Dziecko-dziewczynka-jak

11.05.03, 15:51
Marze o dziewczynce.Mam 29 lat i zdaje sie, ze zostane samotna matka. Jeszcze
nie jestem w ciazy, ale po czerwcowej alergi, kiedy biore leki
przeciwhistaminowe (nie polecane w ciazy) bardzo bym chciala zajsc w ciaze no
i miec dziewczynke. Wlasciwie tate tez juz mam upatrzonego, on chce byc ze
mna, chociaz nie jest chyba jeszcze na dziecko gotowy, ale to czy bedziemy
razem powiem szczerze nie jest dla mnie wazne.
Wlaciwie to marze o dziecku od roku, ale troche sie tego balam, a teraz wiem
juz na pewno, ze wlasciwie jest to dla mnie najwazniejsze.Czuje sie
obrzydliwie samotna, niekompletna i mam mnostwo czasu.Jakos tak sie nauczylam
w zyciu robic wszystko szybko.Szybko pracuje, gotuje, je, sprzatam, prowadze
i zostaje mi mnostwo czasu podczas ktorego schizuje,ze jest we mnie nadmiar
wszystkiego i nie mam komu tego dac.Narzeczony tak go nazwijmy jest cudowny ,
uroczy, zapracowany i prowadzacy bardzo intensywne zycie towarzyskie, w
ktorym ja nie biore udzialu. Bo co to za frajda np. pojechac na 4 dni do
Planicy na Malysza?Z mojego punktu widzenia zadna.Wszyscy wokol sa zajeci
swoimi zwiazkami.Polska to zle miejsce dla singli i jak przychodzi weekend, a
jego niema, znajomi regeneruja popracowitym tygodniu zwiazki, to ja, chociaz
w zwiazku nie bardzo mam co ze soba zrobic.Moge isc na rolki- 3h, do kina, 2
h,upiec ciaso 1h, wydepilowac nogi i reszte trawnika-30 min,posprzatac- choc
jest czysto i nie ma nic wiecej.Na dodatek moj sposob kochania wykancza
nerwowo i emocjonalnie mezczyzn.Ja jestem ten typ, co kursuje miedzy kuchnia
i salonem donoszac salatki i kanapki a w nocy patrze sie jak on spi.Moj duzy
maly chlopiec mowi, ze czasami ma zaczac krzyczec.I tez nie chodzi o to, zeby
mnie oceniac a jego potepiac, bo w gruncie rzeczy ,mi odpawiada taki
zwiazek.Trwa 8 lat i sklamalabym gdybym powwiedziala, ze nie tego szukalam.
Zeszlam nie na temat, wiec...
Pytanie nieuchronne to jest jakas metoda,(wiem, ze one sa w wiekszosci na
pograniczu zabobonow, ale moze mamy dziewczynek wiedza cos czego nie wiem),
by miec wlasnie dziewczynke?
Slyszalam, o tym, ze nalezy jesc slodkie na dziewczynke a pikantne na
chlopaka, ale to bzdura.Moja sasiadka, cala ciaze jadla slodycze i ma
chlopaka, pozy tym ja sie na te metode nie pisze bo nie znosze slodyczy.
    • Gość: Beata Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.kabel.telenet.be 11.05.03, 23:44
      Witaj,

      Mam chlopca, a teraz nosze pod sercem dziewczynke, wiec moze to i dziala. wink

      Podobno plemniki-nosniki chlopcow (Y) sa szybsze, ale zyja krocej (kolo 3 dni),
      a nosniki dziewczynek (X) sa dlugozywotne (do siedmiu). Wiec wzroslo
      prawdopodobienstwo dziewczynki powinniscie sie o to postarac na jakis tydzien
      przed owulacja, a omijac sie z daleka na jakies cztery dni przed nia.
      Problem w tym, ze jak widac mozliwosc trafienia jest jednak sliska, trzeba miec
      cykle regularne, a i gwaracji nie ma. Ale... Patrz moje pierwsze zdanie. smile
      Powodzenia

    • antonina_74 Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 00:02
      Slabo mi jak czytam takie listy...
      Czy Ty chcesz miec dziecko zeby zapelnic sobie wolny czas??? Pomiedzy rolkami,
      depilacja, a pieczeniem ciasta? jako namiastke zycia towarzyskiego? I to
      konkretnie, dziewczynke? Na zamowienie? A jesli bedzie chlopczyk to co?

      Kup kota - zawsze mozna oddac jak sie znudzi.
      Antonina
      • Gość: pearl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.ld.euro-net.pl 18.05.03, 20:04
        antonina_74 napisała:

        > Kup kota - zawsze mozna oddac jak sie znudzi.

        To stwierdzenie jest oburzające - jak to 'mozna oddac jak sie znudzi'? Przecież
        to też członek rodziny! A potem zdziwienie, że bezdomne koty obsikują klatki
        schodowe i rozmnażają się bez kontroli!
    • Gość: Katia Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 00:20
      Jeslibyś naprawdę marzyła o dziecku, to byłabyś gotowa jeść te słodyczne cały
      czas, choć ich nie lubisz. A skoro piszesz, że się na "tą" metodę nie piszesz
      bo nie lubisz słodyczy, to co będzie, gdy urodzi się chłopiec? Też się na niego
      nie piszesz?
      • Gość: Monika Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 12.05.03, 04:30
        Moze przeczekaj, az Ci ochota przejdzie. To mniej wiecej taka sama sytuacja jak
        ochota posiadania zwierzatka przez dziecko- dobry pomysl, ale kiedy prawdziwe
        obowiazki wobec niego stana sie rzeczywistoscia, ten zwierzak nie bedzie juz
        taki chciany. Masz 29 lat, ale na pewno jeszcze nie jestes gotowa na dziecko.
    • Gość: sonia Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: 195.94.207.* 12.05.03, 09:32
      Ludzie przestańcie krytykowac i oceniać - pytanie było - czy jest
      jakis 'sposób" na dziewczynkę .......
      wink - z checia sama go poznam bo chciałabym miec dziewczynkę

      pocdrawiam
    • Gość: Iza Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.introl.pl 12.05.03, 11:29
      Dwa warianty. Pierwszy: Jeśli potrzebujesz tylko czymś zabić samotność
      proponuję kupno psa, mniej wymagający i może wypełnić pustkę w środku. Płeć do
      wyboru. Jakoś nie wydaje mi się, żebyś była gotowa na dziecko, bo matka nie
      może patrzeć tak egoistycznie, fundnę sobie dzieciaka, najlepiej dziewczynkę,
      będę miała zapełniony czas wolny między 16.30 a 18, resztę się zobaczy, dawcę
      plemników (bo tak go traktujesz) spławię. A jeśli będzie chłopczyk, spróbuję
      znów, a tego oddam na przechowanie czy też wychowanie. A co jeśli ten dawca
      plemnków upomni się o swoje dziecko i okaże się, że dziecko owszem wychowa,
      tylko z Tobą nie chce mieć nic wspólnego?

