maisy Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 16:40 moj tez nie chcial, mimo, ze namawialismy go pare razy. Ale gdy mial 12 lat to w wakacje strasznie sie wynudzil (tak sie zlozylo), i juz nastepnego roku pojechal ochoczo. Sam sobie wybral oboz i wrocil brudny i szczesliwy, bo caly czas mial zajecie, mimo ze nie znal wczesniej nikogo. Teraz jezdzi co roku i dalej sam sobie wybiera. Obozy tzw. pobytowe to moim zdaniem nieporozumienie, czesto jest tak, ze czas nie jest zorganizowany, o wiele lepsze sa tematyczne. aAle naciskac nie ma co, lepiej poczekac, dzieci sa rozne. Odpowiedz Link Zgłoś
wampirius Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 20:15 jak nie chce to nie można go zmuszać, jak miałby się bawić pod przymusem to raczej niezbyt dobrze spędził czas, a o to chyba chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
cookies3 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 20:23 Poczekać aż sam dojrzeje Odpowiedz Link Zgłoś
beata.k.myslovitz Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 22.03.07, 22:36 Nie mam dzieci bo jak na razie jestem na to za młoda ale od kilku lat pracuję z dziećmi w wieku Twojego syna. Pracuję w drużynie harcerskiej i co roku jeżdżę na obozy w roli wychowawcy. Uważam, że nie powinnaś zapisywać swojego syna na obóz jeżeli tego nie chce, ponieważ uwierz mi on zrobi wszystko aby z niego wróćić. Nie chciałabyś chyba być nagle wezwana po to aby go odbierać z obozu. Myślę , że powinnaś raczej porozmawiać z nim dlaczego nie chce wyjeżdżać. Może się czegoś boi, może rówieśnicy mu dokuczają? powodów moze być tysiące, ale dopóki z nim nie porozmawiasz nie poznasz ich, będziesz myślała że wszystko jest ok. A może on poprostu nie dorósł. Niektóre dzieci zaczynają wyjeżdżać same na obozy w wieku 7 lat (miałam taki przypadek na obozie harcerskim w lesie na 3 tygodnie) i czują się wspaniale na takiego typu wyjazdach, a są dzieci, które dopiero później chcą wyjeżdżać. Dlatego rozmawiaj z synem Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
regiomal Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 23.03.07, 00:48 Witam. Jak byłem w wieku twojego syna to tez nie chciałem jeżdzić. Ale mama i tak mnie zapisywała na kolonie i nie miałem nic do gadania. No mogłem sobie jedynie ponarzekać Ale z kolonii zawsze wracałem zadowolony, opalony. Miałem okazję się czegoś nauczyć i poznać znajomych. Na jednej kolonii poznałem kolege, który jak sie później okazało dostał sie do tej samej szkoły i klasy co ja. Siedzieliśmy razem w ławce całe LO. A na jednej kolonii zdobyłem nawet certyfikat na płyawnie małą łódką i karte pływacką. Zdobyłem nawet pare nagród za wygrane zawody A pomyśleć, że chciałem siedziec pod blokiem w Krakowie i bąki zbijać... Moja rada. Zapisz syna i niech pojedzie. To tylko 2 tygodnie. Ja jeździłem na dłużej i bez mamy żyłem Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tumoi Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 23.03.07, 12:03 Skoro nie chce jechać, to między innymi może oznaczać, że jest mu z Wami dobrze - tylko się cieszyć. Ja od małego jeżdziłam na kolonie, czasami na 2-3 turnusy i to zawsze z wielką radością (choć jestem typem samotnika) - bo każda kolonia była lepsza od pobytu z mamą w domu (nie mówiąc o koszmarnych wczasach z nią) Odpowiedz Link Zgłoś
gpat Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 23.03.07, 12:42 Spróbuj wysłać go na obóz możliwie jak najbliżej domu, w razie czego pojedziecie go odwiedzić. Ze mną tak właśnie robiono, potem coraz dalej i dalej.. Odpowiedz Link Zgłoś
fatalna_jendza Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 23.03.07, 16:21 Może najpierw wyślij go "samego" do rodziny na tydzień, bez kontaktów z Tobą, a jeśli "orzeżyje" ( a przeżyje na pewno), porozmawiajcie o obnozie... I na początek radzę nie w namiotach, lecz chociażby w domkach campingowych lub w hotelu, bo są po prostu wygodniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 23.03.07, 19:07 jako za bardzo dojrzale dziecko z przerosnieta empatia- nie robic przykrosci rodzicom ktorzy sie wystarali o wyjazd ( bo takie to byly czasy) jezdzilam na te cholerne kolonie i obozy, ktorych szczerze nienawidzilam. Uwazam stado moich rowiesnikw za nieucywilizowana wrzaskliwa dzicz, a harmonoram dnia za szczytowe ucisnienie. Jako 16 latka wkrecilam sie pierwszy raz na wyjazd z ciut stasdzymi znajomymi i do dzis uwielbiam grupowe wloczegi na wlasna reke.Zadnych wczasow! Odpowiedz Link Zgłoś
