tylko Ty i dziecko ( jak dlugo mozna dziecko nosic doradzam tez niekupowania wozkow - pfuj! )) Odpowiedz Link Zgłoś
mam-darynka Re: jak dlugo karmiłyście? 14.04.03, 20:18 Syna karmilam 4 miesiace, corke niewiele ponad 3, oboje byli noszeni w nosidelkach, wozeni w wozkach i zachecani do samodzielnego przemieszczania sie jak tylko mogli to robic. Mamy ze soba dobre kontakty, dzieci sa normalne i zdrowe, cala rodzina tez. Wydaje mi sie, ze to przedluzanie karmienia w nieskonczonosc to takie troche magiczne zaklinanie przyszlosci - wmawianie sobie, ze to rozwiaze problemy z dzieckiem, gdy bedzie sie buntowac, usamodzielniac, gdy bedzie nastolatkiem itd. A z obserwacji znajomych i rodziny wiem, ze czy sie karmi 3 miesiace, czy 3 lata to np. okres dorastania bywa czesto wielkim wyzwaniem dla rodzicow i nastolatkow niezaleznie od tego magicznego zblizenia z okresu karmienia piersia. A w rodzinie to mam jeszcze pewna stara ciotke, ktora w ogole karmila przed wojna mamka (wiecie kto to taki?). I ta moja ciotka byla zawsze wzorem dobrej corki, swietnie zaprzyjaznionej i rozumiejacej sie ze swoja matka mimo, ze ta matka, gdy Ja urodzila, wolala sie bawic i niemowle wychowywaly mamki, nianki i inne bony. Regul nie ma a zwiazek z dzieckiem buduje sie przez wiele bodzcow, kolekcje wspomnien i wspolnych przezyc - karmienie piersia to tylko minimalny element tej budowy. Nasz tutejszy pan doktor - Doki - zreszta tez sie juz kiedys wypowiedzial na temat rzekomego ZAWSZE zdrowszego mleka matki. Najwazniejszy jest chyba jednak zdrowy rozsadek. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana_ Re: jak dlugo karmiłyście? 14.04.03, 22:34 Gość portalu: asia napisał(a): doradzam tez niekupowania wozkow - pfuj! )) A co widzisz złego w wózkach, że tak plujesz z obrzydzeniem? Bardzo mnie to ciekawi. Pierwszy raz spotykam przeciwniczkę wózków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzzk Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 08:53 pewno dlatego ze to nie naturalne , lepiej w chustę owinąć i żeby spało na sianie w kącie)))), a cyca do 18! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.tkb.net.pl 14.04.03, 22:41 Zgoda, mleko matki ma się ze sobą zawsze i wszędzie ale mnie to nie przekonuje akurat w moim wypadku. Jak już wspomniałam - należałoby odżywiać się tak by nie zaszkodzic dziecku, a to oznacza rezygnację z kawy, alkoholu (co prawda nie jestem jego zwolenniczką, ale raz na jakiś tam czas, jak każdy przeciętny człowiek mam ochotę na np. lampkę wina). Jakiekolwiek wyjście z domu - tylko twardo z zegarkiem w ręku żeby w czas wrócić na karmienie (ściągnąć mleko i zostawić w domu to też dyskusyjna kwestia, bo wiadomo, że nie zawsze można ściągnąć tyle ile trzeba dziecku). Dla mnie te kwestie na szczęście nie istnieją. Organizuję opiekę nad dzieckiem i wychodzimy sobie z mężem bez takich ww dylematów. ps. zgadzam się też z tym (tu akurat w pełni)że długość karmienia nie ma wpływu na stosunek bliskości z dzieckiem. Mam akurat tego żywy przykład w rodzinie męża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga co lepsze pierś czy butelka IP: 217.17.32.