      I nie piszcie, że oceniam kogoś, bo jeśli dziewczyna potrzebowałaby tylko
      sposobu na poczęcie córki napisałaby po prostu, że o to prosi, natomiast tu
      jest cały opis, który znajduje też echo w naszych postach.

      Wariant drugi: zakładam, że dziewczyna chce mieć dziecko naprawdę, nie tylko
      jako maskotkę. Żadna metoda nie jest 100%, no może jedna - in vitro, wtedy
      lekarz wyselekcjonuje plemniki z chromosomem X, które w efekcie zapłodnią jajo
      i urodzi się dziewczynka. My stosowaliśmy metodę, która nie daje 100% pewności
      współżycie na 3 dni przed wyznaczonym terminem owulacji (było nam obojętne czy
      urodzi się syn czy córka, ale tak wyszło, że współżyliśmy właśnie w tym czasie
      i urodziła się córeńka). Jeśli ktoś planuje synka współżycie powinno nastąpić
      w dniu owolacji. Plemniki z chromosomem X ("na dziewczynkę" są w stanie dłużej
      przeżyć w pochwie, natomiast te z Y "na chłopca" są szybsze, ale krócej żyją).
    • jagna_jagna Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 11:32
      Wg mnie jest to zupełnie bez sensu. Przecież płeć dziecka zależy od plemnika.
      Możesz jeść sobie cokolwiek.



      fanta-girl napisała:

      > Slyszalam, o tym, ze nalezy jesc slodkie na dziewczynke a pikantne na
      > chlopaka, ale to bzdura.Moja sasiadka, cala ciaze jadla slodycze i ma
      > chlopaka, pozy tym ja sie na te metode nie pisze bo nie znosze slodyczy.
      • antonina_74 Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 12:45
        jagna_jagna napisała:

        > Wg mnie jest to zupełnie bez sensu. Przecież płeć dziecka zależy od plemnika.
        > Możesz jeść sobie cokolwiek.

        Jagna, to jest chyba jakas wypaczona wersja tej teorii z zachciankami smile))

        >
        >
        >
        > fanta-girl napisała:
        >
        > > Slyszalam, o tym, ze nalezy jesc slodkie na dziewczynke a pikantne na
        > > chlopaka, ale to bzdura.Moja sasiadka, cala ciaze jadla slodycze i ma
        > > chlopaka, pozy tym ja sie na te metode nie pisze bo nie znosze slodyczy.
        • jagna_jagna Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 14:27
          antonina_74 napisała:


          >
          > Jagna, to jest chyba jakas wypaczona wersja tej teorii z zachciankami smile))
          >

          Chyba tak. A wszystko wzieło się pewnie z czasów zamierzchłych kiedy po świecie
          jeszcze chodzili prawdziwi szamani, którzy na podstawie aury ciężarnego brzucha
          bezbłędnie określali płec dziecka (zdaje się, że jeszcze indianie w Amazonce
          tak potrafią). "Wioskowe baby" widocznie nie mogły znieść, że one tak nie
          potrafią i zaczeły "rzeźbić". smile)
          No i zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa albo trafią albo nie. smile
    • Gość: kluska Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 18:50
      Chcesz dziecka a sama zachowujesz się jak dziecko i masz partnera dzieciaka.A
      myślałaś o okresie ciąży?Czy jest ktoś to przy Tobie będzie,kiedy będziesz
      potrzebowała pomocy,opieki,rozmów?A co będzie kiedy zaczniesz rodzić a Twój
      cudowny ukochany będzie na spotkaniu towarzyskim i w dodatku ululany?Też
      wykażesz się szybkością i samodzielnością?A Twoja miłość,którą oferujesz jest
      zaborcza,toksyczna i chora.Dziecka napewno nią nie uszczęśliwisz.Wybacz,ale
      Twoja wypowiedź mówi o Tobie,że jesteś niedojrzała,samolubna,niedowartościowana
      jako kobieta i wreszcie : INFANTYLNA!!!
      • fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 19:51
        Rozmowy, poparcie- fakt moze i wazne,ale jak sie nauczysz zyc wiele lat sama,
        sama to wydaje Ci sie ze jestes twardsza od innych i poradzisz sobie bez
        rzeczy, ktorych nigdy za wiele nie bylo. Moze i jest tak, ze w ciazy
        potrzebujesz opieki, ale ktos kto uwaza, ze nie bedzie jej potrzebowal, moze
        jej rzeczywiscie potrzebowac mniej.
        A jak powinno byc to dorosle swiadome macierzynstwo, skoro moje jest
        niedojrzale?
        Moze takie o jakim ostatnio pisalo w wyborczej bodajze?Matka musi sie
        poswiecic.Matka musi dbac o dziecko.Matka nie moze byc szczesliwa, jesli
        dziecko nie jest szczesliwe, itd.?
        Zejdzmy wiec z tego kuszacego tematu ja i moja dojrzalosc i wrocmy do punktu
        wyjscia, czyli jakie sa metody na dziewczynke, jesli sa? Jak mamy dziewczynek
        prowadzily swoja ciaze? Kiedy (bo to jest wazne, a tego nie wiem) nastepuje
        podzial komorki i kiedy okresla sie plec dziecka, bo to moze byc moment
        przelomowy?
        • Gość: kluska Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 20:37
          Aneta ma rację.Głupia jesteś jak but.Czy Ty się nie przeceniasz?Twierdzisz,że
          nikogo i niczego nie potrzebujesz.Taka jesteś samowystarczalna?A gdybyś była
          sama w domu,w ciąży i byś zasłabła?Kto Ci pomoże?Krasnoludki?UFO?A kiedy
          dziecko się już urodzi i będziesz z nim sama w domu i nie daj Boże coś Ci się
          stanie np.złamiesz nogę?Albo wydarzy się coś w środku nocy?
        • antonina_74 Re: Dziecko-dziewczynka-jak 13.05.03, 00:45
          fanta-girl napisała:

          > A jak powinno byc to dorosle swiadome macierzynstwo, skoro moje jest
          > niedojrzale?
          > Moze takie o jakim ostatnio pisalo w wyborczej bodajze?Matka musi sie
          > poswiecic.Matka musi dbac o dziecko.Matka nie moze byc szczesliwa, jesli
          > dziecko nie jest szczesliwe, itd.?

