Przedszkolak teroryzuje moje dziecko

IP: 212.14.38.* 05.05.03, 14:58
Mój syn ma 4 lata i problem - nie ma włosów. Jest to skomplikowany problem
dermatologiczny, mówiąc krótko jest łysy jak kolano i wygląda jak po chemi.
Jest dzieckiem bardzo uśmiechniętym, otwartym, bardzo łatwo nawiązuje
kontakty z rówieśnikami. Od kilku miesięcy chodzi do przedszkola (zwykłe,
osiedlowe) i bardzo dobrze się zaaklimatyzował w swojej grupie.
Wbrew naszym obawom dzieci właściwie nie zwróciły uwagi na jego problem -
pytały jedynie dflaczego nie ma włosów, on odpowiadał, że włoski są chore i
wszysko było o.k.
Od kilku tygodni zaczoł sie jednak problem, ponieważ chłopiec z grupy
straszej, kiedy tylko jest taka możliwość (w szatni, na podwórku) chodzi za
małym i razem z kolegą przezywają go. Podchodzą do niego n.p. (albo do mnie)
mówiąc: a wiesz, w mojej grupie wszyscy mówią na ciebie "łysy", a pokaż mi
włoski itp.
Rozmawiałam z nim oczywiście, rozmawiałam z mamą i przedszkolankami, ale
kiedy dzieci są razem na podwórku niewiele mogą zrobić.
Jestem bezradna i nie wiem co dalej robić.
    • Gość: Kasia Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.03, 15:51
      Wydaje mi się, że najlepszą metodą byłoby uodpornienie dziecka na takie
      zaczepki. Możesz np. zapytać go, czy to dla niego problem i dlaczego. Jak już
      będziesz miała "bazę" to potem możecie wspólnie szukać metody na poradzenie
      sobie z problemem. Oczywiście jeśli nie poskutkuje to zawsze pozostaje dobry
      psycholog dziecięcy. Mniej więcej wiem o czym piszesz, bo moja córeczka też
      miała tego typu problem przedszkolny tyle, że prześladowała ją koleżanka z
      grupy. Skończyło się na wizytach u psychologa i teraz jest lepiej, choć nie
      idealnie. Jeśli jesteś z Wawy to polecam naszą psycholog, jest super i ma dobre
      podejście do dzieci.
      Pozdrawiam serdecznie i nie dajcie się z synkiem terroryzować.
      A swoją drogą to może ten złośliwiec też ma coś do czego się można przyczepić?
      Np: krzywe nogi, tłuste włosy, albo cokolwiek innego smile
      • Gość: Kaśka Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: 212.14.38.* 06.05.03, 13:58
        Mały po prostu nie chce być inny, chce mieć włosy i być taki sam. Peszy się w
        obecności tamtych chłopców a co najgorsze mniej chętnie chodzi do przedszkola i
        zaczyna się wycofywać z kontaktów z innymi rówieśnikami.
        Cała ta sytuacja jest dla mnie zaskoczeniem o tyle, że jak dotąd ŻADNE z dzieci
        nie robiło z tego problemu (gorzej z rodzicami - wyproszono mnie kiedyś z
        bawialni ponieważ "innym dzieciem będzie przykro patrzeć na takie chore
        dziecko").
        Zastanawiałm się już nad różnymi metodami, poczynając od kupna torby czekoladek
        i rozczęstowania wśród dzieci z tamtej grupy - z pominięciem agresora aż do
        wlania małemu agresorowi włącznie.
        Tak na prawdę czuje się bardzo bezradna.
        • Gość: też mama Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: *.acn.pl 06.05.03, 18:00
          Kaśko,
          wlej.Gdzieś na boku szarpnij gnoja raz a dobrze albo daj do zrozumienia,że to
          zrobisz.
          Jedyne wyjście.Ja bym tak zrobiła.
        • Gość: AGA Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: 194.181.128.* 07.05.03, 14:54
          To,że wyproszono Cię z bawialni to jest ... brakuje mi słowa!!!Rodzice!!!Więcej
          tolerancji - każdego może spotakć nieszczęście i choroba dziecka(oczywiście
          nikomu nie życzę!).Zastanówcie się czasami na swoim postępowaniem, chociaż
          przez chwilę.
