Mam problem! córka nie ma żadnej kolezanki w klasi

23.01.07, 13:52
córka przeszła do pierwszej klasy z przedszkola, sama tzn chodziła do
oddalonego przedszkola i żadne z dzieci nie poszło do jej szkoły,
myślałam że znajdzie kogos bliskiego w szkole ale niestety nic takiego nie
nastapiło, wręcz przeciwnie dzisiaj sie załamałam odprowadziłam ją do szkoły
mieli jechac do teatru i co widzę dziewczynki łapia się za ręce a moja stoi
sama, wszystkie dziewczynki znają sie jeszcze z przedszkola i trzymają razem
i co najgorsze jest ich wszystkich 7 razem z moją córką więc jak wszystkie sa
w szkole ona jest sama
rozmawiałam juz wcześniej z Pania żeby może jakoś od czasu do czasu sadzała
ją z dziewczynką żeby nie siedziała sama, wiec wyszło tyle że faktycznie Pani
przesadza ale tak po kolei raz z chłopcem, czasami z dziewczynką
nie wiem co mam robic córka jest coraz smutniejsza, widzę że coraz
niechętniej idzie do szkoły
zaznacze tylko że córka nie należy do mało otwartych wręcz przeciwnie szybko
zawiera znajomości
kurcze mysle już o tym że może ją przenieść gdzieś indziej, tylko mi szkoda
bo w klasie jest 17 dzieci, Pani dobrze uczy
prosze pomóżcie
aga mama wiki
    • natkaa66 Re: Mam problem! córka nie ma żadnej kolezanki w 23.01.07, 14:49
      Może dobrym rozwiązaniem byłoby zaproszenie koleżanek do domu,wspólna zabawa!
      Z czasem napewno zaprzyjaźni się z kimś,pomyśl nad własną inicjatywą,może
      zaproszenie koleżanki z mamą do kina lub teatru lub parku rozrywki.
      Wiele dzieci nie chodzi z grupą z przedszkola i jakoś nawiązują kontakty.
      A może problem jest innym,może z winy córki....
      Zyczę powodzenia!
      • agnisiaz Re: Mam problem! córka nie ma żadnej kolezanki w 23.01.07, 15:03
        dziekuje za pomysł
        co do winy córki trudno mi powiedziec, pytałam Pani czy nie zauwazyła jakiegoś
        negatywnego zachowywania mojej córki, odpowiedziała że nie i ogólnie bywa tak
        że sie w przerwach bawią ładnie ale jak przychodzi do takich sytuacji jak ta
        dzisiaj od razu grupa się dzieli na dziewczynki które się znaja i wikę
        zobacze może faktycznie trzeba zaprosic dzieci, niedługo córki urodziny może
        zrobie jakis kinderbal
        pozdrawiam aga
        • natkaa66 Re: Mam problem! córka nie ma żadnej kolezanki w 23.01.07, 15:29
          Zobaczysz napewno po urodzinach córki sytuacja się zmieni,nie może być inaczej.
          Napisz czy impreza udała się.
          Pozdrowienia dla córki-będzie dobrze,bo dla dziecka to straszne przeżycie jak
          nie ma koleżanek.
        • magdajeden Re: Mam problem! córka nie ma żadnej kolezanki w 24.01.07, 13:24
          ale po urodzinach córki nadal bedzie nieparzysta liczba dziewczynek w klasie. a
          dla dziewczynek w tym wieku najwazniejsze jest parowanie, wspolne siedzenie w
          ławce. moze podobna sytuacja jest w równoległej klasie i udałoby sie przeniesc
          jedną dziewczynkę z klasy do klasy, zeby ich liczba była parzysta? w przeciwnym
          razie, poki ktos nie dojdzie albo nie odejdzie w pozniejszych latach, problem
          bedzie sie powtarzał, jesli nie z twoją corka to z inna dziewczynką. dopiero
          pewnie w 4-5 klasie nie jest juz to takie wazne z kim sie siedzi i chodzi w parze.
          wychowawczyni powinna przyłozyc do tego wiekszą wage.