          Nie: Matka moze sie opierniczac na imprezach albo godzinami depilowac nogi
          kiedy dziecko wyje z glodu. matka nie musi dbac o dziecko, ono znakomicie o
          siebie zadba. matka ma pelne prawo byc dziko szczesliwa, kiedy jej dziecko jest
          glodne/brudne/zasikane. Prawdziwa nowoczesna matka oglada Kachorre na Polsacie
          gadajac jednoczesnie przez komorke, pilujac pazury i czytajac Cosmopolitan.
          A tymczasem nowoczesne pampersy i elektroniczne gadzety wychowuja dziecko tej
          wspanialej, dojrzalej, singlowej, nowoczesnej mamusi. Taki alternatywny model
          jest Ci blizszy? No to Cie rozczaruje - nie dziala. Jak slowo "poswiecenie" nie
          kojarzy Ci sie z macierzynstwem, to nawet kota nie kupuj, tylko mu krzywde
          zrobisz!
    • fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 19:08
      Dzieki siostry,
      Fakt motyw dziecko na samotnosc to chyba zly pomysl.Ale uwazam ze dla mnie
      jedyny.Pominmy rzeczywiscie watek ja i moj luby, nie wiem po co sie o nim
      rozpisalam wlasciwie. Jest to temat jesli nie na osobna topic, to z cala
      pewnoscia na wielogodzinna rozmowe na kozetce psychologa.
      In vitro w Polsce, dla tych co tego nie sprawdzali, to metoda tylko dla
      malzenstw.Samotna kobieta nie moze byc sztucznie zaplodniona.To jest traktowane
      jak adopcja.

      A informacja o tym jakie miec dziecko/jakiej plci to informacja dla wielu
      kobiet wazna.I zkoncentrujmy sie tym. Dzieki za metode chromosomowa- brzmi
      zawile, ale moze bedzie skuteczna.Przeciez sa kobiety, ktore nie chca z
      mezczyzna byc z racji sex-preferencji/ urazu jakiegos/ czy zwyklego faktu- ze
      on i ona to dwa rozne swiaty i zwiazek kobiety z mezczyzna nigdy nie wypali.A
      jakos tak sie przyjelo, ze dziewczynki sa zdrowsze, silniejsze, mnie placza,
      nie lubia niebezpiecznych zabaw, szybciej sie robia samodzielnie (z tym
      ostatnim to chyba nie ma reguly).

      Z tym jedzeniem slodyczy, to jednak nie sprobuje, bo mam cos takiego co mozna
      nazwac cukrowa anaroksja. Jak patrze na slodycze to robi sie niedobrze. Jest to
      problem stricto psychiczny, nie ma zadnego podloza medycznego i nie jest
      powiedziane, ze kiedys nie zniknie.

      Jak bedzie chlopiec, to chce go z calym kompletem jego wad i urwisowstwa. Ale
      tak na razie to marzy mi sie dziewczynka. Mam imie i juz nawet sliniaczki
      kupilam. (wiem, wiem, nie nalezy za wczesnie pewnych rzeczy robic).Naprawde
      bede cudowna matka czy to to bedzie on czy ona/ czy nawet one. I o to prosze
      sie nie martwcie.I pewnie peknie ta moja wizja samotnej matki zaraz jak tylko
      test ciazawy pokaze 2 kreski i tye sie skonczy z tej mojej wizji silna i
      niezalezna. I znam jednego goscia, ktory sie z tego ucieszy.
      • Gość: aneta Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 19:24
        Pusta i głupia jesteś do bólu.Sprawiasz wrażenie osoby,która ma coś z
        głową.Naczytałaś się albo nasłuchałaś średniowiecznych pierdoł.Dziewczynka po
        tobie będzie zwykłą debilką.Uroiłaś coś sobie i po trupach do celu.Dziecko na
        zaspokojenie własnych ambicji.Dziecko o którym wiesz jakie będzie.Zawód już jej
        też wybrałaś?A co będzie jeśli urodzisz dziecko niepełnosprawne?Takie jak ty
        powinno się sterylizować!!!
        • fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 19:55
          Kochanie, czy nie umiesz byc bardziej merytoryczna?
          Pytanie nie bylo o mnie tylko o dziewczynke.
          • Gość: aneta Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 20:15
            Dziewczynka czy chłopiec - nieważne.A gdyby ktoś ci powiedział,że zamiast
            słodyczy trzeba jeść smarki.Też byś żarła??
            • fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 21:19
              Smarki sa smaczne?Pomagaja?
      • Gość: aleksandrynka Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: 212.160.130.* 12.05.03, 21:32
        "A jakos tak sie przyjelo, ze dziewczynki sa zdrowsze, silniejsze, mnie placza,
        nie lubia niebezpiecznych zabaw, szybciej sie robia samodzielnie (z tym
        ostatnim to chyba nie ma reguly)."

        No ja nie wiem, gdzie się tak przyjęło, myślę, że na pewno nie w naturze. Sa i
        dziarskie baby, i chrome chłopy, i dziewczynki-iskry, i chłopcy-mimozki... Nie
        ma reguł, takie twierdzenia są równie prawdziwe jak własnie te o słodyczach w
        ciąży i urodzeniu w następstwie dziewczynki...

    • fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak 12.05.03, 21:18
      No dobra zamknijmy wiec ten tamat na forum i ja poszukam info gdzie
      indziej.Cieszy mnie z poziom oburzania z tego ze wogole mozna gdybac o plci
      dziecka jest tak wielki. No ale czy nigdy nie slyszalyscie jak przyszla mama
      mowi: "jeszcze nie wiemy co bedzie.ja bym chciala dziewczynke, ale Hubert marzy
      o chlopcu.Zobaczymy.Badanie mamy za 2 tygodnie."
      np.
      Ok. moge zrozumiec, ze moje powody uznacie za do bani.Ale moze kiedys na to
      forum zajrzy ktos kto ma np.dwoch chlopcow i zastanawia sie dlaczego nie
      trafila sie dziewczynka i trafi na gowniane rogrzebywanie mojej psychiki.
      Nie mowimy o blogoslawienstwie posiadania dziecka bo to inny temat, lecz o
      hipotetycznym pytaniu, czy na plec mozna wplynac.
      Slucham wiec wypowiedzi na ten temat, a na temat tego czy mam sobie w leb
      palnac to umowmy sie na forum psychika np.
      Moze byc?
      • Gość: Iza2 Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.k.mcnet.pl 13.05.03, 15:08
        Przede wszystkim - jedno wyjasnienie. Plec dziecka jest
        zafiksowana w chwili poczecia, wszelkie diety w czasie
        ciazy nie maja juz zadnego znaczenia - bo gosc juz wie
        kim jest. Natomiast diety powinno sie stosowac przed
        planowana ciaza. Skutecznosc jest watpliwa - moja
        siostra, posiadajaca juz dwie corki, probowala kilka
        miesiecy czegos tanm jesc, a czegos nie (nie pamietam
        szczegolow) i nic z tego nie wyszlo. Podobno czesc kobiet
        ma tak silne swoje X, ze jak gdyby nie dopuszczaja Y do
        glosu. Slyszalam tez o teorii wspolzycia w chwili
        owulacji - na chlopaka, a wczesniej dla dziewczynki, bo X
        zyja dluzej - brzmi to prawdopodobnie, ale czy w praktyce
        jest wykonalne...
        Mimo wielu zlosliwych komentarzy na temat (nie)swiadomego
        macierzynstwa i akceptacji plci sprawa nie jest taka
        glupia. Umiejetnosc planowania plci, poza oczywistymi
        watpliwosciami etycznymi moglaby sie przyczynic do
        unikniecia wielu chorob genetycznych, atakujacych
        chlopcow, a przenoszonych przez matki
    • Gość: Patrycja Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 21:21
      A ja myślę Fanto,że Tobie nie dziecko jest potrzebne.Gdyby chodziło tylko o
      dzidziusia nie napisałabyś takiego wstępu.Ciekawi mnie kilka kwestii,które
      opisałaś.Pozwól,że zapytam.
      1)szybko pracuję - co to znaczy?jaki jest Twój zawód?utrzymujesz się sama?ile
      godzin dziennie lub tygodniowo pracujesz?pełen etat?może kierownicze stanowisko?
      2)narzeczony tak go nazwijmy - to narzeczony czy nie?oświadczyny były?
      pierścionek z brylantem?
      3)piszesz,że jesteś w związku,ale w jakim?seksualnym?bo na emocjonalny i na
      miłość mi to nie wygląda
      4)Twój wolny czas to rolki,kino,ciasto,depilacja,koszenie trawnika,sprzątanie -
      brzmi prymitywnie,ale mam nadzieję,że oprócz tego inwestujesz w siebie i też
      prowadzisz jakieś życie towarzyskie,masz przyjaciółki??
      Moja konkluzja i ostateczne zdanie na Twój temat jest takie : na dziecko nie
      jesteś gotowa!Ono może sztucznie wypełnić Twoje braki.A jeżeli okaże się,że to
      nie pomoże na nudę i samotność.Nie bądź uparta jak osioł i nie stawiaj sprawy :
      BO CHCĘ CHOĆBY NIE WIEM CO!!!Dziecko szybko się zorientuje,że coś jest nie
      tak.Poza tym dlaczego chcesz je pozbawić pełnej rodziny?Bo masz kaprys?Bo coś
      Ci się wydaje?Zastanów się,bo możesz tą dziewczynkę bardzo skrzywdzić.Wierz
      mi.A przede wszystkim zmień partnera.Skoro z niego taki hulaka to jaką masz
      pewność co on tam bez Ciebie wyczynia na tych balangach.Alkohol,narkotyki? -
      zapłodniona komórka nie znosi tego dobrze.Poszukaj kogoś
      dojrzałego,odpowiedzialnego i dorosłego.Kogoś kto będzie traktował Ciebie i
      Twoje wybory poważnie.Kogoś kto będzie chciał tworzyć z Tobą rodzinę.Ze ślubem
      lub bez.Kogoś na kogo będziesz mogła liczyć.Z całego serca Ci tego życzę!!
      Zastanów się dziewczyno.CO DAJE CI AKTUALNY WYBRANEK?-napisz.A może jesteś od
      niego uzależniona finansowo?
      • Gość: fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.05.03, 22:43
        Oswiadczyn nie bylo- ja jestem typ anty slubowy.Jesli nawet wezmiemy slub to
        bedzie tylko formalnosc urzedowa, a nie cala ta heca.i napeweno z intercyza, bo
        swoje w zyciu widzielismy i wiemy ze kazdy zwiazek ma prawo sie rozpasc i
        trzeba byc tak zabezpieczonym by ten proces przeprowadzic szybko.
        Praca jestem tzw.wolny strzelec- specjalista.niepracuje codziennie (rzadko
        zdarzaja sie fuchy, ale ustalilam, ze ponizej 70 % tego co chce za dzien, nie
        pracuje), ale jak pracuje za dzien kasuje bardzo duzo i wystarcza 2 dni pracy w
        miesiacu by byc powyzej sredniej krajowej .
        Zwiazek obecny jest udany seksualnie,emocjonalnie i na dodatek uwielbiam jego
        rodzine, a on moja.Po prostu minely te czasy, gdy czlowiek zyl hormonami i
        uwazal ze milosc jest esencja zycia.
        Moj czas wolny to oprocz potepianych rolek, kursy, szkolenia- naprawde to
        lubie.Kolezanki zadziej, ale nie tylko to moja wina. Kobiety szybciej osiagaja
        etap- chce spedzac czas tylko z moja druga polowa.
        Moj Mis jest bezkonkurencyjny i wiem, ze nie jestem jedyna kobieta, ktora
        chcialaby z nim byc.Ufam mu calkowicie, i on nigdy mojego zaufania nie
        nadurzyl.Bardzo ceni swoja dluga smycz ktora mu zaoferowalam.Bardzo mi to sie w
        nim w gruncie rzeczy podoba.To takie moje zboczenie- lubie gdy sie podoba innym
        kobietom, lubie ze uwielbiaja go mezczyzni, poniewaz utwierdza mnie to w
        przekonaniu, ze wylosowalam kogos naprawde specjalnego.
        Pozatym patrz pietro nizej kwestia Hubiego200SV-on naprade taki jest. I fakt,
        jesli zdecyduje sie na to by on mnie utrzymywal- jemu zreszta ta wizja sie
        podoba- bo faceci to lubia- chyba sie bardziej czuja jako wladcy- tez niczego
        mi nie zabraknie.
    • Gość: aleksandrynka Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: 212.160.130.* 12.05.03, 21:23