bpaczek Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 23.03.07, 21:09 > ma 12lat, nigdy jeszcze nie wyjeżdżał na wakacje z dziećmi i w dalszym ciągu > nie chce, Miałam 13 lat gdy po raz pierwszy wyjechałam na kolonie, wcześniej tylko wczasy z rodzicami. Nastawiona byłam lekko niechętnie, ale pojechałam na zasadzie zobaczymy jak będzie. Nie znałam nikogo, należałam do typu samotników, samodzielność raczej mniejsza od przeciętnej, ale też bez jakiegoś panicznego strachu. Wszyscy ropływali się w zachwytach jakie luksusy, bo to były czasy gdy mieszkanie w kilkuosobowych pokojach to był luksus niebywały, jaka świetna organizacja, jakie atrakcje dla młodzieży, super wyżywienie, sympatyczna kadra itp, itd. A ja wróciłam z poczuciem najgłupiej spędzonych, całkowicie zmarnowanych dwóch tygodni w życiu. Dlaczego? Bo byłam dzieckiem, które nigdy samo się nie nudziło, miałam dużą wiedzę, szerokie zainteresowania, zostając w domu tysiące pomysłów na ciekawe spędzanie czasu. A na koloniach to było zapędzanie stada gęsi: teraz nad wodę, teraz do lasu, teraz gramy w piłkę, teraz śpiewamy i tak dalej odtąd-dotąd. Coś się grupie bardziej podobało, to nie można było bawić się dłużej, nie można było następnego dnia zrobić tego samego, na gwizdek koniec. Może byłam zbyt poważna jak na swój wiek, ale nie mogłam znależć wspólnego języka z koleżankami. Jedyne ich zainteresowania to stroje kąpielowe i co spod nich widać, która już nosi stanik, która ma okres, która się popatrzyła na tego czy tamtego chłopaka i odwrotnie, kto się już całował i tylko takie tematy. Wróciłam z postanowiniem, że nigdy więcej. Może Twój syn z opowiadań kolegów, którzy w wakacje bywali na różnych podobnych obozach wie, że nie znalazłby tam nic ciekawego dla siebie. Może nie jest dla niego frajdą zbieranie chrustu i palenie ogniska, ganianie za piłką, udawanie twardziela co to uwielbia spać w namiocie i kąpać się w zimnej wodzie, albo przechwala się że od dawna pije piwo albo pali, co zwykle jest nieprawdą, ale jest "dobrze widziane". Może Twój syn jest właśnie na tyle dojrzały, aby zdawać sobie sprawę że nie ma ochoty być członkiem stada, że nie chciałby żyć jak mu ktoś każe, nie chciałby żeby ktoś za niego decydował co jest dla niego atrakcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
makowka00 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 24.03.07, 10:25 Myślę że powinnaś go zapisać i po prostu wrzucic na gleboką wode! Podejrzewam że jest to dziecko nieśmiałe wię sam nigdy nie zdecyduje się na taki krok a dziecko w jego wieku musi przebywac wsrod rowiesnikow!!! gwarantuje ze pomimo tego ze na poczatku bedzie nieszczesliwy to potem nie bedzie chcial wrocic do domu!! Odpowiedz Link Zgłoś
jezeli.tylko.ja Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 24.03.07, 10:30 Dla mnie obozy i kolonie zazwyczaj byly horrorem. Moze na jednych czy dwoch bylo znosnie, ale zazwyczaj byl ryk w sluchawke, ze chce do domu Po prostu tam bylo nudno, bylam bardzo zywiolowym dzieckiem, ja potrzebowalam duzo ruchu, a tu po obiedzie 2 godziny lezenia, a potm siedzenie n tylku na dworzu i nic nie robienie, albo do miasta w kolejke do telefonow, ew. jakas siatkowka w ktora grala 1/3 kolonii a reszta sie nudzila Coz...wazne jest to jak twoj syn jest z toba zwiazany, jezeli bardzo, zadko jezdzil gdzies z jakimis cioiciami, babciami bez ciebie czy ojca to przygotuj sie, ze moze byc ryk w sluchawke, ze chce do domu... Ja nauczylam sie jezdzic na wakacje sama jak mialam chyba 17 lat, jak zaczelam jezdzic bez opieki... Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 24.03.07, 14:45 Pierwszy raz na kolonie i to trzygodniowe, pojechałam jak szłam do 4 klasy, czyli miałam około 10 lat. Na początku rozpaczałam, ale jak przyszło wracać do domu, to szkoda było odjeżdżać. