malinka123
08.02.07, 14:59
Mam 2 córki-13 i 11 lat. Są to bardzo bystre i inteligentne panienki. Mają
duzo współnych zainteresowan i od roku mniej więcej,tragiczne relaje między
sobą. Robiłam wszystko,żeby szły każda swoim torem. Mają swoje koleżanki,
chodzą osobno na zajęcia ( nawet jesli tak jak taniec chodzą do tego samego
klubu, staram się,żeby chodziły do innych grup).
Wiem,że główny problem, to wspólny pokój. Za radą koleżanki, które spała w 1
łóżku z siostra, podzieliłam pokój na 2 strefy, każda ma osobne łózko, szafę,
biurka.
Staramy się z mężem traktowac normalnie, choc rywalizacji, wiem w tym wieku
nie uniknę.
Ale ich awantury wyprowadzają mnie z równowagi. Rozmawiamy z mężem, próbujemy
wspólnie robić miłe rzeczy, ale nic nie pomaga.
Ja była jedynaczką i strasznie zazdrościłam koleżakom rodzeństwa. Wiem,że to
taki wiek, podobno mija, ale martwia mnie te awantury, wzajemne oskarżenia.
Dziewczyny mają różne charaktery, więc powinny teoretycznie się uzupełniac.
Czy Wasze dzieci, jeśli między nimi też jest mała różnica wieku, też tak się
kłócą? Co robicie,żeby poprawić relacje między rodzeństwem?
malinka