      Chcę Ci powiedzieć 2 rzeczy:
      Jeśli teraz z sama sobą czujesz się źle, nie poprawi się to po urodzeniu
      dziecka, wręcz może być jeszcze gorzej. Z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś
      bardzo skoncentrowana na sobie. Aż za bardzo, niestety. Nie interesuje Cię, co
      na ewentualne pojawienie się dziecka sądzi tata, ważne, że Ty go chcesz... To
      mało dojrzałe i po prostu nieodpowiedzialne. Po pierwsze dlatego, że mężczyzna
      to nie samiec rozpłodowy, lecz myśląca, czująca istota, wbrew temu, co niektóre
      panie sądzą. Postąpienie w planowany przez Ciebie sposób to po prostu świństwo,
      nie ma co szerzej tego komentować. Po drugie chcesz dziecka dla siebie, bo taki
      masz kaprys, bo nie masz innego pomysłu na wypełnienie wolnego czasu,
      wewnetrznej pustki... Niestety, to bardzo groźna pułapka i dla Ciebie, i dla
      ewentualnego dziecka... Chyba nie myslisz o dobru maluszka lub też nie
      zastanowiłaś się nad tym dokładnie, planujesz samotne macierzyństwo (mówisz o
      tym już w pierwszych zdaniach) dla siebie, chyba dla własnej wygody, bo nie
      piszesz o jakichs poważnych problemach z mężczyznami... . Myslisz, że to
      wymarzony, najlepszy wariant dla dziecka? Ono potrzebuje obojga rodziców, i
      jeśli tylko ciężkie zyciowe sytuacje nie stoją na przeszkodzie należy robić
      wszystko, by mu to zapewnić. DLA NIEGO, A NIE DLA CIEBIE. To w Twoich rękach
      jest jego przyszłe zycie i Twoja rola w tym, by zapewnić mu optymalne warunki
      rozwoju, by uczynic je jak najpiękniejszym i pełnym. A poza tym co będzie,
      jesli i ten sposób spędzania czasu nie będzie Ci odpowiadał? W końcu szukasz
      pomysłu na nudę - ten jest chyba też nietrafiony. Oprócz tego pomyśl, czy nie
      obciążysz tej małej istotki swoimi oczekiwaniami, czy nie skrzywdzisz jej tak
      na prawdę żądając, by zaspokajała Twoje potrzeby, na przykład emocjonalne...
      Spójrz, o co tu pytasz: chcesz wiedzieć jak zrobić dziewczynkę, WŁAŚNIE
      DZIEWCZYNKĘ. A co zrobisz, kiedy okaże się chłopcem? Zaakceptujesz? Tak do
      końca i szczerze? A może odrzucisz, bądź też zaczniesz ubierać w sukienki i
      czesać w kucyki... Przemyśl to, takie oczekiwania mogą napiętnować maleństwo na
      całe dalsze zycie. "Po co" Ci akurat dziewczynka?!

      Przede wszystkim zaopiekuj się dobrze sobą, swoim wnętrzem, polecam jakieś
      warsztaty rozwoju osobistego, być może nawet terapię. Pobądź ze sobą tak na
      prawdę, spróbuj dotrzeć do tego miejsca w środku, które być może chcesz
      zagłuszyć, zatkać... Decyzję o poczęciu dziecka odłuż na później, masz jeszcze
      trochę czasu, a jeśli to trwałe i mocne postanowienie, przetrwa. Póki co
      postaraj się pobyć z własnymi emocjami, poradzić z wewnętrznymi problemami. To
      na pewno zaprocentuje w przyszłości lepsza jakością życia Twojego, a na pewno
      Twojego dziecka.
    • Gość: wiwa Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 21:34
      W Twoim przypadku palnięcie sobie w łeb to najlepsze rozwiązanie
    • Gość: Beata Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.kabel.telenet.be 12.05.03, 23:00
      Fanto-Girl, jesli jeszcze tu zajrzysz.
      Metoda chromosomowa jest jedyna brzmiaca przynajmniej teoretycznie-
      realistycznie. Tez szukalam roznych i poza dietami, ktore uwazam za bzdurne,
      nic innego nie znalazlam. Ale mozesz sprobowac na www.dziecko-info.com Tam
      zadaje sie pytanie i odpowiada ci lekarz, wiec masz pewne zrodlo wiadomosci, a
      nie rozszczekana druzyne twoich oprawczyn, jak tutaj.

      Powodzenia
      • Gość: Fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.05.03, 18:22
        Dzieki, taki tez mialam plan.
        Jeszcze tylko na koniec slow kilka rzuce.
    • Gość: Fanta -girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.05.03, 18:16
      No dobra zalozmy, ze moj powod na dziecko jest swiatu niezrozumialy.
      I ze szlachetniejsze sa motywy, ktore slysze wokol: chce bo kobieta powinna
      miec dziecko przed 30- bardzo powrzechny powod/ pewna jego odmiane stosuje moja
      znajoma lekarz: "bo Twoj licznik bije coraz szybciej,nie wypisze Ci wiecej
      tabletek".
      inny powod to..." wpadlam" - tez niezly szczegolnie jak zakladamy, ze pomoze
      babcia- no bo przeciez skoro nie mam mieszkania,albo na dodatek nie jestem
      pelnoletnia, to chyba ktos mi MUSI pomoc, jeszcze inny, to nacisk
      tesciow: "siedzisz na bezrobotnym, Jurek niezle zarabia, kiedy doczekamy sie
      wnuka?", czy tez:"Boje sie, ze odejdzie/nasz zwiazek sie sypie- zajde w ciaze
      to go przy mnie zatrzyma/to naprawi nasze malzenstwo" itd.jakie sa Wasze powody
      na dziecko?Zawsze mi sie wydawalo, ze powod:"jestem samowystarczalna, stac mnie
      na dziecko/ czuje sie samotna w swiecie matek/ wiem, ze moge duzo zaoferowac i
      chce na kogos przelac czesc mojego uczucia,- nie jest zly.I stanowczo sie przy
      tym upieram.
      wyobrazmy sobie, ze na to forum wchodzi moj ukochany, zreszta zainscenizujemy
      to i to co moze powiedzedziec i co mowi, dokladnie tymi slowami a jest typem
      prawdomownym- i wierze ze tak by bylo:

      • Gość: Hubi200SV Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.05.03, 18:18
        Planujemy z przyszla zona dziecko. Ja jak kazdy facet chcialbym chlopaka.
        Zmienialbym mu pieluchy, bo facetem moze sie zajmowac tylko inny facet i
        zabieral na mecze.Tylko, co zrobic zeby byl chlopak?Chcialbym, zeby byl facet,
        bo nie wiem kiedy namowie, moja pania na kolejne dziecko, a ja juz nie jestem
        nastolatek, a chcialbym doczekac zebysmy razem chodzili na dziewczyny wink
      • Gość: Fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.05.03, 18:19
        Albo taka sytuacja:
      • Gość: Zdesperowana Jane Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.05.03, 18:19
        Jestem od 3 lat w zwiazku z zonatym facetem.
        1.Jego zona nie moze miec dzieci
        2.Ma w zwiazku z zona dwie corki.
        Chcialabym urodzic mu dziecko/urodzic mu syna.wiem, ze wtedy bedzie ze
        mna.Rozmawialismy o tym. To moze troche naiwne pytanie- bo zupelnie nie wiem,
        ale czy mozna zdecydowac o plci majacego sie urodzic dziecka?
      • fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak 13.05.03, 18:25
        i tyle.Powodow na dziecko i powodow na chlopca/dziewczynke moze byc cala masa.
        Wszystkim ktorzy sadza, ze to jakie bedzie dziecko jest calkowicie
        nieprzewidywalne, mowie, ze to bzdura. Wystarczy przypomniec sobie lekcje
        biologi, o krzyzowaniu chromosomow, by okreslic prawdopodobienstwo
        np.niebieskich oczu. Tak samo jak faktem jest to, ze I dziecko dziedziczy duzo
        wiecej rzeczy po ojcu (i zewnetrznych i psychicznych),a II po matce.Widac to
        zreszta swietnie na otaczajacych nas rodzenstwach tej samej matki i ojca.
        I jeszce I fakt to ze dziecko dziedziczy inteligencje po matce (z pewnoscia w
        ujeciu co niektorych, moje ma przewalone), a emocje po ojcu.Co zreszta
        tlumaczy, dllaczego kobiety wybieraja tych a nie innych mezczyzn.
        Te 3 rzeczy sa niepodwarzalne. Obserwujac co moze miec wplyw na plec dziecka-
        tu zaczynaja sie moje bardzo przypadkowe hipotezy, zauwazylam, ze dziewczynki
        rodza sie czesciej kobietam samotnym w I okresie ciazy. Na 3 przypadki z
        roznych pokolen, znane mi, to wyszlo.Dlatego napisalam, ze chce byc samotna
        matka, bo zalozylam, ze moze miec to wplyw. Bo nie znamy do konca mechanizmow
        naszego mozgu.Ciaze z dziewczynka latwiej donosic, i wsrod plodow chlopiecych
        czesciej zdarzaja sie poronienia i wczesniaki- to tez fakt.
        Wierze, ze mozna znalezc wspolny mianownik ciaz z dziewczynkami, i sprobujmy to
        zrobic. Wiadomo, ze nie wyjdzie nam metoda 100%, ale nie jestesmy naukowcami, i
        tak tylko sobie gdybamy.Tak, czy, nie?
        • Gość: aleksandrynka Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: 212.160.130.* 13.05.03, 21:06
          Tak, cały ten Twój wywód to własnie takie-sobie-gdybanie.
          Bzdurą jest to, co Ty tu wypisujesz. Na biologii nie uważałaś chyba zbytnio.
          Przypomnę Ci: szanse, że będzie dziewczyna lub chłopak są dokładnie pół na pół.
          Co do oczu też nie jest oczywiste, że dwoje czarnookich będzie mieć takowe
          dziecko... Nie jest faktem, że dziecko dziedziczy dużo więcej rzeczy (?) po
          ojcu, nie wiem, gdzie znalazłaś takie rewelacje! Inteligencja po matce i emocje
          po ojcu?!?!?! Bez komentarza. W każdym razie te rzeczy nie są, jak piszesz,
          niepodważalne, nie będziemy się wdawać w dyskusje n/t biologii, obie nie mamy
          chyba w tej materii wystarczajacej wiedzy, by przerzucać się RZETELNYMI
          argumentami, nie mniej jednak ja chyba więcej zapamietałam, tak mi się
          nieskromnie wydaje... Aha, gdyby dziewczynki były łatwiej donaszalne, a
          śmierteność wśród chłopców wyższa, to chyba nie byłoby w naszym świecie
          równowagi płci, nieprawdaż?
          Jesli chodzi o te 3 pokolenia... Czy to ta sama rodzina? Jeśli tak, to nie ma
          sie co podniecać, takie historie się zdarzaja, to po prostu taka powtarzalnośc
          rodzinnych losów.
          A jesli dla Ciebie ważniejsza jest płeć dziecka od zapewnienia mu optymalnych
          warunków rozwojowych, to chyba jednak coś tu nie gra. Jeszcze wiele razy się
          zastanów, zanim zajdziesz w ciążę, bo kiedy z góry przedkładasz własne
          szczęście nad szczęście malucha, to lepiej kup sobie pieska, jak juz ktoś
          sugerował. I nie przez złośliwość to piszę...
          A jeśli chodzi o powody, dla którego ludzie decydują się na dziecko, to powiem
          tak: te zaproponowane przez Ciebie są nie mniej chore niż ten, by zapełnić
          sobie wolny czas... A mój powód? Między mną a moim mężem jest tyle miłości, że
          nasyciwszy się nią postanowiliśmy podzielić sie tym uczuciem z jeszcze jedną
          istotką...
          Nieskromnie odsyłam do mojej poprzedniej wypowiedzi, a conajmniej zachęcam do
          pogłębionej refleksji na swój temat, swoich motywów, emocji, byc może jakichś
          niedokończonych czy niedomknietych spraw z przeszłości... Wyjdzie to na dobre i
          Tobie i Twojemu przyszłemu maleństwu.
          • Gość: fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.05.03, 19:24
            Gość portalu: aleksandrynka napisał(a):

            .. Na biologii nie uważałaś chyba zbytnio.
            > Przypomnę Ci: szanse, że będzie dziewczyna lub chłopak są dokładnie pół na
            pół.

            Moze i na biologie nie chodzilam regularnie, ale newsy ze swiata nauki mam na
            biezaco.Rzeczywiscie rodzi sie pol na pol, lecz trzeba pamietac ze w
            wyniku/momencie zaplodnienia czesciej powstaja chlopcy. Niestety ciaze z
            chlopcami czesciej koncza sie poronieniem.
            Ale wraz ze wzrostem opieki medycznej w krajach wysoko rozwinietych, jest mniej
            poronienien w ciazach zagrozonych i rodzi sie minimalnie wiecej chlopcow.

            • jagna_jagna Re: Dziecko-dziewczynka-jak 14.05.03, 21:05
              Gość portalu: fanta-girl napisał(a):

              > Gość portalu: aleksandrynka napisał(a):
              >
              > .. Na biologii nie uważałaś chyba zbytnio.
              > > Przypomnę Ci: szanse, że będzie dziewczyna lub chłopak są dokładnie pół na
              >
              > pół.
              >
              > Moze i na biologie nie chodzilam regularnie, ale newsy ze swiata nauki mam na
              > biezaco.Rzeczywiscie rodzi sie pol na pol,


              --------------> Niezupełnie. Na 100 dziewczynek rodzi się 105 chłopców.