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_rt Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 24.03.07, 17:51 Jeśli stanowczo odmawia to nie stawiaj na swoim, tylko uszanuj jego decyzję. Wiesz co..kiedy miałam 8 lat rodzice wysłali mnie z bratem na kolonie. To były najkoszmarniejsze 2 tygodnie w moim życiu chyba-przepłakałam każdy dzień, dzwoniłam do domu 3 razy dziennie, z budki - wszystkie pieniądze wydałam na karty telefoniczne. Nie chciałam jechać a rodzice wciąż powtarzali, że na pewno będzie fajnie, że jadę z bratem to będzie mi raźniej itd. W rezultacie wszystkie dzieci się ze mnie śmiały, w nocy koleżanki z pokoju straszyły duchami, a wychowawczyni ,że jak dłuzej będę płakać to zamknie mnie w pokoju na cały dzień. Żadneu dziecku nie życze takiej traumy.Byłam za mała na taki wyjazd i przez te przezycia każdy inny wyjazd z domu był dla mnie koszmarem, bałam się. teraz mam 21 lat..ale przyznam szczerze, że rozłąkę z rodzicami i przeprowadzkę do innego miasta (studia) też mocno przeżyłam.. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 25.03.07, 10:03 Mój syn ma prawie 12 lat i tez jeszcze nie wyjeżdżał na kolonie/obóz ( w tym roku też nie ). Nie ma problemu z wyjazdami na zieloną szkołę na kilka dni, a kiedy wyjeżdża z nami na wakacje, jeżeli tylko jest taka możliwość znajduje sobie towarzystwo rówieśników i głownie z nimi spędza czas. A na kolonie nie chce jeździć dlatego, że nie ma ochoty na przypadkowe towarzystwo , a po drugie...zniechęcił się kiedy zobaczył plakat reklamujący kolonie z napisem "Nie znamy pojęcia wolny czas"! On jest troszkę "wolny duchem" i doceniam, że w szkole dostosowuje się do ograniczeń, rozkładów dnia , dobrze wypełnia swoje obowiązki, itd. W czasie wakacji ma prawo odpocząć od tego, jeżeli tego potrzebuje. Uważam, że jeśli widzisz, że Twój syn jest w miarę samodzielny, nie ma problemów społecznych/towarzyskich, nie boi się ruszyć gdzieś bez Was - to w porządku-nie musi jechac na kolonie-wakacje to ma byc odpoczynek przecież. Czy ktoś z Was chciałby, żeby np. pracodawca zmuszał was do wykorzystywania urlopów na wyjazdy integracyjne, albo w ogóle do spędzania urlopów w sposób, którego nie znosicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kassada Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 25.03.07, 21:28 A może udałoby się wysłać go na obóz z jakimś kolegą? Niekoniecznie z kółka tenisowego, moze wolałby jechac z jakim innym chłopcem spoza grupy tenisowej? Mogę Ci polecić świetne obozy żeglarsko-windsurfingowe, na które sama jezdziłam a teraz nie moge sie doczekac kiedy pojada moje dzieci Gwarantuje, ze nie ma chamstwa, alkoholu, papierosów itp. Jak chcesz namiary - pisz na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl ale sobie mieczaka wychowalas... 26.03.07, 08:35 o matko... taki maminsynek. ja tez nie chcialem jechac na oboz, tyle ze jak mnie wysylali mialem 7 lat..i nikt sie nie pytal czy chce, po prostu zostalem wyslany. potem juz nie wyobrazalem sobie wakacji bez kolonii lub obozu. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 26.03.07, 16:02 Na kolonie i obozy jeździłam od 10-go roku życia i na początku to był horror. Płacze, wysyłanie rozpaczliwych listów, czepianie się rodziców w czasie odwiedzin. Rodzice nie zabierali mnie do domu i tragicznie nie było - nauczyłam się, że niektóre rzeczy trzeba przejść do końca. Przełomem było wysłanie mnie na kolonię za granicą (12 lat) - to był czas gdy listy szły tygodniami, ciężko się było dodzwonić, o odwiedzinach nie było mowy. Odcięta totalnie od kontaktu z rodzicami przeszłam kolonie radośnie i beztrosko. Paradoks. Mój młodszy brat nigdy nigdzie nie wyjechał. Na każdą propozycję odpowiadał stanowczo, że nie i już. Mamisynkiem nie był, po prostu nie kręciły go grupowe spędy. Odpowiedz Link Zgłoś
moena Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 26.03.07, 17:27 Wyslij go na sile i wbrew jego wlasnej woli. Bedzie mial traume jak moj maz. Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 27.03.07, 16:55 Odwiedziny na koloniach to głupota. Potem odjechać trudno. Mnie rodzice nigdy nie odwiedzali i jakoś przeżyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
meggi45 Re: mój syn nie chce jechać na oboz letni 04.04.07, 21:17 Mój syn był raz w piątej klasie podstawówki i powiedział, że więcej nie. Nigdy go nie zmuszałam, ale wiem, że nie wszystkim dzieciom odpowiadają takie wyjazdy. Może daj mu sygnał, że jak będzie tam źle się czuł, to po niego przyjedziesz - będzie się czuł bezpiecznie wiedząc ze ma furtkę, gdyby coś nie poszło po jego myśli. Odpowiedz Link Zgłoś