          A co na to Panie przedszkolanki ?Pozwoliły Ci wyjść? Według mnie
          (przepraszam ,że będę strrrrasznie surowa), to powinny poprosić o opuszczenie
          bawialni tą Panią, która wymyśliła taką paranoję!Może powinna wyjść i więcej do
          tego przedszkola nie wrócić, po przemyśleniu tego ,co jej ślina na język
          przyniosła!
    • Gość: Przedszkolanka Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 16:02
      Przypierdol mu chujowi aż wyjebie ryjem w beton. To się nauczy. Nigdy nie
      należy zaprzestawać działalności wychowaczej
      • Gość: seb Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: 148.246.105.* 05.05.03, 22:06
        Mysle ze gosc przeczkolanka ma racje, czasami trzeba troche podzialac przemoca.
        Ja bym zebral grupke moich kolegow (jesli sam bym nie mogl) i byl mu wlal.
        • all2 Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko 05.05.03, 22:15
          Gość portalu: seb napisał(a):

          > Mysle ze gosc przeczkolanka ma racje, czasami trzeba troche podzialac
          przemoca.
          >
          > Ja bym zebral grupke moich kolegow (jesli sam bym nie mogl) i byl mu wlal.

          Jako matka, czy jako ten mały?
          • Gość: seb Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: 148.246.79.* 06.05.03, 21:39
            All2 napisal:
            Jako matka, czy jako ten mały?

            No pewnie ze ten maly. Myslisz ze matka nie umie wpierdolic jakiemus dziecku z
            przeczkola? Ja jak bylem maly tak zalatwialem sprawy, zreszta teraz tez smile
            • Gość: AGA Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: 194.181.128.* 07.05.03, 14:44
              Kasiu!
              Jestem przerażona tym co napisalaś.Od września oddaję swoją córeczę do
              przedszkola (nosi ona taką czapeczkę z uciskiem silikonowym - wygląda to jakby
              była w pończosze na głowie - ma w ten sposób leczonego naczyniaka).Nie ma co na
              zapas się martwić , ale bardzo posmutniałam,że może się coś takiego dziać w
              przedszkolu.
              Nie polecałabym rękoczynów(agresja rodzi agresję),ale jeszcze raz
              porozmawiałabym z rodzicami dziecka - zwłaszcza ojcem - przecież taki maluch
              musi mieć przed kimś respekt.To tamci rodzice powinni wytłumaczyć swemu synowi,
              to on powinien ponieść karę (czy już panie przedszkolanki naprawdę nie mają
              możliwości pomóc Twojemu dziecku???).
              A może przenieś synka do innego przedszkola? Jeśli chodzi o psychologa, to nie
              posyłałaby swego dziecka.Przecież ono jest normalne, jego zachowanie
              prawidłowe - to rodzice tamtego przedszklaka niech go prowadzają po
              specjalistach! Nie dajmy się zwarjować!
              Jeśli możesz napisz jak potoczyły się Wasze losy.
              Pozdrawiam ciepło smilesmilesmile
              • ka1311 Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko 08.05.03, 13:02
                Psycholog JEST OD NORMALNYCH DZIECI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Do psychologa warto posłać dziecko, żeby nauczyło się jak radzić sobie w takich
                sytuacjach, przecież rodzice nie będą interweniować zawsze. W pracy w dorosłym
                życiu też może się znaleźć jakiś prześladowca z zupełnie innego powodu.
                BOŻE dlaczego ludzie mylą psychologa z psychiatrą. Ten pierwszy pomaga
                poraqdzić sobie w ówczesnym świcie, ten drugi jest lekarzem, który leczy duszę
                tak jak laryngolog leczy np. uszy. Pójście do jednego czy drugiego nie mioże
                być czymś dziwnym. Normalny też czasem potrzebuje pomocy i powinien z niej
                skorzystać.