        • Gość: Maryla Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 00:42
          Chyba troche pomieszam Twoja teorię,ale trudno napiszę. wszystkie samotne
          matki jakie znam maja synówsmile miałam kłopot z donoszeniem ciązy- mam
          córkęsmile
          Co moze sie zgadzać, choć to wynika chyba z moje próznosci , to
          inteligencja po matcesmile)))(tu oczywiscie żartuję, )
          Nie pytaj jak to sie stało ze mam córkę, poprostu chciałam i mam,ale ja
          to nazywam szczesciem, nie mam na to zadnej teorii ,choc byc moze są.
          Zyczę córki
          Pozdrawiam
    • guadalahara Re: Dziecko-dziewczynka-jak 14.05.03, 00:19
      Toście Drogie Panie rozebrały fantę na malutkie kawałeczki... Z lubością
      wygłaszając swoje jedynie słuszne teorie i w czambuł potępiajac jej postawę
      oraz proponując samobójstwo, samym sobie wystawiłyście swiadectwo.
      Gratuluję.
      • Gość: cc Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.blfs.cable.ntl.com 14.05.03, 01:11
        Traktowanie macierzynstwa jako recepty na nude uwazam za niezbyt trafiony
        pomysl. Macierzynstwo (zwlaszcza samotne) raczej nie doda barw zyciu, ale
        wrecz przczyni sie do jeszcze wiekszej monotonii: zwlaszcza w pierwszych
        miesiacach i latach zycia dni kreca sie w rytmie karmien, kupek, pampersow,
        nieprzespanych nocy. Nie ma wyjsc z przyjaciolmi na dyskoteke czy do kina, nie
        ma wysypiania sie w niedziele do poludnia.Wyjscie na rolki jest wielka
        wyprawa, zmuszajaca do organizacji opieki dla dziecka, itp. Jesli sa w domu
        oboje rodzice, mozna czasem w nocy obrocic sie na drugi bok i nakryc koldra:
        niech tatus nianczy rozwrzeszczanego dzieciaka. Samotna matka nie ma takich
        szans. A jesli dziecko okaze sie chore? Uposledzone? Niestety, nie wszystko
        idzie zawsze zgodnie z planem. Z partnerem latwiej zorganizowac wowczas zycie,
        niz samej (jesli np. nie daj, Boze, choroba dziecka uniemozliwi prace zawodowa
        matki?Tez sie zdarza!).A nawet majac zdrowe dziecko, ale np. z ADHD (wiem, co
        mowie), czesto ma sie chwile zwatpienia, po co mi to bylo? Tylko, ze samotna
        matka (ojciec) jest z tym wszystkim zupelnie sam. Dziecko na pewno jest
        skutecznym wypelniaczem czasu i przestrzeni, ale na nude to sredni pomysl...
        A jesli naprawde mimo to planujesz dziecko, to od zaraz zacznij lykac kwas
        foliowy (np. Folik), jako preparat chroniacy przed wadami wrodzonymi .
        • Gość: fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.05.03, 20:02
          Za rade z kwasem foliowym dziekuje- coprawda zamierzam i tak isc do lekarza i
          zrobic komplet badan, chociazby na toksoplazmoze, bo cale zycie mialam pelno
          kotow w domu.
          Przez poltora roku- zaraz po studiach pracowalam z dziecmi 5-7 latkami i mialam
          swietne rezultaty, w instytucji ktora mnie zatrudniala moje wyniki byly drugie
          od gory. (uczylam jezykow obcych) wiec jakis kontakt z dziecmi juz mialam- i
          nie ma co sie obawiac,tego, ze o dzieciach nie wiem zupelnie nic.Potrafie je
          zainteresowac, zmotywowac i cos im przekazac. I mam nadzieje, ze z moim
          dzieckim bedzie podobnie.

      • Gość: fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.05.03, 19:22
        Dziekuje moja droga, jak zmienisz plec, to obiecuje ze wyjde za Ciebie za maz wink
        Pozdrawiam
    • Gość: Justyna Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 14.05.03, 01:05
      Mam wrażenie,że Fanta jest niezrównoważona.Przede wszystkim,gdyby pytała tylko
      o sposób na płeć dziecka,nie pisałaby epopeji wstępnej o swoich problemach
      skoro one nie mają nic do rzeczy.Druga sprawa to brak precyzji w postrzeganiu
      partnera.Raz pisze,że w gruncie rzeczy to on jest jej do niczego nie
      potrzebny.A chwilę potem rozczula się nad jego wspaniałością.To kim on dla niej
      jest?
      A czy mając dziecko i wychowując je bez niczyjej pomocy można uprawiać wolny
      zawód??
      • Gość: fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.05.03, 20:01
        A znasz takie powiedzonko, ze jaka sie pytasz ile cos kosztuje, tzn.ze Cie na
        to nie stac? Problem finansowy nie istnieje.Nawet przy szeregu niekorzystnych
        warunkow, typu spadek wartosci zlotego, nowe auto, itd. dam sobie rade
        najblizsze powiedzmy 3 lata.Nie boje sie, ze przestane chodzic do kina, jezdzic
        na rolkach i na wakacje (chociaz fakt, ze z dzieckiem do 2 roku zycia podrozoje
        sie za free kusi podwojnie).Nie boje sie przytyc i stracic uroku dla chlopakow
        w sportowych wozkach wink Chyba troche sie juz tym wszystkim nasycilam.
        • Gość: aleksandrynka Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: 212.160.130.* 16.05.03, 00:22
          To bardzo głupie powiedzonko. Mimo, że stac mnie na wiele rzeczy zawsze pytam,
          ile coś kosztuje, bo nie zamierzam wyrzucać niepotrzebnie kasy w błoto ani
          dawać się naciągać...
    • nastka77 Re: Dziecko-dziewczynka-jak 14.05.03, 14:44
      nie zamierzam Cię oceniać ani krytykować, napisze tylko cos odnosnie
      tej "metody na dziewczynkę" - moze smieszne ale moze cos w tym jest - wszyscy
      moi znajomi informatycy (a znam ich trochu)maja coreczki nawet po dwie,
      bezskutecznie marza o synach, i ja teraz spodziewam się dziewczynki smile
      pozdrawiam
      • Gość: olinek Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 16:39
        Co do tych informatyków, to ja znam małżeństwo - oboje informatycy - mają
        trzech synów i bezskutecznie czekają na córkę. smile)) Chcą mieć jeszcze jedno
        dziecko - może się uda...
    • fasolka3 Re: Dziecko-dziewczynka-jak 15.05.03, 09:43
      Hej,

      przeczytalam (i to nawet w Wyborczej), ze plec dziecka
      zalezy tez od czestotliwosci wspolzycia. Czesty seks=
      wieksze prawdopodobienstwo chlopca, rzadszy seks=
      dziewczynka. To moze nawet pasowac do tych rodzin
      informatykow, bo z tego co widze w znajomych zwiazkach i
      u mnie, faceci komputerowcy sa uzaleznieni i poza
      kompikiem swiata nie widza.