* 15.04.03, 09:46 Co lepsze pierś czy butelka? Dzięki butelce, na którą moja starsza córeczka przeszła mając 4 miesiące, mogłam lepiej wyspać się w nocy. Choć nie był to powód do odstawienia od piersi. Anka poprostu była niejadkiem i wydawało mi się że butelką wcisnę jej więcej, a przynajmniej będę wiedział ile zjadła. Przez miesiąc ściągałam własny pokarm i dawałam butelką. Nasłuchałam się wtedy od lekarzy, jaką ja krzywdę zrobiłam dziecku. Drugą córkę, która ma 10 miesięcy karmię piersią i wcale nie dlatego że mialam dość słuchania znów lekarzy co ja wyprawiam. Naturalne karmienie ma swój minus jeśli chodzi o dietę i czas spędzany bez dziecka, ale raczej tylko przez pierwsze miesiące, kiedy dziecko jest tylko na piersi. Kiedy wprowadzi się dodatkowe jedzonka - zupki, kaszki soczki to nie trzeba lecieć na gwizdek do dziecka. Z autopsji wiem, że karmienie piersią jest istotne ze względów odpornościowych. Już kolejny raz przeżywam domowy szpital, chorują wszyscy, mój mąż, ja ,moja mama, starsza córeczka a mały "wampirek" nie. To największa i moim zdaniem jedyna zaleta karmienia naturalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luka Re: co lepsze pierś czy butelka IP: *.clinternal / 10.8.0.* 16.04.03, 15:10 Ja dopiero będę karmić - za parę miesięcy, ale wydaje mi się dość dziwne karmienie piersią 3-letniego dzieciaka!!! Ja zamierzam karmić gdzieś do 8-9 miesiąca i myślę, że to w zupełności wystarczy. Znam świetnie rozwinięte dzieci, które nie były w ogóle, lub były w miarę krótko karmione piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: co lepsze pierś czy butelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 15:24 Co mam przeciw wozkom? Bardzo mi zawsze przeszkadzal bo z malego dziecka robil wielki pojazd, ktorym musiala manewrowac, przenosic czy wnosic do tramwaju na schody. Jezeli nosisz dziecko w specjalnej chuscie lub nosidelku to masz rece wolne - to jest dla mnie duzym plusem! Nie uwazam wcale, ze dzieci TRZEBA karmic 3 lata!!! Kazdy musi zdecydowac o ty sam! Nie kazdej mami i nie kazdemu dziecku to odpowiada.Czasem tak wychodzi. Ja zawsze duzo podrozowalam i to bylo dla mnie b. wygodne z tego wzgledu. Kiedy moje dziecko mialo 7 msc. bylam z nim w Turcji gdzie na miejscu sie okazalo, ze cos takiego dziwnego jak jedzenie dla niemowlat jest nieosiagalne! Wiecie jak wtedy sie cieszylam, ze przeciez wciaz karmie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: co lepsze pierś czy butelka IP: *.introl.pl 16.04.03, 16:09 Decyzja o tym jak długo chce się karmić piersią należy wyłącznie do mamy i moim zdaniem dużym nietaktem jest wytykać matkom, że za krótko lub za długo karmią piersią. Każda z nas podejmuje taką a nie inną decyzję i nie nam się nawzajem krytykować. Ideałem byłoby się wspierać. Jeśli będziesz miała problemy z karmieniem chętnie Ci pomogę i podzielę się swoim doświadczeniem, jeśli zechcesz karmić sztucznie na pewno inna mama wesprze Cię i w tym. Ważne by dziecko kochać, niezależnie od źródła pokarmu. Trzymaj się, wszystko przed Tobą. Nawiasem mówiąc ja też świetnie się rozwijałam mimo, że nigdy nie byłam karmiona piersią. Z moją mamą mam natomiast fatalny kontakt, być może wcale nie jest to spowodowane "butlą" (pewnie nie jest), ale ogólnie modą na zimny chów w latach 70-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
antonina_74 Re: co lepsze pierś czy butelka 16.04.03, 21:58 > Nawiasem mówiąc ja też świetnie się rozwijałam mimo, że nigdy nie byłam > karmiona piersią. Z moją mamą mam natomiast fatalny kontakt, być może wcale > nie jest to spowodowane "butlą" (pewnie nie jest), ale ogólnie modą na zimny > chów w latach 70-tych. No wlasnie, moze ta nasza tendencja do dlugiego karmienia (nasza-pokoleniowa) to sposob na odreagowanie tych wszystkich potwornych pomyslow z naszego dziecinstwa (nie nos dziecka, bo rozpuscisz. Musi sie wyplakac. Karmic butla co 4 godziny, jak placze to dac smoczek. Nie wstawaj w nocy, jak placze to niech sie wyplacze i sam zasnie - to tylko niektore przyklady madrosci mojej Mamy i Tesciowej). Ja karmilam syna rowno 10 miesiecy, kiedy zauwazylam ze on prawie wcale juz nie je tylko ciamka a dojesc musial i tak z butli, to bezbolesnie w ciagu tygodnia go odstawilam. Moim zdaniem to ani za dlugo ani za krotko Antonina Odpowiedz Link Zgłoś