    • nilgau Re: Mam problem! córka nie ma żadnej kolezanki w 23.01.07, 17:04
      agnes, nie martw się u nas się te przyjaźnie skrystalizowały dopiero w 2
      klasie.towarzystwo się "dotarło". tylko, że u nas jest bardziej koedukacyjnie -
      dziewczyny siedzą w ławkach z chłopakami, moja córka bawi się również z
      kolegami z klasy po lekcjach
      jako ostateczność powiem Ci, że w naszej szkole możesz przenieść dziecko z
      klasy do klasy - w naszym roczniku była taka syt. - mamy nowego chłopca w
      klasie, bo w równoległej sie nie dogadywał z kolegami chyba a u nas jest od
      września i jest ok
      z tym, że wiesz - dużo zalezy od dzieci jak działaja w grupie - u nas są
      zgrani i wydaje mi się, że trzymają sztamę jako klasa
      • agnisiaz Dziewczyny dziekuje, 24.01.07, 09:06
        Asiu może faktycznie bedzie dobrze zobaczymy na razie mnie to martwi, nie
        bardzo chcę zmieniac jej klasę lub szkołe poniewaz to dodatkowy stres
        Wika chyba ma lepszy kontaktz kolegami to fakt, ale kolezanka tez by jej sie
        przydała, sama czasami zapytana odpowiada że fajnie jest z dziewczynkami sie
        pobawic, pogadać
        wczoraj jeszcze mnie zatkało poniewaz powiedziała że dziewczynki nie chca się z
        nią bawic bo JEST GRUBA, myslałam że umrę o rany fakt jest grubsza i wysoka ale
        żeby az tak prosto z mostu
        sad(
        • kalosze2 Re: Dziewczyny dziekuje, 24.01.07, 12:48
          Świetnie Cię rozumiem, mój syn jest w podobnej sytuacji. Klasa dziewczyn,
          chłopaków 9-ciu, prawie wszyscy z jednego przedszkola, pary scementowane długą
          przyjaźnią.
          On biedak zawsze z boku. Na początku było mu ciężko, płakał, że nie cierpi tej
          szkoły, że nie będzie chodził. Po jakimś czasie zaczął chodzić z niektórymi
          kolegami na piłkę po lekcjach, co ociepliło kontakty i zbliżyło chłopców. Na
          zabawie karnawałowej, która była przed feriami, świetnie się bawił się z
          chłopcem, który najbardziej go wcześniej "odpychał", po zabawie siedzieli razem
          w ławce. Zaprosiliśmy też wstępnie jednego kolegę do domu, z innym spotykał się
          w parku w weekend. Powolutku oswajamy towarzystwo. Trzeba na to czasu.
          • el_la Re: Dziewczyny dziekuje, 24.01.07, 13:58
            W klasie mojego syna docieranie trwało rok - az grupa postprzedszkolna
            wymieszala się z satelitami. Co ciekawe, problem dotyczył glownie dziewcząt, bo
            chłopcy jakoś sie szybko zintegrowali. A jeśli chodzi o dziewczynki, było wręcz
            tragicznie. Ale nadal nie jest to dobra klasa. Inaczej było w klasie młodszego
            dziecka, gdzie dzieci były na siebie bardzo otwarte i takich problemów w ogóle
            nie było.
            Jeżeli masz taka możliwośc to radziłabym ci próbowac zmienić klase. Jeżeli
            dziewczyny mają takie charaktery, nigdy w tej klasie dobrze nie będzie. A
            zapraszanie "na siłe" na ogół nic nie daje, dziewczynki przyjda, pobiawia się we
            własnym gronie i pójdą , a poem skomentują, że np. macie brzydkie meble.