      Widze, ze faktycznie jestes silna babka, wiekszosc kobiet
      wieszajacych na tobie koty po kilku przeczytanych
      opiniach (gdyby byly o nich) w ogole by sie pewnie nie
      odezwala,a ty nadal piszesz. Odwazna kobieta.

      Patrzac na ludzi dookola mnie musze przyznac, ze cale
      mnostwo nie sprawdza sie jako rodzice. Ludzie odbijaja
      swoje urazy malzenskie na dzieciach, sa zbyt surowi albo
      na odwrot i b. czesto komletnie niedojrzali. Nie ma to
      chyba zadnego zwiazku z posiadaniem czy nieposiadaniem
      partnera.

      Bycie z dzieckiem jest tez coraz latwiejsze. Na rolki
      mozna wziac wozek z 3 kolkami. Mozna wziac dzidziusia w
      nosidle na plecach i wlazic po gorach. Restauracje
      niemieckie pelne sa rodzin z dziecmi. Z dziecmi da sie
      zyc samemu albo w zwiazku. To kwestia organizacji i
      dobrej woli.

      Zycze Ci powodzenia.

      FFF
    • Gość: fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.05.03, 19:59
      No coz, zamknijmy wiec w takim razie moze juz to forum. Dziekuje wszytkim,
      szczegolnie tym pozytywnie nastawionym.Tak trzymac, babki! Czesciowo dostalam
      odpowiedz na moje pytanie. Polecam teraz zadac mamom i przyszlym mamom sobie
      inne pytaniebig_grinlaczego chce miec dziecko?
      Ja myslalm, ze moj powod jest niezly, ale z pewnoscia, niektorzy maja lepsze.
      Spotykam dwa rodzaje mam/dwie calkiem spore grupy/ wsrod moich znajomych.
      Pierwsze to te ktore opowiadaja, jak jest trudno i jak bardzo sie ich zycie
      zmienilo.Nieprzespane noce, workowate spodnie, zal do meza ze malo pomaga.
      Drugie caly czas gadaja: Stara, to jest rewelacyjna metoda na depresje-
      nareszcie czujesz sie potrzebna.
      Obie grupy maja rozstepy, nadwage i w sklepach kraza w alejkach z pampersami, a
      nie nowa bielizna. Obie nie prowadza intensywnego zycia towarzyskiego, choc na
      brak propozycji nie moga narzekac.
      I mimo wszystko mam nadzieje, ze moje macierzynstwo to bedzie ta druga
      wersja.Bo wiele zalezy od nastawienia.
    • Gość: wanda Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 00:46
      Jestes nienormalna,zmanierowana,psychiczna i tyle.
      • Gość: AGA Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: 194.181.128.* 16.05.03, 14:14
        Na depresję to dobry jest psychiatra lub psycholog, a nie dziecko.Przecież
        depresja to choroba, a dziecko to miłość, miłość i jeszcze raz miłość ,a nie
        wypełnienie sobie wolnego czasu.
        Pozdr.
        • Gość: agnieszka Re: Dziecko-dziewczynka-jak IP: *.org 19.05.03, 14:41
          a ja mysle ze fanta jest jak najbardziej ok.jest po prostu szczera a to nie
          jest przewaznie mile widziane.w zasadzie kazde urodzenie dziecka jest
          egoistycznym wystepkiem.przeciez kobieta zachodzi w ciaze dla siebie dla meza
          zeby kochac itp.a dziecko nie ma nic do gadania co jest oczywiste.a wiadomo ze
          rodzi sie dzieci dla przedluzenia gatunku i z zadnego innego powodu.to ze
          czlowiek uwznioslil calą fizjologie biologie i cala reszte to tylko po to aby
          poczuc sie lepiej i dlatego ze ma pofaldowana mozgownice .a wiec jesli Fanta ma
          pieniadze i ochote i czuje ze bedzie dobra matka to co wy ciotki od dziewczyny
          chcecie.same na siebie popatrzcie na motywy swojego postepowania,czy znacie sie
          na tyle dobrze aby byc z soba szczere?a jesli nawet dlaczego ktos nie moze
          myslec inaczej niz wy -matki polki,egzaltowane i czulostkowe.to ze lubi seks i
          jest ekshibicjonistka nie znaczy ze nie bedzie dobra matka.owszem jakis dobry
          dawca spermy powinien byc a potem dla wzorca meskiego rowniez ktos odpowiedni
          bo bedzie dziecku latwiej zyc.wiele kobiet chce dziecko i mowi ze chca bo czuja
          pustke.a co za roznica nuda ,za duzo wolnego czasu czy pustka,wychdzi na jedno.
          bulwersuje mnie postawa waszej jazgoczacej sfory a nie Fanty.ponadto wszystko
          bylo OT bo pytanie tyczylo jak splodzic dziewczyne.to moze z wami jest cos nie
          ten teges.
          ps.
          pozdrawiam cie fanta mysle ze fajnie nam by sie gadalo.Ciekawe czy pracujesz w
          netii na poleczki bo ja mieszkam na ursynowie choc niestety nie jestem bogata
          ani zaden ze mnie specjalista.
          aga
          • fanta-girl Re: Dziecko-dziewczynka-jak 19.05.03, 19:01
            nie nie w Netii na Poleczki, z tymi pieniedzmi to tez tak nie do konca perfect,
            kredyt wisi nade mna i to nie maly.Tak po prostu rzucilam coby oliwy do ognia
            dodac...Wiesz, taki juz czasami jestem wredny provokator...a wlasciwie
            provokatora.
            • imm1 Re: Dziecko-dziewczynka-jak 22.05.03, 13:46
              Przeczytałam z ciekawością ten wątek i doszłam do wniosku, że fanta napisała go
              z premedytacją, żeby zobaczyć jakie będą nasze reakcje. Były różne, ale
              wszystkie bardzo ciekawe. Może znajdziemy kiedyś nasze opinie w jakimś ciekawym
              artykule? Jeśli to była prowokacja - to autorce się udało!
              pozdrawiam wszystkich
Inne wątki na temat:
Pełna wersja