mam-darynka Re: co lepsze pierś czy butelka 17.04.03, 03:51 antonina_74 napisała: > > > Nawiasem mówiąc ja też świetnie się rozwijałam mimo, że nigdy nie byłam > > karmiona piersią. Z moją mamą mam natomiast fatalny kontakt, być może wcal > e > > nie jest to spowodowane "butlą" (pewnie nie jest), ale ogólnie modą na zim > ny > > chów w latach 70-tych. > > No wlasnie, moze ta nasza tendencja do dlugiego karmienia (nasza- pokoleniowa) > to sposob na odreagowanie tych wszystkich potwornych pomyslow z naszego > dziecinstwa (nie nos dziecka, bo rozpuscisz. Musi sie wyplakac. Karmic butla co > > 4 godziny, jak placze to dac smoczek. Nie wstawaj w nocy, jak placze to niech > sie wyplacze i sam zasnie - to tylko niektore przyklady madrosci mojej Mamy i > Tesciowej). > Ja karmilam syna rowno 10 miesiecy, kiedy zauwazylam ze on prawie wcale juz nie > > je tylko ciamka a dojesc musial i tak z butli, to bezbolesnie w ciagu tygodnia > > go odstawilam. Moim zdaniem to ani za dlugo ani za krotko > > Antonina Antonina, czy to znaczy, ze kazde kolejne pokolenie bedzie a priori odrzucac to, co z zauwazalna pogarda okreslasz jako "madrosci" pokolenia poprzedniego? Jesli tak, to Twoje wnuki beda chowane podobnie jak Ty, czyz nie? Bo Twoje dzieci zachowaja sie jak Ty - odrzuca kompletnie Twoje "madrosci" i zrobia dokladnie na odwrot :o) Jaki z tego wniosek? A no pewnie taki, ze mozna i tak, i tak a zycie idzie sobie dalej i nie zadnej idealnej metody wychowawczej. Zgoda? Odpowiedz Link Zgłoś
antonina_74 Re: co lepsze pierś czy butelka 22.04.03, 13:09 > Antonina, czy to znaczy, ze kazde kolejne pokolenie bedzie a priori odrzucac > to, co z zauwazalna pogarda okreslasz jako "madrosci" pokolenia poprzedniego? Hmm... nie wiem. Ale jednak trzeba przyznac ze w latach 60-70 nasze Mamy zachlysnely sie "nowoczesnoscia" czyli mlekiem w butli i zimnym wychowem dzieci. Dlatego my jako pokolenie jestesmy generalnie dziecmi wychowanymi na butli i w zlobkach. Jeszcze pamietam jak znajome moich rodzicow okreslaly karmienie piersia jako niehigieniczne, wiejskie i zacofane. One nawet nie probowaly... Wydaje mi sie ze nasze pokolenie prezentuje zdrowa tendencje powrotu do natury i odejscia od sztucznych nowinek (chociaz niektore sa uzyteczne, np. odzywki w sloiczkach czy monitor oddechu) w strone tzw. po angielsku attachment parenting (macierzynstwo - przywiazanie, lepiej nie umiem przetlumaczyc). > Jesli tak, to Twoje wnuki beda chowane podobnie jak Ty, czyz nie? Bo Twoje > dzieci zachowaja sie jak Ty - odrzuca kompletnie Twoje "madrosci" i zrobia > dokladnie na odwrot :o) Oj, mam nadzieje ze nie - co innego "madrosci" ktore ida kompletnie wbrew naturze macierzynstwa i potrzeb dziecka a co innego madrosci ktore z potrzeb niemowlaka wyplywaja - ale jesli masz racje, zgodnie z zasada buntu pokolen, moje wnuki pewnie beda nianczone przez robociki i karmione z podajnika )) A. Jaki z tego wniosek? A no pewnie taki, ze mozna i tak, > i tak a zycie idzie sobie dalej i nie zadnej idealnej metody wychowawczej. > Zgoda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: co lepsze pierś czy butelka IP: *.introl.pl 23.04.03, 10:00 Dodam tylko do Twojej wypowiedzi, że o dziwo i teściowa, która