14-latka: "Życie nie ma sensu"!!!!!!

27.02.07, 16:33
Moja córka jest fajną, inteligentną dziewczyna z poczuciem humoru. Niestety,
zawsze miała kompleksy - to na punkcie figury, to znów urody, teraz uważa że
jest głupia i na pewno nikt jej nie lubi. Staram sie z nią rozmawiać,
uświadamiać jej wszystkie zalety. Te rozmowy pomagają, ale niestety, tylko do
nastepnego razu. Jest w pierwszej klasie gimnazjum, z tego co wiem, ma niezły
kontakt z rówieśnikami: po powrocie ze szkoły często opowiada o tym co się
działo, dużo sie śmieje, wydaje się że wszystko jest o.k. Tymczasem co jakiś
czas zaczyna płakać że jest nikomu do niczego nie potrzebna, że pewnie nikt
nie lubi z nią gadać (nigdy nie podaje konkretnych przykładów - to wyglada
jakby z góry zakładała że tak jest) a każda taka wypowiedź kończy sie
stwierdzeniem, że i tak nie ma co sie wysilać i nie ma po co zyć, bo niedługo
koniec świata. Ręce mi opadają. Mówię jej że to bzdury, a za chwilę w
telewizji lub w gazecie kolejny "poważny" ekspert dowodzi, że koniec jest
blisko. Czy wasze dzieci też tak mają? Co z tym robicie?
    • blessyou1 Re: 14-latka: "Życie nie ma sensu"!!!!!! 27.02.07, 17:10
      Skoro twoja córka po powrocie ze szkoły rozmawia, opowiada ci się działo i
      śmieje się przy tym to się ciesz.
      Nastolatki w tym wieku często zamykają sie w swoim i pokoju i same przezywaja
      swoje smutki. Ona dzieli sie z tobą, a to znaczy że potrzebuje zapewnień o tym,
      że jest fajna, ładna, lubiana. Widocznie twoje słowa są dla niej ważne, skoro
      przy tobie wylewa swoje żale. Trudno, musisz być cierpliwa nawet jeśli te
      narzekania wydają ci się dziecinne i nielogiczne.
      A zmienność nastrojów? Oczywiście, że to rzecz normalna w tym wieku, niedawno
      był podobny wątek.
      • kowaliska Re: 14-latka: "Życie nie ma sensu"!!!!!! 27.02.07, 17:27
        Dzięki. Chyba potrzebowałam miłych słów, dlatego napisałam. Czasem mam
        watpliwości czy jestem wystarczająco dobrą matką. I martwi mnie to gadanie o
        końcu świata i bezsensownosci życia.
        • natkaa66 Re: 14-latka: "Życie nie ma sensu"!!!!!! 28.02.07, 12:33
          kowaliska napisała:

          > Dzięki. Chyba potrzebowałam miłych słów, dlatego napisałam. Czasem mam
          > watpliwości czy jestem wystarczająco dobrą matką. I martwi mnie to gadanie o
          > końcu świata i bezsensownosci życia.

          Jeśli napisałaś na forum o tym problemie,to napewno jesteś dobrą matką ,tylko
          czasami masz wątpliwości(nie Ty jedna).Wychowanie nastolatka-nie jest
          proste,potrzeba dużo cierpliwości i "wyczucia".Pozdrawiam i życzę powodzenia w
          wychowaniusmile
          • ratyzbona Re: 14-latka: "Życie nie ma sensu"!!!!!! 28.02.07, 16:44
            Dla mnie najbardziej nieszczęśliwymi latami zycia było gimnzjum. Czułam się i
            brzydka i nie lubiana i głupsza od moich kolegów. Oczywiście było to czysto
            subiektywne odczucie bo i miałam kolegów i dobre stopnie i w sumie niczego mi
            nie brakowało. Zachowaniem córki zaczęłabym się niepokoić dopiero gdy
            przestanie mówic co się dzieje w szkole albo jak poda jakieś konkretne nazwiska
            osób które są dla niej nie miłe
            • kowaliska Re: 14-latka: "Życie nie ma sensu"!!!!!! 28.02.07, 17:34
              Dziękuję za słowa otuchy. Własnie córka wróciła ze szkoły. Najpierw się
              posmiała, potem znów zaczęła mówić, że jak jest w wiekszej grupie to czuje się
              głupia i nielubiana. Pytam o konkrety, a ona na to, że z jedną osobą na raz
              może spokojnie pogadać, a jak jest ich więcej to ma wrażenie że nie mają ochoty
              się do niej odzywać i że lepiej żeby "spadała". Jak zwykle zakończyła tekstem,
              że nie chce jej się żyć. Ja aż cierpnę jak to słyszę.
              Teraz z kolei rozmawia z kimś na gadugadu i zaśmiewa sie w głos.
              Myślę, że (choć nie mówi tego wprost), onieśmielają ją chłopcy. Ona jest bardzo
              wrażliwa na swoim punkcie i na pewno uważnie obserwuje ich reakcje, widząc
              tylko to co złe. Na razie poradziłam jej, żeby nie starała się rozmawiać z kimś
              na siłę, czasami wystarczy tylko słuchać, bo wszyscy lubią być słuchani. Póki
              co, pomogło, ale chyba nigdy nie przestanę sie martwić.
              • natkaa66 Re: 14-latka: "Życie nie ma sensu"!!!!!! 28.02.07, 20:23
                Takie to już życie rodzica,nigdy nie przestaniemy się martwić o dzieci!!!
              • dziki-imbir Re: 14-latka: "Życie nie ma sensu"!!!!!! 28.02.07, 22:42
                Mysle, ze jestes swietna mama, skoro Twoja corka z Toba rozmawia i opowiada Ci o
                swoich problemach. To znaczy, ze ma do Ciebie zaufanie. A to z kolei znaczy, ze
                zasluzylas na to zaufanie.

