agnisiaz
23.01.07, 13:52
córka przeszła do pierwszej klasy z przedszkola, sama tzn chodziła do
oddalonego przedszkola i żadne z dzieci nie poszło do jej szkoły,
myślałam że znajdzie kogos bliskiego w szkole ale niestety nic takiego nie
nastapiło, wręcz przeciwnie dzisiaj sie załamałam odprowadziłam ją do szkoły
mieli jechac do teatru i co widzę dziewczynki łapia się za ręce a moja stoi
sama, wszystkie dziewczynki znają sie jeszcze z przedszkola i trzymają razem
i co najgorsze jest ich wszystkich 7 razem z moją córką więc jak wszystkie sa
w szkole ona jest sama
rozmawiałam juz wcześniej z Pania żeby może jakoś od czasu do czasu sadzała
ją z dziewczynką żeby nie siedziała sama, wiec wyszło tyle że faktycznie Pani
przesadza ale tak po kolei raz z chłopcem, czasami z dziewczynką
nie wiem co mam robic córka jest coraz smutniejsza, widzę że coraz
niechętniej idzie do szkoły
zaznacze tylko że córka nie należy do mało otwartych wręcz przeciwnie szybko
zawiera znajomości
kurcze mysle już o tym że może ją przenieść gdzieś indziej, tylko mi szkoda
bo w klasie jest 17 dzieci, Pani dobrze uczy
prosze pomóżcie
aga mama wiki