                • Gość: AGA Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: 194.181.128.* 08.05.03, 13:59
                  Sorry, z tą normalnością to przejęzyczenie.Jednak jestem innego zdania, Kaśki
                  synek wspaniale znalazł się w przedszkolu, dopóki nie zetknął się z agresorem
                  (jak sama go nazwała).To ten drugi chłopiec powinien iść do psychologa czy
                  innego specjalisty , bo to jego zachowanie jest naganne.
                  P.S. Tak myślałam,że gdy napiszę dla normalnych dzieci , to ktoś na pewno
                  zwróci uwagę.Ale zabrakło mi słowa (miałam na myśli normalnie , przyzwoicie się
                  zachowujące dzieci).
                  • Gość: ka1311 Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 16:17
                    O psychologu napisałam, ponieważ moja córeczka też miała problem w przedszkolu
                    (prześladowała ją koleżanka) i wizyty u psychologa bardzo pomogły. Ola stała
                    się bardziej pewna siebie, odporniejsza na zaczepki, po prostu umie poradzić
                    sobie z problemami grupy dziecięcej.
                    • mam-darynka Ku pokrzepieniu serc 08.05.03, 16:33
                      Znalazlam ten artykul w Forum Kobieta - wiem, ze nie jest tak dokladnie o
                      sytuacji Twojego dziecka ale bardzo sie wzruszylam czytajac go i jakos mi sie
                      skojarzyl z walka o wlasne dziecko - mam nadzieje, ze tez Cie podniesie na
                      duchu i moze doda odwagi w rozmowach z doroslymi, ktorzy powinni sie troszczyc
                      o twojego przedszkolaka. Bo ja mysle, ze musisz rozmawiac z doroslymi.
                      Masza
                      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1448882.html
                      • Gość: Kaśka Re: Ku pokrzepieniu serc IP: 212.14.38.* 23.05.03, 12:57
                        Dzięki za link, artykół przeczytałam.
              • Gość: Iwa [...] IP: 202.157.139.* 10.05.03, 14:06
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Kaśka Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 20:10
      Dzięki za wsparcie, ale muszę jeszcze raz podkreślić, że reakcja ten mały
      agresor to wyjątek. Większość dzieci zachowuje się zupełnie naturalnie – czyli
      w pierwszym momencie dzieciaki z rozbrajającą szczerością pytają – a dlaczego
      nie masz włosów, jeśli dostaną odpowiedź – moje włosy są chore - zaczynają się
      bawić wspólnie jak gdyby nigdy nic.
      Dzieci które znają małego dłużej zupełnie nie zauważają inności i wszystko jest
      O.K. I tym trudniej jest mi się z nią pogodzić z ciągłymi atakami małego
      agresora.
      Byłam naprawdę zadowolona z adaptacji małego w przedszkolu i nagle okazało się
      że jeden mały gnom może zmienić zupełnie spojrzenie małego na wszystko i
      odebrać mu chęć do chodzenia do przedszkola.
      Dziecko jest w ogóle dosyć dziwne, rozbiegane, nadpobudliwe, trudno mi w ogóle
      z nim rozmawiać, bo jego interesuje jedynie zwrócenie na siebie uwagi, a nie
      wysłuchanie tego, co ja mam mu do powiedzenia.
      To wszystko uświadomiło mi jednak to, że zawszy – w szkole podstawowej, na
      koloniach, trafi się ktoś, kto będzie tępić mojego synka. I może zamiast
      rozmawiać z agresorem, jego matką itp. spróbować przedstawić małemu sprawę w
      sposób następujący – tak jesteś łysy, ale to nic złego itp. Nie wiem tylko czy
      to możliwe.
      U psychologa byliśmy, ale było beznadziejnie, miałam wrażenie, że je wiem
      więcej na temat problemów tego typu dzieci, niż ja.
    • Gość: Magda Re: Przedszkolak teroryzuje moje dziecko IP: 217.96.102.* 23.05.03, 20:15
      Myślę, że powinnaś porozmawiać z synkiem i wytłumaczyć mu jak ma się do tego
      odnosić.On powinien wiedzieć, że to nie jest nic złego, że nie ma włosków a
      jeśli dzieci sie z niego śmieją to znaczy że są mądre i niepowinien na to
      reagowaqć. Synek czując Twoją akceptacje i miłość będzie czuł się pewniej.
Pełna wersja