                Jezeli moge cos poradzic, to gdy nastepnym razem corka powie, ze nikt jej nie
                lubi, to zapytaj: kto konkretnie. Niech poda Ci konkretne imiona tych osob.
                Okaze sie pewnie, ze jest to jedna lub dwie osoby (lub zadnej). To bedzie
                pretekst do rozmowy o tym ze po pierwsze nie wszyscy musza ja lubic i
                prawdopodobnie nigdy tak nie bedzie. I ze to jest w porzadku, ze sa ludzie,
                ktorzy ja lubia i tacy, ktorzy nie lubia. Natomiast wybij ja z rytmu
                powtarzania: nikt mnie nie lubi (bo w to uwierzy, a to nieprawda).

                Druga rzecz: gdy mowi, e ma wrazenie ze inni chca, zeby spadala, to zapytaj ja,
                z czego to wnosi. Jakie zachowania u innych widzi,ktore na to wskazuja. I czy
                widzi jakas inna interpretacje tych zachowan (znow chodzi o to, zeby pokazac
                jej, ze sa mozliwe inne wyjasnienia czyichs zachowan, niekoniecznie to, ze chca,
                zeby spadala).

                Mozesz ja zapytac wprost, czy to w towarzystwie chlopcow czuje sie niepewnie.
                Zwroc jej uwage, ze chlopcy w towarzystwie dziewczyn tez czuja sie niepewnie i
                niektore ich zagrania wynikaja wlasnie z tej niepewnosci. Chlopiec przeciez nie
                powie dziewczynie, ze czuje sie oniesmielony. Raczej bedzie udawal, ze mu nie
                zalezy.

                Swietnie, ze z nia rozmawiasz i budujesz jej poczucie wlasnej wartosci. To jej w
                przyszlosci bardzo zaprocentuje.
                • kowaliska Dziękuję 28.02.07, 23:03
                  Jesteście kochani.
                  • ratyzbona Re: Dziękuję 28.02.07, 23:26
                    Jeśli grupa jest dla niej nie miła to może porozmawiaj z nią czy nie wie jakie
                    mogą być tego powody. ja byłam w swojej klasie długo nie lubiana jak mi się
                    wydawalo bez przyczyny - dopiero później okazało się że nie lubili mnie bo
                    używałam trudnych słów i byli przekonani że się popisuje - nigdy by mi to nie
                    przyszło do głowy gdybym nie zaczęła tego analizować. Czasem dzieciaki potrafią
                    nie lubić nie dlatego że ktoś jest od nich gorszy tylko lepszy ( może twoja
                    córka dobrze się uczy albo jest lubiana przez nauczycieli). co do chłopców to
                    chyba święty boże nie pomorze - wszystkie dziewczynki są onieśmielone przez
                    chłopców poza wąską grupą tych które potrafią sie z nimi przyjaźnić ale do tego
                    trzeba miec conajmniej dwóch braciwink.Moim zdaniem twoja córka ma klasyczne
                    kompleksy tego wieku - jesli czuje się niedowartościowana może czas by znalazła
                    sobie jakieś zajęcie w którym jest dobra - mnie w szkole dowartościowywało
                    ćwiczenie karate - zwłaszcza że na treningach byli zupełnie inni ludzie niż w
                    klasie i nikt się nie martwil tym jak wygląda.
                    • mankencja Re: Dziękuję 02.03.07, 17:55
                      wszystkie dziewczynki są onieśmielone przez
                      > chłopców poza wąską grupą tych które potrafią sie z nimi przyjaźnić ale do
                      tego
                      >
                      > trzeba miec conajmniej dwóch braciwink.

                      i tam. wiem z autopsji, ze wystarczy jedensmile
Pełna wersja