Gość: Kaśka
IP: 212.14.38.*
05.05.03, 14:58
Mój syn ma 4 lata i problem - nie ma włosów. Jest to skomplikowany problem
dermatologiczny, mówiąc krótko jest łysy jak kolano i wygląda jak po chemi.
Jest dzieckiem bardzo uśmiechniętym, otwartym, bardzo łatwo nawiązuje
kontakty z rówieśnikami. Od kilku miesięcy chodzi do przedszkola (zwykłe,
osiedlowe) i bardzo dobrze się zaaklimatyzował w swojej grupie.
Wbrew naszym obawom dzieci właściwie nie zwróciły uwagi na jego problem -
pytały jedynie dflaczego nie ma włosów, on odpowiadał, że włoski są chore i
wszysko było o.k.
Od kilku tygodni zaczoł sie jednak problem, ponieważ chłopiec z grupy
straszej, kiedy tylko jest taka możliwość (w szatni, na podwórku) chodzi za
małym i razem z kolegą przezywają go. Podchodzą do niego n.p. (albo do mnie)
mówiąc: a wiesz, w mojej grupie wszyscy mówią na ciebie "łysy", a pokaż mi
włoski itp.
Rozmawiałam z nim oczywiście, rozmawiałam z mamą i przedszkolankami, ale
kiedy dzieci są razem na podwórku niewiele mogą zrobić.
Jestem bezradna i nie wiem co dalej robić.