roksia10
05.03.07, 15:12
Mampewien klopot; corka ma niezbyt dobre stopnie z matematyki,klasa6 zreszta
prawie cala klasa ma stopnie najwyzej dostateczne,spradziany nie sa oddawane
aby rodzice mogli skontrolowac ewentualnie gdzie tkwi problem, dzis
poprawiala sprawdzian napisala go na 5,ale na nastepnej lekcji dostala
uwage.DZIECKO OSZUKALO MNIE,SCIAGALA I ZADANIA ZROBILA JEJ KOLEZANKA.Corka mi
wyjasnila,ze miala na kartce zadania ktore wczesniej na przerwie rozwiazywala
z kolezanka [i jak tlumaczy nie przyszlo jej do glowy ze to moze byc pozniej
potraktowane ze sciagala ]i na tej kartce pozniej rozwiazywala sprawdzian
tyle ze zadania wogole byly inne no i pani po sprawdzeniu uznalo ze jest to
niemozliwe aby napisala sprawdzian tak dobrze wiec uznala ze ja oszukala.Co
ja mam w tej sytuacji zrobic?jak postapic w rozmowie z nauczycielka?