mojego męża karmiła sztucznie (także był w żłobku), i moja mama, która stosowała typowy zimny chów, gdy pojawiła się wnuczka, nad karmieniem naturalnym przeszły do porządku dziennego. Gdy pracuję córa jest u teściowej, która przez długi czas podawała moje ściągnięte mleko. Gdy miałam chandrę, że mam za mało pokarmu, pocieszała mnie, że na pewno tak nie jest i że każda matka jest w stanie wykarmić swoje dziecko (to są słowa teściowej)! A zresztą mam tylko spojrzeć na córeczkę z jaką chęcią ssie, więc na pewno nie pustego cycusia. Od razu chciało się żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: jak dlugo karmiłyście? IP: *.devs.ac-net.pl 26.04.03, 01:52 ja karmilam 3 lata i 11 miesiecy! Na kontrolnych wizytach w przychodni pediatra pukala sie czolo znaczaco i mowila, ze zachowuje sie jak ciemna baba ze wsi. Ciemna baba ze wsi- owszem- ale z niej. Przeciez nie pobudzalam sztucznie laktacji i dziecka tez nikt do piersi nie zmuszal. Odpowiedz Link Zgłoś
amy53 Re: jak dlugo karmiłyście? 26.04.03, 10:31 Moze jestescie ciekawe jak to wyglada we Francji? Aktualnie karmienie piersia przezywa prawdziwy renesans, "az" 50% kobiet karmi piersia niemowle (ale po 2 miesiacach juz tylko 10%...), srednia jest 4-6 tygodni. Osobiscie karmilam synka przez 9 m-cy a coreczke 10, i nasluchalam sie w tym czasie wielu komentarzy, i okrzykow typu "ty jeszcze karmisz???!!!", z wyrazna zazdroscia i dezaprobata. Mam ich w nosie i chetnie karmilabym jeszcze, szczegolnie coreczke bo jestem na urlopie wychowawczym, ale dzieci same przestaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wera Re: jak dlugo karmiłyście? IP: 172.10.11.* 30.04.03, 16:30 karmiłam swoją córkę 1 rok i 10 miesięcy, odstawiałam od piersi na moje zyczenie a nie jej, miłam juz trochę doś nieprzespanych nocy, a wróciłam do pracy jak mała miła równo 5 miesięcy. woem z własnego doświadczenia że jak się chce to można karmic pracując, w tym wieku wchodzą do diety zupki, soczki. Corka była alergikiem pokarmowym, teraz jest alergikiem uśpionym (bardzo wysokie IGE) ale od kilu lat nie ma żadnych ubocznych skutków. jak była mała stosowałam diete eliminacyjna i u niej i u siebie. po pracy biegłam do domu i nie było mowy o tym , zeby wstapic do sklepu obejrzec jakieś ciuchy, no ale dla mnie to było normalne i nie trkatowałam tego jak wielkiego poświęcenia. Z tym ze każda matka i dziecko sa inne i nie ma jednakowych schematów zachowań. wszystkie matki sa dobre i te które karmia i te ktore nie, moim zdaniem dla dziecka najważniejszy jest spokój i dobre samopoczucie matki. pozdr wera Odpowiedz Link Zgłoś
sicilia Re: jak dlugo karmiłyście? 01.05.03, 18:21 Ja jeszcze karmię, a dziecko ma 10 miesięcy i nie zanosi się na koniec. Jakoś tak od pewnego czasu - po wypróbowaniu innego jedzenia przez córcię - powróciła jej miłość do cycusia i to podwójnie silna. Dla mnie karmienie piersią jest nie tylko tym czego moje dziecko potrzebuje, ale również tym co mnie sprawia ogromną radość. I muszę przyznać, że czuję tak dopiero od kilku miesięcy. Na początku było tylko OK i nie rozumiałam co też te moje koleżanki widzą w karmieniu piersią. Teraz też nie potępiam innych decyzji niż moja własna, ale wiem, że gdybym karmiła krócej to wiele bym straciła. Ja od początku bardzo "rozpieszczałam" swoje dziecko - czyli ciągle nosiłam, przytulałam itp. Ale mnie karmienie piersią daje nieporównywalnie więcej poczucia bliskości i miłości. Pozdrawiam gorąco wszystkie mamy, bez względu na to czy karmiły swoje maleństwa piersią czy butelką ! Odpowiedz Link Zgłoś