            Najlepiej byłby zaprzyjaźnić się z kims z rodziców i w ten sposob wymusic pewne
            kontakty lub próbowac znaleźć jakąś formę aktywności pozaszkolnej, gdzie
            uczestniczy tylko część dzieci i która wymaga np. wspólnych wyjazdów czyli
            harcerstwo, chor szkolny, koscielny, klub taneczny itp. Często wtedy rodzice
            nawiązuja bliższe kontakty na zasadzie : ja zawiozę twoją, ty odbierzesz moją i
            wpadniemy na kawę a dziewczynki niech sie pobawią...
            • agnisiaz Re: Dziewczyny dziekuje, 24.01.07, 14:35
              Racja
              byłyśmy na urodzinach jednej z dziewczynek i chyba to nic nie dało
              wika bawiła się z chłopcami a dziewczynki z soba
              wczoraj na dniu dziadka i babci tez moi rodzice zauwazyli że wika ma ogromne
              grono kolegów a dziewczynki niekoniecznie
              zobacze co bedzie dalej bede próbowała może sie uda dotrzeć
              DZIĘKUJE slicznie Dziewczyny
              aga mama wiki
              • sweetann5 Re: poproś nauczycielkę aby....... 26.01.07, 15:43
                poproś nauczycielkę aby po prostu złączyła 2 ławki i będa siedziały w trójkę;
                jest ich mało w klasie więc nie powinno być kłopotu; ona powinna mieć swoje
                miejsce w klasie a nie siedzieć raz tu raz tam; a siedzenie z kimś w jednej
                ławce w tym wieku jest przecież takie ważne!!
        • corokia Re: Dziewczyny dziekuje, 08.02.07, 19:39
          To przykre ze nie ma zadnej kolezanki od serca....sad
          > wczoraj jeszcze mnie zatkało poniewaz powiedziała że dziewczynki nie chca się
          z
          >
          > nią bawic bo JEST GRUBA

          To fakt dzici walą prosto z mostu sad

          Do przedszkola mojej córki dołączyły dwie blizniaczki (grupa 3 latków)
          i co usłyszałam od mojej córy ...mamo ale one sa grube i duzo jedzą .
          Porozmawiałam z córka ,ze dzieci sa rózne a ta mi na to ze sa za grube i nie
          potrafia biegac itp ...padłam jak mi to powiedziała i podobno tez nikt nie chce
          sie z nimi bawić -przykre ...
          tylko ze mam tez swoje zdanie ...jak tak mozna dziecko utuczyć ? sa grubsze
          niż dłuzsze, ledwo chodzą ,nie wiem jak mozna doprowadzic do takiego stanu!?
          Gdy przyszłam po córke to była tez mama tych dziewczynek i niomal padłam jak
          zobaczyłam w jej siatce 4 paki czipsów -a jak radość była tych dziewczynek !
    • mamosz Re: Mam problem! córka nie ma żadnej kolezanki w 26.01.07, 17:08
      Piszesz ze ma grono kolegow -czyli nie jest sama -ma kumpli,moze lepiej jej sie
      bawi z chlopcami niz z dziewczynkami,moze nie lubi rozowego i nalepek
      z "princessami" Moze przestan ingerowac bo podejrzewam,ze glowny problem to
      masz ty a nie dziecko.A to ze grubych rudych i okularnikow pewien typ dzieci
      odrzuca tak bylo i bedzie -najwyrazniej te dziewczynki nie sa za madre wiec
      moze mala strata,zapisz ja na jakies fajne zajecia z fajnymi dziewczynami i
      znajdzie sobie tam przyjaciolke zobaczysz
    • mamosz Re: Mam problem! córka nie ma żadnej kolezanki w 26.01.07, 17:10
      A tak na marginesie wszystkim mamom i tatom "odrzuconych" polecam film urocz
      pt "Little Miss Sunshine" (nie wiem czy juz jest w Polsce i jaki jest tyt-
      podejrzewam ze niezbyt sie rozni)
Pełna wersja